Chiny chcą przejąć światowy rynek baterii litowo-jonowych

7 lutego 2018, 10:45 Alert
pekin chiny

Rząd w Pekinie stawia na przedsiębiorstwa, będące liderami w swoich segmentach, takie jak Alibaba w dziedzinie handlu internetowego czy Tencent w zakresie mediów społecznościowych. Czołową pozycję na światowym rynku zajmie niebawem także Contemporary Amperex Technology (CATL) – największy producent ogniw litowo-jonowych w Chinach. 

CATL zamierza sprzedać w tym roku 10% swoich akcji, których łączna wartość wynosi ok. 20 mld dolarów. Zgromadzone w ten sposób środki finansowe koncern przeznaczy na budowę fabryki baterii, która pod względem mocy produkcyjnych będzie ustępować jedynie Gigafactory Tesli. Planowana wartość inwestycji to 1,3 mld dolarów. Nowa fabryka pozwoli CATL na znaczne zwiększenie mocy produkcyjnych i uzyskanie statusu największego na świecie dostawcy ogniw litowo-jonowych przeznaczonych do samochodów elektrycznych: przed Teslą, wspieranym przez Warrena Buffeta BYD czy LG Chem. Zakład osiągnie pełną wydajność w 2020 r. i przyczyni się do planowanego przez rząd w Pekinie siedmiokrotnego wzrostu sprzedaży EV, który ma nastąpić do 2025 r.

CATL został założony w 2011 r. we wschodniochińskim mieście Ningde. W ciągu roku w Chinach sprzedano wówczas 1 014 sztuk EV. Państwo Środka prześcignęło USA pod względem sprzedaży samochodów elektrycznych już cztery lata później (2015 r.). Z kolei w 2017 r. Chińczycy nabyli łącznie 777 000 pojazdów tego typu (wliczając hybrydy plug-in oraz modele zasilane wodorem). Prognozy zakładają, że w 2018 r. sprzedaż EV przekroczy na tamtejszym rynku milion sztuk.

Baterie CATL trafią do lokalnie produkowanych samochodów elektrycznych Volkswagena, BMW oraz Hyundaia. Ich wykorzystanie rozważają także japońscy producenci: Nissan, Honda oraz Toyota. Obecnie CATL dostarcza akumulatory dla BAIC (lidera sprzedaży EV w Chinach) oraz Zhengzhou Yutong Group – największego producenta autobusów na świecie. Sprzedawane w Państwie Środka pojazdy elektryczne oficjalnie nie muszą być wyposażone w baterie krajowych dostawców, jednak zagraniczni producenci uważają ten obowiązek za niepisaną regułę.

CATL prowadzi też ekspansję na rynkach zachodnich. W zeszłym roku koncern wydał 30 mln euro w celu nabycia 22% udziałów w Valmet Automotive Oy, fińskim dostawcy podzespołów dla Daimlera, Porsche oraz Lamborghini. CATL dysponuje ponadto placówkami we Francji oraz w Niemczech. Chińska firma od 2016 r. jest partnerem BMW Motorsport, zaś jej logo można zobaczyć na sportowych BMW M6 GT3 biorących udział w wyścigach samochodów klasy GT. Ponadto, CATL jest obecnie na etapie rozmów z szeregiem firm motoryzacyjnych z USA, z którymi zamierza podjąć współpracę.

Koncern nie musi obawiać się o brak niezbędnych surowców. Chiny zabezpieczają dostawy kluczowych minerałów takich jak lit, nikiel czy metale ziem rzadkich. Kopalnie w Państwie Środka odpowiadają ponadto za 62% światowego wydobycia kobaltu.

Według Bloomberg New Energy Finance, dzięki nowej inwestycji CATL zostanie największym producentem ogniw litowo-jonowych na świecie. Prognozy zakładają, że wartość sprzedaży koncernu do 2020 r. wzrośnie do 100 mld junaów (ok. 16 mld dolarów) – w 2016 r. wynosiła 14,9 mld juanów (ok. 2,4 mld dolarów).

Zdaniem BNEF, rozwój CATL, pozwoli na zwiększenie udziału Chin w światowej produkcji baterii do około 70% do 2021 r. (w 2017 r. wynosił 54%).

CATL intensywnie inwestuje w technologię. W pierwszej połowie 2017 r. koncern wydał na badania 670 mln juanów (ok. 106 mln dolarów) tj. ok. 11% swoich przychodów. Dla porównania, nakłady w zakresie R&D, które poniósł konkurencyjny BYD, największy chiński producent EV, osiągnęły poziom 2,76 miliarda juanów (6% przychodów). W dziale badań i rozwoju zatrudnionych jest ok. jednej piątej pracowników CATL, których liczba wynosi łącznie ponad 18 000 osób. Poprzez sprzedaż udziałów, koncern zamierza pozyskać środki, które, oprócz budowy nowej fabryki, pozwolą przeznaczyć 4,2 mld juanów (ok. 700 mln dolarów) na opracowanie baterii nowej generacji.

Menahem Anderman, dyrektor Total Battery Consulting z Kalifornii, stwierdził:
„CATL pod względem technologicznym znajduje się obecnie za wielką trójką (Panasonikiem, Samsungiem i LG Chem – przyp. red.), jednak biorąc pod uwagę szybkość z jaką się rozwija, należy zakładać, że w ciągu dwóch lub trzech lat będzie posiadać produkty na takim samym poziomie”.

Moce produkcyjne planowanej fabryki wyniosą 24 GWh rocznie. Obecnie, CATL wytwarza łącznie 17,5 GWh. Dzięki nowemu zakładowi, chiński koncern prześcignie w światowym rankingu LG Chem, osiągając wydajność na poziomie 41,5 GWh. Dla porównania, docelowe moce produkcyjne Gigafactory Tesli obliczono na 35 GWh.

Jak powiedział Simon Moores, dyrektor zarządzający brytyjskiej firmy konsultingowej Benchmark Mineral Intelligence, specjalizującej się w rynku baterii:
„Ich intencje (CATL – przyp. red.) są bardzo jasne. Chcą zostać nie tylko największym producentem baterii w Chinach, ale również na świecie”.

ORPA.pl