Decyzja Kremla uderza w interesy Rosnieftu

22 lipca 2016, 08:30 Alert
basznieft
Fot. Basznieft

(RBK/Gazeta.ru/RIA Novosti/Piotr Stępiński)

Jak informuje portal RBK, Kreml polecił rządowi, aby nie dopuścić spółek państwowych do udziału w prywatyzacji. Wicepremier Arkady Dworkowicz zdążył już skrytykować VTB Capital oraz Federalną Agencję Zarządzania Majątkiem Państwowym Rosji za organizację prywatyzacji Basznieftu.

We wtorek 19 lipca ustami swojego rzecznika Rosnieft oficjalnie potwierdził, że otrzymał propozycję udziału w prywatyzacji 50 procent akcji Basznieftu i obecnie analizuje stan finansowy spółki. Tydzień wcześniej VTB Capital rozesłał do blisko 50 podmiotów, w tym największych spółek zagranicznych oraz funduszy inwestycyjnych, ofertę zakupu 50,1 procent akcji Basznieftu.

Zdaniem gazety propozycję miały otrzymać takie koncerny jak Total, Sinopec, Shell, BP, Statoil, Eni oraz Fundusz Mubadala. Oferta miała trafić również na biurka kierownictwa indyjskich spółek ONGC i Oil India oraz do chińskiego Funduszu Jedwabnego Szlaku i CIC.  Zdaniem rozmówców Gazeta.ru zagraniczni inwestorzy nie będą mogli bezpośrednio nabyć akcji Basznieftu. Jedyną możliwością jest ich zakup poprzez podmioty zarejestrowane w Rosji.

Źródło RBK w kręgach bankowych twierdzi, że wicepremier Arkadij Dworkowicz był bardzo niezadowolony z decyzji VTB Capital o zaoferowaniu Rosnieftowi udziału w prywatyzacji Basznieftu. Zdaniem rozmówcy portalu we wtorek kierownictwo VTB ,,otrzymało telefon z rządu , w którym zostali poinformowani, że państwowe spółki nie mogą być nabywcami prywatyzowanych aktywów”. Podobny komunikat otrzymał nowy szef Federalnej Agencji Zarządzania Majątkiem Państwowym Rosji Dmitrij Pristankow.

W wypowiedzi dla RBK przedstawicielka Dworkowicza Alija Samigulina stwierdziła, że decyzja nie wynika z niezadowolenia wicepremiera, a jest skutkiem bezpośredniego polecenia prezydenta Władimira Putina jakie skierował on do rządu, w którym wskazał aby państwowe spółki nie uczestniczyły w prywatyzacji państwowych aktywów. Rozmówczyni portalu nie potwierdziła informacji o telefonie Dworkowicza do kierownictwa VTB. Poinformowała, że ,,wydał polecenie aby poinformować o tym co powiedział prezydent”.

Wysoko postawione źródło w administracji rosyjskiego prezydenta potwierdza, że Putin polecił rządowi, aby ten nie dopuścił należących do państwa spółek, zwłaszcza Rosnieftu, do uczestniczenia w prywatyzacji Basznieftu. Zarówno rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow jak i szef Federalną Agencję Zarządzania Majątkiem Państwowym Rosji nie odpowiedzieli na pytania RBK w tej sprawie.

Biuro prasowe VTB zapewniło, że prywatyzacja Basznieftu odbędzie się zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz decyzjami prezydenta i rządu. – Obecnie w maksymalnym stopniu staramy się zbadać rynek, aby przygotować rekomendacje dotyczące struktury transakcji.  Jej format nie został jeszcze zatwierdzony przez rząd – czytamy w oświadczeniu banku, którego zdaniem rozesłanie ofert do tak wielu podmiotów jest normalną praktyką.

W celu dokapitalizowania budżetu federalnego w latach 2016-2017 rząd zamierza częściowo sprywatyzować kilka aktywów państwowych. 50,1 procent akcji Basznieftu, 19,5 procent Rosnieftu, 25 procent Sowkomfłota oraz 10,9 procent VTB. Na początku lipca na moskiewskiej za 53,3 mld rubli sprzedano 10,9 procent akcji Alrosa.

Ustawa o prywatyzacji majątku państwowego oraz komunalnego zakazuje udziału w procesie prywatyzacji spółkom, w których udziały państwa wynoszą co najmniej 25 procent. Pośród adresatów oferty VTB przepis ten dotyczy Gazpromu oraz Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, gdzie udział Federalnej Agencji Zarządzania Majątkiem Państwowym Rosji wynosi odpowiednio 38,4 i 100 procent. Jeżeli chodzi o Rosnieft oraz Gazprom Nieft to poprzez Rosnieftgaz (69,5 procent) oraz Gazprom (72,7 procent) państwo posiada pakiet kontrolny akcji tych spółek.

