font_preload
PL / EN
Energetyka Energia elektryczna OZE 20 maja, 2019 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Andrzej Grzyb

Grzyb: Czas na energetykę powszechną

Andrzej Grzyb

Moje poglądy na energetykę obywatelską, czy może jako ludowiec powinienem powiedzieć, energetykę powszechną, są od dawna znane. Przynajmniej tym, którzy interesują się pracami Parlamentu Europejskiego i tym organizacjom, które z Parlamentem Europejskim blisko współpracują – pisze Andrzej Grzyb, Poseł do Parlamentu Europejskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Energetyka obywatelska jest mi bardzo bliska.

Energetyka obywatelska to prosumeryzm, gdzie konsument jest równocześnie wytwórcą energii.

Energetyka obywatelska to wspólnoty energetyczne, świadczące usługi na rzecz lokalnych społeczności – jak wielkopolski Ostrowski Klaster Energetyczny.

Energetyka obywatelska to czysta energia i odnawialne źródła energii.
Energetyka obywatelska to energetyka rozproszona, a rozproszone systemy wytwarzania energii jest trudniej zdestabilizować.

Energetyka obywatelska to energetyka, w której źródło energii jest bliżej konsumenta, a tym samym mamy do czynienia z mniejszymi stratami energii.

Energetyka obywatelska to korzyści dla wytwórców indywidualnych i społeczności lokalnych.

Energetyka obywatelska to energetyka suwerenna, niezależna od importu surowców.

Dlatego też w czasie moich 10 lat pracy w Parlamencie Europejskim zabiegałem o rozwiązania korzystne dla prosumentów i społeczności energetycznych, zapisane przede wszystkim w dyrektywie o wspieraniu odnawialnych źródeł energii oraz rozporządzeniu o zarządzaniu Unią Energetyczną.

Uważam, że Energetyka obywatelska w wydaniu prosumenckim oraz społeczności energetycznych są koniecznym elementem uzupełniającym energetykę zawodową. Energetyka obywatelska jest również niezbędnym składnikiem niskoemisyjnej transformacji energetycznej.

Mówimy o tym od dawna.

Dlaczego Polska powinna wejść na drogę transformacji energetycznej? (ANALIZA)