BiznesAlert.pl http://biznesalert.pl Rynek Opinii Mon, 25 Mar 2019 08:04:40 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.10 JSW chce produkować wodór z gazu koksowniczego http://biznesalert.pl/jsw-chce-produkowac-wodor-z-gazu-koksowniczego/ http://biznesalert.pl/jsw-chce-produkowac-wodor-z-gazu-koksowniczego/#respond Mon, 25 Mar 2019 07:15:21 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158694 Jastrzębska Spółka Węglowa złożyła wniosek o dofinansowanie swojego projektu wodorowego w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Przedstawiciele spółki nie wykluczają też, że instalację do produkcji wodoru wybudują z prywatnym partnerem. JSW zamierza produkować wodór z gazu koksowniczego. W ten sposób chce z produkcyjnego odpadu wytwarzać produkt, który może być paliwem przyszłości. Niewykluczone, że to właśnie […]

Artykuł JSW chce produkować wodór z gazu koksowniczego pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Jastrzębska Spółka Węglowa złożyła wniosek o dofinansowanie swojego projektu wodorowego w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Przedstawiciele spółki nie wykluczają też, że instalację do produkcji wodoru wybudują z prywatnym partnerem.

JSW zamierza produkować wodór z gazu koksowniczego. W ten sposób chce z produkcyjnego odpadu wytwarzać produkt, który może być paliwem przyszłości. Niewykluczone, że to właśnie wodór będzie wkrótce napędzał silniki elektryczne, zamiast baterii, które póki co są mało efektywne, a na dodatek do ich produkcji potrzeba trudno dostępnych surowców, tj. np. kobalt czy nikiel.

– Patrzymy na wodór jako równoległe i komplementarne źródło zasilania, przede wszystkim w stosunku do zasilania bateryjnego. Ograniczenia w pozyskaniu surowców do baterii mogą stanowić dużą barierę w rozwoju tego przemysłu. Wrażliwym surowcem jest chociażby kobalt, którego wydobycie jest skoncentrowane w Kongo. Dlatego chcemy postawić na możliwość separacji wodoru z gazu koksowniczego. Jesteśmy w stanie produkować wodór, również w najczystszej jakości „pięciu dziewiątek”, którym można zasilać ogniwa wodorowe. Wejście w wodór to nie tylko dywersyfikacja przychodów, ale również – jakże ważna – budowa wizerunku spółki na arenie europejskiej i międzynarodowej. Jednoznacznie pokazujemy, że myślimy w nowoczesny sposób. JSW, poza produkcją niezbędnego surowca do produkcji stali, ma szansę stać się również producentem paliwa, które zmniejsza emisyjność, bo przecież efektem spalania wodoru jest niemal wyłącznie para wodna – argumentował jeszcze w minionym roku prezes JSW Daniel Ozon.

Pierwsza instalacja do produkcji wodoru miałaby stanąć w dąbrowskiej Koksowni Przyjaźń. Na to przedsięwzięcie spółka zamierza pozyskać dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. JSW na początku roku złożyła wniosek w NCBiR na kwotę ponad 70 mln zł. Wkład własny górniczej spółki miałby wynosić mniej niż połowę tej kwoty, czyli ok. 30 mln zł. Jak jednak zaznacza szef JSW, to niejedyna droga do budowy pierwszej instalacji służącej do separacji wodoru.

– Testujemy również drugie rozwiązanie, które przewiduje zaangażowanie partnera zagranicznego przy współpracy z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla. Chodzi o partnera, który produkuje już wodór w ten sposób na skalę przemysłową. Nasi ludzie byli, oglądali te instalacje i widzieli te „pięć dziewiątek” na wskaźniku. Tak więc, jeśli chodzi o projekt wodorowy, to podążamy dwoma drogami. Zakładamy, że któreś z tych rozwiązań przyniesie pozytywny efekt – podkreśla Ozon.

Jak zastrzega, cały projekt ma zostać zrealizowany w kilku fazach. Pierwsza to wspomniana już budowa instalacji półprzemysłowej. Wodór z takiej instalacji mógłby napędzać kilkadziesiąt autobusów komunikacji miejskiej. Przypomnijmy, że JSW prowadzi w tej sprawie rozmowy z przedstawicielami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Kolejnym krokiem miałaby być budowa dużej instalacji pod warunkiem, że organizator komunikacji publicznej w aglomeracji zdecyduje się na inwestycje w autobusowy tabor wodorowy. Perspektywę realizacji tego przedsięwzięcia Ozon ocenił na „kilka lat”.

