BiznesAlert.pl http://biznesalert.pl Rynek Opinii Tue, 14 Aug 2018 13:00:56 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 LNG z krainy kangurów (ANALIZA) http://biznesalert.pl/lng-australia/ http://biznesalert.pl/lng-australia/#respond Tue, 14 Aug 2018 13:00:56 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140719 Australia od kilku lat systematycznie zwiększa swój potencjał wydobywczy (Rys. 1), podobnie jak Stany Zjednoczone korzystając z tzw. shale gas boom i rozbudowuje swoje moce skraplające. W ostatnim półroczu pojawiło się co najmniej kilka raportów przygotowanych przez dedykowane firmy doradcze dotyczące rynku gazu ziemnego i LNG w Australii – piszą Andrzej Sikora i Mateusz Sikora […]

Artykuł LNG z krainy kangurów (ANALIZA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Australia od kilku lat systematycznie zwiększa swój potencjał wydobywczy (Rys. 1), podobnie jak Stany Zjednoczone korzystając z tzw. shale gas boom i rozbudowuje swoje moce skraplające. W ostatnim półroczu pojawiło się co najmniej kilka raportów przygotowanych przez dedykowane firmy doradcze dotyczące rynku gazu ziemnego i LNG w Australii – piszą Andrzej Sikora i Mateusz Sikora z Instytutu Studiów Energetycznych Sp. z o. o.

Na przykład znany w polskim środowisku eksperckim OIES opublikował w marcu 2018 r. drugie już kompleksowe opracowanie dotyczące tej problematyki a zatytułowane: „Prices and crisis: LNG and Australia’s East Coast gas market”. Wcześniej, we wrześniu 2014 r., zanim eksport LNG rozpoczął się na wschodnim wybrzeżu Australii pojawiła się publikacja: „The Future of Australian LNG Exports: Will domestic challenges limit the development of future LNG export capacity?” gdzie dyskutowano przyszłość australijskiego eksportu LNG. W tym artykule Oxford Institute for Energy Studies (OIES) argumentował, że start eksportu LNG z australijskiego wybrzeża wschodniego spowodowałby wzrost cen gazu krajowego w kierunku poziomu parytetu eksportu i potencjalnie doprowadziłby do wzrostu cen krajowych, a nawet niedobory gazu. Autorzy podkreślali, że w przeciwieństwie do Zachodniej Australii we wschodniej części kontynentu nie było polityki dotyczącej możliwości rezerwowania (blokowania na potrzeby wewnętrzne) wolumenów gazu ziemnego. Kolejnym bardzo ciekawym opracowaniem jest raport australijskiego Department of Industry, Innovation and Science (DIIS) z czerwca 2018 r. Współautor niniejszego tekstu w czasie swojej pracy dla krakowskiej AGH w WWNiG miał zaszczyt być promotorem kilku prac magisterskich dotyczących rynku LNG w Australii i budowanych tam terminali LNG i jak rozumiemy prace analityczne dalej w krakowskiej uczelni są kontynuowane.

Nie jest naszym celem przygotowanie kompleksowej analizy tematu, ale podzielenie się kilkoma, wg naszej oceny, ważnymi faktami i wnioskami w przededniu wizyty PAD wraz 
z liczną polską delegacją na antypodach. Już w 2010 r. Australia dysponowała mocami pozwalającymi wyeksportować ok. 19 mln ton LNG rocznie, obecnie kraj dysponuje infrastrukturą skraplająca na poziomie ok. 63 mln ton LNG rocznie (Rys. 2).

Rys. 1 Wydobycie krajowe i poszukiwania gazu w Australii, Źródło: Energy & Resource Insights

Oczywistą konsekwencją jest wzrost eksportu LNG, a w różne australijskie projekty zaangażowane są prawie wszystkie światowe firmy wydobywcze i energetyczne. Po awarii Elektrowni Jądrowej Fukushima i wyłączeniu reaktorów jądrowych radykalnie wzrosło zapotrzebowanie na gaz ziemny w Japonii. Należy podkreślić, że wraz ze wzrostem gospodarczym i „zieloną” polityką systematycznie również wzrasta zapotrzebowanie na gaz ziemny w całej Azji. W bardzo przystępny sposób przedstawia to grafika (Rys. 2).

Rys. 2 Wydobycie krajowe, poszukiwania gazu w Australii, rynek LNG w Australii na tle rynku światowego. Źródło: DIIS Resources &Energy Quarterly czerwiec 2018 r.

Co ciekawe, z tej oficjalnej grafiki DIIS wynika, że Australia – drugi eksporter (eksport w latach 2015/16 wzrósł o 41%) co do udziału w światowym rynku – jest „wyprzedana”/zakontraktowana/„sold” z LNG w kontraktach długoterminowych. Potwierdza to także kolejny rysunek (Rys. 3)

Rys. 3 Eksport LNG z Australii i zainstalowane moce skraplające, Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych

Właśnie dlatego głównym regionem, do którego trafia australijskie LNG to przede wszystkim kraje Azji (Rys. 2 i 3). Jest to po prostu naturalny, najbliższy kierunek, do którego kierowane są metanowce.

Rys. 4 Główne kierunki eksportu LNG z Australii, Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych

W 2017 r. zostało tam wyeksportowanych około 54 mln ton LNG, a od 2014 r. LNG jest wysyłane również do południowej części Azji, lecz w 2017 r. wysłano tam tylko ok. 2,6 mln ton LNG. Według prognozy krótko terminowej do 2021 r. zakładającej rozwój wszystkich zaplanowanych projektów, moce skraplające do końca 2019 r. powinny wynieść ok. 85 mln ton rocznie, natomiast eksport LNG powinien wynieść około 78 mln ton LNG rocznie (Rys. 5).

Rys. 5 Prognoza eksportu LNG oraz zainstalowanych mocy skraplających w Australii, Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych

Warto podkreślić, że przy obecnych cenach (ostatnia analiza cenowa ekspertów Instytutu Studiów Energetycznych) LNG z Australii nie pojawia się w Europie. Jest to po porostu ekonomicznie nieopłacalne.

