font_preload
PL / EN
Alert 18 października, 2017 godz. 11:45   
REDAKCJA

Tchórzewski: Blisko zgody Komisji na rynek mocy dla Polski. Trwają dalsze rozmowy

Minister energii, Krzysztof Tchórzewski,fot. Ministerstwo Energii Minister energii, Krzysztof Tchórzewski,fot. Ministerstwo Energii

Minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że Komisja jest blisko zgody na rynek mocy, a dalsze rozmowy dotyczą „aspektów, których nie ma w samej ustawie”.

– Naszym priorytetem jest zabezpieczenie dostaw energii. Dlatego też chcemy wprowadzić rynek mocy. Prowadzimy rozmowy z Komisją Europejską w tej sprawie – powiedział minister podczas Kongresu Energetycznego we Wrocławiu pod patronatem BiznesAlert.pl.

Jak powiedział, Polska nie może powielać błędów krajów starej UE. Według niego w Niemczech coraz częściej „pojawia się bunt ws. cen energii elektrycznej”. – W Niemczech do energetyki dopłaca się rocznie 25 mld euro, tak, aby mogły istnieć Odnawialne Źródła Energii – powiedział Tchórzewski.

– Energetyka musi się budować i muszą powstawać nowe bloki energetyczne, dlatego też chcemy wprowadzić rynek mocy – tłumaczył gość konferencji zorganizowanej przez Dolnośląski Instytut Studiów Energetycznych.

50 procent węgla. 27 procent OZE nie do zrealizowania

W jego przekonaniu udział OZE w polskim miksie energetycznym na poziomie 27 procent jest „nie do zrealizowania” bez magazynów energii. – Bez magazynów nie może istnieć obecna energetyka, jeśli nie mamy magazynów musi być rynek mocy, który zabezpiecza dostawy energii – powiedział Tchórzewski. – Toczymy z Brukselą rozmowy dotyczące tego wsparcia. Jesteśmy na finiszu rozmów. Sprawy techniczne są uzgodnione, ustawa jest zatwierdzona. Rozmawiamy o perspektywach oraz tego, co poza ustawą. Chodzi o miks energetyczny, ilość węgla w miksie oraz wymianę transgraniczną. Będziemy musieli wiec się na nią częściowo zgodzić.

Minister powiedział, że celem polskiego rządu jest 50-procentowy udział węgla w miksie energetycznym do 2050 roku przy jednoczesnej redukcji emisji CO2 i dochodzeniu do jej poziomu 550 g/KWh w blokach energetycznych. Dzięki rynkowi mocy nowe i modernizowane elektrownie będą mogły się dalej rozwijać. – Nie stać nas na odstawienie zużytych elektrowni. Tak jak wcześniej planowano odstawić ok. 40 bloków o mocy 200 MW, teraz możemy mówić o odstawieniu najwyżej 20 bloków – powiedział.

– Jeśli wyjdzie rynek mocy, to redukcji wydobycia węgla w Polsce nie musi być. Druga sprawa to olbrzymi wysiłek inwestycyjny w związku ze wzrostem na popyt energię. W trzecim kwartale tego roku mamy wzrost o prawie 2 proc. Zapotrzebowana na energię. W latach 2015-2016 zapotrzebowanie wzrosło o 2,4 proc.. Tymczasem analizy Polskich Sieci Elektroenergetycznych mówiły o 1 proc. Dlatego też do 2030 roku zapotrzebowanie wzrośnie o ok. 25 proc. – wyliczał Tchórzewski.

Jego zdaniem ciepłownictwo powinno w większym stopniu uczestniczyć w wytwarzaniu energii elektrycznej. – Dzięki kogeneracji możemy schodzić ze średniego poziomu emisji.– powiedział Tchórzewski.

18 mld zł w spółkach energetycznych. Na atom?

Minister energii RP Krzysztof Tchórzewski wystąpił na Kongresie Energetycznym we Wrocławiu. Mówił o środkach z zahamowanych dywidend w spółkach skarbu państwa, które mogłyby posłużyć do inwestycji w nowe moce.

– Zmniejszenie emisji musi być naszym drogowskazem, ale z drugiej strony musimy zapewnić moce dla energetyki. Chodzi tu także o budowę elektrowni jądrowej. Minister finansów zgodził się z moją prośbą, aby płacić minimalne i niepełne dywidendy. Dzięki temu w spółkach zostało prawie 18 mld zł. Można się z akcjonariuszami prywatnymi dogadywać, z tymi którzy patrzą długoterminowo – powiedział. Dodał przy tym, że udziałowcy krótkoterminowymi nastawieni są na szybki zysk.

– W Komisji Europejskiej są normalni ludzie, należy pokazywać im nasze okoliczności, czym grozi odstawienie węgla zbyt szybko. Można z nimi rozmawiać i przekonywać do naszych argumentów – podsumował minister.

Bartłomiej Sawicki