Widocznym efektem projektu wodorowego może być natomiast pierwszy autobus wodorowy, który wyjedzie na ulice Katowic.

– Jeśli nam się uda, to chcielibyśmy w ciągu najbliższych 4-6 miesięcy pozyskać jeden z autobusów napędzanych ogniwami wodorowymi, który został wyprodukowany przez Ursus. Ten sam, który sprowadziliśmy z Holandii na szczyt klimatyczny COP. Rozpoczynamy rozmowy z miastem Katowice, na ile taki autobus mógłby się poruszać na regularnych liniach. W tym wypadku dostawy wodoru pochodziłyby jeszcze od zewnętrznego partnera – zastrzega prezes JSW.

nettg.pl/CIRE.PL

Stępiński: Łańcuch wodorowy nad Wisłą

Artykuł JSW chce produkować wodór z gazu koksowniczego pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/jsw-chce-produkowac-wodor-z-gazu-koksowniczego/feed/ 0
KE dla BiznesAlert.pl: Polska ma jeszcze trochę czasu na cel OZE (ROZMOWA) http://biznesalert.pl/dg-clima-komisja-europejska-cel-oze-polska-rozmowa-energetyka/ http://biznesalert.pl/dg-clima-komisja-europejska-cel-oze-polska-rozmowa-energetyka/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:31:51 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158685 Artur Runge- Metzger, Dyrektor w Dyrekcji Generalnej ds. Działań w dziedzinie klimatu (DG CLIMA) w Komisji Europejskiej przekonuje, że Polska ma jeszcze trochę czasu na realizację celu udziału Odnawialnych Źródeł Energii w miksie energetycznym. BiznesAlert.pl: Polska, podobnie jak inne kraje UE, złożyła w Brukseli swój projekt planu klimatyczno-energetycznego, który ma zostać przyjęty do końca roku. […]

Artykuł KE dla BiznesAlert.pl: Polska ma jeszcze trochę czasu na cel OZE (ROZMOWA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Artur Runge- Metzger, Dyrektor w Dyrekcji Generalnej ds. Działań w dziedzinie klimatu (DG CLIMA) w Komisji Europejskiej przekonuje, że Polska ma jeszcze trochę czasu na realizację celu udziału Odnawialnych Źródeł Energii w miksie energetycznym.

BiznesAlert.pl: Polska, podobnie jak inne kraje UE, złożyła w Brukseli swój projekt planu klimatyczno-energetycznego, który ma zostać przyjęty do końca roku. Jak Pan go oceni?

Złożyła go 31 grudnia 2018 roku, więc niedawno i mamy do przeczytania w sumie 28 takich planów, więc w tym momencie jeszcze nie chcemy ich oceniać, gdyż w Komisji Europejskiej zaopiniować musi je wiele departamentów, nie tylko my. M.in. transportowy, przemysłowy, infrastruktury itp. Jest za wcześnie na konkluzje.

A widzi Pan różnicę podejścia krajów członkowskich w przygotowaniu dokumentów?

Tak, bo niektóre robią to pierwszy raz, nie mówię o Polsce, i próbują dopiero implementować politykę klimatyczną, stąd niektóre robią to z większym powodzeniem inne z mniejszym. Ale to dopiero początek dyskusji. To co widzimy to projekty, na pewno nie perfekcyjne, ale to teraz jest czas na postępy.

Jak będzie wyglądała teraz procedura?

Pierwsze oceny będą dokonane do końca czerwca. Druga połowa roku to czas na refleksje i poprawki dla krajów członkowskich, ale i czas na rozmowy KE z państwami członkowskimi i konsultacje międzypaństwowe. Dobrze byłoby widzieć plany swoich sąsiadów, wypracować wspólne wizje zwłaszcza tam, gdzie są połączenia transgraniczne dla lepszej współpracy. Dziś projekty 28 planów są upublicznione i dostępne w sieci, tyle tylko, że na razie w językach narodowych.

