Najnowsze informacje o: Gospodarka | Portal Biznes Alert https://biznesalert.pl/category/gospodarka/ Portal Gospodarczo-Ekonomiczny Thu, 19 Mar 2026 12:17:52 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.9 https://biznesalert.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-favicon_512-32x32.png Najnowsze informacje o: Gospodarka | Portal Biznes Alert https://biznesalert.pl/category/gospodarka/ 32 32 Kluczowy port UE bramą dla kokainy. Do tego strach i terror https://biznesalert.pl/kluczowy-port-ue-brama-dla-kokainy-do-tego-strach-i-terror/ Thu, 19 Mar 2026 09:34:07 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402092

Rosnąca siła międzynarodowych karteli narkotykowych stanowi poważne zagrożenie dla stabilności państwa – alarmują przedstawiciele belgijskiego wymiaru sprawiedliwości. Ich zdaniem skala przemocy, korupcji i zastraszania może w dłuższej perspektywie doprowadzić do sytuacji, w której Belgia stanie się tzw. „narkopaństwem”, czyli takim, które jest silnie uzależnione od przestępczości narkotykowej.

Alarm podnieśli prezes sądu apelacyjnego w Antwerpii Bart Willocx oraz prokurator generalny dla regionów Antwerpia i Limburgia Guido Vermeiren. Ich zdaniem przestępczość narkotykowa w Belgii osiągnęła skalę, która może wpływać na funkcjonowanie instytucji państwa.

Problemem wszechogarniająca korupcja

Jak podkreślił Willocx w rozmowie z brytyjskiem dziennikim „The Guardian”, ogromne sumy generowane przez handel narkotykami pozwalają kartelom skutecznie wpływać na otoczenie instytucjonalne.

„Pieniądze wykorzystywanych do wpływania na ludzi, korumpowania ich czy przekupywania jest tak duża, że staje się realnym zagrożeniem dla stabilności naszego społeczeństwa” – powiedział.

Według niego Belgia podejmuje działania, aby przeciwdziałać temu zjawisku, ale konieczne są większe inwestycje w policję, sądy i prokuraturę, aby powstrzymać rosnącą presję ze strony zorganizowanej przestępczości.

Podobną ocenę przedstawił Vermeiren, cytowany przez portal „Brussels Signal”, który stwierdził wprost: „Stajemy się państwem z bardzo wysokim poziomem korupcji i zastraszania”.

Port w Antwerpii bramą dla kokainy

Kluczową rolę w tym zjawisku odgrywa port w Antwerpii – jeden z największych portów morskich w Europie i główna brama dla kokainy trafiającej na kontynent. Według danych Europolu ponad 70 proc. kokainy wwożonej do Europy przechodzi przez porty w belgijskiej Antwerpii i holenderskim Rotterdamie.

W 2023 r. belgijskie służby przechwyciły rekordowe 121 ton kokainy, natomiast w 2024 r. było to już 44 tony. Spadek nie oznacza jednak mniejszego przemytu – przestępcy zaczęli częściej korzystać z mniejszych portów i bardziej zaawansowanych metod ukrywania ładunków. Handel narkotykami wytworzył wokół portu równoległą gospodarkę wartą miliardy euro, w której działają sieci przestępcze z Ameryki Południowej czy Bliskiego Wschodu.

Kartelom sprzyja ogromna skala korupcji. Pracownicy portu mogą otrzymywać nawet ponad 250 tys. euro za pomoc w wyprowadzeniu jednego kontenera z narkotykami. Odmowa współpracy często kończy się groźbami.

Zgodnie z zasadą meksykańskich karteli: „plata o plomo” (srebro albo ołów). Trzecia opcja nie jest przewidziana. Jak relacjonuje Vermeiren, zdarzają się przypadki wysyłania pracownikom portu zdjęć ich dzieci lub listów z pogróżkami. Dochodziło także do ataków na domy z użyciem ładunków wybuchowych.

Grupy przestępcze rekrutują także młodzież – najpierw pomagając jej zdobyć pracę w porcie, a następnie zmuszając do współpracy. Do przemytu wykorzystywane są nawet dzieci w wieku 13 lat.
Konsekwencją jest wzrost przemocy: strzelanin, porwań, tortur i prania pieniędzy. W 2024 r. udaremniono próbę zbrojnego przejęcia ponad 1,5 tys. ton skonfiskowanej kokainy z magazynu celnego.

Zainfekowane instytucje państwa

Przestępczość narkotykowa przenika także instytucje państwa. Funkcjonariusze policji i pracownicy szpitali byli przekupywani lub zastraszani, aby przekazywać poufne informacje – na przykład adresy sędziów. Również system penitencjarny jest podatny na infiltrację. Osadzeni, korzystając z przemycanych urządzeń komunikacyjnych, koordynują przestępstwa, w tym ataki w Antwerpii.

Sędziowie i prokuratorzy coraz częściej wymagają ochrony. Willocx przyznał, że niektórzy z nich musieli nagle opuścić swoje domy i rodziny, aby żyć w ukryciu pod ochroną służb.

„Z dnia na dzień musisz opuścić dom i rodzinę i zamieszkać w miejscu, którego nikt nie zna” – powiedział, dodając, że nieraz słyszy się od sędziów pytanie: jak długo można funkcjonować w takich warunkach? I czy w pewnym momencie ktoś nie będzie zmuszony znaleźć pretekstu proceduralnego, by uniknąć wydania wyroku z obawy o własne bezpieczeństwo?

