Sawicki: Koncentracją ciepłownictwa w smog (REPORTAŻ)

29 października 2018, 15:30 Energetyka
Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl
Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Drugie co do wielkości miasto w Polsce, Kraków, jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych metropolii w Europie pod względem jakości powietrza. W stolicy Małopolski liczba dni w roku z przekroczonymi normami jakości powietrza wynosi średnio ok. 150. Dane przytoczone wyżej pochodzą z 2011 roku, jednak poziom zanieczyszczenia powietrza wciąż przekracza normy, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. W polskich realiach w perspektywie średnioterminowej zjawisko tzw. niskiej emisji może ograniczyć rozwój ciepła systemowego – pisze redaktor BiznesAlert.pl, Bartłomiej Sawicki. 

Kraków w objęciach smogu

Wśród najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Europie w niechlubnej czołówce znajduje się Kraków. W zestawieniu danych Europejskiej Agencji Środowiska z 2013 roku wyprzedził go jedynie Pernik – centrum bułgarskiego zagłębia węgla brunatnego. Należy przypomnieć, że zła jakość powietrza zarówno w Krakowie jak i w innych polskich miastach, jest spowodowana pyłami zawieszonymi, których głównym źródłem, jest tzw. niska emisja z palenisk domowych oraz zanieczyszczenia związane z ruchem samochodowym.

Emisja pyłów zawieszonych oraz benzo(a)pirenu z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie węgla odbywa się w nieefektywny sposób i bez instalacji oczyszczającej spaliny powoduje tzw. niską emisję. Jej cechą charakterystyczną jest to, że powstaje w wyniku emisji do powietrza niewielkich, ale skoncentrowanych ilości zanieczyszczeń, pochodzących z licznych źródeł.

W Krakowie, w przeciwieństwie do Warszawy, w której 70 proc. zanieczyszczeń pochodzi z emisji komunikacyjnej, głównym winowajcą smogu jest jakość spalanego paliwa (węgla niskiej jakości czy śmieci) w starych, nieefektywnych piecach. Problem niskiej jakości palenisk miał w Krakowie zniknąć dzięki ich wymianie. Jak powiedział prezydent Krakowa Jacek Majchrowski podczas debaty przedwyborczej w Radiu Kraków, spośród notowanych w 1995 roku 35 tys. palenisk do wymiany zostały 4 tys., tam gdzie status prawny jest nieuregulowany lub budynki znajdują się w złym stanie technicznym. Kraków zgodnie z raportem Najwyższej Izby Kontroli uważany jest za jedną z niewielu gmin w Polsce, która stara się kompleksowo podejść do tematu, jednak problem smogu nie zniknie wraz z uchwałą antysmogową czy wymianą pieców węglowych na te piątej generacji. Domowe palenisko wciąż będzie emitowało szkodliwe substancje. Jednym z rozwiązań wydaje się ciepło systemowe. Także w polskich realiach bazuje ono na węglu, jednak przewagą tzw. wielkiej energetyki nad domowymi paleniskami są niskie , wynikające z unijnych dyrektyw poziomy emisji, uzyskiwane dzięki dokładnej kontroli całego procesu spalania, użyciu wysokosprawnych elektrofiltrów oraz instalacji odsiarczania i odazotowania spalin.

Elektrociepłownia a paleniska domowe

Szansą na zmniejszenie w Krakowie zjawiska tzw. niskiej emisji jest ciepło sieciowe produkowane przez elektrociepłownię PGE Energia Ciepła w krakowskim Łęgu. Moc cieplna przy produkcji energii elektrycznej w elektrociepłowni wynosi odpowiednio 1118 MWt i 446 MWe. Krakowska elektrociepłownia jest wytwórcą 75 proc. ciepła sieciowego w mieście, co stanowi około 60 proc. potrzeb cieplnych Krakowa.

Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Sprawność instalacji tzw. mokrego odsiarczania krakowskiej elektrociepłowni to 93,5 proc. – Powstające w procesie spalania pyły redukujemy aż o 99,8 proc. Dzięki temu, że elektrociepłownia pracuje w wysokosprawnej kogeneracji, sprawność przemiany energii zawartej w węglu na energię elektryczną i ciepło sięga ponad 80 proc., podczas gdy w konwencjonalnej elektrowni jedynie 30–40 proc. – podkreślają przedstawiciele zakładu. – W krakowskiej elektrociepłowni spalamy wysokiej jakości polski węgiel ze śląskich kopalń. Rocznie obiekt zużywa około 850 tys. ton węgla – zaznaczają.

