Adam Maksymowicz, Autor w serwisie Portal Biznes Alert https://biznesalert.pl Portal Gospodarczo-Ekonomiczny Mon, 02 Feb 2026 08:53:25 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.9 https://biznesalert.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-favicon_512-32x32.png Adam Maksymowicz, Autor w serwisie Portal Biznes Alert https://biznesalert.pl 32 32 Argentyna kraj srebra i miedzi na celowniku KGHM https://biznesalert.pl/argentyna-kraj-srebra-i-miedzi-na-celowniku-kghm/ Mon, 02 Feb 2026 05:55:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=400044

Zainteresowanie KGHM argentyńskimi zasobami miedzi i srebra jest elementem ekspansji krajowego giganta górniczego w wydobyciu miedzi i srebra. Sprzyja temu korzystny klimat inwestycyjny w tym kraju i nie do końca zbadane jeszcze jego zasoby w andyjskim pasie miedziowym długości około 1500 km. Górnicze koncesje wykupiły tu największe firmy górnicze świata.

W  oparciu o nowe ułatwienia inwestycyjne i umowę z Mercosur, KGHM zyskuje dostęp do argentyńskich złóż miedzi. Szacuje się, że argentyńskie zasoby w tego metalu wynoszą ok. 65 – 75 mln ton, jednak całkowite zasoby są znacznie większe i według danych z 2025 r. przekraczają 116 mln ton.

Udział KGHM w ich eksploatacji jest szansą na dalszy rozwój polskiej firmy górniczej. Zeszłoroczna wizyta przedstawicieli KGHM potwierdza przynajmniej wstępne rozeznanie, co do polskich możliwości inwestycyjnych w Argentynie. Tym bardziej, że zachodnie zbocza Andów po stronie chilijskiej mają swoją geologiczną kontynuację po stronie argentyńskiej. Aktualnie w prowincji San Juan realizowanych jest obecnie 5 z 8 najważniejszych projektów miedziowych w tym kraju o łącznej wartości 22 mld dolarów. Tych projektów może być znacznie więcej. Andy po stronie Argentyny czekają jeszcze na swoje dalsze odkrycia dorównujące sąsiedniemu Chile. Mogą być nawet bogatsze, bo do gór tych przylega niezbadana pod tym względem wyżyna Patagonii. Na skalę możliwych dalszych odkryć wielu cennych surowców na tym terytorium wskazuje długość andyjskiego pasa miedziowego wynosząca 1500 km.

Zmiany legislacyjne

Reformy gospodarcze nowego prezydenta Argentyny sprzyjają globalnym inwestorom zamierzającym skorzystać z tej okazji. Jedną z kluczowych przeprowadzonych zmian legislacyjnych jest RIGI – Regimen de Incentivo para Grandes. RIGI dotyczy ośmiu kluczowych sektorów przemysłu: leśnictwa, turystyki, infrastruktury, górnictwa, technologii, stali, energetyki oraz ropy i gazu. Ustawa ta  ma na celu zapewnienie zagranicznym inwestorom pewności i stabilności prawnej dla konkretnych i długoterminowych inwestycji w Argentynie. Oferując zachęty podatkowe, celne oraz walutowe przez okres 30 lat, rząd zamierza w ich wyniku zwiększyć lokalną produkcję, stymulować eksport i poprawić swoje rezerwy walutowe. Jednym z jej celów jest przekonanie inwestorów o porzuceniu przez Argentynę nacjonalistycznej polityki surowcowej.

Efektem tej polityki jest zaangażowanie w wydobycie argentyńskich surowców największych górniczych firm świata, jak Newmont , Barrick Gold , AngloGold, Ashanti , Zijin Mining, Glencore , Rio Tinto i Lithium Americas. Firmy te dominują w portfelu inwestycyjnym kraju o wartości 30 miliardów dolarów.

Eksportowy rekord górnictwa

Pod konie stycznia ministerstwo gospodarki podało, że eksport argentyńskich produktów górniczych osiągnął w 2025 r. wielkość 6,037 miliardów dolarów, co jest najwyższą wartością w historii tego sektora. Ministerstwo poinformowało w komunikacie, że eksport produktów górniczych wzrósł o 29,2 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Złoto było liderem eksportu, którego wartość osiągnęła rekordowe 4,078 miliardów dolarów. Prognozy BBVA Research sugerują, że potencjał eksportowy argentyńskiego górnictwa może przekroczyć 25 miliardów dolarów rocznie do 2032 – 2033 roku, co stanowi ponad czterokrotny wzrost w porównaniu z obecnym poziomem. Ta trajektoria wzrostu odzwierciedla realizację głównych projektów, w  szczególności w zakresie rozwoju miedzi i zwiększenia mocy produkcyjnych litu.

Jednym z krajów mających znaczące zasoby srebra i stale zwiększającym jego wydobycie jest Argentyna. Jej nazwa pochodzi od łacińskiego słowa argentum (srebro). Zgodnie z legendą – rozpowszechnianą przez europejskich odkrywców – tu miały znajdować się góry srebra, Indianie bowiem korzystali ze srebrnych naczyń. Działo to się na początku XVI w. nad rzeką  Rio de La Plata (po hiszpańsku: srebrna rzeka) stanowiącą granicę między Argentyną i Urugwajem. Przy ujściu rzeki do Oceanu Atlantyckiego leżą obie stolice tych państw Buenos Aires oraz Montewideo. Ponieważ srebra nie znaleziono, pozostała tylko związana z legendą nazwa.

Argentyna kojarzy się również minerałem – Argentyt (Ag2S),  który zawiera 87 procent metalu. Hiszpanie zaniechali jednak poszukiwań srebra w Argentynie, gdyż znaleźli oni duże jego złoża w Meksyku. Dopiero na przełomie XX i XXI wieku krajowe i zagraniczne konsorcja rozpoczęły przede wszystkim na terenie Patagonii poszukiwania i eksploatację srebra na skalę przemysłową. Jest to półpustynny płaskowyż o powierzchni 673 tysięcy km2 zajmujący  południową część kontynentu. Przez starsze podłoże skalne przebijają się tu liczne kenozoiczne (najmłodsze) intruzje, którym towarzyszą zmineralizowane brekcje i żyły o długości sięgającej kilka km. Przykładem takiego złoża jest Navidad położone  centralnej części Patagonii o zasobach około 350 mln ton rudy o zawartości ok. 125 g/t Ag (ok. 41 tys. ton Ag). Potencjał zasobowy odkrytych złóż srebra ocenia się na około 100 tysięcy ton.

Argentyna to miedziowe Chile

Największe odkrycia na ogół są proste, tak proste, że trzeba geniusza, aby to zauważyć!  Sekwencja ta w całej pełni odnosi się do Argentyny, której granica przebiega tysiąc kilometrów południowym grzbietem Andów. Dotychczas kraj ten był znany z hodowli bydła i historycznej nazwy, wszak argentyt oznacza srebro, którego w rezultacie niewiele tu znaleziono. Teraz o Argentynie sobie przypomniano, kiedy w sąsiednim Chile lewica przejęła władzę, nakładając na górnictwo rud miedzi obostrzenia podatkowe i środowiskowe, co inwestycje w tym kraju czyni coraz mniej opłacalne. Stało się to poważnym wyzwaniem, gdyż Chile, jak dotychczas jest niekwestionowanym liderem w światowej produkcji miedzi dostarczając jej około 25 procent (5,2 mln ton), na drugim miejscu jest DRK Kongo (2,2 mln ton) z tym samym wynikiem co Peru.

Współcześni analitycy największych firm górniczych świata doszli do wniosku, że tak bogate w złoża miedzi zachodnie zbocza górskiego pasma Andów po stronie Chile, zapewne są równie bogate po ich wschodniej stronie należącej do Argentyny. Choć Argentyna nie wydobywa rud miedzi, stała się ona nagle krajem niezwykłych inwestycji w tej materii. Teraz wraz z narastającym zainteresowaniem jej złożami rud miedzi, stawia ona sobie za cel znaleźć się w pierwszej dziesiątce największych jej producentów na świecie. Ten południowoamerykański kraj realizuje projekty w zakresie miedzi, które do końca dekady mogą wyprodukować 793 000 ton rocznie – jak wynika z prognoz rządowych – znacznie poniżej sąsiedniego Chile, producenta nr 1, ale blisko dużych graczy, takich jak Australia i Zambia.

Według raportu rządowego z 2022 r. Argentyna posiada szacunkowo 65 mln ton miedzi, co stanowi około 3 procent całości światowych zasobów. Dla porównania, Peru to drugi producent na świecie z 9 procentowym udziałem i odległym liderem Chile z prawie jedną trzecią. Na korzyść Argentyny trzeba dodać, że poszukiwania za miedzią w tym kraju nie są jeszcze zakończone i zasoby te mogą się jeszcze zmienić. Najbardziej zaawansowany jest projekt Josemaria firmy Lundin Mining w północnej prowincji San Juan, którego celem jest produkcja ponad 130 000 ton rocznie i który znajduje się w fazie budowlanej.

