font_preload
PL / EN
Alert 25 stycznia, 2017 godz. 6:15   
REDAKCJA

Nord Stream 2: Deska ratunku z Belgii z LNG w tle

Zeebrugge LNG Zeebrugge LNG. Fot. Fluxys

Belgijska spółka gazowa Fluxys jest gotowa wspomóc Gazprom w budowie gazociągu Nord Stream 2 – poinformował prezes spółki Pascal de Buck.

W rozmowie z agencją Interfax stwierdził, że spółka jest gotowa, by stać się akcjonariuszem projektu.

– Dzisiaj projekt jest jasno zdefiniowany. Jeśli Fluxys mogłaby pomóc w budowie gazociągu w ten lub inny sposób, to jest do tego gotowa. Nie chodzi nam jednak o kwestie techniczne, ale możemy stać się akcjonariuszem lub zawrzeć inną formę współpracy – powiedział de Buck.

Zwrócił uwagę, że Gazprom podjął już decyzję o realizacji tego projektu, a Fluxys jest otwarta na dyskusję w sprawie swojego udziału w nim.

Belgijsko-rosyjskiej współpracy ciąg dalszy?

Fluxys posiada 19 procent udziałów w operatorze zachodniej, lądowej odnogi Nord Stream 1 – gazociągu NEL Gastransport GmbH. Spółka Fluxys Deutschland GmbH jest zaangażowana w projekt rozbudowy przepustowości NEL z 24,2 do 30 mld m3 na potrzeby odbioru gazu z Nord Stream 2.

Gazociąg NEL. Fot. NEL Gastransport

Gazociąg NEL. Fot. NEL Gastransport

Warto również zwrócić uwagę na to, że Fluxys i Gazprom współdziałają ze sobą także w innych obszarach. Pod koniec marca 2016 roku strony podpisały ramowe porozumienie o współpracy na rynku małotonażowego LNG w Europie. Dokument dotyczy kooperacji przy budowie i eksploatacji terminali importowych, stacji tankowania LNG oraz magazynów surowca w państwach europejskich.

Ponadto w marcu 2015 roku handlowa spółka-córka rosyjskiego Jamał LNG podpisała z Fluxys LNG 20-letnią umowę na przeładunek do 8 mln ton LNG rocznie w porcie Zeebrugge. Dzięki niemu możliwy będzie transport gazu skroplonego do odbiorców azjatyckich także zimą, kiedy zamarza północny szlak morski na północ od Rosji.

Gazprom omawia eksport LNG przez Belgię. Mógłby tam docierać z Nord Stream 2

Gazprom szuka pieniędzy na Nord Stream 2

Słowa prezesa belgijskiej spółki zbiegają się z wypowiedzią przewodniczącego rady dyrektorów Gazpromu Wiktora Zubkowa, który w rozmowie z dziennikarzami stwierdził on, że formuła finansowania Nord Stream 2 powinna zostać ustalona w przeciągu najbliższych miesięcy.

Przypomnijmy, że od czasu wycofania w połowie ubiegłego roku z polskiego UOKiK wniosku o udzielenie zgody na utworzenie konsorcjum odpowiedzialnego za realizację projektu, Gazprom szuka nowego modelu finansowania. Zgodnie z zapowiedziami Rosjan miał on zostać przedstawiony do końca 2016 roku. Do tej pory nie jest jednak znany.

Jednakże w opublikowanych niedawno wynikach za pierwsze dziewięć miesięcy ubiegłego roku Gazprom ogłosił, że w tym roku zarezerwował na Nord Stream 2 110,6 mld rubli (ok. 1,74 mld euro). Kwota ta jednak nie pokrywa całości wydatków szacowanych na ok. 9 mld euro.

Interfax/Wiedomosti/Piotr Stępiński

Jakóbik: Holenderski plan Gazpromu może odbić się czkawką Polsce