Rys. 6 Średnie ceny spot czarteru mentaowców LNG dla DFDE (dual-fuel diesel electric) oraz TFDE (Tri-fuel diesel electric), Opracowanie: Instytut Studiów Energetycznych

W ramach przygotowań do oficjalnej wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy do Australii i Nowej Zelandii, Kancelaria Prezydenta oraz niektóre media zaczęły poruszać kwestie dywersyfikacji dostaw LNG do Polski, łącznie z importem skroplonego gazu z tego kierunku. Transport LNG 
z Australii do Terminala w Świnoujściu trwałby między 26 a nawet do 35/40 dni (w zależności od pory roku i pogody, wybranej trasy, kanał Sueski lub opływanie Afryki). Nie trzeba przypominać, że oznaczałoby to również ogromne koszty czarteru (Rys. 5), a metanowiec teoretycznie musiałby taką samą trasę przebyć „na pusto”, gdyż trudno sobie wyobrazić jego wykorzystanie na innym kierunku. Na koniec lipca br. średnia cena spot czarteru metanowców LNG wynosiła około 67 tys. dolarów za dzień. Eksperci (Drewry) podali nawet, że pod koniec czerwca 2018 r. za czarter niektórych statków trzeba było zapłacić nawet 85 tys. USD/d., a to poziom zwykle obserwowany w szczycie zimy, kiedy na statki LNG jest dość duże zapotrzebowanie. Tu warto dodać jeszcze jeden faktor – a mianowicie zmiany znaczące w budowie nowej i wykorzystaniu istniejącej floty metanowców. Jeśli chodzi o oszczędność paliwa to na tak dużej trasie rodzaj i koszty paliwa bunkrowego odgrywają bardzo ważną rolę w procesie decyzyjnym. Starszy statek np. z turbiną parową może zużywać nawet 215 ton paliwa bunkrowego dziennie, podczas gdy średnie zużycie bardziej nowoczesnych statków z turbiną parową wynosi około 170 ton dziennie. Z drugiej strony nowoczesne statki DFDE LNG spalają tylko 140 ton paliwa bunkrowego, znacznie obniżając koszt czarteru. Na przykład (jak podaje Drewry), przy obecnych cenach paliwa bunkrowego typu IFO, turbina parowa spali o 13 000 USD/d paliwa dodatkowego więcej, w porównaniu z nowoczesnym statkiem DFDE.

Kolejną kwestią, która sprawia, że nowoczesne statki DFDE/TFDE są bardziej atrakcyjne dla czarterujących, jest ich zdolność do ponownego zagospodarowania odparowującego metanu z powrotem do zbiorników ładunkowych lub do wykorzystania właśnie jako kolejne paliwo. Jest to bardzo ważny czynnik, szczególnie w przypadku czarterów długodystansowych, w których znaczna część ładunku jest używana jako paliwo, a po prostu spalana (flarowana) na starszych statkach. Wraz z rosnącą dostępnością nowoczesnych metanowców perspektywy dla statków starszych są trudne. Tradycyjne statki, już dziś stoją w obliczu ostrej konkurencji ze strony nowoczesnych przewoźników DFDE/TFDE, a ich przyszłość wydaje się niepewna.
Powodem, dla którego armatorzy nadal dysponują tymi statkami jest to, że jak wcześniej pisaliśmy przewidywana jest nadpodaż LNG i niedobór statków w 2019/20 r. Ma to dla PGNiG/GAZ System kolosalne znaczenie szczególnie wobec pojawiających się informacji o chęci zaangażowania się naszych czempionów również w obszar logistyki surowcowej LNG.

Można by analizować, czy np. nie mogłoby dojść do tzw. kontraktów SWAP i po prostu korzystnej wymiany surowca, a w efekcie przekierowaniu do terminala w Świnoujściu innego transportu LNG… W tym czasie LNG z krainy kangurów zostanie wysłane do Azji.

 

1 https://www.theguardian.com/environment/datablog/ng-interactive/2018/jun/18/an-unconventional-gas-boom-the-rise-of-csg-in-australia
2 https://www.oxfordenergy.org/wpcms/wp-content/uploads/2018/03/Prices-and-crisis-LNG-and-Australias-East-Coast-gas-market-Insight-30.pdf
3 Ledesma, Henderson, Palmer, The Future of Australian LNG Exports: Will domestic challenges limit the development of future LNG export capacity?, NG90, September 2014, https://www.oxfordenergy.org/publications/the-future-of-australian-lng-exports-will-domestic-challenges-limit-the-development-of-future-lng-export-capacity/
4 https://publications.industry.gov.au/publications/resourcesandenergyquarterlyjune2018/index.html
5 Sikora A., Sikora M., “LNG – wzrosło czyli spadło, taniej czyli drożej?”, Biznes Alert, 07.08.2018 – https://biznesalert.pl/andrzej-mateusz-sikora-lng-ceny/
6 Sikora A.P., Sikora M.P., “Skroplony gaz ziemny towarem, który zmienia energetyczne oblicze świata. Perspektywa dla Polski i dla polskiej chemii.” Przemysł Chemiczny 97/6/2018, str.823-828 DOI: 10.15199/62.2018.6.1

Artykuł LNG z krainy kangurów (ANALIZA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/lng-australia/feed/ 0
Bieliszczuk: Pozycja Rosji w rozmowach z Ukrainą i KE jest słabsza od jej nastawienia http://biznesalert.pl/ke-ukraina-rosja-tranzyt-gazu/ http://biznesalert.pl/ke-ukraina-rosja-tranzyt-gazu/#respond Tue, 14 Aug 2018 12:45:57 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140763 Na łamach Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ukazał się biuletyn Bartosza Bieliszczuka o trójstronnych rozmowach o przyszłości tranzytu rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej przez Ukrainę. Autor przeanalizował punkty widzenia wszystkich stron negocjacji i wyciągnął wnioski dla Polski. Ukraińcy chcą utrzymać tranzyt Autor podaje, że przepustowość ukraińskiego systemu przesyłowego wynosi 141 miliardów metrów sześc. rocznie, ale jego […]

Artykuł Bieliszczuk: Pozycja Rosji w rozmowach z Ukrainą i KE jest słabsza od jej nastawienia pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Na łamach Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ukazał się biuletyn Bartosza Bieliszczuka o trójstronnych rozmowach o przyszłości tranzytu rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej przez Ukrainę. Autor przeanalizował punkty widzenia wszystkich stron negocjacji i wyciągnął wnioski dla Polski.

