font_preload
PL / EN
Alert EurActiv.pl 1 lipca, 2015 godz. 13:55   
REDAKCJA

EurActiv.pl: Wstrzymanie dostaw gazu z Rosji na Ukrainę – podsumowanie

gaz

(EurActiv.pl/dcz)

Ukraina zapowiedziała wczoraj (30 czerwca) natychmiastowe wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu po tym, jak zerwano negocjacje za pośrednictwem UE. Nie wpłynie to na tranzyt gazu na Zachód.

„W związku z wygaśnięciem dodatkowej umowy pomiędzy Naftohazem i Gazpromem 30 czerwca i brakiem akceptacji warunków dalszych dostaw rosyjskiego gazu do Ukrainy podczas dzisiejszych (1 lipca) trójstronnych rozmów w Wiedniu, Naftohaz zawiesza kupno gazu od Rosji” – napisał w oświadczeniu ukraiński koncern.

Mimo wstrzymania zakupu rosyjskiego gazu, ukraińska państwowa firma paliwowa Naftohaz kontynuuje przesyłanie dostaw gazu na zachód do europejskich odbiorców.

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller przyznał, że przerwanie dostaw gazu do państw UE przez Ukrainę było obecnie mało prawdopodobne. „Nigdy nie powiedzieliśmy, że jesteśmy niechętni negocjować (nowej) umowy tranzytowej z Ukrainą” – oświadczył Miller w piątek (26 czerwca).

To już drugi raz w ciągu niecałego roku, gdy rosyjski gaz przestaje płynąć na Ukrainę. Wstrzymanie dostaw gazu z Rosji może także dotknąć UE. W podobnej sytuacji w 2009 r., kiedy Gazprom wstrzymał dostawy do Kijowa, Ukraina użyła gazu przeznaczonego dla Europy na własne potrzeby.

Żądania stron

Rosja zaproponowała wcześniej utrzymanie cen gazu dla Ukrainy do końca września na poziomie 247,18 dolarów za tys. m3. Oznacza to 40 dolarów mniej od kwoty ustalonej w poprzedniej umowie.

Jednak Nowak oskarżył Ukrainę o żądanie „przynajmniej 30 proc. obniżki w stosunku do ceny ustalonej w umowie”, czyli o 86 dolarów za tys. m3. Strona ukraińska oświadczyła, że Kijów starała utrzymać cenę na jednakowym poziomie do końca marca 2016 roku.

Europejska Komisja przyznała, że stawki za gaz podawane przez Ukrainę i Rosję są „wciąż odległe”. „Ustaliliśmy, że Komisja przedstawi pomysły, dzięki czemu będą mogły odbyć się kolejne negocjacje” – oświadczył wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. Unii energetycznej Maroš Šefčovič.

Rosyjski minister ds. energii Aleksander Nowak nazwał decyzję Ukrainy o nieprzedłużaniu umowy „niefortunną”. „Ukraińska strona nie była usatysfakcjonowana obniżką ceny zaproponowaną przez Rosyjską Federację” –  cytuje Nowaka rosyjska agencja RIA Nowosti.

Polityczny aspekt rosyjskiego gazu

Rosja wprowadza skomplikowane formuły płatności za gaz. Jego ceny różnią się dla poszczególnych państw. Ten nieprzejrzysty system kwestionuje zarówno Bruksela, jak również coraz więcej państwowych firm gazowniczych na terenie UE.

Moskwa drastycznie podwyższyła cenę gazu dla Ukrainy w lutym 2014, kiedy popierany przez Kreml Wiktor Janukowycz został odsunięty od władzy. Od tego czasu Unia Europejska pośredniczy w negocjacjach umów, wymagających odnawiania co trzy miesiące.

Kreml jednak zaprzecza oskarżeniom, że posługuje się energią jako polityczną bronią. Te oskarżenia wysuwają zwłaszcza państwa będące w radzieckiej strefie wpływów w trakcie zimnej wojny, które teraz zbliżyły się do zachodnich struktur politycznych.

Kijów w coraz większym stopniu polega na dostawach gazu z państw Europy Środkowej i Norwegii. W pierwszych trzech tygodniach czerwca Ukraina otrzymała więcej gazu przez gazociąg ze Słowacji niż z Rosji.

Tranzyt gazowy po 2019 r.

Przesyłanie rosyjskiego gazu zachodnim klientom przez Ukrainę umożliwia borykającemu się z problemami finansowymi rządowi w Kijowie uzyskać dodatkowy dochód z rosyjskich opłat tranzytowych. Z drugiej strony, w coraz większym stopniu budzi ono niepokój Kremla, którego relacje z Kijowem są coraz bardziej napięte po obaleniu Janukowycza i wybuchu  konfliktu na wschodzie Ukrainy.

>> Czytaj więcej o rosyjskich planach tranzytu przez Turcję

Gazprom poinformował Ukrainę o zamiarze całkowitego wstrzymania przepływu gazu w momencie wygaśnięcia obecnej umowy tranzytowej, czyli w 2019 r. Rosyjski gigant ma nadzieję na wysyłanie dostaw gazu przez nowy rurociąg w Turcji.