Brama Północna: Ukraiński obóz reform za współpracą gazową z Polską

24 listopada 2016, 12:00 Alert
gazociąg gaz rurociąg fot. Gazprom

Front Ludowy, partia koalicyjna na Ukrainie, domaga się od prezydenta Petra Poroszenki kontynuacji kursu na uniezależnienie od rosyjskiego Gazpromu i współpracy z Polską na rzecz zapewnienia alternatywnych dostaw z USA oraz Norwegii.

– Możliwa skarga Polski przeciwko Komisji Europejskiej w sprawie zgody na większe wykorzystanie gazociągu OPAL przez Gazprom będzie testem solidarności Europy Wschodniej zmagającej się z agresją hybrydową Kremla – przekonuje przewodniczący partii Frontu Ludowego Maksym Burbak.

W ten sposób skomentował słowa ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który zapowiedział walkę o zablokowanie decyzji Komisji w sprawie odnogi gazociągu OPAL. To niemiecka odnoga Nord Stream 2. Zgoda Brukseli na większe wykorzystanie jej przez rosyjski Gazprom zwiększy dominację tej firmy w Europie Środkowo-Wschodniej.

– My w Europie Wschodniej od dawna wiemy, że rosyjski gaz to nie jest sprawa biznesowa ale polityczny kij Kremla. Z tego względu decyzja Komisji w sprawie OPAL nie ma charakteru ekonomicznego – ocenił Burbak. – Nasi polscy partnerzy wsparli stanowisko Ukrainy. Nasz resort spraw zagranicznych i Wierchowna Rada oceniły, że owa decyzja zagraża bezpieczeństwu energetycznemu i jedności Unii Europejskiej. Reżim autorytarny w Rosji działa na wielką skalę na kilku obszarach jednocześnie.

– Media rosyjskie w USA i Unii Europejskiej są masywnym narzędziem propagandowym do szantażu. Podobnie jest z gazem, którego Rosjanie używają do dzielenia Europy na wschód i zachód i powstrzymują pojawienie się alternatywnych źródeł gazu dla Unii Europejskiej w Norwegii i USA – powiedział polityk. Przekonywał, że Rosja używa powyższych narzędzi by demotywować NATO i Unię Europejską i podkopywać ich jedność od środka.

Wspomniane przez Burbaka źródła dostaw z USA i Norwegii to potencjalne dostawy gazu skroplonego przez Świnoujście, gdzie znajduje się terminal LNG oraz postulowane dostawy przez Korytarz Norweski, czyli planowany przez Warszawę gazociąg do złóż norweskich na Morzu Północnym. Polacy chcą zaoferować Ukraińcom gaz z tych źródeł w ramach koncepcji Bramy Północnej, która zakłada dostawy nie tylko do Polski ale także do jej sąsiadów w Europie Środkowo-Wschodniej, wśród których Ukraina jest najbardziej perspektywicznym adresatem.

W celu optymalizacji dostaw na Ukrainę postulowany jest Gazociąg Polska-Ukraina (w pierwszym etapie 5 a w drugim 8 mld m3 rocznie). Infrastruktura po stronie polskiej jest gotowa. Ukraińcy deklarują gotowość do rozpoczęcia budowy swojego odcinka w 2017 roku.

Z tego względu Front Narodowy naciska na prezydenta Ukrainy, aby nie kupował gazu z Rosji w sezonie grzewczym na Ukrainie. – Tam gdzie jest gaz z Rosji, tam jest presja polityczna i różnice zdań. Front Ludowy tworzy koalicję z prezydenckim Blokiem Petra Poroszenki. W tym roku stracił premiera Arsenija Jaceniuka na korzyść Wołodymyra Hrojsmana wiązanego z obozem prezydenta Poroszenki.
Obóz Jaceniuka był odpowiedzialny za wprowadzenie reformy sektora gazowego w zgodzie z wymogami Komisji Europejskiej i międzynarodowych organizacji finansowych. Pozwoliła ona na pozyskanie pożyczek na zakupy gazu spoza Rosji. Od listopada 2015 roku Ukraińcy nie sprowadzają gaz z tego kierunku, korzystając z rewersowych dostaw z Unii Europejskiej.

Censor.ua

Woźniak: Stabilna Ukraina będzie dla PGNiG atrakcyjnym rynkiem