Z  raportu rządowego wynika, że ​​w San Juan znajduje się pięć z ośmiu głównych argentyńskich projektów miedziowych, których łączne nakłady inwestycyjne wynoszą 22 miliardy dolarów. Trzy kolejne znajdują się w Mendozie, Catamarca i Salta, wszystkie w pobliżu północno – zachodniej granicy Andów z Chile. Kolejka po prawo eksploatacji argentyńskich złóż rud miedzi jest długa. Jest tu Glencore ze złożem El Pachon z inwestycją w wysokości 4,5 mld dolarów. Do zagospodarowania złoża Mara zgłosiło się  konsorcjum znanych firm górniczych  Yamana Gold Inc , Glencore i Newmont Corp ; First Quantum Minerals Ltd. Na inne złoża trwają dalsze przetargi.

Okazuje się, że Argentyna może być pod tym względem bogatsza, aniżeli sąsiednie Chile. W tym ostatnim kraju są tylko złoża porfirowe, o stosunkowo ubogiej mineralizacji z reguły nie przekraczającej 0,5 procent Cu. Ostatnie odkrycia wskazują na występowanie na terenie Argentyny również złóż osadowych rud miedzi, podobnych do tych jakie są eksploatowane u nas na Dolnym Śląsku. W argentyńskiej prowincji Salta natrafiono na wychodnie tego rodzaju złoża Mirador, w którym stwierdzono zawartość 2,4 procent Cu.

Adam Maksymowicz

]]>
Argentyna kraj srebra i miedzi na celowniku KGHM Argentyna kraj srebra i miedzi na celowniku KGHM
Złoto i srebro czeka kryzys. Banki mają za mało kruszców https://biznesalert.pl/zloto-i-srebro-czeka-kryzys-banki-maja-za-malo-kruszcow/ Sat, 31 Jan 2026 05:55:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=400038

Euforia związana z stale rosnącymi cenami srebra i złota, może mieć negatywny wpływ na globalną gospodarkę. Wynika to z braku możliwości wywiązania się banków z kontraktów na papierowe srebro i złoto, których wartość wielokrotnie przekracza posiadane przez nich ilości metalu. Szwajcarski bankier Egon von Greyerz przewiduje ich bankructwo, co negatywnie wpłynie na gospodarkę całego globu.

Światowi producenci srebra i złota zbijają majątki na ich wydobyciu wzbogacając siebie i kraje w których się to dzieje, co wynika to z silnej hossy na rynku metali szlachetnych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy cena złota wzrosła o ponad 80 procent, do około 5100 dolarów za uncję, natomiast srebro zdrożało aż o 250 procent, osiągając poziom 110 dolaró za uncję. W obu przypadkach mówimy o historycznych rekordach. W ostatnich dniach stycznia szwajcarski bankier Egon von Greyerz na swojej stronie internetowej pisze o ukrytym kryzysie stojącym za wzrostem cen srebra i złota.

Ukryty kryzys

Zdaniem szwajcarskiego bankiera kryzys stojący za wzrostem cen srebra narastał od dawna. Teraz dopiero w kryzysowym momencie daje on znać o sobie, co wynika z od kilku lat utrzymujących się jego niedoborów podaży połączonych z szybko rosnącym popytem przemysłowym ze strony takich sektorów, jak energetyka słoneczna, pojazdy elektryczne, elektronika i obronność, co doprowadziło do ​​fizycznego niedoboru tego metalu w ciągu ostatnich 5 lat, którego rynki papierowe nie są już w stanie zamaskować.

Dotychczasowe tłumienie cen tego metalu, jak i złota miało miejsce na rynku papierowego handlu tymi metalami. Przede wszystkim zachodnie banki w nieograniczony sposób sprzedawały je na rynku papierów wartościowych popularnie nazywanych srebrem i złotem papierowym.

Papierowe srebro i złoto

Jest to rodzaj instrumentów finansowych, które umożliwiają inwestowanie w metale szlachetne złoto konieczności fizycznego posiadania. Ich wartość jest ściśle powiązana z ceną srebra i złota na rynkach finansowych, co czyni je wygodnym rozwiązaniem dla inwestorów. Do najpopularniejszych form tego rodzaju inwestycji należą: fundusze ETF, kontrakty terminowe i certyfikaty.

Było to dla klientów wygodne, bo nie trzeba było przechowywać metali we własnym skarbcu. Dla banków handlujących tym towarem, było to również korzystne, gdyż papiery sprzedawano bez ograniczeń, pobierając za nie faktycznie obowiązujące wtedy ceny srebra i złota. W ten sposób sprzedano wielokrotnie więcej tych metali, aniżeli były one w posiadaniu banków. Procedury te przez długie lata skutecznie obniżały  ceny tych metali, gdyż w papierowej postaci były one łatwo dostępne i w nieograniczonej ilości. Tego rodzaju towary na rynku mają na ogół niskie ceny, co też dotyczyło srebra i złota.

Załamanie papierowych kontraktów

Teraz nieograniczony dotąd rynek papierowego złota załamał się w wyniku wielu jednocześnie nakładających się na siebie wydarzeń. Począwszy od niestabilnej sytuacji politycznej w skali globalnej, narastającym zadłużeniom najbogatszych państw świata, stabilnej ich produkcji w sytuacji wzrastającego zapotrzebowania, po rozwój przemysłu sztucznej inteligencji i zielonej transformacji energetycznej, które wymagają coraz większych ilości niczym nie zastąpionego srebra. Spowodowało to zapotrzebowanie na fizyczny metal, a nie tylko na jego papierowe gwarancje.

Według szwajcarskiego bankiera załamanie rynku papierowego złota jest poważnym zagrożeniem dla globalnej gospodarki Zachodu, a pośrednio dla całego świata. Posiadacze certyfikatów i innych tego rodzaju dokumentów zgłaszają się do banków zadając ich wymiany, albo na fizyczne metale, albo na ich aktualną wartość rynkową. Realizując żądania banki są stratne w setkach miliardów dolarów, których nie mają na ich pokrycie. Dotychczas odkupywanie tych papierów wartościowych nie stanowiło problemu, dopóki długoletnie równice ceny obu tych metali wahały się w granicach kilku dolarów za uncję. Teraz powstały one w setkach i tysiącach dolarów, na co banki nie maja wystarczającej ilości gotówki, nie wspominając o niemożliwym dla nich zakupie wystarczających ilości metalu dla zaspokojenia swoich wierzycieli.

Bankructwa banków

W tej sytuacji zdaniem szwajcarskiego bankiera wolumen nierozliczonych kontraktów papierowych w Londynie i Nowym Jorku znacznie przekracza ilość fizycznego srebra dostępnego do dostawy. Ostrzega on, że ​​ta nierównowaga stanowi punkt zwrotny, gdyż srebro przestaje być przedmiotem manipulacji w papierowym systemie i przechodzi na prawdziwie fizyczny rynek, gdzie  cenę ustala ostatecznie niedobór, a nie dźwignia finansowa.

Nie mogąc wywiązać się ze swoich zobowiązań, banki w Ameryce i w Europie będą bankrutować. Nieważne, czy to z powodu rynku nieruchomości, rynków komercyjnych, czy też z powodu braku możliwości spłaty kredytów. Wiele banków upadnie.

Rządy i banki centralne będą drukować nieograniczone ilości pieniędzy, a tym samym wartość dolara, euro czy funta spadnie. Dlatego popyt na srebro będzie stale rósł i jest prawdopodobne, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch nastąpi krach na niektórych rynkach. Nie wiadomo, czy stanie się to na rynku londyńskim, czy giełdzie Comex. Ale ryzyko zdaniem szwajcarskiego bankiera jest bardzo wysokie.

Srebro zaczyna dopiero wzrastać

Dla zwykłych inwestorów sytuacja obecna oznacza że ​​srebro dopiero zaczyna rosnąć i jak wielokrotnie ostrzegano, ze będzie to wielokrotność obecnej ceny . Złoto również rośnie, ale jak już dawno zauważono, srebro będzie rosło dwukrotnie szybciej niż złoto w nadchodzących latach. Obecnie stosunek złota do srebra wzrósł z ponad 100 do około 50, ale jest bardzo prawdopodobne, że wskaźnik długoterminowy początkowo będzie oscylował wokół poziomu 15, ale może być jeszcze niższy, bo to naturalny poziom, ponieważ popyt jest teraz jest tak duży, a podaż tak znikoma.

Von Greyerz jest absolutnie przekonany, że złoto wkrótce osiągnie cenę 10 000 dolarów za uncję. W takim przypadku, jeśli weźmiemy stosunek złota do srebra na poziomie 15, który jest historycznie dość istotnym wskaźnikiem, a następnie podzielimy 10 000 przez 15, otrzymamy 666 dolarów za uncję srebra, co według wspomnianego bankiera będzie jego minimalną ceną.