Ukraińcy chcą utrzymać tranzyt

Autor podaje, że przepustowość ukraińskiego systemu przesyłowego wynosi 141 miliardów metrów sześc. rocznie, ale jego realne wykorzystanie systematycznie spada. Gazociągi budowane przez Gazprom – Nord Stream 2 i Turkish Stream – sprawiają, że tranzyt gazu przez Ukrainę do Unii Europejskiej nie jest konieczny – sam Gazprom dopuszcza utrzymanie niskiego przesyłu przez ukraiński system (10–15 mld m sześc.) dla krótkoterminowych dostaw do Europy w okresach większego zapotrzebowania. – Wolumen taki jest dla Ukraińców nieakceptowalny: minimalny tranzyt zapewniający utrzymanie ruchu GTS to ok. 30 mld m sześc. Rozmowy trójstronne mają pomóc w osiągnięciu porozumienia w sprawie dostaw gazu do UE przez Ukrainę, lecz nie jest jasne, o jakich wolumenach będzie mowa – pisze Bieliszczuk.

Realna pozycja Rosji – słabsza od postawy władz

Gazprom odmawia zapłaty Naftohazowi zapłaty 2,56 miliardów dolarów odszkodowania za złamanie postanowień kontraktu o minimalnym rocznym przesyle w wysokości 110 mld m sześc, co zasądził Trybunał w Sztokholmie. W odpowiedzi Naftohaz rozpoczął zajmowanie europejskich aktywów Gazpromu na poczet długu. Dodatkowo problemy może mieć sam projekt Nord Stream 2 – Dania zwleka z udzieleniem zgody na budowę gazociągu, a dodatkowo gazociąg EUGAL ma być oddany do użytku w 2020. Biorąc pod uwagę prognozowany wzrost popytu na rosyjski gaz w Europie, w obliczu opóźnień projektów Gazpromu Ukraina może mieć nadzieję na utrzymanie tranzytu na wyższym poziomie. Bieliszczuk wysnuwa też tezę, że strategia negocjacyjna Rosjan ma na celu zerwanie rozmów trójstronnych i powrót do bilateralnych rozmów z Ukrainą, jednocześnie przedstawiając ją jako mało wiarygodnego partnera w tranzycie gazu.

Sytuacja KE: Dyrektywa gazowa i wybory

Pozycję Komisji Europejskiej osłabia fakt, że w obecnym kształcie za rok kończy ona kadencję i nie ma formalnych środków nacisku na pozostałe strony rozmów, więc pozostaje jej rola moderatora. Dodatkowo pozostaje problem dyrektywy gazowej, która mogłaby być realnym sposobem na ujarzmienie Nord Stream 2, jednak wprowadzenie do niej poprawek wymagałoby wyrażenia zgody dwóch graczy: Niemiec oraz Austrii, która obecnie sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej – akurat im zależy na jak najszybszym zbudowaniu gazociągu.

Co ma robić Polska?

Bieliszczuk rolę Polski upatruje w nakłonieniu austriackiej prezydencji do przyspieszenia prac nad dyrektywą gazową. Sposobem na przełamanie impasu mogłaby być też presja na Kijów, by ten przyspieszył reformy energetyczne, co otworzy drogę dla inwestycji w GTS oraz zarządzania nim przez europejskie koncerny. – Ułatwi to dalsze rozmowy i koncentrację na pozostałych kwestiach spornych. Polska może także zgłosić Warszawę jako miejsce kolejnych rozmów trójstronnych – konkluduje Bieliszczuk.

Źródło: PISM

Artykuł Bieliszczuk: Pozycja Rosji w rozmowach z Ukrainą i KE jest słabsza od jej nastawienia pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/ke-ukraina-rosja-tranzyt-gazu/feed/ 0
Eksperci: Zwiększony import diesla z Możejek jak najbardziej wskazany http://biznesalert.pl/mozejki-diesel-import/ http://biznesalert.pl/mozejki-diesel-import/#respond Tue, 14 Aug 2018 12:45:14 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140765 Plany PKN Orlen zwiększenia importu oleju napędowego z rafinerii w Możejkach na Litwie są racjonalne – oceniają eksperci. Wskazują, ze polski rynek cierpi na niedobór krajowego diesla, więc dla Orlenu import z Możejek jest biznesowo uzasadniony. OKN Orlen i Koleje Litewskie podpisały we wtorek porozumienie o rozszerzeniu współpracy, m.in. na transport oleju napędowego z Możejek […]

Artykuł Eksperci: Zwiększony import diesla z Możejek jak najbardziej wskazany pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Plany PKN Orlen zwiększenia importu oleju napędowego z rafinerii w Możejkach na Litwie są racjonalne – oceniają eksperci. Wskazują, ze polski rynek cierpi na niedobór krajowego diesla, więc dla Orlenu import z Możejek jest biznesowo uzasadniony.

OKN Orlen i Koleje Litewskie podpisały we wtorek porozumienie o rozszerzeniu współpracy, m.in. na transport oleju napędowego z Możejek do Polski. „Obecnie sprowadzamy z Możejek do Polski 600 tysięcy ton diesla rocznie. Docelowo, dzięki umowie z kolejami litewskimi, chcemy zwiększyć dostawy o kilkaset tysięcy ton” – tłumaczył prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. „Popyt w Polsce rośnie i spodziewamy się, że będzie nadal rósł w kolejnych latach, m.in. dzięki ograniczaniu szarej strefy” – dodał.

Jak wskazują eksperci, polskie rafinerie nie są w stanie zaspokoić krajowego popytu na paliwa płynne, więc pewna część z nich jest importowana. Polski rynek od zawsze miał pewien strukturalny deficyt oleju napędowego, który trzeba było importować – powiedział PAP Dawid Piekarz z Instytutu Staszica. „Orlen zachowuje się bardzo racjonalnie, wypełniając lukę popytową własnym produktem. Czyli dbając o to, żeby to on sam sprzedawał wyprodukowany przez siebie olej napędowy w kraju, a niekoniecznie zostawiać miejsce innym importerom” – ocenił Piekarz.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że konsumpcja oleju napędowego wzrosła ostatnio o 26 proc. rok do roku. „To pokazuje mocno wzrost popytu. Więc Orlen bardzo przytomnie i bardzo rynkowo zareagował, zapewniając zwiększenie ilości swojego surowca na polskim rynku” – powiedział Piekarz. Importujemy mnóstwo oleju napędowego z różnych kierunków, więc import z własnego zakładu dla Orlenu jest najbardziej opłacalny i najbardziej efektywny pod względem ekonomicznym – ocenił Grzegorz Maziak z portalu e-petrol.pl. Przypomniał, że średni udział importu w konsumpcji trzech głównych paliw – benzyn, diesla i LPG – wynosi ok. 30 proc., a w I kw. 2018 r. udział importu w konsumpcji oleju napędowego wynosił 23 proc.

