Azerskie projekty energetyczne pomogą bankrutującej Grecji?

20 lipca 2015, 09:42 Alert
Grecja
Greckie gazociągi

(Trend/BiznesAlert.pl/Piotr Stępiński)

Jak zauważa obserwator agencji Trend Maksim Tsurkov sytuacja gospodarcza Grecji pogarsza się z każdą minutą. Zadłużenie zagraniczne nadal rośnie a nowe umowy z kredytodawcami o pomocy finansowej co raz głębiej spychają Ateny w ,,spiralę długów”.

W tak trudnej sytuacji Grecja koniecznie powinna się skoncentrować na rozwoju strategicznych projektów, które w przyszłości przyniosą państwu dochody oraz dywidendy. Jako takie projekty można w szczególności rozważać azerskie : transakcja na mocy, której SOCAR nabyłby udziały w greckim operatorze DESFA oraz budowę Gazociągu Transadriatyckiego (TAP), który będzie stanowił część Południowego Korytarza Gazowego.

Przy czym nowy rząd Grecji, który w styczniu tego roku objął władzę, od początku wodził za nos Baku w sprawie powyższych projektów. W odniesieniu do transakcji SOCAR-DESFA rząd wykazywał całkowitą pasywność po czym później próbował ponownie rozpatrzyć obecne porozumienia oraz umowy i obniżyć nabyte udziały w DSFA do 49 procent (przetarg, które zwycięzcą był SOCAR został przeprowadzony w związku z 66 procentowym udziałem) aby w ten sposób zachować ponad połowę akcji gazowego operatora.

Jak informował 18 czerwca BiznesAlert.pl grecki minister reformy przemysłowej, ochrony środowiska oraz energetyki Panagiotis Lafazanis powiedział, że rząd w Atenach zamierza pozostawić gazową spółkę DEPA jako własność państwa i rezygnuje z jej prywatyzacji. W przypadku operatora greckiego systemu transportu gazu spółkę DESFA po przyjęciu decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej konkurencji rząd będzie chciał także pozostawić ją pod kontrolą państwa.

Zdaniem Tsurkova widocznie nowy gabinet liczy na zachowanie większości głosów przy podejmowaniu decyzji dotyczących DESFA przypuszczając, że pozostawienie większej części akcji operatora będzie przynosiło odpowiednio duży dochód od jego działalności. Jednak jak widać Grecy zapomnieli, że inwestowanie w projekt odbywa się w oparciu o odpowiednie udziały a posiadanie wkładu przewyższającego te należące do SOCAR w obecnych warunkach jest niemożliwe. To sprawiło, że projekt stał się mniej opłacalny co wzbudziło wątpliwości, że azerska spółka będzie w nim uczestniczyć na takich warunkach. Tak też i się stało: SOCAR spodziewał się odmowy tych warunków oraz zmiany dotychczasowych porozumień – uważa Tsurkow.

W stosunku do TAP stanowisko było także nieokreślone. Rząd poinformował o swoim oddaniu oraz zainteresowaniu projektem dając do zrozumienia, że chce otrzymać większe dywidendy od jego realizacji. Analogicznej sytuacji z DESFA Azerbejdżan doświadczył podczas realizacji ropociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan (BTC) kiedy dał Grekom do zrozumienia, że po podpisaniu międzynarodowych porozumień oraz umów nikt nie będzie ich ponownie analizował.

Według Tsurkova teraz sytuacja wygląda tak, że może zmusić Grecję do całkowitego zrewidowania poglądów. Tamtejszy parlament przyjął warunki kredytodawców, na mocy których zgodzili się oni udzielić Atenom dodatkowe środki. Wśród nich wyróżniono punkt dotyczący prywatyzacji szeregu spółek państwowych i można przypuszczać, że takie postawienie sprawy zmusi Ateny do przejawiania większej aktywności w transakcji dotyczącej DESFA. Zdaniem komentatora agencji Trend również 400 mln euro, na które jest ona wyceniana, przydadzą się Grecji. Jednocześnie na fali informacji o możliwym zakupie od włoskiej spółki Snam udziałów w gazociągu TAP pojawił się komunikat o woli greckich spółek do nabycia w nim udziałów. Udział jednej lub kilku greckich firm oczywiście wymaga od nich pewnego wkładu jednakże w przyszłości dochody z funkcjonowania TAP będą znacznie większe.

Niewątpliwe przepływ środków pieniężnych do greckiego sektora prywatnego w pozytywny sposób odbije się na całym rozwoju gospodarczym. Zdaniem Tsurkova z tego powodu Grecja powinna zrozumieć, że azerskie projekty energetyczne jej pomogą.