Adam Maksymowicz

]]>
Złoto i srebro czeka kryzys. Banki mają za mało kruszców Złoto i srebro czeka kryzys. Banki mają za mało kruszców
Zimowa burza w Ameryce Północnej. Wir polarny wymyka się spod kontroli https://biznesalert.pl/zimowa-burza-w-ameryce-polnocnej-wir-polarny-wymyka-sie-spod-kontroli/ Tue, 27 Jan 2026 05:55:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399874

Pod koniec stycznia Stany Zjednoczone i Kanadę objęła ekstremalna zimowa burza paraliżując życie i gospodarkę. Arktyczny wir polarny zalegajacy nad biegunem północnym, tym razem w wyniku ocieplenia klimatu przestał być ograniczany przez pasy wiatrów wirujacych wokół niego. Na skutek czego wir polarny zaczął przemieszczać się daleko na południe przynosząc ekstremalnie niskie temperatury.

W niedzielę rano 25 stycznia agencja Reuters podała, że na skutek przechodzącej przez Stany Zjednoczone burzy śnieżnej 670 tys. ludzi w USA zostało pozbawionych energii elektrycznej.

W dwunastu stanach wprowadzono stan wyjątkowy. Odwołano 10 tys. lotów. Prezydent Donald Trump nazwał burze historycznymi i w sobotę zatwierdził federalne ogłoszenie stanu klęski żywiołowej w następujących stanach: Karolina Południowa, Wirginia, Tennessee, Georgia, Karolina Północna, Maryland, Arkansas, Kentucky, Luizjana, Missisipi, Indiana i Wirginia Zachodnia.

Burza do końca miesiąca

W ostatnim tygodniu stycznia przez Kanadę i Stany Zjednoczone przetacza się silna zimowa burza z bardzo niskimi temperaturami i nienotowanym zasięgiem do stanów Południa. Amerykańskie media przestrzegają, że ten nagły wybuch ostrej zimy może być szokiem dla wielu Amerykanów po dość łagodnym początku zimy.

Meteorolodzy stwierdzili, że burza, która ma swoje źródło w Arktyce, może dorównywać zniszczeniom wyrządzonym przez huragan i ostrzegli, że mroźne warunki mogą utrzymać się do końca miesiąca, aż do lutego, ponieważ polarne powietrze dociera znacznie dalej na południe niż zwykle i miesza się z dużą ilością wilgoci znad Kalifornii i Zatoki Meksykańskiej, tworząc idealną zimową burzę.

Śnieg i mróz

Prognozy przewidują, że ekstremalnymi warunkami zimowymi objęte zostanie co najmniej 172 miliony ludzi. Według Narodowej Służby Meteorologicznej (NHS) po północnej stronie systemu, od Oklahomy do Massachusetts, spodziewane są opady śniegu do 30 cm. Po stronie południowej – obejmującej Teksas, Karolinę i Wirginię – bardziej prawdopodobne są opady mieszane.

Przewiduje się, że porywisty wiatr obniży odczuwalną temperaturę poniżej zera, a w północnej i centralnej części USA może spaść do minus 50 stopni Fahrenheita (minus 45,6 stopni Celsjusza). Możliwe są poważne, a nawet katastrofalne w skutkach, nagromadzenia lodu, co może prowadzić do długotrwałych przerw w dostawie prądu, pogłębić skutki mrozów i stworzyć niebezpieczne warunki podróżowania.

Ponad tuzin stanów ogłosiło stan wyjątkowy, a władze apelują do mieszkańców, aby przygotowali się na burzę i pozostali w domach. Większość obszarów na wschód od Gór Skalistych zostanie dotknięta przenikliwym zimnem, śniegiem lub lodem, powiedział meteorolog z krajowego Centrum Prognoz Pogodowych, z marznącym deszczem w planach na południu, przez środkowe południe i do Karoliny, co może przynieść przerwy w dostawie prądu; a znaczne opady śniegu uderzą w region Ozark, doliny Tennessee i Ohio, centralne Appalachy, a następnie w środkowy Atlantyk i być może w części północnego wschodu.

Agencja CBC News podała, że obszar objęty burzą dotyka około 55% populacji kontynentalnych Stanów Zjednoczonych i obejmuje duże miasta od Dallas i Nashville po Waszyngton i Baltimore.  

Zamrożona Kanada

W piątek Environment Canada wydało kilka pomarańczowych ostrzeżeń przed zimnem w całym kraju, ponieważ w niektórych regionach spodziewane są temperatury spadające do minus 50 stopni Celsjusza przy silnym wietrze. Wszystkie regiony Saskatchewan i Manitoby objęte są pomarańczowym poziomem ostrzeżenia – drugim stopniem – z powodu zimna. Ostrzeżenia te są wydawane, gdy istnieje prawdopodobieństwo, że gwałtowne warunki pogodowe spowodują znaczne szkody, zakłócenia lub problemy zdrowotne. Duży obszar północno-zachodniego Ontario również został objęty tym samym ostrzeżeniem.

Zgodnie z ostrzeżeniem, nadal utrzymuje się wielodniowy epizod bardzo niskich temperatur, które wahają się od minus 40 do  minus 50 stopni Celsjusza w prowincjach preriowych oraz od minus 40 do minus 48 stopni Celsjusza w północno-zachodnim Ontario.

Wir polarny

Wir polarny to sezonowe zjawisko atmosferyczne, w którym silne wiatry wirują wokół ekstremalnie zimnego centrum arktycznego (lub antarktycznego) powietrza. Wiatry działają jak bariera zatrzymująca zimne powietrze, ale gdy wir słabnie, lodowate powietrze ucieka z wiru i przemieszcza się na południe, niosąc ze sobą mroźny podmuch arktycznej pogody. 

Osłabienie wiru polarnego jest w rzeczywistości spowodowane ociepleniem zachodzącym w stratosferze, około 30 km nad biegunem północnym. Nazywane nagłym ociepleniem stratosferycznym, to zdarzenie meteorologiczne rozbija obszar niskiego ciśnienia i zimnego powietrza otaczającego biegun, umożliwiając zimnemu powietrzu przedostanie się do środkowo – zachodnich i wschodnich Stanów Zjednoczonych oraz części zachodniej i centralnej Kanady, a cieplejszemu powietrzu dotarcie nad Arktykę.

Zakłócenia wiru polarnego

Co wpływa na zmiany wiru polarnego? Odpowiedzią jest ocieplenie oceanów. Wraz z topnieniem większej ilości lodu latem, Ocean Arktyczny się nagrzewa. Efekt ten jest mniej wyraźny na Antarktydzie, ponieważ jest to forma lądu, a nie tylko polarna czapa lodowa. To ciepło jest wypromieniowywane z powrotem do atmosfery zimą, co zmniejsza intensywność północnych wiatrów wiru polarnego. Wir polarny zostaje zakłócony, umożliwiając zimnemu powietrzu w centrum wirującego cyklonu nad biegunem migrację na południe. Według magazynu Scientific American w latach, w których zniknęła znaczna część arktycznego lodu morskiego, wir polarny był bardziej podatny na osłabienie. 

Wahający się prąd strumieniowy

Oprócz uciekającego zimnego arktycznego powietrza, które napływa do części półkuli północnej, zniekształcony wir polarny również ogrzewa regiony polarne. W rzeczywistości bieguny ocieplają się szybciej niż gdziekolwiek indziej na świecie. Kanada, gdzie Arktyka stanowi 40 procent jej masy lądowej,  ociepla się dwukrotnie szybciej niż reszta świata.

Jest to zjawisko wahającego prądu strumieniowego. Polarny prąd strumieniowy przecina północny Atlantyk z zachodu na wschód i wyznacza ścieżki systemów pogodowych. Wraz z ocieplaniem się Arktyki, prąd strumieniowy słabnie i staje się bardziej falujący, umożliwiając zimnemu powietrzu polarnemu dotarcie dalej na południe, a ciepłemu rozciągnięcie się na północ. To sprawia, że ​​systemy pogodowe utrzymują się w tych samych miejscach dłużej, jak na przykład fala upałów latem 2019 roku, która spaliła Europę, i fala mrozów, która zamroziła wschodnie i środkowo-zachodnie Stany Zjednoczone w tym samym roku.

Wskaźnik Oscylacji Arktycznej (AO)

Meteorolodzy wykorzystują tzw. wskaźnik Oscylacji Arktycznej (AO), aby ocenić, w jakim stopniu strefy zimnego powietrza utrzymują się nad Arktyką lub wędrują na południe. Dodatni AO wskazywał na zimne powietrze uwięzione w Arktyce, gdzie jego miejsce, w przeciwieństwie do ujemnego AO, w którym zimno ucieka i przemieszcza się na południe.

Na pytanie, czy powinniśmy spodziewać się częstszych załamań wirów polarnych? Odpowiedź naukowców brzmi: tak, ale długoterminowy trend wskazuje na większe ocieplenie niż ochłodzenie. Światowe Stowarzyszenie Meteorologiczne (WMA) stwierdza, że ​​fale mrozów stają się coraz rzadsze w wyniku zmian klimatu, ale nadal będą one częścią typowych wzorców pogodowych zimy na półkuli północnej.