Problem nie jest nowy. W lipcu 2025 r. szef prokuratury w Brukseli Julien Moinil został objęty policyjną ochroną po poważnych groźbach ze strony gangów narkotykowych. Wcześniej, podczas śledztwa w sprawie komunikatora Sky ECC wykorzystywanego przez przestępców, albańska mafia miała wyznaczyć nagrodę w wysokości 1 mln euro za jego zabójstwo.

W 2024 r. aż 101 osób – w tym politycy, policjanci i sędziowie – otrzymało ochronę z powodu zagrożeń związanych z wykonywaną pracą. Zdaniem Willocxa problem pogłębia wieloletnie niedofinansowanie sądownictwa. Prowadzi to do błędnego koła: niedobory kadrowe i organizacyjne utrudniają walkę z przestępczością, co z kolei zwiększa presję na instytucje państwa.

Minister sprawiedliwości Belgii Annelies Verlinden zapowiedziała zwiększenie finansowania systemu wymiaru sprawiedliwości o 1 mld euro do 2029 r. oraz wprowadzenie nowych środków ochrony – m.in. anonimizacji części dokumentów sądowych. Wśród sędziów i prokuratorów wciąż jednak panuje sceptycyzm, czy działania te będą wystarczające wobec skali zagrożenia kłopotliwą alternatywą: „plata o plomo”.

Biznes Alert / AC/

]]>
Kluczowy port UE bramą dla kokainy. Do tego strach i terror Kluczowy port UE bramą dla kokainy. Do tego strach i terror
Dziwny pomysł ministra. „Lejcie ciepło piwo” https://biznesalert.pl/dziwny-pomysl-ministra-lejcie-cieplo-piwo/ Wed, 18 Mar 2026 12:07:16 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402058

Puby powinny serwować cieplejsze piwo i wyłączać piekarniki, aby zaoszczędzić na rachunkach za energię – radzi Ed Miliband, minister ds. energii w lewicowym rządzie Wielkiej Brytanii. W ten sposób proponuje rozwiązać kryzys w sektorze gastronomicznym, który ma się jeszcze pogłębić przez gwałtowny wzrost cen energii.

Sekretarz stanu ds. energii (odpowiednik polskiego ministra) uruchomił aplikację doradczą skierowaną do firm z branży gastronomiczno-hotelarskiej, która – jak ma nadzieję – pomoże złagodzić skutki rosnących kosztów w tym sektorze.

Jak zaoszczędzić na rachunkach?

Narzędzie zachęca firmy do ograniczenia zbędnego zużycia energii elektrycznej poprzez wyłączanie lodówek na butelki na noc oraz monitorowanie miejsc o największym zużyciu, takich jak systemy wentylacyjne, piekarniki i oświetlenie.

Ma to być odpowiedź na rosnące obawy, że coraz więcej pubów stoi na skraju upadku, gdyż konflikt w Iranie powoduje gwałtowny wzrost cen energii. Analiza dziennika „The Telegraph” sugeruje, że wzrost rachunków za energię zwiększy koszty pubów o dodatkowe 169 milionów funtów rocznie, a szef sieci pubów Wetherspoons, Tim Martin, stwierdził, że firmy nie będą miały wyboru i będą musiały podnieść ceny.

Przedsiębiorcy twierdzą, że oferowane im stawki za energię są o około 30 proc. wyższe niż w lutym, przed pierwszymi uderzeniami USA i Izraela na Iran. Od tamtego czasu ceny ropy naftowej wzrosły z 73 dolarów za baryłkę do około 100 dolarów.

Przedstawiciele branży, cytowani przez „The Telegraph” ocenili, że rządowe narzędzie nie uratuje pubów przed „astronomicznymi rachunkami”, które paraliżują sektor, a właściciele lokali sarkastycznie wyśmiewają te sugestie jako „epokowe”.

A co ze wsparciem?

Emma McClarkin, dyrektor generalna branżowego związku British Beer and Pub Association zwróciła uwagę, że istnieje wiele urządzeń, których nie można wyłączyć ze względów BHP.

„Dlatego sektor piwowarski i pubów potrzebuje od rządu nie tylko pomocy w obniżeniu astronomicznych rachunków za energię, ale także wsparcia w zakresie łącznych kosztów prowadzenia działalności, w tym nieproporcjonalnie wysokich podatków” – zaapelowała.

Dodała jednak: „Przy typowym pubie osiągającym zaledwie 12 pensów zysku z każdego kufla za 5 funtów (ok. 24 złote), niezwykle ważne jest, aby właściciele oszczędzali na rachunkach za energię wszędzie tam, gdzie to możliwe – z dodatkową korzyścią w postaci zmniejszenia śladu węglowego.”

Właściciel pubu Andy Lennox wezwał ministrów do obniżenia stawek VAT dla brytyjskich firm z branży gastronomiczno-hotelarskiej zamiast udzielania im prymitywnych rad dotyczących oszczędzania energii.

Lennox prowadził w ubiegłym roku kampanię mającą na celu zakaz wstępu dla posłów Partii Pracy do lokali gastronomicznych w całym kraju, co ostatecznie zmusiło partię do ogłoszenia nadzwyczajnego pakietu wsparcia dla pubów.

Powiedzieć komuś, żeby wyłączał światło na noc, to naprawdę przełomowa rada. Dzięki Bogu ktoś w rządzie w końcu na to wpadł. Po dziesięcioleciach doświadczenia w branży gastronomicznej w całym kraju nie zauważyłem rozwiązania, które miałem pod nosem” – ironizował.

„W rzeczywistości to kolejna krótkowzroczna, biurokratyczna, nastawiona na nagłówki porcja bzdur. Każdy przyzwoity właściciel pubu już prowadzi wydajną kuchnię, właściwie zarządza energią i pilnuje kosztów jak jastrząb. To podstawy branży gastronomicznej” – podsumował.