Polska pierwszy raz przyznała oficjalnie, że nie spełni celu udziału odnawialnych źródeł energii w swoim miksie energetycznym w roku 2020. Czyli nie osiągniemy wymaganych 15 proc. Jakie niesie to za sobą konsekwencje?

Każdego roku dokonujemy przeglądów i oceniamy postępy związane ze zwiększaniem udziału OZE w energetyce w każdym z krajów członkowskich, bo każdy ma swoje cele. I rzeczywiście patrząc na UE można mówić, że jest progres. Do 2020 roku jest jeszcze trochę czasu, a proszę pamiętać, że cel wyznaczony jest na koniec 2020 roku. Ocena celów będzie miała miejsce w 2021 roku i na pewno potrwa kilka miesięcy, zapewne nawet do połowy roku. I dopiero wtedy będzie można mówić o konkretnych konsekwencjach, jeśli cele faktycznie nie zostaną wypełnione. Komisja Europejska bowiem wtedy zajmie stanowisko w sprawie krajów, które celów nie wypełnią. Jeśli spojrzymy jednak na dyrektywę o odnawialnych źródłach energii, to nie ma tam zapisów o sankcjach jako takich.

U nas też jest progres? W Polsce wciąż niemal 80 procent energii elektrycznej wytwarzamy z węgla.

Trzeba patrzeć na to, jakie są dostępne opcje i zrozumieć, że czysta energia to coraz tańsza energia, wiatr i słońce są w wielu częściach Europy tańszym źródłem niż paliwa konwencjonalne. Trzeba też patrzeć przyszłościowo – czysta energia jest coraz bardziej konkurencyjna w porównaniu do węgla, z którym trzeba będzie się w energetyce pożegnać w ciągu dwóch czy trzech dekad. To wymaga kompletnej transformacji, to się nie stanie z dnia na dzień.

No właśnie. Czy neutralna dla klimatu w Unijnej perspektywie 2050 roku, jeśli chodzi o emisję gazów cieplarnianych, zapowiedziana przez Komisję Europejską jest realnym planem?

Z technologicznego punktu widzenia to jest możliwe. Z powodów ekonomicznych będzie wymagało nakładów inwestycyjnych w kolejnych latach, ale przede wszystkim wymaga to decyzji politycznych i to jest wyzwanie. Dyskusja na ten temat trwa i myślę, że jeszcze potrwa, bo to spore wyzwanie. 

Jesteśmy trzy miesiące po szczycie klimatycznym ONZ w Katowicach, COP 24. Jakie są Pana odczucia, bo dyskusja o jego osiągnięciach (albo ich braku) trwała dość długo.

Powstał rulebook do porozumienia paryskiego na rzecz klimatu, czyli zbiór zasad mówiących o tym, jak ma być ono implementowane. To znaczy, że dzisiaj nikt nie może powiedzieć: ja nie znam zasad, ja nie mogę ich wprowadzać w życie. Cały świat zna zasady i wie, co powinien robić. Pozycja Unii Europejskiej jest tu dobra, przepisy są stopniowo adaptowane na poziomie Wspólnoty, efektem są zresztą wspomniane plany klimatyczno-energetyczne państw członkowskich. Z kolei wiele krajów na świecie będzie potrzebowało wsparcia we wdrażaniu polityki klimatycznej do swojego systemu prawnego, a w tym UE akurat może być pomocna. Bo tu wbrew pozorom nie chodzi tylko o pieniądze, ale i o know-how. Wiele elementów energetyki odnawialnej, jak choćby turbiny wiatrowe, jest produkowanych w UE.

Czy Stany Zjednoczone odejdą od porozumienia paryskiego, co zapowiedział prezydent Donald Trump, czy jednak nie zdecydują się na ten ruch?

Na poziomie federalnym stanowisko jest podtrzymane, czyli jest plan odejścia od porozumienia. Ale w Kongresie nie jest to już takie oczywiste. Pytanie, co się stanie po wyborach, bo przecież USA mają świadomość zmian klimatycznych. Poza tym na poziomie lokalnym, i obywatele, i władze, np. w Kalifornii, w pełni popierają wdrożenie porozumienia paryskiego, przechodzą na odnawialne źródła energii. I te stany reprezentują ponad połowę amerykańskiego narodu.