Adam Maksymowicz

]]>
Zimowa burza w Ameryce Północnej. Wir polarny wymyka się spod kontroli Central Park w Nowym Jorku. Źródło: Freepik
Polska szansa na elektrownię geotermalną https://biznesalert.pl/polska-szansa-na-elektrownie-geotermalna/ Sat, 24 Jan 2026 06:05:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399762

Istnieje szansa, że Polska może stać się 36 krajem produkującym energię elektryczną ze źródeł geotermalnych. Wskazują na to wyniki głębokiego otworu wiertniczego na Podhalu, gdzie uzyskano temperaturę wody w granicach 120 – 140 stopni Celsjusza w ilości 400 merów sześciennych na godzinę. Jest to w skali kraju, a także Europy znaczący sukces polskiej geotermii. 

Po raz pierwszy w historii polskiej geotermii zaistniałą szansa na budowę pierwszej w Polsce elektrowni geotermalnej. Wskazują na to podane w połowie stycznia wstępne wyniki uzyskane w otworze wiertniczym Bańska PGP – 4 w Szaflarach, na Podhalu, który osiągnął głębokość ponad 6,1 km, z temperaturą wody na dnie około 120 – 140 stopni Celsjusza, i wydajnością wody o tej temperaturze, w ilości około 400 metrów sześciennych na godzinę. 

Producenci energii geotermalnej

Temperatura wody w elektrowniach geotermalnych na świecie jest bardzo zróżnicowana, ale do produkcji energii elektrycznej najczęściej wykorzystuje się wody o temperaturze od 120 stopni do nawet ponad 300 stopni Celsjusza. Jej górne granice osiągane są w krajach z czynnymi wulkanami, takimi USA, Włochy, czy Islandia

Elektrownie geotermalne wykorzystują ciepło wnętrza Ziemi, a światowymi liderami w ich produkcji są Stany Zjednoczone z największym kompleksem The Geysers – 3937 MW. Inne kluczowe kraje to Indonezja – 2 653 MW, Filipiny – 1984 MW, Turcja – 1734, i Nowa Zelandia – 1207 MW, z czołowymi regionami jak kalifornijska Dolina Imperialna, Pacyficzny Pierścień Ognia (Indonezja, Filipiny) i Wielki Rów Afrykański (Kenia).

W Europie wyróżnia się Islandia która wykorzystuje wody geotermalne do ogrzewania i produkcji prądu oraz  Włochy z pierwszą tego typu elektrownią na świecie w Larderello.

Co istotne, dane za 2024 rok wskazują na stopniowy, ale stały wzrost wytwarzania energii geotermalnej, z łączną mocą zainstalowaną na świecie wynoszącą 16 873 MW, wspieraną przez 35 krajów produkujących energię geotermalną. Wraz z powstaniem 14 nowych elektrowni i rozbudową mocy o 389 MW w 2024 roku, utrzymuje się wysoki optymizm co do potencjału sektora, zwłaszcza w obliczu pojawiania się przełomowych technologii. Polska w tej statystyce może stać się 36 krajem produkującym energie elektryczną ze źródeł geotermalnych.

Geotermalny sukces na Podhalu

Lokalne media w połowie stycznia ogłosiły sukces związany z badaniami w najgłębszym w Polsce otworze geotermalnym na Podhalu. Jest on związany z rozpoczętym w 2023 roku otworem wiertniczym PGP – 4 w Szaflarach położonym w nowatorskim powiecie w województwie małopolskim. Otwór wiertniczy miał za zadnie osiągnięcie spągu Niecki Podhalańskiej na głębokości około 7 000 metrów i zbadanie poziomów wodonośnych na głębokości 3,5 km, 5 km i 7 km.

Trudności techniczne jakie wystąpiły podczas tego wiercenia spowodowały, że prace zakończono na poziomie 6103,2 m. Potem przystąpiono do badan nawierconych poziomów wodonośnych. Tym rekordowym okazał się poziom na głębokości 5 km. Pierwsze szacunki poparte uzyskanymi wynikami badań wskazują, że potencjał i wydajność nowego odwiertu geotermalnego na Podhalu są znacznie wyższe niż zakładano.

Geotermalne złoże potencjalnie pozwala na produkcję energii elektrycznej. Temperatura wody osiąga ponad 120 stopni Celsjusza, a wydajność złoża  wynosi około 400 metrów sześciennych na godzinę, co potencjalnie pozwala na produkcję energii elektrycznej. Według pierwszych prognoz ilość wytwarzanej energii wystarczy dla przedsiębiorstw i innych odbiorców. 

W oczekiwaniu na wyniki

Nie przesądzając możliwości wykorzystania tego źródła energii trzeba stwierdzić, że już pierwsze wyki badań wskazują na nienotowane dotąd w Polsce parametry temperatury i wydajności ujęcia. Nie podano jednak, czy wydajność osiągnięto podczas próbnej eksploatacji, czy był to samo wypływ. Na ostateczne wyniki i możliwości tego otworu trzeba poczekać przynamniej rok zanim zostaną skompletowane badania i opracowana zostanie dokumentacja hydrogeologiczna na podstawie, której ostatecznie będzie można przystąpić do gospodarczego wykorzystania nawierconych zasobów gorącej podhalańskiej wody.  Projekt ten może zapewnić niezależność energetyczną Podhala.

W okresie powojennym  podjęto inicjatywę kompleksowego zbadania warunków występowania wód geotermalnych na terenie Podhala, Został opracowany projekt głębokiego otworu w Zakopanem zlokalizowany na zboczu Antałówki, który został zrealizowany do głębokości 3000 m i wykazał obecność wód geotermalnych. W latach 1981 – 1997 wykonano na Podhalu 10 otworów wiertniczych. We wszystkich stwierdzono występowanie wód geotermalnych o temperaturze najwyższej 86 stopni Celsjusza i wydajności do 550 metrów sześciennych na godzinę uzyskane w otworze Bańska PGP-1 eksploatowany przez PEC Geotermia Podhalańska S.A. Dużą ich zaletą w porównaniu z wodami eksploatowanymi w innych rejonach Polski jest bardzo niska mineralizacja do 3 gram na litr oraz to, że wypływają na powierzchnię pod własnym ciśnieniem z wyjątkiem otworu położonego na szczycie Furmanowej oraz w Bukowinie Tatrzańskiej.

Inicjator polskich badań geotermalnych

Prekursorem pozyskiwania energii z wnętrza Ziemi był Instytut Gospodarki Surowcowej i Energii (IGSMiE). W latach 1989-1993 w miejscowości Bańska Niżna został zaprojektowany i uruchomiony pierwszy w Polsce Doświadczalny Zakład Geotermalny PAN. Do geotermalnej sieci ciepłowniczej zostało podłączonych kilka pierwszych budynków, produkcja ciepła odbywała się w oparciu o dwa otwory: Bańska IG-1 i Biały Dunajec PAN-1.

Na bazie tych doświadczeń powstał następny projekt komercyjny. W 1994 roku uruchomiono pilotażową instalację ciepłowniczą, która z czasem była rozbudowywana. Proces rozbudowy i podłączania nowych odbiorców trwa nadal i realizowany jest przez spółkę PEC Geotermia Podhalańska S.A., będącą producentem i dystrybutorem energii cieplnej.

Adam Maksymowicz

]]>
Polska szansa na elektrownię geotermalną Polska szansa na elektrownię geotermalną
Podhale nad gorącym skarbem. Rekord polskiej geotermii https://biznesalert.pl/podhale-nad-goracym-skarbem-rekordowe-parametry-polskiej-geotermii/ Thu, 22 Jan 2026 05:56:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399702

Podane ostatnio wyniki badań geotermalnych na Podhalu wskazują na rekordowe parametry uzyskane z głębokiego otworu wiertniczego. Temperatura wody wynosi 120 stopni Celsjusza w ilości 400 merów sześciennych na godzinę. Jest to w skali kraju, a także Europy znaczący sukces polskiej geotermii.

Lokalne i krajowe media w minioną niedzielę zgodnie ogłosiły wielki sukces związany z badaniami w najgłębszym w Polsce otworze geotermalnym na Podhalu. Jest on związany z rozpoczętym w 2023 roku otworem wiertniczym PGP-4 w Szaflarach położonym w nowatorskim powiecie w województwie małopolskim. Otwór wiertniczy miał za zadnie osiągnięcie spągu Niecki Podhalańskiej na głębokości około 7 tys. metrów i zbadanie poziomów wodonośnych na głębokości 3,5 km, 5 km i 7 km.  

Rekordowe parametry

Trudności techniczne jakie wystąpiły podczas tego wiercenia spowodowały, że prace zakończono na poziomie 6103,2 m. Potem przystąpiono do badan nawierconych poziomów wodonośnych. Tym rekordowym poziomem okazał się poziom na głębokości 5 km.