Biznes Alert / AC/

]]>
Dziwny pomysł ministra. „Lejcie ciepło piwo” Dziwny pomysł ministra. „Lejcie ciepło piwo”
Cyfrowy Polsat zawiesił prace nad mega farmą solarną https://biznesalert.pl/cyfrowy-polsat-zawiesil-prace-nad-mega-farma-solarna/ Wed, 18 Mar 2026 07:27:46 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402056

PAK-Polska Czysta Energia, należąca do grupy Polsat Plus powiększyła swoje portfolio fotowoltaiczne o trzecią farmę fotowoltaiczną. Elektrownia zlokalizowana przy miejscowości Gromadka w województwie dolnośląskim ma 8,2 MW mocy zainstalowanej. Nie wiadomo jednak co będzie z planowaną ogromną elektrownią PV Przykona o mocy 260 MW.

Telekomunikacyjno-medialna grupa Polsat Plus, czyli notowany na warszawskiej giełdzie Cyfrowy Polsat jest od 3 lipca 2023 roku większościowym udziałowcem spółki holdingowej PAK-Polska Czysta Energia, która inwestuje w OZE, i jest niezależnym producentem zielonej energii. PAK-PCE to joint venture medialno-telekomunikacyjnego Cyfrowego Polsatu (50,5 procent udziałów) i pionowo zintegrowanej energetycznej grupy ZE PAK (49,5 procent), obu kontrolowanych obecnie przez dzieci miliardera Zygmunta Solorza, twórcę rodzinnej fortuny.

Nowe zielone aktywo, co dalej?

Jej zielone aktywa wytwórcze mają łącznie 476,1 MW mocy zainstalowanej, na co składają się: 5 lądowe farmy wiatrowe (288,6MW), instalacja biomasowa (105 MW) i wielkoskalowa elektrownia fotowoltaiczna (82,4 MW). Farma PV Brudzew jest zlokalizowana przy miejscowościach Koźmin i Janiszew, w gminie Brudzew, w powiecie tureckim, w województwie wielkopolskim. Została wybudowana na terenach powydobywczych dawnej kopalni węgla brunatnego, należącej do ZE PAK. Oddana do użytku w 2021 roku została rozbudowana o PV Cambria o mocy 12,4 MW, uruchomioną w 2023 roku. Dzięki temu należąca do spółki PAK-PCE Fotowoltaika farma PV Brudzew/Cambria może potencjalnie wyprodukować 83 GWh energii rocznie.

Pod koniec lutego 2026 roku aktywa solarne PAK-PCE powiększyły się oficjalnie o kolejną farmę solarną. Jak wynika danych z rejestru Koncesje w zakresie innym niż paliwa ciekłe, prowadzonego przez Urząd Regulacji Energetyki, spółka Global Continental, której jedynym udziałowcem jest PAK-PCE otrzymała koncesję dla wytwórcy energii elektrycznej z farmy fotowoltaicznej, złożonej z dwóch jednostek (PV Osła 2 i 3) o łącznie 8,4 MW mocy zainstalowanej. Instalacja OZE jest zlokalizowana w gminie Gromadka, w powiecie bolesławieckim, w województwie dolnośląskim. Szacowane możliwości produkcyjne tej elektrowni wynoszą 8,9 GWh rocznie.

Wstrzymali inwestycje, czy zmienili plany?

Nowe operacyjne OZE medialnej grupy to efekt akwizycji. 4 listopada 2024 roku PAK-PCE kupiła za 4,1 miliona złotych spółkę projektową Global Continental, która budowała wielkoskalową farmę fotowoltaiczną w gminie Gromadka. Uruchomienie produkcji elektrowni solarnej było zaplanowane na końcówkę 2025 roku. Wartość inwestycji, łącznie z zakupem udziałów można szacować na około 30 milionów złotych. Po jej zakończeniu portfel fotowoltaiczny PAK-PCE powiększył się 10,2 procent do 91 MW mocy zainstalowanej. Wydaje się, że na tym inwestycje w solarne moce się zakończą. Przynajmniej na razie…

W 2026 roku miała być bowiem uruchomiona jeszcze gigantyczna farma PV Przykona o 260 MW mocy zainstalowanej i potencjalnej rocznej produkcji ok. 250 GWh, jedna z największych w Polsce. Jej budowa planowana była we współpracy z Grupą ZE PAK, na jej gruntach pogórniczych, po byłej odkrywce węgla brunatnego.

Tyle, że nad tym projektem zapanowała cisza. Po raz ostatni zarząd Cyfrowego Polsatu informował o nim raporcie za trzeci kwartał 2024 roku. Projekt miał być wówczas na etapie pozyskiwania niezbędnych pozwoleń, a uruchomienie mega elektrowni planowano w ciągu 15 miesięcy od ich uzyskania, czyli w 2026 roku. Z kolejnych prezentacji dla inwestorów giełdowych projekt PV Przykona, na który nakłady mogły wynieść nawet 1 miliard złotych, jednak zniknął. Nie przypadkiem.

W raporcie za cały 2024 rok, opublikowanym blisko rok temu (10 kwietnia 2025 roku) Mirosław Błaszczyk ówczesny prezes Cyfrowego Polsatu, informował, że grupa zbliża się do osiągnięcia celów Strategii 2023+ i zakończenia budowy nowego filaru biznesowego, czyli zielonej energii i wodoru. Podobnie Zygmunt Solorz, przewodniczący rady nadzorczej (i główny akcjonariusz), według którego grupa miała już za sobą większość wydatków na budowę i rozwój tego segmentu. Oszczędności w wydatkach inwestycyjnych na budowę nowego segmentu miały wynieść 1 miliard złotych, w porównaniu do planowanych.