„Krajowe rafinerie produkują tyle, ile są w stanie, a jakikolwiek dodatkowy wzrost popytu na olej napędowy musimy zaspokajać importem. Czy to będzie import z czeskiego Unipetrolu, czy z Orlen Lietuva, z perspektywy Orlenu to dobra wiadomość” – powiedział Maziak. W jego ocenie, z punktu widzenia kierowców, działania Orlenu mają znaczenie marginalne. Chociaż – jak wskazał – wydaje się, że jeżeli koncern dokonuje optymalizacji kosztowej, to nie będzie dodatkowej presji na podwyżki.

Polska Agencja Prasowa

Artykuł Eksperci: Zwiększony import diesla z Możejek jak najbardziej wskazany pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/mozejki-diesel-import/feed/ 0
JSW: Przyspieszają prace nad programem U-SPACE http://biznesalert.pl/jsw-przyspieszaja-prace-nad-programem-u-space/ http://biznesalert.pl/jsw-przyspieszaja-prace-nad-programem-u-space/#respond Tue, 14 Aug 2018 12:30:50 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140761 Polska spółka technologiczna Hawk-e, należąca do grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej, stworzy na potrzeby rozwoju rynku usług świadczonych przez bezzałogowe statki powietrzne system zarządzania tego typu lotami. Elementy systemu będą wykorzystywane m.in. przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, instytucję zapewniającą bezpieczeństwo ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej. Umowa zawarta między Hawk-e a PAŻP obejmuje działania związane […]

Artykuł JSW: Przyspieszają prace nad programem U-SPACE pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Polska spółka technologiczna Hawk-e, należąca do grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej, stworzy na potrzeby rozwoju rynku usług świadczonych przez bezzałogowe statki powietrzne system zarządzania tego typu lotami.

Elementy systemu będą wykorzystywane m.in. przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, instytucję zapewniającą bezpieczeństwo ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej. Umowa zawarta między Hawk-e a PAŻP obejmuje działania związane z wdrożeniem innowacyjnego systemu zapewniającego bezpieczne poruszanie się bezzałogowych statków powietrznych w polskiej przestrzeni powietrznej zgodnie z założeniami przyjętej w listopadzie 2016 roku „Deklaracji Warszawskiej” i stanowi kolejny krok w kierunku realizacji koncepcji U-Space, której kluczowymi elementami są system UTM (Unmanned Traffic Management) oraz DTM (Drone Traffic Management) wykorzystywany do lokalnego zarządzania operacjami BSP.

Europejska koncepcja U-Space przewiduje zorganizowanie w miastach specjalnej przestrzeni powietrznej dla dronów, jednak by mogło z niej korzystać bezpiecznie wielu użytkowników, konieczne jest stworzenie odpowiedniej infrastruktury. Chodzi między innymi o to, aby ruch dronów nie kolidował z klasycznym lotnictwem załogowym. Wdrożenie koncepcji U-Space daje nowe możliwości rozwoju zarówno firmom z branży przemysłowej, usługowej, jak i wydobywczej.

Hawk-e jest spółką powstałą w połowie 2018 roku, która została powołana do wdrażania wyników projektów B+R w zakresie technologii bezzałogowych. Zajmuje się świadczeniem usług, takich jak monitorowanie i mapowanie przestrzenne obszaru dronami oraz sporządzanie analiz z inspekcji wizyjnych dla sektora energetycznego. Jest również odpowiedzialna za integrację oraz zarządzanie obszarem testowym dla systemów autonomicznych i automatycznych. Spółka Hawk-e bierze także udział w międzyresortowym programie „Żwirko i Wigura” jako podmiot odpowiedzialny za testowanie i rozwijanie rozwiązań technologicznych związanych z rozwojem U-Space. Jednym z nich są systemy UTM i DTM, których spółka jest właścicielem. Skala, na jaką podejmowane są działania, świadczy o ogromnym zaangażowaniu spółki w budowanie bezpiecznej przestrzeni powietrznej w Polsce.

JSW

Artykuł JSW: Przyspieszają prace nad programem U-SPACE pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/jsw-przyspieszaja-prace-nad-programem-u-space/feed/ 0
Solaris będzie zdalnie diagnozować autobusy elektryczne http://biznesalert.pl/solaris-diganostyka-ebus/ http://biznesalert.pl/solaris-diganostyka-ebus/#respond Tue, 14 Aug 2018 11:15:43 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140757 Inżynierowie z Biura Badań i Rozwoju firmy Solaris Bus & Coach opracowali system zdalnej diagnozy autobusów elektrycznych. Nowe rozwiązanie o nazwie eSConnect pozwoli na usprawnienie i wsparcie możliwości diagnostycznych, poprawę możliwości serwisowych oraz umożliwieni analizę specjalistycznych danych gromadzonych przez pojazdy marki Solaris. Autobusy wyposażone w system zdalnej diagnozy pozwolą producentowi na stworzenie bazy rzeczywistych danych […]

Artykuł Solaris będzie zdalnie diagnozować autobusy elektryczne pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Inżynierowie z Biura Badań i Rozwoju firmy Solaris Bus & Coach opracowali system zdalnej diagnozy autobusów elektrycznych. Nowe rozwiązanie o nazwie eSConnect pozwoli na usprawnienie i wsparcie możliwości diagnostycznych, poprawę możliwości serwisowych oraz umożliwieni analizę specjalistycznych danych gromadzonych przez pojazdy marki Solaris. Autobusy wyposażone w system zdalnej diagnozy pozwolą producentowi na stworzenie bazy rzeczywistych danych eksploatacyjnych umożliwiających udoskonalenie stosowanych rozwiązań.

Powstały na potrzeby wsparcia serwisowego system eSConnect może być zamontowany zarówno w każdym nowo produkowanym autobusie elektrycznym, jak i w tych już dostarczonych na rynek. Pierwsi z klientów już zdecydowali się na wdrożenie pilotażowego rozwiązania w swoich flotach autobusowych. Co ważne dla użytkowników pojazdów, mogą oni również korzystać z danych gromadzonych przez system, które pozwolą na optymalne wykorzystanie taboru. System zdalnej diagnozy, oprócz funkcji serwisowych, umożliwi także producentowi, będącemu europejskim liderem w produkcji pojazdów elektrycznych, optymalizację swoich konstrukcji, za które został nagrodzony tytułem miejskiego autobusu roku 2017.