Pierwsze szacunki poparte uzyskanymi wynikami badań wskazują, że potencjał i wydajność nowego odwiertu geotermalnego na Podhalu są znacznie wyższe niż zakładano. Geotermalne złoże potencjalnie pozwala na produkcję energii elektrycznej. Temperatura wody sięga 120 stopni Celsjusza, a wydajność złoża  wynosi około 400 metrów sześciennych na godzinę, co potencjalnie pozwala na produkcję energii elektrycznej. Według pierwszych prognoz ilość wytwarzanej energii wystarczy dla przedsiębiorstw i innych odbiorców.  

Poczekać na ostateczne wyniki

Nie przesądzając możliwości wykorzystania tego źródła energii trzeba stwierdzić, że już pierwsze wyki badań wskazują na nienotowane dotąd w Polsce parametry temperatury i wydajności ujęcia. Nie podano jednak, czy wydajność osiągnięto podczas próbnej eksploatacji, czy był to samowypływ.

Na ostateczne wyniki i możliwości tego otworu trzeba poczekać przynamniej jeden rok zanim zostaną skompletowane badania i opracowana zostanie dokumentacja hydrogeologiczna, na podstawie której ostatecznie będzie można przystąpić do gospodarczego wykorzystania nawierconych zasobów gorącej podhalańskiej wody.  Projekt ten może zapewnić niezależność energetyczną na Podhalu. 

Pół wieku badań

W okresie powojennym  podjęto inicjatywę kompleksowego zbadania warunków występowania wód geotermalnych terenie Podhala, Został opracowany projekt głębokiego otworu w Zakopanem zlokalizowany na zboczu Antałówki, który został zrealizowany do głębokości 3 tys. m i wykazał obecność wód geotermalnych. W latach 1981-1997 wykonano na Podhalu 10 otworów wiertniczych.

We wszystkich stwierdzono występowanie wód geotermalnych o temperaturze najwyższej 86º C i wydajności do 550 metrów sześciennych na godzinę uzyskane w otworze Bańska PGP-1 eksploatowany przez PEC Geotermia Podhalańska. Dużą ich zaletą w porównaniu z wodami eksploatowanymi w innych rejonach Polski jest bardzo niska mineralizacja do 3 gramów na litr oraz to, że wypływają na powierzchnię pod własnym ciśnieniem z wyjątkiem otworu położonego na szczycie Furmanowej oraz w Bukowinie Tatrzańskiej. 

Inicjator badań geotermalnych

Prekursorem pozyskiwania energii z wnętrza Ziemi był Instytut Gospodarki Surowcowej i Enegii ( IGSMiE). W latach 1989-1993 w miejscowości Bańska Niżna został zaprojektowany i uruchomiony pierwszy w Polsce Doświadczalny Zakład Geotermalny PAN. Do geotermalnej sieci ciepłowniczej zostało podłączonych kilka pierwszych budynków, produkcja ciepła odbywała się w oparciu o dwa otwory: Bańska IG-1 i Biały Dunajec PAN-1.

Na bazie tych doświadczeń powstał następnie projekt komercyjny. W 1994 roku uruchomiono pilotażową instalację ciepłowniczą, która z czasem była rozbudowywana. Proces rozbudowy i podłączania nowych odbiorców trwa nadal i realizowany jest przez spółkę PEC Geotermia Podhalańska, będącą producentem i dystrybutorem energii cieplnej. 

Adam Maksymowicz

]]>
Podhale nad gorącym skarbem. Rekord polskiej geotermii Podhale nad gorącym skarbem. Rekord polskiej geotermii
Europa przegrywa w surowcowym wyścigu. Polska może to zmienić https://biznesalert.pl/surowcowa-europa-pozostaje-w-tyle-polska-moze-to-zmienic/ Wed, 21 Jan 2026 05:55:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399664

Trwa surowcowy alarm minerałów w Europie. Jego  potwierdzeniem jest dwa lata temu przyjęta przez UE,  ustawa o minerałach krytycznych (CRM) wraz z aktualizowaną ich listą. Jak zauważa Reuters wymienionym w tym dokumencie surowcom nie towarzyszą inwestycje konkurujące z chińskimi i amerykańskimi rywalami. Polska, które posiada wiele znajdujących się na tej liście minerałów, nie jest brana pod uwagę w ich wydobyciu dla potrzeb UE.

Intensywne starania UE o wzmocnienie łańcuchów dostaw surowców krytycznych są niewystarczające, ponieważ Chiny i USA  czynią to znacznie szybciej i skuteczniej. Efektem unijnych zabiegów jest fakt, że mimo pewnej poprawy, pogłębia się trend ogólnej zależności od zagranicznych dostaw z krajów o polityce nie zawsze akceptowanej w Europie. Brytyjski Reuters w połowie stycznia pisze o tym z wyraźnym zaniepokojeniem, które dotyczy również Wielkiej Brytanii. Zdaniem tego medium dzieje się tak, gdyż Unia podejmuje liczne działania w celu zapobieżenia tej zależności, ale Stany Zjednoczone i Chiny czynią to w sposób znacznie bardziej skuteczny i efektywny, czego skutkiem jest fakt, że w wyścig tym Europa coraz bardziej pozostaje w tyle.

Chińska dominacja

Państwa UE preferując odnawialne źródła energii w minimalnym tylko stopniu są samowystarczalne w ich produkcji. Reuters podaje, że przykładowo Chiny już teraz dominują na światowym rynku podzespołów do elektrowni słonecznych, a Europa dysponuje minimalnymi możliwościami produkcji i przetwarzania kluczowych materiałów wykorzystywanych w magazynowaniu energii w akumulatorach, takich jak lit, nikiel, kobalt, mangan i grafit o wysokiej czystości, a także pierwiastki ziem rzadkich oraz magnesy trwałe do turbin wiatrowych i silników elektrycznych.

Według Eurostatu, w 2024 roku 95 procent importu pierwiastków ziem rzadkich do UE pochodziło zaledwie z trzech krajów: Chin, Malezji i Rosji. Chiny odpowiadają za 32 procent światowej produkcji litu, a chińskie firmy kontrolują kolejne 18 procent w innych krajach. Chiny dominują też w przetwórstwie minerałów krytycznych, odpowiadając za 81 procent światowych mocy produkcyjnych.

Przyśpieszyć inwestycje surowcowe UE

Aby przyspieszyć inwestycje, UE przyjęła w grudniu 2025 roku plan działania Resource  EU, którego celem jest zwiększenie wydobycia pierwotnego i rafinacji kluczowych minerałów na własnym terytorium, promowanie recyklingu i ograniczenie zależności od dominujących dostawców.

Plan działania, finansowany kwotą 3 miliardów euro (3,5 miliarda dolarów) z unijnej ustawy o surowcach krytycznych (CRMA) z 2024 roku, obejmuje środki mające na celu przyspieszenie wydawania pozwoleń na projekty i zakaz eksportu złomu. Określa on cel wydobycia 10 procent zapotrzebowania UE na surowce krytyczne na własnym terytorium oraz zapewnienia 40 procent mocy przetwórczych na terenie UE do 2030 roku, przy jednoczesnym ustaleniu minimalnego progu recyklingu na poziomie 15 roku.

Długa droga

Brytyjskie medium twierdzi, że Europa i Stany Zjednoczone mają jeszcze długą drogę do przebycia, aby zmniejszyć zależność od dominujących dostawców minerałów krytycznych. Według danych Międzynarodowej Agencji Energii z maja 2025 roku, średni udział w rynku trzech największych producentów miedzi, litu, niklu, kobaltu, grafitu i pierwiastków ziem rzadkich wzrósł z około 82 procent w 2020 roku do 86 procent w 2024 roku, przy czym prawie cały wzrost podaży pochodził od jednego głównego dostawcy: Indonezji w przypadku niklu i Chin w przypadku wszystkich pozostałych minerałów.

Przykładowo, według Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, 93 procent magnesów trwałych do turbin wiatrowych UE pochodzi z Chin. Wśród projektów dotyczących minerałów krytycznych, które utknęły w martwym punkcie w Europie, znajduje się projekt wydobycia manganu w Chvaletice w Czechach, który pomimo uznania przez Komisję Europejską za projekt strategiczny, napotkał na duże opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń i dostępie do sieci. Przepisy dotyczące przyspieszonego wydawania pozwoleń zawarte w ustawie CRMA nie zostały jeszcze włączone do prawa czeskiego.

Projekty odkładane na półkę

Na tym tle Reuters podaje, z Wielka Brytania jest w takiej samej sytuacji jak UE. W listopadzie minionego roku zaktualizowała swoją krajową strategię dotyczącą surowców mineralnych, aby zmniejszyć przeszkody w uzyskiwaniu pozwoleń, przyspieszyć dywersyfikację dostaw i wspierać większy recykling odpadów.