Mniej energii z OZE

Zgodnie ze strategią plan inwestycyjny zakładał pierwotnie zainstalowanie w latach 2022-2026 zielonych mocy wytwórczych, które umożliwią produkcję do blisko 2 TWh czystej energii rocznie. Miała ona, poza autokonsumpcją wewnątrz grupy być sprzedawana do klientów biznesowych i indywidualnych.

Z czasem jednak te plany zrewidowano. Obecnie zarząd Cyfrowego Polsatu informuje, że w ramach Strategii 2023+ projekty z obszaru energetyki odnawialnej mają osiągnąć do końca 2026 roku moce produkcyjne na poziomie 1,7 TWh, przy niższych niż oryginalnie założono wydatkowych inwestycyjnych. Produkcja PV Przykona była szacowana na 0,25 TWh, czyli 250 GWh. Przypadek?

Tomasz Brzeziński

]]>
Cyfrowy Polsat zawiesił prace nad mega farmą solarną Cyfrowy Polsat zawiesił prace nad mega farmą solarną
Nie tylko ropa. Co jeszcze zdrożeje przez wojnę w Iranie? https://biznesalert.pl/nie-tylko-ropa-co-jeszcze-moze-zdrozec-w-zwiazku-z-wojna-z-iranem/ Wed, 18 Mar 2026 05:54:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402040

Wojna z Iranem nie tylko podbija ceny paliw, lecz może również doprowadzić do wzrostu cen żywności, a nawet sprzętu AGD — wynika z analizy przygotowanej przez doradców niemieckiego rządu.

Sprawozdanie przygotowane przez doradców niemieckiej minister gospodarki Katheriny Reiche (CDU) pt. „Eskalacja na Bliskim Wschodzie: skutki dla Europy – i co (nie) należy robić” wskazuje, które produkty mogą wkrótce podrożeć dla konsumentów. Wzrost cen paliw jest już wyraźnie odczuwalny. Dotyczy to również gazu i oleju opałowego.

Ekonomiści przewidują również wzrost cen energii elektrycznej — zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Ostrzegają też, że drożejące nawozy rolnicze mogą w średnim okresie przełożyć się na wyższe ceny żywności, ponieważ region Bliskiego Wschodu jest ważnym węzłem globalnego transportu tych towarów. W efekcie wzrosną także koszty usług gastronomicznych.

Przez konflikt droższe nawet AGD

Zakłócenia mogą dotknąć także międzynarodowe łańcuchy dostaw w innych sektorach. Nie da się w związku z tym wykluczyć wyższych cen towarów przemysłowych, sprzętu AGD oraz produktów o wysokim udziale kosztów energii i transportu.

Autorzy raportu nie podają jednak konkretnych prognoz cenowych. Przewidują za to wzrost inflacji w strefie euro z około 2 proc. do nawet 3,5 proc. W związku z tym możliwe są w tym roku dwie podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o łącznej wartości 0,5 punktu procentowego.

Eksperci zalecają rządowi RFN odpowiednie przygotowanie się na możliwe skutki kryzysu, ale odradzają pochopne działania. „Należy na razie unikać takich interwencji jak mrożenie cen, dopłaty do paliw czy podatki od nadzwyczajnych zysków” — podkreślił jeden z autorów raportu Justus Haucap, cytowany we wtorek przez niemieckie media. Jego zdaniem mogłoby to ograniczyć naturalne procesy dostosowawcze, np. oszczędzanie energii.

W przypadku poważnych i trwałych zakłóceń konkurencji na rynku hurtowym paliw możliwa byłaby interwencja urzędu antymonopolowego. Autorzy raportu są zdania, że „wzrost cen jest jednym z nieuniknionych elementów życia i państwo nie powinno chronić obywateli przed każdym takim ryzykiem, np. tymczasowym wzrostem cen paliw”.

Oparcie o własne zasoby

Haucap sugeruje także rozważenie zwiększenia wydobycia surowców w Niemczech. Kraj dysponuje znacznymi zasobami gazu łupkowego, a technologie szczelinowania hydraulicznego (frackingu) stały się bardziej bezpieczne dla środowiska. Mogłoby to zmniejszyć zależność od importu.

Dalszy rozwój sytuacji zależy od przyszłości Iranu. Eksperci powstrzymują się od jednoznacznych prognoz, ale wskazują, że ewentualne otwarcie kraju i zniesienie sankcji mogłoby przynieść korzyści europejskiej gospodarce.

Szczególnie skorzystać mogłyby niemieckie firmy z sektora maszynowego i inżynieryjnego. W optymistycznym scenariuszu efekty wzrostowe dla Niemiec mogłyby być porównywalne, a nawet większe niż w przypadku dużych umów handlowych, takich jak Mercosur. Dodatkowo powrót irańskiej ropy na rynek mógłby obniżyć globalne ceny energii.

Biznes Alert / AC/

]]>
Nie tylko ropa. Co jeszcze zdrożeje przez wojnę w Iranie? Nie tylko ropa. Co jeszcze zdrożeje przez wojnę w Iranie?
Egipskie ciemności na Kubie. Wzrasta presja USA https://biznesalert.pl/egipskie-ciemnosci-na-kubie-wzrasta-presja-usa/ Tue, 17 Mar 2026 11:41:52 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402023

Kuba pogrążyła się w poważnym kryzysie energetycznym po tym, jak doszło do całkowitego załamania krajowej sieci elektroenergetycznej. Tymczasem Waszyngton zwiększa presję na rząd w Hawanie. Administracja prezydenta Donalda Trumpa wyraźnie sygnalizuje, że Hawana może być kolejnym celem amerykańskiej strategii robienia porządków w regionie.