Rozmawiała Karolina Baca-Pogorzelska

Artykuł KE dla BiznesAlert.pl: Polska ma jeszcze trochę czasu na cel OZE (ROZMOWA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/dg-clima-komisja-europejska-cel-oze-polska-rozmowa-energetyka/feed/ 0
Jakóbik: Gazprom pokazał Ukrainie marchewkę. Czas na kij? http://biznesalert.pl/gazprom-oferta-ukraina-wybory-prezydenckie/ http://biznesalert.pl/gazprom-oferta-ukraina-wybory-prezydenckie/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:30:54 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158691 Jeżeli Gazprom pokazuje Ukrainie marchewkę, to należy spodziewać się szybkiej prezentacji kija. Za tydzień Ukraińcy wybiorą nowego prezydenta – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl. Marchewka Jeden z kandydatów na prezydenta Ukrainy Jurij Bojko otrzymał w Rosji propozycję normalizacji stosunków bilateralnych w zamian za tańszy gaz i zaangażowanie Gazpromu w modernizację sektora gazowego. Gazprom obiecuje […]

Artykuł Jakóbik: Gazprom pokazał Ukrainie marchewkę. Czas na kij? pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Jeżeli Gazprom pokazuje Ukrainie marchewkę, to należy spodziewać się szybkiej prezentacji kija. Za tydzień Ukraińcy wybiorą nowego prezydenta – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Marchewka

Jeden z kandydatów na prezydenta Ukrainy Jurij Bojko otrzymał w Rosji propozycję normalizacji stosunków bilateralnych w zamian za tańszy gaz i zaangażowanie Gazpromu w modernizację sektora gazowego.

Gazprom obiecuje opozycji na Ukrainie normalizację za tańszy gaz

Bojko miał rozmawiać o umowie przesyłowej Ukraina-Rosja, która wygasa z końcem tego roku. Gazprom miał wyrazić gotowość do negocjacji na temat nowego kontraktu. Tymczasem Komisja Europejska-Ukraina i Rosja negocjują nowy kontrakt, który miałby zastąpić obecny i zawierać zapisy zgodne z prawem antymonopolowym Unii Europejskiej.

To kontynuacja zabiegów o podważenie legitymacji rozmów procesu trójstronnego KE-Ukraina-Rosja, które toczą się nie po myśli Rosjan, ponieważ Komisja może pomóc Ukrainie wynegocjować kontrakt na nowych warunkach zgodnych z przepisami antymonopolowymi, a Gazprom potrzebuje jakiegoś porozumienia na czas niepewności względem Nord Stream 2 – odnośnie do harmonogramu budowy opóźnionej przez szereg czynników opisanych gdzie indziej i warunków regulacyjnych narzuconych przez rewizję dyrektywy gazowej.

Rosja miała zaproponować Bojce „normalizację stosunków” w zamian za tańszy gaz. Zdaniem prezesa Gazpromu rabat oznaczałby spadek cen dla gospodarstw domowych o jedną czwartą. Naftogaz skomentował tę propozycję na Twitterze, że w sporze arbitrażowym o obecną umowę uzyskał w sądzie wyrok o konieczności obniżenia ceny gazu o połowę, czyli dwa razy więcej, niż chcą zapewnić w Rosji przedstawiciele opozycji.

Jest to uderzenie we wrażliwość społeczną kandydatów na prezydenta Ukrainy. Reforma gazowa zgodna z przepisami unijnymi doprowadziła do stopniowego uwolnienia cen gazu, których wzrost dotkliwie odczuły gospodarstwa domowe, a zatem elektorat. Przez ofertę złożoną Bojce przyszły prezydent może się spodziewać, że złagodzenie kursu wobec Rosji zwróci mu się obniżką cen gazu. Konsekwencje długofalowe przed którymi ostrzega obecny prezydent Petro Poroszenką może mieć dla niego mniejsze znaczenie.