Wśród projektów realizowanych w Europie znajduje się warta 800 milionów dolarów demonstracyjna instalacja szwedzkiej grupy LKAB do przetwarzania fosforu i pierwiastków ziem rzadkich. Zakład ma zostać uruchomiony w 2026 roku i będzie rozbudowywany o kolejne instalacje przetwórcze, aby osiągnąć pełną zdolność operacyjną w latach trzydziestych, Reuters konkluduje, że wiele europejskich projektów dotyczących strategicznych surowców mineralnych jest odkładanych na półkę przez firmy prywatne przed etapem ostatecznej decyzji inwestycyjnej, zaś wyzwaniem dla Europy jest to, że w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi czy Chinami publiczne narzędzia służące do ograniczania ryzyka projektów są wciąż stosunkowo niewielkie.

Niewykorzystane polskie surowce

Polska posiada również liczne zasoby surowców uznanych za krytyczne w UE. Wśród nich są takie, które można wydobywać odkrywkowo przy niskim koszcie eksploatacji. Tym bardziej, że większość z nich występuje na Śląsku, gdzie istnieje dobra infrastruktura logistyczna dla ich eksploatacji. Tu wymienić można wielokrotnie już wspominane złoża węgla koksowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej, barytu w Stanisławowie, arsenu i złota w Złotym Stoku, niklu w Szklarach oraz pierwiastków metali ziem rzadkich, tytanu, wolframu i wanadu w Krzemiankach koło Suwałk. To ostanie złoże było badane przez specjalne lotnicze służby geologiczne UE w 2024 roku, a rok później miały być opublikowane wyniki tych badań, które do dziś nie są znane.

Na koniec pozostaje miedź, jako minerał krytyczny. Jej wydobycie na Dolnym Śląsku prowadzone jest za pośrednictwem kapitału krajowego. Oczywiście, inwestycje UE byłyby tu również pożądane, ale o niczym takim się nawet nie wspomina. Dzieje się to w sytuacji, kiedy promowana jest duża kanadyjska inwestycja w zagospodarowanie złoża rud miedzi Nowa Sól. Mimo medialnych zachwytów nad zasobami i bogactwem tego złoża, ani kanadyjski kapitał, ani tym bardzie UE nie jest zainteresowane finansowym wsparciem tej inwestycji. Podsumowując polskie bogactwo mineralne, mimo krytycznej sytuacji UE pod tym względem, nie budzi zainteresowania europejskiego biznesu, który mimo narzekania, zagrożenia i podobnych obaw o dostawy w konsekwencji woli je importować z Chin, aniżeli wydobywać je w Polsce.

Adam Maksymowicz

]]>
Europa przegrywa w surowcowym wyścigu. Polska może to zmienić Europa przegrywa w surowcowym wyścigu. Polska może to zmienić
USA windują ceny metali. Korzystny impuls dla miedzi i srebra w Polsce https://biznesalert.pl/usa-winduja-ceny-metali-korzystny-impuls-dla-miedzi-i-srebra-w-polsce/ Tue, 20 Jan 2026 05:57:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399593

Stany Zjednoczone w proklamacji surowcowej prezydenta uznały, że aktualna sytuacja importowa zagraża ich bezpieczeństwu. Dla zapobieżenia temu zapowiedziały ceny minimalne, które będą wyższe od cen rynkowych, co spowoduje napływ tych minerałów do USA. Sprzyja to polskim producentom srebra i miedzi.

Nowojorski portal goldsilver w połowie stycznia zasygnalizował  oświadczenie Białego Domu, że srebro – obok około 40 innych minerałów – zostało oficjalnie uznane za  zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jest ono w 69 procentach importowane, pozostałe 31 procent jest wydobywane w USA. Dokument ten stwierdza, że srebro i inne wymienione minerały stanowią podstawę współczesnej technologii, a Ameryka jest niebezpiecznie uzależniona od zagranicznych dostawców.

Minimalne ceny

Związana z tym proklamacja prezydenta nakazuje Sekretarzowi Handlu i Przedstawicielowi Handlowemu USA prowadzenie negocjacji w sprawie porozumień z zagranicznymi dostawcami, polecając, aby podczas negocjacji Sekretarz i Przedstawiciel Handlowy brali pod uwagę  minimalne ceny w handlu minerałami krytycznymi, a także inne środki ograniczające handel. 

Wymienione minerały są niezbędne dla  obrony narodowej, zaawansowanych systemów uzbrojenia, infrastruktury krytycznej, sieci energetycznych, centrów danych AI, energetyki jądrowej, elektroniki użytkowej i pojazdów. Stany Zjednoczone postanowiły, że zapłacą więcej za ich nabycie, niż rynek światowy. Spowoduje to, że producenci będą je sprzedawać do Stanów Zjednoczonych, Ci, którzy zechcą je odkupić  muszą  zaoferować tę samą cenę lub ją przekroczyć. Dodatkowo Stany Zjednoczone  zamierzają wprowadzić kontrolę eksportu idąc w obu tych sprawach za przykładem azjatyckich rynków.

Wzrost cen

W ten sposób Stany Zjednoczone, a nie rynek, stają się dyktatorem cen. Jeśli proklamacja zostanie wdrożona, nieuchronnie doprowadzi do wzrostu cen na świecie. Tym bardziej, że srebro jest  najlepiej przewodzącym metalem na Ziemi, co czyni je kluczowym materiałem dla elektroniki, paneli słonecznych, centrów danych AI, pojazdów elektrycznych i systemów uzbrojenia. Nie ma praktycznego substytutu na dużą skalę, dlatego rosnący popyt koliduje z ograniczoną jego podażą. 

Rząd USA uznał srebro za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ jest ono niezbędne dla systemów obronnych, infrastruktury energetycznej, elektroniki i zaawansowanych technologii – a Stany Zjednoczone są w dużym stopniu uzależnione od dostaw z zagranicy. Oficjalne oświadczenie przyznaje, że obecny import zagraża bezpieczeństwu dostaw. Działania rządu USA, takie jak wprowadzenie cen minimalnych, ograniczeń handlowych czy kontroli podaży, mogą spowodować wzrost cen srebra poprzez ograniczenie dostępnej podaży. Dla tych, którzy już posiadają fizyczne srebro, może to zwiększyć jego wartość i zmniejszyć ryzyko przyszłych zakłóceń na rynku lub w polityce. 

Pierwiastki ziem rzadkich

Agencja Bloomberg koncentruje swoją uwagę  na wzmocnieniu polityki surowcowej zapowiedzianej w proklamacji prezydenta. Jej celem jest zmniejszenie miażdżącej przewagi Chin w produkcji surowców mineralnych w ramach działań na rzecz bezpieczeństwa narodowego. Administracja Trumpa podjęła kroki mające na celu wsparcie amerykańskiego sektora pierwiastków ziem rzadkich ze względów bezpieczeństwa narodowego, deklarując gwarancję minimalnych cen dla producentów i koordynując działania z sojusznikami w celu rozwoju alternatywnych łańcuchów dostaw.

Działania Stanów Zjednoczonych mające na celu wzmocnienie krajowych łańcuchów dostaw pierwiastków ziem rzadkich zbiegły się z wykorzystywaniem przez Pekin dominującej pozycji w branży jako dźwigni, co miało miejsce m.in. w kwietniu, gdy w odpowiedzi na cła wprowadzone przez administrację Trumpa wprowadzono kontrolę eksportu kilku materiałów strategicznych i powiązanych produktów.                                                                                                                                            

Alternatywne rozwiązania

Proklamacja nie zakłada natychmiastowego nakładania ceł . Prezydent Trump zasygnalizował, że cła ani inne ograniczenia importowe nie są obecnie potrzebne, a zamiast tego zdecydował się na poszukiwanie ram negocjacyjnych. Proklamacja wyraźnie jednak stwierdza, że ​​jeśli porozumienia nie zostaną osiągnięte w ciągu 180 dni, okażą się nieskuteczne lub nie zostaną wdrożone , administracja może rozważyć alternatywne rozwiązania – w tym minimalne ceny importowe i potencjalne ograniczenia handlowe na mocy sekcji 232.  

Ceny minimalne na srebro i miedź

Oświadczenie USA w sprawie minerałów krytycznych sygnalizuje rychłe wprowadzenie rządowych cen minimalnych w celu zabezpieczenia strategicznych surowców, takich jak srebro i miedź. Ceny minimalne działają jak de facto subsydia popytowe, zapewniając podaż przy jednoczesnym uniknięciu jawnych ceł.

Polityka ta zakłada agresywne gromadzenie zapasów na powierzchni, inwestycje w infrastrukturę i ostateczne przejęcie przez rząd kontroli nad cenami rynkowymi.  Rynki już reagują, a przyszłe możliwości USA leżą nie tyle w samych metalach, co w małych, dobrze zarządzanych firmach górniczych z udokumentowanymi złożami i ograniczonym dostępem do kapitału. 