Chłodnia kominowa. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Chłodnia kominowa. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Ciepło systemowe, ale ze śladem węglowym

O środowiskowej wyższości zorganizowanej energetyki zawodowej nad domowymi paleniskami – jeśli takiego kontrowersyjnego określenia można użyć – świadczą jeszcze inne dane. Tlenki siarki w przypadku spalania węgla w domowym palenisku przekładają się na emisje ok. 1200–1300 miligramów na metr sześcienny, a emisja w zakładzie nie może przekraczać 200 mg – jednak na co dzień wartości te są zdecydowanie niższe – przekonują pracownicy firmy, którzy oprowadzali zwiedzających w czasie Dnia Otwartego w Elektrociepłowni.

Instalacja, aby mogła produkować ciepło i energię elektryczną, musi spełniać wszystkie limity emisji zgodnie z nowymi konkluzjami BAT, które wejdą w życie w sierpniu 2021 roku. – Strategia dostosowania zakładów produkcyjnych Grupy PGE Energia Ciepła do wymagań konkluzji BAT zakłada realizację szerokiego programu inwestycyjnego umożliwiającego adaptację urządzeń elektrociepłowni w Krakowie do bardziej restrykcyjnych norm emisyjnych w terminie wymaganym przez prawo, tj. przed wejściem w życie konkluzji BAT, co nastąpi w sierpniu 2021 r. – podkreśla spółka.

Wyprowadzenie mocy z elektrociepłowni do sieci 110 kV. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Wyprowadzenie mocy z elektrociepłowni do sieci 110 kV. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Program ma objąć modernizacje istniejących i zabudowę nowych instalacji ochrony środowiska, zarówno w obszarze ograniczenia emisji do powietrza, jak i oczyszczania ścieków. Modernizowana, na bardziej skuteczną, będzie między innymi istniejąca instalacja odazotowanie spalin na kotle bloku nr 1.

Konkluzje BAT to wymogi, które muszą być spełnione w najbliższym czasie. Pojawiają się jednak pytania, co nastąpi po roku 2021 i czy zakład będzie dalej modernizowany lub czy będą wymieniane źródła ciepła. PGE podało, że szacowane nakłady na dostosowanie do unijnych norm środowiskowych, czyli konkluzji BAT, dla całej Grupy PGE wraz z nowymi aktywami wyniosą ok. 2,2, mld złotych.

Właściciel elektrociepłowni na razie nie planuje rozbudowy zakładu. – Jesteśmy otwarci na wszelkie wyzwania rynkowe. W zeszłym roku wybudowaliśmy nowe kotły szczytowe tzw. HOB-y, które zasilane są nie węglem, a olejem lekkim – podkreślają przedstawiciele spółki.
Na terenie elektrociepłowni znajduje się także instalacja do spalania biomasy. Stoi obecnie w rezerwie. Jest jednak dostosowana do współspalania biomasy i węgla na jednym z dedykowanych kotłów.

Nowy komin instalacji mokrego odsiarczania spalin (IMOS) jest znacznie mniejszy od starych kominów elektrociepłowni. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Nowy komin instalacji mokrego odsiarczania spalin (IMOS) jest znacznie mniejszy od starych kominów elektrociepłowni. Elektrociepłownia Kraków. Fot. BiznesAlert.pl

Czas na rozbudowę sieci ciepłowniczej

Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC) eksploatuje sieci cieplne o długości 862 km, które obejmują podwójne rurociągi, tzw. zasilanie i powrót. Przedsiębiorstwo ogrzewa ok 9 tys. obiektów i pokrywa w ten sposób ponad 65 proc. zapotrzebowania na ciepło na terenie Krakowa i Skawiny. MPEC podkreśla, że nadal prowadzi inwestycje w ramach trzech projektów dofinansowanych z Unii Europejskiej oraz w ramach inwestycji własnych poza dotowanymi projektami.

MPEC uzyskało środki finansowe w ramach POIiŚ (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko) na realizację trzech niezależnych projektów komplementarnych do ZIT (Zintegrowane Inwestycje Terytorialne). – Realizacja tych zamierzeń przewidziana jest na lata 2017–2023. Na realizację projektów inwestycyjnych – których efektem będzie wybudowanie ponad 102 kilometrów sieci cieplnej, zmniejszenie emisji pyłów PM10 i PM2,5 o 59 ton rocznie oraz stworzenie możliwości korzystania z ciepła systemowego dla ponad 35 tysięcy mieszkań – MPEC przeznaczy w sumie 365 milionów złotych, z czego dofinansowanie z POIiŚ wyniesie 152 miliony zł. To największa, wsparta przez środki europejskie, inwestycja ciepłownicza w Polsce – podkreśla MPEC.