Do załamania systemu doszło w momencie, gdy Kuba zmaga się z wyjątkowo poważnym kryzysem gospodarczym i energetycznym. System elektroenergetyczny wyspy jest przestarzały i od lat zależny od importowanej ropy.

Sytuację dramatycznie pogorszyła decyzja administracji prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli – dotychczas najważniejszego dostawcy paliw dla Kuby. Waszyngton zagroził także nałożeniem ceł na państwa sprzedające ropę Hawanie, co w praktyce doprowadziło do niemal całkowitego odcięcia wyspy od dostaw surowca.

Brakuje paliwa

Od początku roku na Kubę dotarły jedynie dwa niewielkie statki z paliwem – jeden z Meksyku oraz drugi z Jamajki, które dostarczyły gaz LPG wykorzystywany głównie w gospodarstwach domowych. Wenezuela, która jeszcze kilka lat temu była kluczowym partnerem energetycznym Kuby, w tym roku nie wysłała na wyspę ani jednego transportu. Również w głównych portach przeładunkowych – Matanzas, Moa, Hawanie czy Cienfuegos – od wielu tygodni nie odnotowano większych dostaw ropy ani paliw dla elektrowni.

W rezultacie Kuba od miesięcy wprowadza racjonowanie energii, a wielogodzinne przerwy w dostawach prądu stały się dla mieszkańców codziennością. Ostatni blackout był jednym z najpoważniejszych w ostatnich latach i doprowadził w weekend do gwałtownych protestów przeciwko władzom komunistycznym.

Wzrasta napięcie polityczne

Równolegle z kryzysem energetycznym narastają też napięcia polityczne między komunistycznym reżimem w Hawanie a Waszyngtonem. Prezydent Donald Trump w ostatnich dniach zasugerował nawet możliwość przejęcia kontroli nad wyspą. Podczas spotkania z dziennikarzami w Białym Domu stwierdził, że miałby „zaszczyt przejąć Kubę w jakiś sposób”, dodając, że „może zrobić z nią wszystko, co zechce”.
Słowa te padły mimo rozpoczęcia rozmów dyplomatycznych między dwoma krajami.

Według doniesień „New York Timesa” jednym z nieoficjalnych warunków stawianych przez stronę amerykańską w tych negocjacjach jest odejście obecnego prezydenta Kuby, Miguela Diaz-Canela, który rządzi krajem od 2018 roku jako następca braci Castro.

Hawana tradycyjnie odrzuca wszelkie sugestie ingerencji w wewnętrzne sprawy państwa i traktuje je jako warunek nie do zaakceptowania. Sam Diaz-Canel zapowiedział, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi mogą się odbywać wyłącznie na zasadach równości, poszanowania suwerenności i odmienności systemów politycznych obu państw.

Tymczasem Waszyngton zwiększa presję. Po obaleniu w styczniu wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro – jednego z najbliższych sojuszników Kuby – administracja Trumpa wyraźnie sygnalizuje, że Hawana może być kolejnym celem amerykańskiej strategii robienia porządków w regionie.

Wstrzymanie dostaw ropy oraz groźba sankcji wobec państw handlujących z Kubą już doprowadziły do niemal całkowitego paraliżu kubańskiej gospodarki. Załamanie krajowej sieci energetycznej jest najbardziej spektakularnym symbolem tego narastającego kryzysu.

Biznes Alert / AC/

]]>
Egipskie ciemności na Kubie. Wzrasta presja USA Egipskie ciemności na Kubie. Wzrasta presja USA
Rząd uderza w rolników. Nowe regulacje mogą też odstraszyć inwestorów https://biznesalert.pl/rzad-uderza-w-rolnikow-nowe-regulacje-moga-tez-odstraszyc-inwestorow/ Tue, 17 Mar 2026 11:22:31 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402019

Rząd przyjął projekt ustawy UD213, która dotyka sektora nikotynowego. Choć Polska wiedzie prym w produkcji suszu tytoniowego to nowe regulacje są potężnym ciosem w rolników. Zagrożone są setki miejsc pracy, zarówno w produkcji jak i łańcuchu dostaw, czyli właśnie w rolnictwie. Do tego niepewność prawna, mimo zapowiadanych deregulacji, może doprowadzić do odpływu inwestycji zagranicznych w Polsce.

Polska jest jednym z czołowych producentów tytoniu w Europie, dodatkowo cieszy się długotrwałą tradycją w tym zakresie. Uprawia się go głównie w pięciu rejonach: lubelsko-podkarpackim, podlaskim, świętokrzysko-małopolskim, kujawsko-pomorskim, mazurskim oraz dolnośląskim. Polska odpowiada z produkcję 17-21 tysięcy ton tytoniu rocznie. Jednocześnie jesteśmy znaczącym importerem surowca tytoniowego. 

Rząd głuchy i ślepy na twarde dane

Jednak polski rząd wydaje się być ślepy na te dane, jak głuchy na apele związkowców i producentów. W zeszłą środę rząd zagłosował za ustawą UD213, nakładającą kolejne obostrzenia na branżę nikotynową. Zakazana ma być sprzedaż jednorazowych e-papierosów, do tego ustawa wprowadza ograniczenia dotyczące woreczków nikotynowych.

Dzień przed procedowaniem ustawy głos zabrała NSZZ Solidarność przy British-American Tobaco. Mirosław Chudecki, przewodniczący związku wystosował list do premiera Donalda Tuska. Podkreślił, że przepisy uderzą bezpośrednio w miejsca pracy.

