Jakóbik: Baltic Pipe czeka na wykonawcę. Może sprawić kłopot Nord Stream 2

8 stycznia 2020, 07:30 Energetyka
Ostateczne decyzje inwestycyjne o powstaniu projektu Baltic Pipe podjęte. Fot. Baltic Pipe
Ostateczne decyzje inwestycyjne o powstaniu projektu Baltic Pipe podjęte. Fot. Baltic Pipe

Jest dostawca rur dla Baltic Pipe. Teraz czas na znalezienie wykonawcy gazociągu, który teoretycznie może sprawić kłopot Nord Stream 2 – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Jest dostawca rur, czas na wykonawcę Baltic Pipe na Bałtyku

Operator gazociągów przesyłowych Gaz-System współodpowiedzialny za budowę gazociągu zapewniającego norweski gaz o nazwie Baltic Pipe znalazł dostawcę rur na poczet odcinka podmorskiego. 9 stycznia w Warszawie odbędzie się uroczystość podpisania umowy na dostawę rur dla gazociągu podmorskiego z udziałem ministra klimatu Michała Kurtyki oraz pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego.

Gazociąg Baltic Pipe ma osiągnąć przepustowość 10 mld m sześc. rocznie, z czego 8,2 mld zarezerwowało już polskie PGNiG. Firma chce importować gaz ze złóż pod swą kontrolą (2,5 mld m sześc. rocznie), a pozostałą ilość kupić od dostawców z rynku norweskiego, jak Statoil. Baltic Pipe ma być gotowy do października 2022 roku i pozwolić na porzucenie kontraktu jamalskiego z rosyjskim Gazpromem. PGNiG zapowiedział w 2019 roku, że nie zamierza negocjować jego przedłużenia. Władze polskie stoją zatem przed decyzją o tym, czy i na jakich warunkach podpisać nowy kontrakt z Rosjanami. Dostępność Baltic Pipe oraz istniejącego terminalu LNG daje teoretyczną możliwość rezygnacji z dostaw z Rosji w ogóle.

Po wyborze dostawcy rur należy znaleźć wykonawcę gazociągu. Minister Piotr Naimski zapowiedział, że stanie się to na przełomie 2019 i 2020 roku. Zapewnia on, że projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem. Rzut okiem na plan budowy Baltic Pipe pozwala stwierdzić, że zakłada on wyłonienie wykonawców robót budowlanych w 2019 roku. Oznacza to, że rozstrzygnięcie powinno zostać zakomunikowane jak najszybciej, być może na konferencji w Gaz-Systemie w dniu 9 stycznia.

Lata 2020-22 to czas przewidziany w harmonogramie na budowę wszystkich pięciu komponentów projektu: gazociągu podmorskiego na Morzu Północnym, rozbudowy duńskiego systemu przesyłowego, tłoczni gazu w Danii, gazociągu podmorskiego na Morzu Bałtyckim i rozbudowy polskiego systemu przesyłowego. Z nich podmorski gazociąg łączący Danię z Polską będzie należał do Gaz-Systemu, który będzie jego właścicielem, ma go zaprojektować, zbudować i zapewnić eksploatację.

Baltic Pipe. Odcinek Polska-Dania. Fot. Baltic-Pipe.pl

Baltic Pipe. Odcinek Polska-Dania. Fot. Baltic-Pipe.pl

Krzyżowanie z Nord Stream 2

Ten odcinek rozpocznie bieg w Niechorzu-Pogorzelicy w Polsce i dotrze do Faxe Południowego w Danii. Będzie się ciągnął na południe od Bornholmu (dzięki zakończeniu sporu terytorialnego polsko-duńskiego) oraz przez wody szwedzkie. Omija wody niemieckie. Oficjalnie powodem jest rozbudowana infrastruktura, na przykład farmy wiatrowe, utrudniające budowę, ale nieoficjalnie można usłyszeć obawy o ewentualne działania Niemców przeciwko Baltic Pipe w odwecie za opór Polski wobec spornego gazociągu Nord Stream 2. Do rozstrzygnięcia pozostaje krzyżowanie Baltic Pipe z Nord Stream 2 na wodach duńskich, zadanie teoretycznie techniczne, ale nabierające kolorytu politycznego ze względu na konieczność uzgodnień z operatorem gazociągu z Rosji należącym w stu procentach do Gazpromu. Jeżeli sankcje USA opóźniłyby Nord Stream 2 do 2024 roku, jak sugerują niektórzy specjaliści branży gazowej, być może Baltic Pipe nie musiałby się krzyżować w trakcie budowy z tym gazociągiem na wodach duńskich. Wówczas to Rosjanie musieliby konsultować krzyżowanie własnego gazociagu z Gaz-System, operatorem odcinak polsko-duńskiego. Jednakże tak daleko idące opóźnienie projektu Gazpromu to scenariusz optymistyczny. Władze rosyjskie twierdzą, że dostawy przez Nord Stream 2 ruszą do końca 2020 roku, czyli jeszcze przed ukończeniem Baltic Pipe. Ponadto, Gaz-System jako przewidywalna firma europejska, prawdopodobnie zapewniłby czysto techniczny charakter takich konsultacji i oczekiwałby tego samego od Nord Stream 2 AG.

Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2. Grafika: Wojciech Jakóbik/BiznesAlert.pl

Krzyżowanie Baltic Pipe i Nord Stream 2. Grafika: Wojciech Jakóbik/BiznesAlert.pl

Czas to gaz

Każda podróż ma swój początek, a budowa Baltic Pipe musi zostać poprzedzona wyborem wykonawcy zapowiadanym na przełom roku. Możliwe, że poznamy go przy okazji uroczystości podpisania umowy z dostawcą rur. Jeżeli tak się nie stanie, powinniśmy go poznać jak najszybciej, by realizować Baltic Pipe zgodnie z harmonogramem.

Spięcie BiznesAlert.pl. Wyzwania przed Baltic Pipe w Nowym Roku