Wśród uzyskiwanych w zdalny sposób danych są m.in. lokalizacja floty autobusowej w czasie i przestrzeni wraz z aktualnym stanem naładowania baterii, trasa przebyta przez dany autobus w określonym przez użytkownika czasie, czy zużycie energii. System eSConnect pozwala także na zdalną identyfikację ewentualnych błędów zgłaszanych przez pojazd na pulpicie kierowcy, monitorowanie parametrów pracy autobusu oraz generowanie statystyk, m.in. dotyczących liczby cykli ładowania oraz czasu trwania uzupełniania energii w bateriach.

System zdalnej diagnozy eSConnect proponowany przez firmę Solaris daje szereg korzyści klientom. Dla nabywców autobusów elektrycznych Solaris system oznacza lepsze wykorzystanie floty pojazdów oraz zapewnienie poprawnego użytkowania autobusów przez kierowców. Ponadto, daje ona klientom możliwość gromadzenia i analizy danych ułatwiających precyzyjne definiowanie wymagań technicznych dla autobusów na potrzeby obsługi poszczególnych linii.

Solaris

Artykuł Solaris będzie zdalnie diagnozować autobusy elektryczne pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/solaris-diganostyka-ebus/feed/ 0
PKN Orlen zainteresowany akwizycjami stacji paliw poza Polską http://biznesalert.pl/pkn-orlen-akwizycja/ http://biznesalert.pl/pkn-orlen-akwizycja/#respond Tue, 14 Aug 2018 11:00:27 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140755 PKN Orlen jest zainteresowany akwizycjami stacji paliw w krajach, w których jest już obecny, ale poza Polską – poinformował prezes Orlenu Daniel Obajtek. W Polsce płocki koncern powiększy sieć detaliczną o 25 stacji paliw w tym roku i o około 40 stacji w 2019 roku. „Myślimy o rozwoju sieci detalicznej poza Polską. Jesteśmy zainteresowani akwizycjami […]

Artykuł PKN Orlen zainteresowany akwizycjami stacji paliw poza Polską pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
PKN Orlen jest zainteresowany akwizycjami stacji paliw w krajach, w których jest już obecny, ale poza Polską – poinformował prezes Orlenu Daniel Obajtek. W Polsce płocki koncern powiększy sieć detaliczną o 25 stacji paliw w tym roku i o około 40 stacji w 2019 roku.

„Myślimy o rozwoju sieci detalicznej poza Polską. Jesteśmy zainteresowani akwizycjami w krajach, w których już Orlen lub nasze spółki zależne są obecne” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami prezes Obajtek. Wymienił w tym kontekście rozmowy, które prowadzą Orlen Lietuva na Litwie i czeski Unipetrol.

W przypadku Polski PKN Orlen nie analizuje obecnie projektów akwizycyjnych, gdyż skupia się na rozmowach z Komisją Europejską dotyczących zgody na połączenie z Grupą Lotos. „Poczekałbym z takimi planami na efekty rozmów z Komisją Europejską. To nie znaczy, że nie powiększamy naszej sieci stacji paliw w Polsce” – powiedział Obajtek. „W tym roku mamy już lokalizacje pod 25 naszych nowych stacji paliw. W przyszłym roku zakładamy, że uruchomimy około 40 nowych punktów” – dodał prezes Orlenu.

Polska Agencja Prasowa

Artykuł PKN Orlen zainteresowany akwizycjami stacji paliw poza Polską pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/pkn-orlen-akwizycja/feed/ 0
Orlen Lietuva chce w przyszłości uruchomić nową instalację hydrokrakingu http://biznesalert.pl/orlen-lietuva-hydrokraking/ http://biznesalert.pl/orlen-lietuva-hydrokraking/#respond Tue, 14 Aug 2018 10:45:49 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140753 Orlen Lietuva, litewska spółka z grupy kapitałowej PKN Orlen, zamierza do 2022/23 uruchomić nową instalację hydrokrakingu – poinformował prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Ma to znacząco poprawić rentowność i mocniej uniezależnić rafinerię w Możejkach od warunków makro. „W lipcu uzyskaliśmy koncesję na budowę instalacji hydrokrakingu, która ma pogłębić nasz przerób ropy naftowej. Zakładamy, że instalacja […]

Artykuł Orlen Lietuva chce w przyszłości uruchomić nową instalację hydrokrakingu pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Orlen Lietuva, litewska spółka z grupy kapitałowej PKN Orlen, zamierza do 2022/23 uruchomić nową instalację hydrokrakingu – poinformował prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Ma to znacząco poprawić rentowność i mocniej uniezależnić rafinerię w Możejkach od warunków makro.

„W lipcu uzyskaliśmy koncesję na budowę instalacji hydrokrakingu, która ma pogłębić nasz przerób ropy naftowej. Zakładamy, że instalacja będzie gotowa do 2022/23 roku” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami prezes Obajtek. „Instalacja hydrokrakingu ma z jednej strony znacząco poprawić rentowność i marże rafinerii w Możejkach i mocniej uniezależnić od zmiennego otoczenia makro, a z drugiej – dostosować ją do norm, które wchodzą w życie od 2020 roku” – dodał.

Prezes nie podał, jaka ma być wielkość nakładów inwestycyjnych na nową instalację. „Zakładamy, że jeśli do tej pory w Możejkach na przerób ropy potrzebowaliśmy 10 mln ton surowca, to po uruchomieniu instalacji hydrokrakingu na uzyskanie nawet większej ilości benzyny będziemy przeznaczać 8 mln ton ropy. To oznacza dla nas oczywiste oszczędności” – powiedział Obajtek. PKN Orlen kupił rafinerię w Możejkach w 2006 roku za około 2 mld USD. Od tego czasu na inwestycje na Litwie płocki koncern przeznaczył około 3 mld zł. W 2017 roku CAPEX w Możejkach wyniósł 300 mln zł. W tym roku, do tej pory nakłady inwestycyjne przekroczyły poziom 100 mln zł.