„Dalsze zaostrzenie regulacji oraz narastająca niepewność prawa stwarzają realne ryzyko ograniczania działalności produkcyjnej, wstrzymywania inwestycji oraz stopniowego przenoszenia produkcji poza Polskę. W konsekwencji zagrożone mogą być tysiące stabilnych miejsc pracy – zarówno bezpośrednio w zakładach produkcyjnych, jak i w całym łańcuchu dostaw” – wskazał szef związku.

Chudecki zauważa, że zakład produkcyjny w Augustowie należy do najnowocześniejszych i największych w Unii Europejskiej. Pod względem wielkości jest to drugi największy zakład produkcyjny BAT na świecie, który zapewnia pracę prawie 1500 ludzi w rejonie. 

„Jednocześnie chcemy podkreślić, że zdecydowanie wspieramy działania Rządu mające na celu ograniczenie dostępu do produktów tytoniowych i nikotynowych dla nieletnich. Rozumiemy również intencję stojącą za propozycją zakazu sprzedaży jednorozowych e-papierosów” – podnosi w piśmie. 

Rolnicy i tak mają już sporo kłopotów

Przeciwko ustawie wypowiedział się również Cezary Kaźmierczak, przewodniczący Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Wskazał, że przegłosowanie ustawy to „uderzenie w polskie uprawy tytoniu, a więc w rolnictwo, które już ma wystarczająco dużo kłopotów”. Jak zauważa Kaźmierczak może to się odbić na rolnictwie, plantatorach tytoniu. Jest to spójne z wypowiedzią Mirosława Chudeckiego, który zauważył, że zagrożone są miejsca pracy nie tylko w produkcji, ale i łańcuchu dostaw, który obejmuje właśnie rolnictwo

Z kolei Piotr Rogowiecki, dyrektor departamentu analiz i legislacji Pracodawców RP, we wcześniejszej rozmowie z Biznes Alert także podkreślał, że brak produkcji saszetek odbije się na rolnikach.

„Jeżeli ustawa UD213 wejdzie w życie oznacza to de facto zamknięcie rynku saszetek nikotynowych w Polsce. Jeżeli nie będzie produkcji to nie będzie rynku, po co produkować? Ucierpią również plantatorzy tytoniu. Straci też budżet państwa, gdyż traci produkt objęty akcyzą” – ostrzegał.

Co dalej? Związkowcy podkreślają, że branża tytoniowa obejmująca uprawy, przetwórstwo, produkcję oraz dystrybucję zapewnia zatrudnienie ponad 500 tysiącom osób w Polsce. Ograniczenie przemysłu przetwórczego odbije się bezpośrednio na popycie na produkty polskich rolników. Tym bardziej, że w Polsce znajdują się fabryki czterech największych koncernów tytoniowych. 

Jak nowe regulacje wpłyną na stabilność zawodową i egzystencjalną tych ludzi? Czy ktoś o nich pomyślał forsując przepisy uderzające w polski przemysł tytoniowy? Czy ministerstwo zdrowia ma decydować o losach rolników?

Potrzebne jest powołanie międzyresortowej komisji złożonej z przedstawicieli ministerstwa rolnictwa, finansów, zdrowia, która jeszcze raz przedyskutuje i rozważy skutki ud213, w tym skutki dla rolników i plantatorów.

Biznes Alert

]]>
Rząd uderza w rolników. Nowe regulacje mogą też odstraszyć inwestorów Rząd uderza w rolników. Nowe regulacje mogą też odstraszyć inwestorów
Sektor spożywczy nie chce już więcej regulacji https://biznesalert.pl/sektor-spozywczy-nie-chce-juz-wiecej-regulacji/ Mon, 16 Mar 2026 15:39:18 +0000 https://biznesalert.pl/?p=402002

Branża rolno-spożywcza chce dwuletniego moratorium na nowe regulacje prawne. Nadmierne obciążenia prowadzą do trwałej utraty rentowności przez polskich i firmy. Skutkiem wzrost importu żywności spoza Unii Europejskiej czy przenoszenie części produkcji do krajów o niższych kosztach regulacyjnych oraz rozwój szarej strefy. To powoduje spadek dochodów podatkowych.

40 branżowych organizacji z sektora rolno-spożywczego, reprezentujących rolników, jak i krajowych producentów żywności wystąpiło do rządu o całkowite wstrzymanie prac nad przepisami, które podnoszą koszty prowadzenia działalności. Wniosek padł podczas specjalnej konferencji „Apel organizacji branżowych sektora rolno-spożywczego o wprowadzenie dwuletniego moratorium legislacyjnego”, zorganizowanej 9 marca 2026 roku w Warszawie. Powód? Sektor rolno-spożywczy odpowiada za blisko 20 procent wartości produkcji sprzedanej całego przemysłu, a stabilność otoczenia prawnego jest dziś kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego kraju oraz utrzymania konkurencyjności cenowej polskiej żywności na zagranicznych rynkach.

Interesy branży miały być w ocenie uczestników konferencji ignorowane przez kolejne rządy. Jednak w ostatnich latach, w wyniku przyjmowania nowych przepisów nastąpiła kumulacja nowych obowiązków (np. administracyjnych, sprawozdawczych, technologicznych) nakładanych na producentów i rolników, w krótkim czasie i bez odpowiednich okresów dostosowawczych destabilizuje ich działalność. W konsekwencji mogą one doprowadzić do trwałej utraty rentowności prowadzonej działalności, w najlepszym ograniczają zdolność do prowadzenia inwestycji i utrudniają planowanie długofalowego rozwoju.