W ramach projektu „Budowa nowych odcinków sieci cieplnej wraz z przyłączami i węzłami ciepłowniczymi w celu likwidacji istniejących lokalnych źródeł ciepła opalanych paliwem stałym w Krakowie i Skawinie” mają powstać nowe sieci o długości ponad 13 kilometrów. – Zamontowanych zostanie 215 węzłów cieplnych, a ciepło systemowe dotrze w nowe rejony Krakowa oraz do centrum Skawiny. Oprócz ograniczenia emisji pyłów, efektem ekologicznym tego projektu będzie także ograniczenie w skali roku emisji gazów cieplarnianych (CI) aż o 6, 5 tys. ton równoważnika CO2 – zaznacza krakowski MPEC.

Projekt „Likwidacja węzłów grupowych wraz z budową przyłączy do istniejących budynków i instalacją węzłów dwufunkcyjnych (ciepła woda użytkowa) w Krakowie i Skawinie” ma umożliwić zastąpienie piecyków gazowych instalacją centralnej ciepłej wody w około 30 tys. mieszkań na starszych osiedlach mieszkaniowych. – Także w tym projekcie uzyskany zostanie efekt ekologiczny: ograniczenie w skali roku emisji gazów cieplarnianych (CI) o ponad 15 tysięcy ton równoważnika CO2 – wylicza MPEC.

Efektem projektu „Budowa sieci cieplnych umożliwiających wykorzystanie energii cieplnej wytworzonej w warunkach wysokosprawnej kogeneracji w Krakowie i Skawinie” będzie wybudowanie ponad 19 kilometrów sieci cieplnych oraz zainstalowanie 171 indywidualnych węzłów cieplnych. – Celem tego projektu jest doprowadzenie ciepła systemowego do nowych, położonych poza ścisłym centrum, obszarów rozwojowych Krakowa i Skawiny, czyli tam, gdzie powstają i będą powstawać nowe osiedla mieszkaniowe – zaznaczono w odpowiedzi przesłanej do redakcji.

Przedsiębiorstwo zaznacza, że znając plany rozwojowe miast Krakowa i Skawiny oraz przy uwzględnieniu zgłaszanego przez klientów zapotrzebowania na energię cieplną, określiło potencjalne obszary przyszłego rozwoju budownictwa i możliwości jego zasilania z miejskiego systemu ciepłowniczego. – W ten sposób zbilansowano 30 rejonów o łącznym docelowym zapotrzebowaniu mocy 610,3 MW. Dla doprowadzenia energii cieplnej do poszczególnych obszarów konieczne jest wybudowanie nowych odcinków sieci cieplnych, a w niektórych obszarach zwiększenie przepustowości części istniejących sieci (zmieniając je na nowe o większej średnicy). Realizacja powyższych zadań przewiduje wykonanie inwestycji w czasie dostosowanym do zakładanych przez klienta zamierzeń inwestycyjnych (oraz dostosowanych do nich inwestycji sieciowych) – podkreśla MPEC.

Prace nad rozbudową sieci mogą przyspieszyć postulaty branży ciepłowniczej przedstawione w październiku przez Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa zarządu PGE Energia Ciepła oraz prezesa Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych. Głównym celem ciepłowników jest doprowadzenie do uchwalenia specustawy korytarzowej dla ciepłownictwa, podobnej do tej, którą mają energetycy czy gazownicy. Zdaniem branży najważniejszy jest dialog, jednak w sytuacji, kiedy nie ma alternatywnej trasy i ktoś nie chce, aby przez jego działkę przechodziła ważna infrastruktura ciepłownicza, powinno istnieć narzędzie usprawniające proces inwestycyjny. Dodatkowymi postulatami są także zmiany w ustawie o wsparciu kogeneracji oraz zmiana Ustawy Prawo budowlane i umieszczenie zapisu o konieczności podłączania nowych budynków do ciepła systemowego, jeśli takowe w okolicy funkcjonuje.

Dąbrowski: Ciepłownictwo będzie odchodzić od węgla, ale potrzebuje czasu (ROZMOWA)