font_preload
PL / EN
Alert 10 lipca, 2019 godz. 6:30   

Chiny zwiększają import ropy, aby podnieść rezerwy

chiny

Chiny ugruntowują swoją pozycję jako największego na świecie importera ropy naftowej w pierwszej połowie 2019 roku, w którym sprowadzały o 800 000 baryłek dziennie (bpd) więcej niż w drugiej połowie 2018 roku.

Jednakże wzrost nie jest tak wielki jak sugerowałyby to liczby nominalne. Wiele wskazuje na to, że druga co do wielkości gospodarka świata mocno odczuwa skutki sporu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi.

Oficjalne dane dotyczące importu ropy w czerwcu zostaną opublikowane w tym tygodniu, ale firma consultingowa Refinitiv Eikon szacuje, że import morski i za pośrednictwem rurociągów do Chin wyniósł 39,55 mln ton, czyli około 9,62 mln baryłek dziennie.

Jeśli liczby te są miarodajne oznaczałoby to, że r. był on w pierwszej połowie 2019 roku o około 8,8 procent lub 800 000 baryłek dziennie wyższy niż w analogicznym okresie 2018 roku. Stanowiłoby to dwie trzecie globalnego wzrostu w wysokości 1,2 miliona baryłek dziennie, który w ubiegłym miesiącu prognozowała Międzynarodową Agencja Energii na cały 2019 rok.

Jednak powstaje pytanie co Chiny zrobiły z tą dodatkową ropą? Państw Środka nie informuje o tym jak zagospodarowuje surowiec, nie wiemy więc czy trafia on do magazynów strategicznych i komercyjnych. Wiemy jednak, że Pekin realizuje swój program, polegający na zabezpieczeniu zapasów paliwa, tak by starczyły one na 90 dni, w razie przerwania dostaw.

Ilość ropy, która trafia do magazynów jako zapas można oszacować analizując całkowitą ilość surowca, dostępnego dla rafinerii, a pochodzącej z importu i wysokość produkcji krajowej oraz ilość faktycznie przetworzonej ropy. W pierwszych pięciu miesiącach roku oficjalne dane wykazały, że import wyniósł 9,92 mln baryłek dziennie, a produkcja krajowa 3,83 mln baryłek dziennie, co stanowi łącznie 13,75 mln baryłek dziennie. Z kolei wydajność rafinerii w ostatnich miesiącach kształtowała się na poziomie 12,54 miliona baryłek dziennie, co oznacza, że ​​około 1,21 miliona baryłek dziennie trafiało do magazynów komercyjnych lub strategicznych.

Dla porównania, w pierwszych pięciu miesiącach 2018 roku import oscylował wokół 9,07 mln baryłek dziennie, a produkcja krajowa 3,8 mln baryłek dziennie, co daje łącznie 12,87 mln baryłek dziennie. Przepustowość rafinerii w tym okresie wynosiła 12,02 mln baryłek dziennie, co oznacza, że ​​około 850 000 baryłek dziennie trafiało do magazynu.

Liczby te sugerują, że w pierwszych pięciu miesiącach 2019 r. Chiny zwiększały poziom magazynowanej ropy o około 360 000 baryłek dziennie, co stanowi około 45 procent dodatkowo importowanego surowca. Należy tu wziąć pod uwagę, że eksport produktów rafinowanych wzrósł do 1,44 mln baryłek dziennie w pierwszych pięciu miesiącach 2019 roku, co oznacza wzrost o 100 000 baryłek dziennie z 1,34 mln w tym samym okresie ubiegłego roku.

Wziąwszy pod uwagę zwiększanie rezerw, ale i eksport paliwa wydaje się, że rzeczywisty wzrost konsumpcji ropy w Chinach jest znacznie mniejszy i wynosił około 340 000 baryłek dziennie w pierwszej połowie 2019 roku. Ten słabszy wzrost konsumpcji wpisuje się w trend spadkowy chińskiej produkcji, spowodowany taryfami nałożonymi przez administracje Trumpa na towary pochodzące z Państwa Środka.

Jak na chińskie działania wpłynie sytuacja na rynku surowca? To, czy Pekin utrzyma stabilny poziom rezerw oscylujący wokół 1,2 mln baryłek dziennie, będzie z pewnością uwarunkowane jego cenami.  Jeśli OPEC i jego sojusznicy zdecydują się na obniżenie wydobycia, aby podnieść ceny istnieje ryzyko, że zmaleje chiński apetyt na import.

Reuters/Joanna Kędzierska