W przygotowywaniu szkodliwych przepisów ma przodować ministerstwo klimatu i ochrony środowiska, które dokonuje nadtranspozycji unijnych przepisów. Chodzi m.in. o projekt UD224, o udostępnianiu informacji o środowisku, który może wydłużyć procedury administracyjne związane z inwestycjami w produkcji zwierzęcej czy UC100/ROP o rozszerzonej odpowiedzialności producenta dla opakowań, który spowoduje znaczący wzrost kosztów dla producentów żywności.

Memorandum na nowe przepisy

Dodatkowo brak koordynacji prac nad kolejnymi projektami ustaw w ramach rządu powoduje, że narastają jednocześnie wymogi środowiskowe, fiskalne, podnosząc koszty stałe przedsiębiorstw. Chodzi o planowane zmiany w przepisach dotyczących zdrowia publicznego czy stawek podatkowych (np. podatku akcyzowego), które mogą zwiększyć obciążenia dla krajowego przemysłu przetwórczego, prowadząc do wzrostu cen.

Nadmierne regulacje, to straty dla budżetu

Nadmierne, niepotrzebne obciążenia regulacyjne mogą prowadzić do wzrostu importu żywności spoza Unii Europejskiej czy przenoszenia produkcji do krajów o niższych kosztach regulacyjnych. A także niezamierzonych skutków, jak rozwój szarej strefy. Takie zagrożenie niesie projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (UD213), przygotowany przez resort zdrowia, a który najbliższym czasie ma przyjąć rząd.

– Ten projekt to przejaw chaotycznej legislacji w zakresie przepisów fiskalnych i regulacyjnych dotyczących wyrobów tytoniowych. Naszym zdaniem jego przyjęcie uderzy w lokalnych plantatorów tytoniu, doprowadzi do wzrostu udziału szarej strefy, konsekwencji ograniczenia produkcji i sprzedaży legalnych produktów, i spadku dochodów podatkowych – mówi Krzysztof Andruszkiewicz, pełnomocnik Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie.

Wpływy z eksportu wyrobów tytoniowych wynoszą 4,6 miliarda euro rocznie, czyli 11 procent całej sprzedaży zagranicznej krajowego sektora rolno-spożywczego. Dochody podatkowe przekazywane przez branżę wynoszą blisko 28 miliarda złotych.

Pod apelem o wprowadzenia dwuletniego moratorium legislacyjnego, przy zachowaniu zasady „UE+0” podpisało się 40 organizacji:

  1. Polska Federacja Producentów Żywności –
  2. Związek Pracodawców
  3. Polska Izba Mleka
  4. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny
  5. Związek POLSKIE MIĘSO
  6. Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza
  7. Federacja Branżowych Związków Producentów
  8. Rolnych
  9. Krajowa Rada Izb Rolniczych
  10. Federacja Przedsiębiorców Polskich
  11. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców
  12. Federacja Gospodarki Żywnościowej RP
  13. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka
  14. Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego
  15. Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego
  16. Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie
  17. Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI
  18. Krajowa Izba Gospodarcza– Komitet Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej
  19. Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu „Poldrób”
  20. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz 
  21. Polska Izba Nasienna
  22. Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego
  23. Ogólnopolski Związek Plantatorów Tytoniu w Grudziądzu
  24. Okręgowy Związek Plantatorów Tytoniu w Augustowie
  25. Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”
  26. Krajowy Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej „POLPIG”
  27. Polski Związek Ogrodniczy
  28. Polski Związek Producentów Ziemniaków i Nasion Rolniczych
  29. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych
  30. Związek Producentów Cukru
  31. Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy
  32. Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych
  33. Polskie Forum Wieprzowiny
  34. Polskie Stowarzyszenie Obsługi Rolnictwa POLSOR
  35. Polskie Stowarzyszenie Producentów Wyrobów
  36. Czekoladowych i Cukierniczych POLBISCO
  37. Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich
  38. Stowarzyszenie „Agrointegracja”
  39. Stowarzyszenie Branży Grzybów Uprawnych
  40. Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków
]]>
Sektor spożywczy nie chce już więcej regulacji Sektor spożywczy nie chce już więcej regulacji
Czy stacje paliw windują ceny? Forsal: Rząd powinien to sprawdzić https://biznesalert.pl/czy-stacje-paliw-winduja-ceny-forsal-rzad-powinien-to-sprawdzic/ Mon, 16 Mar 2026 10:01:52 +0000 https://biznesalert.pl/?p=401997

Ceny na stacjach paliw idą w górę. Zdaniem eksperta rząd powinien sprawdzić czy ceny nie są niezasadnie podwyższane. Jak argumentuje sam wzrost ceny baryłki ropy nie ma na Polskę tak dużego wpływu jak na rynki azjatyckie.

Ceny paliw idą w górę. Wpływ na nie konflikt na Bliskim Wschodzie, a wpływ ma podwyższona stawka opłaty paliwowej, która obowiązuje od początku 2026 roku. Benzyna oscyluje w granicy 7 złotych za litr, a diesel 8 złotych. Forsal, powołując się na ekspertów, zauważa, że rząd ma wiele narzędzi, którymi pod zatrzymać zwyżkując ceny. Najpierw jednak administracja powinna sprawdzić czy stacje paliw nie windują cen.

– Państwo ma co do zasady ograniczony wpływ na ceny paliw. Zgodnie z przepisami unijnymi (dyrektywa 2003/96/WE) nie może bowiem obniżyć akcyzy poniżej minimalnych poziomów wyznaczonych przez UE. Nie ma również wpływu na światową cenę baryłki ropy. Może natomiast zmieniać wysokość opłaty paliwowej lub stawki podatku VAT – podnosi Forsal.

