font_preload
PL / EN
Atom Energetyka OZE 24 października, 2019 godz. 15:00   

Baca-Pogorzelska: Energetyczna licytacja nabiera rumieńców

morskie farmy wiatrowe offshore oze Fot. Wikicommons

Gdy Michał Sołowow wywołał medialną burzę porozumieniem GE i Hitachi w sprawie prywatnej atomówki, PGE powiedziała sprawdzam informując o rozmowach z Ørsted w sprawie wspólnej budowy wiatraków na Bałtyku. Swoje dokłada Polenergia informacją o finansowaniu 20 MW fotowoltaiki – pisze Karolina Baca-Pogorzelska, współpracownik BiznesAlert.pl

Podoba mi się taka sportowa rywalizacja energetyków. Naprawdę. Zwłaszcza, że nabiera rumieńców i z papieru, który jest cierpliwy, częściowo zaczyna się dziać w „realu”. Może to jest jakiś sposób, by prywatni trochę szczypali państwowych, co może zawstydzi rząd, a to w konsekwencji sprawi, że najważniejsze i strategiczne decyzje, bo tak trzeba mówić o tych w energetyce, zostaną w końcu podjęte? No bo na razie jest trochę tak, że mamy więcej gadania niż robienia. Od 2016 r. na przykład słyszeliśmy od ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, że decyzja rządu o siłowni jądrowej zapadnie do końca roku. Potem przestał mówić do końca którego. Nie przeszkadzało mu to jednak w mówieniu wprost, że marzy (!) o tym, by pierwszy reaktor zaczął być budowany w Polsce za jego kadencji.

Jeśli w nowym rządzie nadal będzie ministrem energii, a przy znakomitym wyniku wyborczym nie powinno to dziwić mimo zdecydowanie negatywnej oceny w mojej opinii jako szefa resortu, jakaś teoretyczna szansa na to jest. Być może nie będzie to jeden z „nawet sześciu” reaktorów zapowiadanych przez ministra ds. infrastruktury krytycznej Piotra Naimskiego, ale ten mały, modułowy, w jaki chce się zaangażować Sołowow z GEH? Tyle, że tu na razie też mamy do czynienia z papierowymi deklaracjami, a GEH analogiczny list intencyjny, czy nawet przedintencyjny, podpisał z firmą z Estonii. A technologia SMR potrzebuje licencji i certyfikacji zarówno za Oceanem, jak i u nas. To nie takie hop siup. O finansowaniu nie wspomnę.

Stępiński: Prywatny atom w Polsce? Nie tak prędko