Jednak jak informuje RBK rzecznik prasowy Rosnieftu Michaił Leontiew twierdzi, że nie słyszał o poleceniu Putina i reakcji Dworkowicza. Jednocześnie nalega na udział spółki w procesie prywatyzacji. Jego zdaniem pod względem prawnym nie można uznać Rosnieftu za spółkę państwową. Ponadto Leontiew przypomniał wypowiedź wicepremiera Igora Szuwałowa, w której dopuścił udział Rosnieftu w prywatyzacji jeżeli jego oferta będzie najkorzystniejsza cenowo i zapewni Basznieftowi najlepsze warunki dla rozwoju.

Rzecznik Rosnieftu twierdzi, że obecnie koncern analizuje ofertę VTB oraz stan finansów Basznieftu. Według wyliczeń Andrieja Poliszczuka z Raiffaisenbank, w przypadku jeżeli Rosnieft kupiłby pakiet kontrolny w Baszniefcie, jego rezerwy mogłyby wzrosnąć o 5,34 procent do 45,3 mld boe, a dzienne wydobycie o 7,14 procent do 5,7 mln baryłek. Zdaniem analityka Sberbank CIB Walerija Nesterowa Rosnieft może kupić udziały w Baszniefcie za pieniądze pochodzące z przedpłat za dostawy ropy do Chin.

Źródła w Gazpromie twierdzą, że monopolista nie jest zainteresowany zakupem akcji Basznieftu. Rozmówcy RBK przyznają, że spółka nie jest zainteresowana zakupem wspomnianych aktywów gdyż posiada bardzo duże zobowiązania inwestycyjne w innych obszarach. Jeszcze w czerwcu prezes Gazprom Nieftu Aleksander Djukow mówił, że spółka nie zamierza kupować należących do państwa aktywów.  Wówczas mówił, że dodatkowe pieniądze lepiej jest przeznaczyć na wypłatę dywidend. Źródła zaznajomione ze stanowiskiem Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich przekonują, że razem z innymi funduszami rozważa możliwość udziału w prywatyzacji Rosnieftu. Odmówił podania szczegółów.

Partner King & Spalding Ilja Raczkow uważa, że decyzja o ograniczeniu udziału w prywatyzacji spółek z częściowym udziałem państwa nie narusza przepisów dotyczących konkurencji. – W tym przypadku prawo powinno być interpretowane z punktu widzenia jego znaczenia a nie dosłownie. Celem prywatyzacji jest redukcja sektora publicznego – przekonuje prawnik.

Zakaz można zgodnie z prawem ominąć jeżeli aktyw zostanie kupiony przez prywatną spółkę, a następnie nastąpi jego odsprzedaż na rzecz państwowego podmiotu. Taki przypadek zdarzył się w 2004 roku kiedy Rosnieft kupił Bajkalfinansgrupp, który trzy dni wcześniej nabył 76,79 akcji Jugansknieftagaz, głównego aktywu Jukosu.

Rosjanie przeciwni prywatyzacji majątku państwowego

Jak informuje agencja RIA Novosti powołując się na wyniki sondażu Fundacji Opinii Publicznej, która zapytała Rosjan o stosunek do prywatyzacji państwowych aktywów, 50 procent respondentów sprzeciwia się decyzji sprzedaży części podmiotom prywatnym udziałów w państwowych spółkach. 25 procent ankietowanych stwierdziło, że jest to dla nich obojętne a zaledwie 9 procent opowiedziało się za prywatyzacją.

Zdaniem 32 procent Rosjan sprzedaż akcji ma uzupełnić wpływy budżetowe, gdyż tamtejsza gospodarka doświadcza trudności. Blisko 49 procent ankietowanych nie wierzy w to, że w jakikolwiek sposób wpłynie to w przyszłości na ich poziom życia. 24 procent uważa, że należy oczekiwać skutków takich działań a z kolei 10 procent respondentów uważa, że będzie miało ono pozytywny wpływ na ich życie.

Blisko 41 procent ankietowanych stwierdziło, że sprzedaż państwowych aktywów stanowi zagrożenie dla rosyjskiej gospodarki. Innego zdania było 11 procent osób.  21 procent respondentów odpowiada, że w równym stopniu przyniesie zarówno korzyści jak i straty.

39 procent Rosjan za niedopuszczalne uważa sprzedaż prywatnym podmiotom państwowego majątku w całości. 41 procent odnosi się do tej kwestii niechętnie a tylko 8 procent widzi pozytywny aspekt w tym procesie. Jednocześnie 49 procent respondentów jest przeciwna sprzedaży państwowych aktywów dla firm zagranicznych. Takie rozwiązanie popiera 4 procent ankietowanych.

34 procent Rosjan uważa, że państwo zbyt słabo wpływa na gospodarkę. 28 procent jest zdania, że reakcja państwa jest właściwa a 9 procent uważa, że ten wpływ jest zbyt silny.