Portal podaje za Polską Agencją Prasową opinie m.in. Michała Hetmańskiego z Fundacji Instrat. Analityk twierdzi, że rząd przede wszystkim powinien sprawdzić czy dystrybutorzy i sprzedawcy paliw nie zawyżają cen w sposób nieuzasadniony.

Ekspert zauważył, że wzrost ceny za baryłkę dotyczy głównie rynku azjatyckiego, który kupuje ropę na bieżąco. Polska polega na kontraktach długoterminowych z Arabii Saudyjskiej, Norwegii i USA.

Forsal / Biznes Alert

]]>
Czy stacje paliw windują ceny? Forsal: Rząd powinien to sprawdzić Dystrybutor paliw. Fot. Freepik
Rosja uderzyła w elektrownię. Wyciek ropy zagroził sąsiadowi Ukrainy https://biznesalert.pl/rosja-uderzyla-w-elektrownie-wyciek-ropy-zagrozil-sasiadowi-ukrainy/ Mon, 16 Mar 2026 07:03:13 +0000 https://biznesalert.pl/?p=401986

– Atak Rosji na ukraińską elektrownię wodną Nowodnistrowska spowodował wyciek ropy do rzeki Dniestr, co zagroziło zaopatrzeniu Mołdawii w wodę – przekazała Maia Sandu, prezydent Mołdawii. Administracja wdrożyła środki bezpieczeństwa jak postawienie nowych barier czy wskazanie alternatywnych źródeł pozyskiwania wody.

Rosja zaatakowała ukraińską Dniestrzańską Elektrownię Wodną, koło Nowodnistrowska, na skutek czego doszło do wycieku ropy do Dniestru. Mołdawia ogłosiła 15-dniowy stan zagrożenia ekologicznego w dorzeczu Dniepru.

– Atak Rosji na ukraińską elektrownię wodną Nowodnistrowska spowodował wyciek ropy do rzeki Dniestr, co zagroziło zaopatrzeniu Mołdawii w wodę – zakomunikowała na X Maia Sandu, prezydent Mołdawii.

– Ogłosiliśmy stan zagrożenia ekologicznego i działamy w celu ochrony naszego społeczeństwa. Rosja ponosi pełną odpowiedzialność – dodała.

Bariery i studnie na ratunek mieszkańców

Analizy wykazały, że poziom produktów ropopochodnych i węglowodorów aromatycznych w rzece przekroczył dopuszczalne normy bezpieczeństwa. Władze Mołdawii poinformowały, że zainstalują dodatkowe bariery w zbiorniku Dubasari, mające na celu powstrzymać rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń. Dodatkowo przeprowadzą inwentaryzację studni, które będą mogły służyć za alternatywne źródło pozyskiwania wody.

Na terenach skażonych może dojść do ograniczeń w dostępie do wody.

The Kyiv Independent / X / Biznes Alert

]]>
Rosja uderzyła w elektrownię. Wyciek ropy zagroził sąsiadowi Ukrainy Rosja uderzyła w elektrownię. Wyciek ropy zagroził sąsiadowi Ukrainy
Duże zwolnienia w Capgemini. Polska bezpieczna https://biznesalert.pl/duze-zwolnienia-w-capgemini-polska-bezpieczna/ Mon, 16 Mar 2026 05:01:00 +0000 https://biznesalert.pl/?p=401975

Obok doniesień o możliwych masowych zwolnieniach w amerykańskim gigancie Oracle Corporation, zmiany zapowiada też europejski lider usług IT – Capgemini. Firma poinformowała, że planuje redukcję do 2400 miejsc pracy we Francji. Jednocześnie podkreślono, że plan nie obejmuje oddziałów w Polsce. 

Informację o planowanej restrukturyzacji podała agencja Reutera. Redukcja może objąć około 6 proc. pracowników Capgemini zatrudnionych na rynku francuskim. 

Spowolnienie gospodarcze i słabszy popyt 

Jak wyjaśniła spółka, decyzja jest związana z pogorszeniem koniunktury w niektórych sektorach gospodarki. Spowolnienie gospodarcze we Francji przełożyło się na niższy popyt na usługi IT, szczególnie ze strony branży motoryzacyjnej. 

Capgemini planuje przeprowadzić redukcję głównie poprzez dobrowolne odejścia pracowników. Firma zamierza również zaproponować programy przekwalifikowania osobom zatrudnionym w działach, w których zmienia się zapotrzebowanie ze strony klientów. Plan restrukturyzacji musi jeszcze zostać uzgodniony ze związkami zawodowymi, dlatego ostateczny kształt i harmonogram zmian mogą się jeszcze zmienić. 

Branża technologiczna pod presją 

Informacje o restrukturyzacji Capgemini pojawiają się w czasie, gdy sektor technologiczny mierzy się z rosnącą presją kosztową i koniecznością finansowania nowych inwestycji. Według wcześniejszych doniesień agencji Bloomberg, nawet 20 proc. pracowników może stracić pracę w Oracle, co mogłoby oznaczać redukcję około 30 tys. etatów na świecie. 

Choć skala planowanych redukcji w Capgemini jest znacznie mniejsza, obie sytuacje pokazują, że firmy technologiczne na całym świecie dostosowują strukturę zatrudnienia do zmieniającej się sytuacji rynkowej i nowych priorytetów inwestycyjnych. 

Spółka zaznacza, że planowane redukcje dotyczą wyłącznie rynku francuskiego. Z informacji firmy wynika, że nie obejmą one działalności Capgemini w Polsce.

Maria Poniatowska / Reuters/ 

]]>
Duże zwolnienia w Capgemini. Polska bezpieczna Duże zwolnienia w Capgemini. Polska bezpieczna