Polska Agencja Prasowa

Artykuł Orlen Lietuva chce w przyszłości uruchomić nową instalację hydrokrakingu pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/orlen-lietuva-hydrokraking/feed/ 0
Jakóbik: Nowy ropociąg do Możejek? Najpierw tory http://biznesalert.pl/mozejki-tory-renge-ropociag-klajpeda-pkn-orlen/ http://biznesalert.pl/mozejki-tory-renge-ropociag-klajpeda-pkn-orlen/#respond Tue, 14 Aug 2018 10:00:48 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140738 Do niedawna królowała opinia, że Rafineria Możejki na Litwie to kula u nogi PKN Orlen. Nowe otwarcie w relacjach polsko-litewskich umożliwiło urentownienie obiektu i kreślenie śmiałych planów na przyszłość. Czy powstanie nowy ropociąg do Kłajpedy? Na razie wrócą tory, które zwiększą rentowność Możejek – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Kij i marchewka Jeszcze w […]

Artykuł Jakóbik: Nowy ropociąg do Możejek? Najpierw tory pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Do niedawna królowała opinia, że Rafineria Możejki na Litwie to kula u nogi PKN Orlen. Nowe otwarcie w relacjach polsko-litewskich umożliwiło urentownienie obiektu i kreślenie śmiałych planów na przyszłość. Czy powstanie nowy ropociąg do Kłajpedy? Na razie wrócą tory, które zwiększą rentowność Możejek – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Kij i marchewka

Jeszcze w marcu prezes Daniel Obajtek sugerował, że spółka może rozbudować Elektrownię Możejki. Okazało się, że dzięki zakończeniu sporu z Litwą udało się obniżyć koszty funkcjonowania obiektu przez obniżkę taryf kolejowych oraz odbudowie połączenia kolejowego skracającego dostawy produktów ropopochodnych na Łotwę. Drogę do urentownienia Możejek otworzył przełom polityczny z lipca 2016 roku, ale i wsparcie Komisji Europejskiej, która ukarała Litwę za rozebranie torów na Łotwę. Politycy porozumieli się dzięki pakietowym rozmowom, w których Litwa otrzymała możliwość uzyskania korzystnych rozstrzygnięć w innych obszarach w zamian za ustępstwa w Możejkach, co sugerowałem wiosną 2015 roku. Była to marchewka. Kara Komisji mogła być kijem. Otwarcie było możliwe także dzięki zmianom politycznym na Litwie, które usunęły ze stanowiska prezesa Lietuvos Geleżinkeliai (Kolei Litewskich) podejrzanego o współpracę ze służbami rosyjskimi. W czerwcu 2017 roku doszło do podpisania umowy LG i Orlen Lietuva o współpracy partnerskiej, dzięki której staniały taryfy. Obecny rząd litewski działa na rzecz poprawy relacji z Orlenem i należy pamiętać o jego kluczowej roli.

Jakóbik: Polacy przywożą z Wilna sukces. Impas w sprawie Możejek przełamany

Ropociąg zwiększyłby rentowność

Przełom w Możejkach przełożył się na lepsze wyniki. W maju 2018 roku Orlen Lietuva informował o dobrych wynikach finansowych i wypłacie dywidendy. W pierwszym kwartale 2018 roku wzrósł przerób ropy w rafineriach w Płocku i Możejkach (8 procent) i sprzedaż (2 procent). Dzięki tańszej ropie (40-60 dolarów za baryłkę) wyniki rafinerii na Litwie w dwóch minionych latach były lepsze. Na początku 2018 roku wartość rafinerii wzrosła o 800 mln złotych. Obecnie jednak ropa drożeje (70-80 dolarów za baryłkę) i należy kontynuować zabiegi na rzecz zwiększenia rentowności.

W 2017 roku ówczesny prezes Orlen Lietuva Ireneusz Fąfara mówił o wyzwaniach stojących przed Możejkami. To rafineria morska z punktu widzenia sprzedaży, ale lądowa pod względem dostaw. Musi rywalizować z obiektami, które nie mają kosztu dostaw ropociągiem lądowym. Przed przejęciem przez Polaków otrzymywała ropę przez rurę rosyjską, ale od czasu wejścia Polaków trwa usterka techniczna, której Rosjanie nie mogą lub nie chcą usunąć. Fąfara wyliczał, że Orlen Lietuva zaopatrza około 80 procent rynku paliw na Litwie, 75 procent na Łotwie i 60 procent w Estonii. Utrzymuje także rezerwy paliw dla Litwy i Łotwy. Ma zatem znaczenie strategiczne dla regionu i być może stąd wzięła się nieusuwalna usterka. Od tego czasu na stanowisku prezesa doszło do zmiany i stery litewskiej spółki Orlenu przejął Michał Rudnicki, który utrzymał kurs na modernizację oraz zwiększanie wpływów w krajach bałtyckich.

Skoro nie można liczyć na ropociąg z Rosji, może warto pomyśleć o własnym? W marcu PKN Orlen informował, że analizuje możliwość rozbudowy Rafinerii Możejki o ropociąg do naftoportu w Kłajpedzie. Ropociąg obniżyłby koszty logistyki i zwiększyłby marże Orlenu, czyli zwiększyłby rentowność obiektu. – Budowa rurociągu produktowego efektywnie mogłaby wpłynąć na obniżenie stawek za transport gotowych produktów do terminala w Kłajpedzie – przekazało nam wówczas biuro prasowe spółki w kontekście potencjalnego ropociągu. Na początku czerwca w Możejkach pojawił się premier Mateusz Morawiecki, gdzie rozmawiał ze swym litewskim odpowiednikiem Sauliusem Skvernelisem na temat współpracy energetycznej. Jednym z tematów mogła być ustawa zmuszająca spółki jak litewska córka Orlenu do informowania rządu litewskiego o największych inwestycjach. Jeszcze w kwietniu tego roku Orlen Lietuva sygnalizował chęć modernizacji Możejek. Do urentownienia rafinerii na Litwie było niezbędne zielone światło Litwy. Zanim jednak powstanie ropociąg, ruszy odbudowa torów na Łotwę. BiznesAlert.pl informował, że tory do Renge mają zostać odbudowane do końca 2019 roku i pozwolić na zwiększenie rentowności dostaw na Łotwę.