Polskie odniesienia

Trudno nie zauważyć, że prezydencka proklamacja surowcowa, choć w ogólnej formie dotyczy interesów Stanów Zjednoczonych, to w tym szczególnym przypadku, znacząco wspiera polskie górnictwo rud miedzi i srebra. Ponieważ globalna rywalizacja. która powoduje windowanie cen nie prędko się zakończy, należy spodziewać się że wzrost wartości obu produkowanych przez nas metali będzie również konkurencji tej towarzyszył.

Adam Maksymowicz

]]>
USA windują ceny metali. Korzystny impuls dla miedzi i srebra w Polsce USA windują ceny metali. Korzystny impuls dla miedzi i srebra w Polsce
Srebro drukuje pieniądze. Hossa metali szlachetnych nabiera rozpędu https://biznesalert.pl/srebro-drukuje-pieniadze-hossa-metali-szlachetnych-nabiera-rozpedu/ Thu, 15 Jan 2026 05:56:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399356

Zachodni analitycy zgodnie twierdzą, że hossa na rynku metali szlachetnych, a przede wszystkim srebra, ma charakter trwały i liczony na dziesiątki lat. Jest to spowodowane rozwojem nowych technologii odnawialnych źródeł energii, elektrycznego przemysłu samochodowego, elektroniki i sztucznej inteligencji. Na następne lata prognozowany jest stały poziom produkcji górniczej srebra, przy coraz większym zapotrzebowaniu, co spowodowane jest trudnościami biurokratycznymi i długoletnim procesem inwestycyjnym budowy nowych kopalń.

Amerykański portal gospodarczy Daily Reckoning w pierwszych dniach tego roku zamieścił analizę rynku metali szlachetnych w której napisał, że górnictwo srebra aktualnie stało się drukarnią pieniędzy i to na dłuższy czas. Punktem wyjścia jest sytuacja na rynku metali szlachetnych, kiedy w minionym roku cena złota wzrosła o około 70 procent, a srebro wzrosło o imponujące 130 procent. 

Cena srebra

Górnictwo srebra będzie wspomnianą drukarnią pieniędzy pod warunkiem, że cena srebra utrzyma się na obecnym poziomie 80 dolarów za uncję, a koszty będą oscylować w okolicach 16 dolarów za uncję, wtedy zysk za uncję wzrośnie do 64 dolarów za uncję. Ten wzrost jest kontynuowany w okresie od pierwszego kwartału 2024 roku do pierwszego kwartału 2026 roku, a rentowność w tym czasie wielu spółek wydobywczych srebra za uncję wzrosła dziesięciokrotnie. 

Srebrny Pan American

 Przykładem jest sytuacja czołowej amerykańskiej firmy górniczej Pan American Silver (PAAS), która w trzecim kwartale 2025 roku wyprodukowała około 5,5 miliona uncji srebra. Jeśli utrzymają tę produkcję w bieżącym kwartale i sprzedadzą po średniej cenie 80, dolarów za uncję, firma mogłaby zarobić około 352 milionów dolarów w ciągu 3 miesięcy, wyłącznie na srebrze. 

Analizując rynek srebra portal ten dochodzi do wniosku, że firmy wydobywające srebro (i złoto) drukują pieniądze w obecnych warunkach. Pan American nie jest pod tym względem wyjątkiem.  

Coraz tańsza eksploatacja

Większość dużych producentów osiąga podobne marże zysku. Prowadzenie jakiejkolwiek kopalni wymaga ogromnych ilości benzyny i oleju napędowego. Olbrzymie buldożery, koparki, ładowarki i wywrotki są niezbędne i one potrzebują dużych ilości paliw płynnych. Aktualnie ich rynek sprzyja górnictwu, którego energia oparta jest na paliwach, których ceny są stosunkowo niskie. 

Fakt, że cena ropy naftowej wynosi obecnie około 60 dolarów za baryłkę, jest wielce opłacalny dla tej branży. Jest to jedno z najlepszych wydarzeń w historii współczesnego górnictwa. Na przykład w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy rynek metali szlachetnych przeżywał spektakularną hossę, koszty paliwa były względnie znacznie wyższe, Amerykański portal zauważa, że pod pewnymi względami to sytuacja ta jest nawet lepsza. Zwłaszcza dla dużych producentów z istniejącymi kopalniami, na które przypada większość produkcji poszukiwanych metali. 

Amerykański koszmar biurokracji

Na Zachodzie uruchomienie nowej kopalni to dziś wciąż koszmar biurokracji. Podczas gdy prezydent Trump stara się ułatwić to w Stanach Zjednoczonych, zdecydowana większość metali szlachetnych USA wydobywana jest za granicą. I to wciąż proces trwający dziesiątki lat, od odkrycia do produkcji. To sprawia, że ​​budowa kopalni o długim okresie eksploatacji jest tym bardziej cenna. Według wspomnianego portalu obecna sytuacja zdecydowanie sprzyja dużym producentom.  

Wydawanie pieniędzy

Firmy górnicze wydobywające srebro drukują pieniądze i wkrótce powinni mieć ich jeszcze więcej. Amerykanie w tej sytuacji preferują cztery zasady. Przede wszystkim wiele inteligentnych firm górniczych redukuje lub całkowicie likwiduje swoje zadłużenie. To zawsze jest rozsądne wykorzystanie funduszy.

Po drugie, prawdopodobnie dojdzie do dalszej fali fuzji i przejęć. Dobra kopalnia przetrwa dekadę lub trzy, ale firmy muszą zawsze myśleć o przyszłości. Jeśli uda im się nabyć świetne aktywa po uczciwej cenie, to również jest to doskonałe wykorzystanie kapitału.

Po trzecie, podwyższają dywidendy. Rentowność kopalń złota i srebra nie jest wysoka, ale szybko rośnie. A te wypłaty z czasem się sumują.  Reinwestycja dywidendy, korzystając z programu DRIP, pomaga szybciej generować zwroty.

Po czwarte, i tego właśnie nie chcemy, aby niektóre firmy podnosiły wynagrodzenia kadry kierowniczej. Oczywiście, jeśli firma jest dobrze zarządzana, jej liderzy zasługują na to, by być za to nagradzani. Jednak większość tego wynagrodzenia powinna być wypłacana w formie opcji na akcje, a nie gotówki. I powinna być rozsądna, ponieważ w takim przypadku kultura górników staje się nastawiona na trwałe wysokie wynagrodzenia, co trudno to potem odwrócić.

Ograniczenie handlu srebrem

Od 1 stycznia Chiny będą wymagać od  eksporterów srebra, wolframu i antymonu  uzyskania licencji od Ministerstwa Handlu. Oczekuje się, że doprowadzi to do dalszego zacieśnienia rynku srebra, ponieważ Chiny po Meksyku są drugim co do wielkości producentem srebra na świecie, Podobnie w listopadzie 2025 roku srebro znalazło się wśród 10 minerałów wpisanych przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych na Listę Minerałów Krytycznych sporządzoną przez Amerykańską Służbę Geologiczną .

W ten sposób po raz pierwszy srebro zostało uznane za minerał o rosnącym znaczeniu dla gospodarki i bezpieczeństwa narodowego USA. To wyróżnienie świadczy o wzmożonym nacisku rządu na zabezpieczanie krajowych łańcuchów dostaw poprzez ulepszenie procedur udzielania pozwoleń, subsydiowanie i inicjatywy strategicznego gromadzenia zapasów. 

Popyt na metale szlachetne

Wśród czynników wzrostu popytu na srebro i złoto znajdują się geopolityczne punkty zapalne, takie jak Wenezuela, zakupy dokonywane przez banki centralne, zwiększone zainteresowanie inwestorów, inflacja, niższe stopy procentowe, utrzymujący się niski kurs dolara oraz nowe zastosowania przemysłowe złota i srebra, szczególnie w obszarze elektryfikacji i sztucznej inteligencji. 

Długa hossa

W podsumowaniu amerykańskie media górnicze twierdzą, że z  powodu braku nowych odkryć i spadku zawartości rudy, podaż złota i srebra nie zaspokaja popyt. Kanadyjski międzynarodowy dealer metali szlachetnych Kitco cytuje, doświadczonego dyrektora ds. metali szlachetnych, Roberta Gottlieba, który twierdzi, że zachodzi strukturalna zmiana, która nie jest tymczasowa, ponieważ ludzie zaczynają dostrzegać, że aktywa trwałe są koniecznością. 

Polskie zasoby srebra

Przypomnieć trzeba, że raport amerykańskiej służby geologicznej (USGS) wskazuje, że rezerwy srebra w Polsce szacowane są na 170 tysięcy ton, i są to największe zasoby tego metalu na świecie. Złoże to jest tym bardziej atrakcyjne, że występuje w postaci jednej, ciągłej warstwy na powierzchni setek kilometrów kwadratowych, co umożliwia koncentrację inwestycji i zmniejszenie nakładów na odzysk metalu. Jego produkcja roczna w KGHM Polska Miedź wynosi około 1300 ton. Po przekroczeniu ceny 3 dolarów za gram srebra (84 USD), jego wartość dorównuje polskiej produkcji miedzi.

