Afera szpiegowska w Moskwie mogła dotyczyć dostaw energii do Donbasu

25 czerwca 2018, 13:30 Alert

Podejrzewana przez rosyjskie służby o szpiegostwo menedżerka państwowej firmy Inter RAO, Karina Curkan, mogła przekazywać Rumunii informacje o rosyjskich dostawach energii elektrycznej na Krym i do Donbasu – podał w poniedziałek dziennik rosyjski „RBK”.

Geneza afery szpiegowskiej 

Gazeta powołuje się na informacje przekazane jej przez źródła w rosyjskich służbach specjalnych. Jedno z tych źródeł oświadczyło, że rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego otrzymała sygnał, iż ktoś przekazuje informacje Rumunii, która jest państwem członkowskim NATO i za którą – jak oświadczyło źródło – „mogą stać USA”. – Były to informacje polityczne o tym, kto pracuje z nami na Ukrainie, w DRL, na Krymie i w innych regionach, do których dostarczamy energię elektryczną; kto współpracuje, kto odmawia, z kim w ogóle rozmawiamy, jakie są problemy i układy – powiedziało źródło dziennika.

Afera szpiegowska w Moskwie. Zatrzymana „menedżerka w firmie energetycznej”

Źródło „RBK” oświadczyło, że Curkan była związana z działalnością firmy COR – spółki córki Inter RAO. COR zajmowała się dostawami energii elektrycznej na Krym poprzez Ukrainę. Po aneksji Krymu przez Rosję w marcu 2014 roku Ukraina zagroziła, że odłączy półwysep od dostaw energii elektrycznej. W Rosji powołano w kwietniu 2014 roku COR; spółka zaczęła kupować energię elektryczną na Ukrainie – od firmy DTEK Krymenergo, należącej do oligarchy Rinata Achmetowa – i dostarczać ją na anektowany półwysep. Curkan zajmowała się właśnie organizacją dostaw za pośrednictwem COR i znała „wszystkie kontakty urzędników rosyjskich na Ukrainie” – pisze „RBK”, powołując się na źródło w służbach. W 2015 roku Rosja uruchomiła most energetyczny na Krym. W maju 2018 roku spółka COR została zlikwidowana.

Donbas w tle 

Curkan, menedżerka wysokiego szczebla w holdingu Inter RAO, który jest wyłącznym eksporterem i importerem energii elektrycznej w Rosji, została zatrzymana 14 czerwca br. Na wniosek Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) sąd nakazał jej umieszczenie w areszcie. Źródła w rosyjskich służbach cytowane przez „RBK” twierdzą, że Curkan złożyła zeznania dotyczące trzech urzędników ministerstwa energetyki Rosji, z którymi kontaktowała się w sprawie dostaw energii elektrycznej do Donbasu i na Krym. Żaden z tych urzędników nie ma obecnie w śledztwie statusu podejrzanego.

Według informacji medialnych Curkan pochodzi z Mołdawii, ale zrezygnowała z jej obywatelstwa i przyjęła obywatelstwo Rosji. „RBK” podał, że Curkan ma obywatelstwo Rumunii, a w MSZ w Bukareszcie powiedziano dziennikowi, iż menedżerka Inter RAO ma „kilka paszportów”. Jak wcześniej podawały media, Karina Curkan zasiadała w zarządzie Inter RAO, a w ostatnich latach związana była z projektami energetycznymi na Litwie, w Mołdawii i Turcji.

DRL to tzw. Doniecka Republika Ludowa – struktura powołana przez prorosyjskich separatystów w obwodzie donieckim, w ogarniętym konfliktem Donbasie na wschodzie Ukrainy. Przy czym „RBK” wyjaśnia, że Rosja przede wszystkim dostarcza energię elektryczną nie do DRL, która korzysta z dwóch elektrowni, a do analogicznej tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, którą separatyści powołali w obwodzie ługańskim, również na wschodzie Ukrainy.

Polska Agencja Prasowa