Orlen i Koleje Litewskie mają wzmocnić współpracę, w sprawie której podpisano kolejną umowę 14 lipca w Możejkach. PKN Orlen podał, że jego prezes, Daniel Obajtek i Mantas Bartuska (prezes Kolei Litewskich) podpisali porozumienie o rozszerzeniu współpracy. Zainaugurowano odbudowę torów na trasie Możejki – Renge. W wydarzeniu wziął także udział Minister Transportu Litwy, Rokas Masiulis. Prezesi ułożyli wspólnie pierwszą szynę na odbudowywanym odcinku torów z Możejek do łotewskiego Renge. Po 10 latach od jego demontażu, rafineria odzyska najkrótszą drogę dostaw na Łotwę i do Estonii. PKN Orlen rozważa również inwestycję w modernizację litewskiej rafinerii. Analizowane są możliwości zwiększenia wydajności rafinerii, co pozwoliłoby jej na efektywniejsze funkcjonowanie, także przy zmiennym otoczeniu makroekonomicznym. Spółka podaje, że wstępne prace idą w kierunku pogłębienia (zwiększenia konwersji) przerobu ropy w rafinerii w Możejkach. W lipcu, po przeprowadzonych analizach, zawarty został kontrakt z wybraną firmą na zakup licencji i przygotowanie projektu bazowego instalacji Hydrokrakingu Pozostałości Próżniowej w litewskim zakładzie. Pogłębienie przerobu jest kluczowym elementem zwiększania uzysku paliw z przerabianej tam ropy naftowej. Co ciekawe, w komunikacie brakuje już wzmianek o ropociągu.

Litewski rząd będzie mógł kontrolować transakcje Orlen Lietuva

Testament Lecha Kaczyńskiego

W komunikatach rządu jest obecny komponent polityczny, czyli odwołanie do testamentu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był pomysłodawcą przejęcia Możejek. Obecność Polaków na Litwie ogranicza wpływy rosyjskie w całym regionie. Polacy są zaangażowani w synchronizację sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich z systemem europejskim, który pozwoli im odciąć się od postsowieckiego systemu dzielonego z Rosją i Białorusią. To uderzenie w jądrowe projekty eksportowe Rosji planowane w Obwodzie Kaliningradzkim i realizowane na Białorusi. Dzięki współpracy energetycznej Polski, Litwy, Łotwy i Estonii nasza część Unii Europejskiej będzie zintegrowana i bardziej niezależna energetycznie, co przełoży się na większą niezależność polityczną. Jeżeli tak rozumieć testament ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to rozbudowa potencjału Możejek będzie elementem jego realizacji. Być może z wykorzystaniem ropociągu, którego los pozostaje niejasny.

Jakóbik: Orlen realizuje w Możejkach plan Kaczyńskiego

 

Artykuł Jakóbik: Nowy ropociąg do Możejek? Najpierw tory pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/mozejki-tory-renge-ropociag-klajpeda-pkn-orlen/feed/ 0
Greenpeace: Nawet inwestor wątpi w Złoczew http://biznesalert.pl/greenpeace-odkrywka-zloczew-2/ http://biznesalert.pl/greenpeace-odkrywka-zloczew-2/#respond Tue, 14 Aug 2018 10:00:08 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140745 Droga do uzyskania koncesji na wydobycie z odkrywki Złoczew jest długa i wyboista, ale inwestor, spółka PGE, choć z jednej strony mocno prze do szybkiego zabezpieczenia złoża, to z drugiej – przyznaje, że… nie wie, czy odkrywka w ogóle powstanie. Tymczasem część samorządowców z gmin, które ma objąć kopalnia, przyjęłoby ją z otwartymi ramionami, mimo […]

Artykuł Greenpeace: Nawet inwestor wątpi w Złoczew pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Droga do uzyskania koncesji na wydobycie z odkrywki Złoczew jest długa i wyboista, ale inwestor, spółka PGE, choć z jednej strony mocno prze do szybkiego zabezpieczenia złoża, to z drugiej – przyznaje, że… nie wie, czy odkrywka w ogóle powstanie. Tymczasem część samorządowców z gmin, które ma objąć kopalnia, przyjęłoby ją z otwartymi ramionami, mimo sprzeciwu własnych mieszkańców. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wciąż waha się z wydaniem zgody środowiskowej, więc to w niej mieszkańcy pokładają nadzieję, a nie we własnych włodarzach – pisze Anna Meres, koordynatorka kampanii Greenpeace na rzecz transformacji energetycznej.

Na początku sierpnia spodziewana była decyzja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ) w sprawie złożonego przez Greenpeace odwołania od zgody środowiskowej na powstanie odkrywki Złoczew wydanej przez regionalną dyrekcję w Łodzi (RDOŚ). Zamiast tego, ze względu na skomplikowany charakter sprawy, GDOŚ przedłużył postępowanie do 31 października. To po raz kolejny oddala w czasie uzyskanie koncesji na wydobycie węgla brunatnego – coraz mniej realne staje się osiągnięcie tego celu jeszcze w 2018 roku, jak zakładała kopalnia.

W przeciwieństwie do GDOŚ, wątpliwości co do inwestycji nie mają niektórzy samorządowcy. Warunkiem niezbędnym do uzyskania przez PGE koncesji na eksploatację złoża jest uchwalenie przez radnych gmin, na terenie których planowana jest odkrywka, studium zagospodarowania przestrzennego, które uwzględnia kopalnię. Rada gminy Ostrówek 20 lipca br. po raz kolejny takie studium uchwaliła. I po raz kolejny uczyniła to wbrew woli mieszkańców. Obecni na sesji rady gminy obywatele podważali jakość przeprowadzonych konsultacji społecznych, zgłaszali wątpliwości co do wysokości stawek należnych za wykup gruntów oraz wyrażali obawy o straty lokalnych rolników na skutek działania leja depresji, który powstanie po uruchomieniu odkrywki. Radni odrzucili wszystkie uwagi zgłoszone do projektu studium przez rolników i ekologów [1].

Warto przypomnieć, że poprzednie studium planistyczne, przyjęte przez radnych z Ostrówka z pominięciem głosu społecznego i z licznymi uchybieniami formalnymi, zostało skutecznie zaskarżone przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi. Sąd przyznał wtedy rację mieszkańcom i szokuje fakt, że radni po raz kolejny zdecydowali się ich nie wysłuchać. Z dużym prawdopodobieństwem losy nowego studium również rozstrzygną się na sali sądowej, bo Greenpeace już podjął kroki prawne zmierzające do jego unieważnienia, a podobne działania planują też członkowie lokalnego Stowarzyszenia “Nie dla odkrywki Złoczew”.

W podobnej sytuacji znajduje się studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla gminy Złoczew, które zostało uchwalone pod koniec ubiegłego roku. W czerwcu studium zostało zaskarżone przez właścicieli kilku nieruchomości, które obejmuje. Mimo uwag zgłoszonych przez ekologów oraz mieszkańców na etapie konsultacji społecznych, radni uchwalili projekt studium z niemal identycznymi uchybieniami, które spowodowały unieważnienie w sądzie administracyjnym dokumentu planistycznego dla gminy Ostrówek.

