Polski rynek sztuki sam nie urośnie. International Art Fair Warsaw da impuls

10 marca, 2016 godz. 13:45
Fu Wenjun, Gone with the Wind conceptual photography 175x140cm 2014-2015

Szczegóły wydarzenia

  • Początek: 07 / 04 / 2016

Teraz jest czas, aby wykorzystać zmiany, które zachodzą w Polsce i dać nowy impuls do rozwoju rynku sztuki. My dajemy impuls do tworzenia zmian tworząc International Art Fair Warsaw – rozmowa z Beatą Roszkowską, inicjatorką i dyrektor międzynarodowych targów sztuki International Art Fair Warsaw, których pierwsza edycja rozpocznie się już 7 kwietnia na stadionie PGE Narodowym w Warszawie.

Skąd pomysł na zorganizowanie międzynarodowych targów sztuki?

Przez wiele lat zawodowo zajmowałam się marketingiem, znaczną cześć pracy poświęcałam na organizowanie dużych wydarzeń więc przyglądanie się „eventom”, na których jestem nie tylko gościem, mam we krwi. Moją pasją zawsze była sztuka i poznawanie historii ludzi, miejsc, przedmiotów. Mieszkając za granicą i podróżując po świecie wielokrotnie byłam uczestnikiem dużych wydarzeń kulturalnych, którymi żyły całe miasta, przyciągając nie tylko mieszkańców, ale również turystów. Marzyłam żeby takie, związane ze sztuką, wydarzenia zagościły również w Polsce, a ponieważ ciągle ich nie było postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.

Dlaczego w Polsce nie pojawiła się dotąd taka impreza?

W mojej ocenie decydujące są dwa czynniki. Pierwszy to brak pewności inwestora o efekt podejmowanych działań. Polski rynek sztuki jest mały nie tylko w porównaniu do rynków światowych, ale w porównaniu do rynków europejskich jak np. włoskiego, czy francuskiego. Dysproporcja ta jest olbrzymia. Druga kwestia to przyzwyczajenie i zgoda uczestników rynku sztuki w Polsce na to, że dobre wydarzenia mogą odbywać się wyłącznie za granicą, a nie w naszym kraju. Jest to dosyć dziwne biorąc pod uwagę ogromny potencjał Polski. Zdecydowałam się na organizację targów, bo dostrzegam możliwości polskiego rynku sztuki. Rynek dóbr luksusowy będzie się u nas rozwijał, a sztuka jest także dobrem luksusowym. Oczywiście nie bez znaczenia dla rozwoju rynku jest edukacja i promocja kultury.

Czy jest miejsce na targi sztuki w Polsce?

Uważam, że w stolicy jest miejsce na targi sztuki XX i XXI wieku.  Warszawa jest najważniejszym ośrodkiem gospodarczym kraju. Rynek dóbr luksusowych rozwija się najprężniej przede wszystkim tutaj. Uważam, że teraz jest dobry moment na wydarzenie właśnie takie jak International Art Fair Warsaw. Organizujemy je w samym centrum miasta, na stadionie PGE Narodowym i już dziś mamy plany związane z przygotowaniem kolejnych edycji IAFwarsaw w następnych latach.

Proszę powiedzieć cos więcej o samych targach. Czym chcą Państwo przyciągnąć widzów do ich odwiedzenia?

IAFwarsaw2016 to targi sztuki XX i XXI wieku. Będą trwał od 7 do 10 kwietnia. Dwa pierwsze dni –  czwartek i piątek, będą w szczególności dedykowane gościom biznesowym m.in. kolekcjonerom, projektantom wnętrz i architektom. Chcemy, aby targi IAFwarsaw stały się swego rodzaju platformą współpracy biznesowej osób zainteresowanych rynkiem sztuki i nowoczesnego wzornictwa. Z myślą o takich odbiorcach przygotowaliśmy program VIP umożliwiających wzięcie udziału w wydarzeniach specjalnych i korzystanie z przestrzeni VIP w trakcie samych targów. Z kolei sobota i niedziela to dni, w których będziemy zapraszali wszystkich entuzjastów sztuk wizualnych, fotografii i dizajnu. W programie targów zaplanowaliśmy również warsztaty, spotkania z artystami, dyskusje, a także projekcje filmów.

Czy łatwo jest łączyć sztukę z biznesem?

Rynek sztuki to część gospodarki, nie można jej oderwać od biznesu. Ta formuła sprawdza się od lat w Europie i na świecie, gdzie system dilerski czyli taki, w którym galerie komercyjne szukają sposobów na utrzymanie artysty, na budowanie ścieżki jego rozwoju funkcjonuje od końca XIX wieku. Już w latach 90. XX wieku galerie amerykańskie przede wszystkim nowojorskie funkcjonowały niemalże jak spółki. Cały wysiłek galerii koncentrował się na sprzedaży prac artysty zanim jeszcze została otwarta jego wystawa. Goście przychodzący na wernisaż oglądali już sprzedane prace.

Targi sztuki to zatem naturalny element rynku sztuki. Można wymienić wiele miast europejskich, w których odbywają się takie wydarzenia, będące nieodłącznym elementem obrotu dziełami sztuki. Jedne z najważniejszych to na przykład targi sztuki w Bazylei. O udział w  tym wydarzeniu zabiegają galerie z całego świata, jest ono licznie odwiedzane przez kolekcjonerów, kuratorów, krytyków, artystów i miłośników sztuki.  Odpowiadając na Pana pytanie czy łatwo łączyć sztukę z biznesem… Na naszym rynku to ciągle duże wyzwanie, ale jeśli kocha się sztukę i wierzy się, że może ona być częścią biznesu to na pewno jest łatwiej realizować takie projekty. Oczywiście musze podkreślić że organizacja takich targów to olbrzymie i angażujące dużo środków i czasu przedsięwzięcie – pierwszą edycję przygotowywaliśmy dwa lata.

Jak wygląda dziś sytuacja na rynku sztuki w Polsce?

W Polsce współcześnie galerzyści dokonują olbrzymiej zmiany. Najwyraźniej widać to w Warszawie, gdzie pojawiają się nowe galerie, których właściciele inaczej niż kiedyś patrzą na swoją działalność i jest to optymistyczna zmiana. Przez długie lata PRL-u system dilerski w naszym kraju nie mógł się rozwijać. W tamtych czasach artyści skazani byli na funkcjonowanie systemu salonowego, prestiż artysty budowany był tylko poprzez udział w wystawach organizowanych przez państwo. Wielu z nich tworzyło do szuflady lub wyjechało za granicę. Teraz jest czas, aby wykorzystać zmiany, które zachodzą w Polsce i dać nowy impuls do rozwoju rynku sztuki. My dajemy impuls do tworzenia zmian tworząc International Art Fair Warsaw.

 

IAF - banner 300x700