Naukowcy: Najpierw duży atom, potem może SMR

26 lutego 2020, 16:45 Atom
Elektrownia atomowa Doel

Jeśli chcemy, aby energetyka jądrowa odegrała istotną rolę w zmniejszeniu wpływu na środowisko polskiej gospodarki w najbliższych dekadach, konieczne będzie w pierwszej kolejności sięgnięcie po technologie i konstrukcje sprawdzone – piszą Adam Rajewski i Piotr Gajda w Rzeczpospolitej.

SMR czy atom?

– Realne problemy z budową nowych dużych bloków jądrowych oraz pojawienie się oferty małych reaktorów modułowych stawia przed każdym krajem planującym budowę jednostek tego rodzaju oczywiste pytanie: które podejście wybrać? Tradycyjne, duże bloki, czy też nowe proponowane konstrukcje małe? – wskazują autorzy tekstu w Rzeczpospolitej. – Wydaje się, że technologia SMR nie jest w stanie zastąpić tradycyjnych technologii reaktorowych w realizacji celów aktualnej polskiej polityki energetycznej. Nie znaczy to jednak, że trzeba jej z polskiej pozycji powiedzieć twarde „nie”. Jej prototypowy charakter, który nie pozwala na zrealizowanie istotnych celów emisyjnych w skali kraju w krótkim i średnim terminie, może być jednocześnie szansą na wzięcie udziału w rozwoju nowych technologii.

– Budowa prototypowych rozproszonych elektrowni jądrowych w Polsce dałaby szansę także polskiemu przemysłowi na dołączenie do klubu wykonawców takich instalacji w przyszłości. Niemniej potencjalne, wymierne korzyści dla polskiej gospodarki byłyby dość odległe. Oczywiście może być to warte zachodu, niemniej, jeśli chcemy, by energetyka jądrowa odegrała istotną rolę w zmniejszeniu wpływu na środowisko polskiej gospodarki w najbliższych dekadach, konieczne będzie w pierwszej kolejności sięgnięcie po technologie i konstrukcje sprawdzone – zapewniają naukowcy.

Opracował Jędrzej Stachura

Rapacka: Gdzie trafią odpady z polskiej elektrowni jądrowej?