BP: Szczyt zapotrzebowania na ropę jest już za nami

15 września 2020, 07:15 Alert
BP stacja paliw
fot. Wikipedia/CC

Brytyjski koncern BP podkreślił w najnowszym raporcie Energy Outlook 2050, że stale rosnący popyt na ropę naftową już się zakończył, a konsumpcja tego surowca może już nie powrócić do poziomów sprzed koronawirusa. Jednocześnie zdaniem analityków firmy, koniec epoki związanej z zapotrzebowaniem na ropę potrwa ok. dekady dłużej.

Znaczenie ropy spadnie

Zdaniem analityków, zużycie ropy może nigdy nie powrócić do poziomów sprzed kryzysu koronawirusa. Nawet najbardziej optymistyczny scenariusz przewiduje, że popyt nie będzie lepszy niż „zasadniczo płaski” przez następne dwie dekady, gdy transformacja energetyczna odsunie świat od paliw kopalnych. Dotychczas przedstawiciele branży twierdzili, że konsumpcja ropy naftowej będzie rosła przez dziesięciolecia.

Gigant z Wielkiej Brytanii opisuje inną przyszłość, w której dominacja ropy naftowej jest kwestionowana i ostatecznie zanika. Sześć miesięcy po objęciu najwyższego stanowiska, dyrektor generalny Bernard Looney powiedział w sierpniu, że zmniejszy wydobycie ropy i gazu o 40 procent w ciągu następnej dekady i wyda pięć miliardów dolarów rocznie na budowę odnawialnych źródeł energii (OZE).

BP sugeruje, że zużycie ropy mogło już osiągnąć szczyt w wyniku pandemii, surowszej polityki rządu i zmian w zachowaniu konsumentów. Prognozy energetyczne BP pokazują spadek konsumpcji o 50 procent do 2050 roku, w jednym scenariuszu i prawie 80 procent w drugim. W normalnej sytuacji popyt wzrósłby, ale następnie osiągnąłby poziom prawie 100 milionów baryłek dziennie przez następne 20 lat.

Trzy możliwe scenariusze

Raport BP uwzględnia trzy scenariusze. Obejmują one szeroki zakres możliwych prognoz w ciągu najbliższych 30 lat. Szybka ścieżka odejścia od paliwa kopalnych przewiduje, że nowa polityka klimatyczna przyczyni się do znacznego wzrostu cen emisji dwutlenku węgla. Druga ścieżka „Net-Zero” będzie napędzana zmianami jeszcze bardziej zmianami społecznymi. Prognoza „Business as-always” zakłada, że polityka rządu, technologia i preferencje społeczne nadal ewoluują.

Raport pokazuje, że w pierwszych dwóch scenariuszach popyt na ropę spada w wyniku koronawirusa. – Następnie wraca do normy, ale nigdy nie wraca do poziomu sprzed koronawirusa – twierdzi Spencer Dale, główny ekonomista BP.

Prognoza BP w zeszłym roku zawierała scenariusz o nazwie „Więcej energii”, w którym popyt na ropę stale wzrastał do około 130 milionów baryłek dziennie w 2040 roku. Tym razem nie ma takiego scenariusza. – Popyt na ropę w ciągu najbliższych 30 lat będzie spadał. Skala i tempo tego spadku wynika z rosnącej wydajności i elektryfikacji transportu drogowego – czytamy.

BP podkreśla, że pandemia ograniczyła w tym roku zużycie ropy naftowej, ponieważ kraje „zamknęły się” w obawie przed rozprzestrzenianiem się infekcji. – Popyt poprawił się od tego czasu, a wraz z nim surowe ceny, ale w wielu częściach świata nadal szaleje kryzys, a perspektywy pozostają niepewne w przypadku braku szczepionki – czytamy.

Popyt na paliwa płynne spada do mniej niż 55 milionów baryłek dziennie do 2050 roku w scenariuszu szybkiego odejścia i do około 30 milionów w scenariuszu zeroemisjnym. Spadek dotyczy głównie gospodarek rozwiniętych oraz Chin. W Indiach, innych częściach Azji i Afryce popyt w pierwszym scenariuszu pozostanie zasadniczo na niezmienionym poziomie, ale w drugim spadnie poniżej poziomu z 2018 roku. Scenariusz szybki zakłada, że emisje dwutlenku węgla pochodzące ze zużycia energii spadną o około 70 procent do 2050 roku, a scenariusz neutralny emisyjnie pokazuje, że obniżka wyniesie ponad 95 procent.

OZE i gaz

Scenariusz szybki zakłada, że emisje dwutlenku węgla wynikające ze zużycia energii spadną o około 70 procent do 2050 roku i o ponad 95 procent w przypadku zero netto. Trzeci scenariusz pokazuje, że szczyt emisji osiągnie poziom z połowy lat 20. XX wieku.

Udział energii odnawialnej z wyłączeniem energii wodnej ma wzrosnąć ponad dziesięciokrotnie zarówno w szybkim, jak i net zero. Jej udział w energii pierwotnej wzrośnie z pięciu procent w 2018 roku do ponad 40 procent w 2050 roku w scenariuszu szybkim i 60 procent w scenariuszu zeroemisyjnym.

Zużycie gazu ziemnego jest postrzegane w scenariuszu szybkim jako zasadniczo niezmienione do 2050 roku i 35 procent wyższe w „Business as-always”. Plan zeromisyjny zakłada, że popyt spadnie o około 40 procent do 2050 roku.

BP/Bartłomiej Sawicki

BP jest zainteresowane fotowoltaiką w Polsce