Adam Maksymowicz

]]>
Srebro drukuje pieniądze. Hossa metali szlachetnych nabiera rozpędu Srebro. Fot. KGHM, foto ilustracja
KGHM 50 firmą górniczą świata https://biznesalert.pl/kghm-50-firma-gornicza-swiata/ Sat, 10 Jan 2026 06:15:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399172

Polski gigant miedziowy powraca na listę największych firm górniczych świata. Jest jednym z pięciu potentatów reprezentujących Europę. Najbardziej pod tym względem rozwinięty krajem według tej listy jest Kanada, potem Chiny i Australia.

Kanadyjski portal górniczy Mining.com, publikuje listę 50 największych firm górniczych w minionym roku, pod względem wartości kapitału. Pod koniec czwartego kwartału łączna kapitalizacja rynkowa rankingu MINING.COM TOP 50 najcenniejszych firm górniczych na świecie wyniosła 2,17 biliona dolarów, co stanowi oszałamiający wzrost o 892 miliardy dolarów w porównaniu do roku 2024.

Na uwagę zasługuje fakt, że po raz pierwszy od wielu lat KGHM Polska Miedź został odnotowany w tym prestiżowym rankingu. Co prawda nasz miedziowo – srebrny gigant znalazł się na ostatnim miejscu, ale mimo tego jest to z dawna oczekiwany sukces. Jest on tym bardziej istotny, że pod względem wzrostu kapitału, znalazł się on na 11 miejscu wyprzedzając pod tym względem 10 pierwszych firm górniczych świata.

Australia na prowadzeniu, za nią Chiny

Dwie australijskie firmy zajęły kolejno pierwsze i drugie miejsce. Są to BHP Group i Rio Tinto. Na trzeciej pozycji znalazła się chińska firma Zijin Mining. Lista ta oddaje też faktyczną rolę górnictwa w poszczególnych krajach na świecie.

Najbardziej rozwiniętym europejskim krajem górniczym jest Wielka Brytania, którą reprezentują  trzy londyńskie firmy Anglo American, Antofogasta i Anglo Gold Ashanti zajmujące odpowiedni 15, 16 i 17 miejsce.

Poza KGHM, Europę reprezentuje jeszcze szwajcarska firm Glencore zajmująca 9 miejsce. Pod  względem ilości przedsiębiorstw górniczych dominującą rolę zajmuje Kanada z 11 firmami, Tuż za nią znajdują się Chiny z 9 koncernami górniczymi. Trzecie miejsce przypadło Australii z 4 holdingami na tej liście.

Adam Maksymowicz

]]>
KGHM 50 firmą górniczą świata KGHM 50 firmą górniczą świata
Do kogo należy włoskie złoto? https://biznesalert.pl/do-kogo-nalezy-wloskie-zloto/ Wed, 07 Jan 2026 05:55:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=399015

Włoski rząd Giorgi Meloni usiłuje wyłamać się ze sztywnej blokady dostępu do swego złota. Służyć ma temu zapis ustawy budżetowej na 2026 rok, stwierdzający, że złoto Włoch należy do narodu włoskiego. Zmiana ta spotkała się ze sprzeciwem Europejskiego Banku Centralnego (EBC), który uważa, że jest to sprzeczne z traktatami europejskimi o niezależności Banku Włoch gdzie przechowywane jest to złoto.

Pozornie kwestia ta jest nieistotna, bo wszyscy zgadzają się, że należy ono do Włoch. Problem powstał na skutek grudniowej  propozycji zapisu w ustawie budżetowej na 2026 rok, że złoto należy do narodu włoskiego. Zapis preferuje partia Bracia Włoscy i premier Giorgia Meloni. Kwestia ta na skutek protestów Europejskiego Banku Centralnego (EBC) stała się przedmiotem sporu i żądań wycofania proponowanego zapisu.

Twarde stanowisko

Jednak włoski rząd twardo upiera się przy swoim zdaniu. Pod nieistotnym zapisem kryje się spór o to, kto będzie dysponował włoskim złotem, czy jak było to dotąd Włoski Bank Centralny, czy też zgodnie z zapisem budżetowym decyzje dotyczące włoskiego złota należeć będą do włoskiego rządu. Chodzi tu o niebagatelne ilości tego kruszcu, którego Włochy posiadają w ilości 2 452 tony o aktualnej wartości około 300 miliardów dolarów i są trzecim posiadaczem kruszcu na świecie po USA i Niemcach. Globalne media szeroko komentują. wszystkie aspekty tego sporu.

Nowojorski Project Syndicate podkreśla, ze z prawnego punktu widzenia ta poprawka budżetowa jest bez znaczenia. Własność i zarządzanie rezerwami złota w bilansie włoskiego banku centralnego są już precyzyjnie określone. Bank Włoch jest w pełni zintegrowany z Europejskim Systemem Banków Centralnych (ESBC), który podlega traktatom Unii Europejskiej, Statutowi ESBC oraz prawu włoskiemu. Ramy te gwarantują niezależność operacyjną banków centralnych państw członkowskich i uniemożliwiają rządom krajowym przywłaszczanie rezerw walutowych.

Innymi słowy, niezależnie od nowej poprawki, Włochy nie mogłyby wykorzystywać swoich rezerw złota do finansowania wydatków publicznych ani redukcji długu publicznego bez zgody EBC. Amerykańskie medium podkreśla, że, poprawka jest manewrem politycznym o charakterze wewnętrznym. W rządzącej koalicji Włoch, kierowanej przez premier Giorgię Meloni, znajdują się partie o długoletnich tendencjach eurosceptycznych. W obliczu napiętych negocjacji we Włoszech dotyczących zasad fiskalnych, celów budżetowych i dostępu do unijnych funduszy na odbudowę, odwołanie się do suwerenności narodowej jest bezkosztowym sposobem na złagodzenie presji wewnętrznej, bez zmiany zobowiązań politycznych Włoch. Ta poprawka budżetowa może mieć na celu wysłanie subtelnego sygnału europejskim urzędnikom.

Włochy pozostają dużym, systemowo ważnym członkiem strefy euro, a ich stabilność gospodarcza jest powiązana ze stabilnością unii walutowej. Podkreślając swoje znaczne rezerwy złota, rząd może chcieć przypomnieć instytucjom UE i EBC, że negocjacje fiskalne powinny uwzględniać realia polityczne. W systemie opartym na wzajemnym zaufaniu symboliczne gesty mogą być formą negocjacji.

Złoto należy do narodu włoskiego

Agencja Reuters cytuje włoskie stanowisko w tej sprawie, które sprowadza się do tego, że rząd włoski nie może się narażać na ryzyko stanowiska prywatnych inwestorów, którzy są udziałowcami Banku Włoch. Dlatego domaga się jasnego określenia praw własności. Twierdzi, że rezerwy złota należą do ludzi, którzy gromadzili je przez lata, a zatem, w tym przypadku, złoto należy do narodu włoskiego. Jest to przepis, który wszyscy uznają za oczywisty. Jednak nigdy nie został on skodyfikowany we włoskim prawie, w przeciwieństwie do prawa innych krajów, w tym państw członkowskich UE.

Brukselskie Politico podnosi kwestię włoskiego długu, który wynosi około w 140 procent krajowego produktu brutto i podlegają surowym nakazom UE, aby ograniczyć deficyt, co skutkuje ciągłym zaciskaniem pasa budżetowego. Logiczne więc mogłoby się wydawać sięgnięcie po trzecie co do wielkości rezerwy złota na świecie, aby spłacić drugi co do wielkości dług Europy. Pokusa, by to zrobić, z każdym dniem staje się silniejsza: tym bardziej, że wartość rezerwy, która w przypadku Banku Anglii wzrosła o 60 procent w ciągu ostatniego roku, dzięki globalnemu wzrostowi cen, spowodowanej głównie przez zakupy dokonywane przez inne banki centralne. Ale jak to zwykle bywa we Włoszech, nie jest to takie proste.  Poprawka nie oznacza przeznaczenia złota na żadne konkretne cele, a jedynie stwierdza, że ​​złoto jest własnością narodu włoskiego.

Przestroga EBC

Portal euro news cytuje prezesa banku EBC Christine Lagarde, która przestrzegła Włochy przed  propozycją uznania złota tego kraju za własność ludu. Zapytana przez włoskiego europosła Pasquale Tridico z Ruchu Pięciu Gwiazd, Lagarde wyjaśniła, że ​​zgodnie z prawem europejskim utrzymywanie i zarządzanie rezerwami jest wyłączną odpowiedzialnością banku centralnego każdego państwa członkowskiego. Stwierdziła,  że Bank Włoch niczym nie różni się od innych krajowych banków centralnych. Dodała, że to nie jest błaha sprawa, ponieważ Włochy są trzecim co do wielkości posiadaczem złota wśród banków centralnych.

Adam Maksymowicz

]]>
Do kogo należy włoskie złoto? Złoto. Źródło: Freepik