Radni obu gmin, tak ochoczo dający zielone światło na odkrywkę, zdają się nie pamiętać o jednej rzeczy – uzyskanie przez PGE koncesji na wydobycie węgla wcale nie oznacza, że PGE faktycznie uruchomi odkrywkę Złoczew. Przyznaje to zresztą sam koncern. Zapytany na walnym zgromadzeniu przez akcjonariuszy o to, jak zamierza pogodzić plany dekarbonizacji gospodarki z wydobyciem i spalaniem węgla z odkrywki Złoczew, odpowiada: “PGE kontynuuje działania mające na celu uzyskanie koncesji na zagospodarowanie złoża Złoczew w celu zabezpieczenia możliwości eksploatacji wybranych, najbardziej efektywnych bloków Elektrowni Bełchatów po wyczerpaniu obecnie eksploatowanych złóż. Realizacja inwestycji zależna jest jednak od przyszłego kształtu polityki klimatycznej oraz roli węgla brunatnego w polityce energetycznej kraju” [2].

Tymczasem już dzisiaj wiadomo, że polityka klimatyczna nie ulegnie złagodzeniu, a rola węgla brunatnego będzie malała. Jako kraj członkowski UE oraz sygnatariusz paryskiego porozumienia klimatycznego Polska jest zobowiązana do znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych i nie obędzie się bez odwrotu od węgla w energetyce. Trudno sądzić, że władze PGE nie zdają sobie z tego sprawy, ale nie dziwi, że postanawiają zostawić sobie (nawet mało prawdopodobną) furtkę i walczyć o zabezpieczenie możliwości eksploatacji złóż. Koncern energetyczny nie straci na tym, że będzie miał koncesję, z której nie skorzysta.

Poważne straty poniosą za to mieszkańcy obszaru, na którym planowane jest wydobycie. W chwili wydania koncesji całe gminy znajdą się w stanie zawieszenia, z zablokowanymi możliwościami rozwoju. Na terenie całej planowanej odkrywki praktycznie wstrzymana zostanie wszelka działalność budowlana i inwestycyjna. Nie będą wydawane nowe pozwolenia na budowę, banki nie będą udzielać kredytów ze względu na zabezpieczenie złoża, które ma na celu ochronę inwestora przed koniecznością wypłaty odszkodowań za ewentualnie wybudowane w tym czasie domy i inne obiekty.

Cenę za trzymanie w odwodzie coraz mniej realnej możliwości wydobycia węgla przez PGE zapłacą zwykli ludzie – a to po ich stronie powinni stać lokalni włodarze.

Artykuł Greenpeace: Nawet inwestor wątpi w Złoczew pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/greenpeace-odkrywka-zloczew-2/feed/ 0
Sierakowska: Popyt na ropę z OPEC będzie spadać http://biznesalert.pl/sierakowska-dm-bos-ropa/ http://biznesalert.pl/sierakowska-dm-bos-ropa/#respond Tue, 14 Aug 2018 09:45:34 +0000 http://biznesalert.pl/?p=140734 Początek tygodnia na rynku ropy naftowej był dość nerwowy. Cena tego surowca znajdowała się wczoraj pod presją silnego amerykańskiego dolara, jednak do końca dnia zdołała częściowo zniwelować ten efekt, kończąc dzień na niewielkim minusie. W rezultacie, cena ropy naftowej WTI utrzymała się wyraźnie powyżej poziomu 67 USD za baryłkę, natomiast notowania europejskiej ropy Brent utrzymują […]

Artykuł Sierakowska: Popyt na ropę z OPEC będzie spadać pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Początek tygodnia na rynku ropy naftowej był dość nerwowy. Cena tego surowca znajdowała się wczoraj pod presją silnego amerykańskiego dolara, jednak do końca dnia zdołała częściowo zniwelować ten efekt, kończąc dzień na niewielkim minusie. W rezultacie, cena ropy naftowej WTI utrzymała się wyraźnie powyżej poziomu 67 USD za baryłkę, natomiast notowania europejskiej ropy Brent utrzymują się tuż poniżej 73 USD za baryłkę – pisze Dorota Sierakowska, analityczka DM BOŚ.

Wczoraj pojawił się comiesięczny raport OPEC, prezentujący sytuację na globalnym rynku ropy naftowej. W publikacji tej kartel podał, że oczekuje wzrostu globalnego popytu na ropę w 2019 roku o 1,43 mln baryłek dziennie, a więc o mniej niż wynoszą oczekiwania dla 2018 roku (wzrost o 1,64 mln baryłek dziennie). Kartel podał także niższe prognozy popytu na swoją ropę naftową w przyszłym roku, oczekując, że wyniesie on 32,05 mln baryłek dziennie w 2019 r., czyli o 130 tys. baryłek dziennie mniej niż prognozowano we wcześniejszej publikacji.

Uwagę inwestorów we wczorajszym raporcie przyciągnęły dane dotyczące produkcji ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej. Potwierdziły się bowiem wcześniejsze nieoficjalne informacje o spadku wydobycia ropy w tym kraju ze względu na niższe zapotrzebowanie na saudyjską ropę i dążenia tego kraju do uniknięcia kolejnej nadpodaży na tym rynku. W lipcu produkcja ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej spadła o 200 tys. baryłek dziennie do poziomu 10,288 mln baryłek dziennie. Z tej przyczyny produkcja w całym OPEC w poprzednim miesiącu wzrosła o jedyne 41 tys. baryłek dziennie w porównaniu z czerwcem, do poziomu 32,32 mln baryłek dziennie. To niewiele, biorąc pod uwagę zmiany w naftowym porozumieniu, umożliwiające większe wydobycie.

Obecnie wydobycie ropy naftowej w OPEC jest o 270 tys. baryłek dziennie większe niż wynoszą szacunki dotyczące przyszłorocznego popytu, co oznacza, że już niebawem rynek ropy naftowej może zmierzać z powrotem w kierunku globalnej nadwyżki – oczywiście o ile państwa kartelu nie podążą za przykładem Saudyjczyków i nie będą ostrożnie dysponować swoimi możliwościami wydobywczymi.

Artykuł Sierakowska: Popyt na ropę z OPEC będzie spadać pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/sierakowska-dm-bos-ropa/feed/ 0