Gazprom miał także zgłosić gotowość do powrotu do idei powołania konsorcjum trójstronnego do zarządzania gazociągami ukraińskimi znanej z czasów rządu Azarowa, „jeżeli taka będzie wola strony ukraińskiej”. Obecne władze Ukrainy dążą do stworzenia konsorcjum z udziałem spółek zachodnich i prawnie wykluczyły możliwość udziału Gazpromu. Kommiersant przyznaje, że to zmiana stanowiska Gazpromu, który w ostatnich latach odrzucał możliwość wejścia do konsorcjum. Wiktor Medwedczuk wyraził poparcie takiego pomysłu.

Propozycja rosyjska to faktycznie nic nowego. Analizowałem propozycję powołania konsorcjum trójstronnego z udziałem Gazpromu jeszcze w czasach Azarowa sprzed rewolucji Euromajdanu w 2014 roku. Jednak po rewolucji godności Gazprom został wykluczony z rozmów o konsorcjum, a stabilne reformy nad Dnieprem mają przyciągnąć partnerów zachodnich.

Oferta Gazpromu to próba wpłynięcia na wynik wyborów na Ukrainie, która może mieć znaczenie także dla notowań innej kandydatki ocenianej jako gotowej do kompromisu z Rosją, czyli Julii Tymoszenko, która w sondażach boksuje się o drugie miejsce z obecnym prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Poroszenko uznał wycieczkę Bojki wraz z Wiktorem Miedwiedczukiem za zdradę.

Ustępstwa prezydenta Wiktora Janukowycza na wzór tych, które proponuje obecnie Gazprom, doprowadziły do wybuchu niezadowolenia i zmiany władzy w Kijowie w 2014 roku. Ukrainie grozi powrót do przeszłości.

Jakóbik: Ukrainie grozi powrót do przeszłości

Kij

Nie wiadomo, czy wyborcy kupią ofertę Gazpromu, ale za marchewką może pójść kij. Być może jest nim zapowiedź rosyjskiego koncernu o woli całkowitego porzucenia dostaw przez Ukrainę zasygnalizowana Naftogazowi. W tym samym czasie Rosjanie porozumieli się z Węgrami o tym, że niezależnie od sytuacji na Ukrainie otrzymają gaz rosyjski. Ciąg dalszy takich starań mógłby doprowadzić do tego, że Rosjanie będą mogli straszyć zakręceniem kurka z gazem Ukraińcom bez konsekwencji dla partnerów z Europy Środkowo-Wschodniej znanych z kryzysu gazowego z 2009 roku.

Artykuł Jakóbik: Gazprom pokazał Ukrainie marchewkę. Czas na kij? pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/gazprom-oferta-ukraina-wybory-prezydenckie/feed/ 0
Wójcik: Co dalej z ropą Kazachstanu po odejściu Nazarbajewa? (ANALIZA) http://biznesalert.pl/kazachstan-odejscie-nursultan-nazarbajew-analiza-energetyka/ http://biznesalert.pl/kazachstan-odejscie-nursultan-nazarbajew-analiza-energetyka/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:30:26 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158687 W Kazachstanie doszło do ważnej zmiany politycznej – ze stanowiska prezydenta ustąpił  Nursułtan Nazarbajew po 30 latach sprawowania autokratycznej władzy – pisze Teresa Wójcik, redaktor BiznesAlert.pl. Bo była to prezydentura autokratyczna typowa dla systemów na Wschodzie. Miała w tamtych warunkach zalety. Przesądzała m.in. skutecznie przez 30 lat o efektywnej polityce energetycznej, dzięki której Kazachstan stał […]

Artykuł Wójcik: Co dalej z ropą Kazachstanu po odejściu Nazarbajewa? (ANALIZA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
W Kazachstanie doszło do ważnej zmiany politycznej – ze stanowiska prezydenta ustąpił  Nursułtan Nazarbajew po 30 latach sprawowania autokratycznej władzy – pisze Teresa Wójcik, redaktor BiznesAlert.pl.

Bo była to prezydentura autokratyczna typowa dla systemów na Wschodzie. Miała w tamtych warunkach zalety. Przesądzała m.in. skutecznie przez 30 lat o efektywnej polityce energetycznej, dzięki której Kazachstan stał się ważnym graczem na  światowym rynku ropy i gazu. Od 1991 roku potroił wydobycie ropy – do prawie 2 mln baryłek dziennie do czego przyczyniło się otwarcie kraju na międzynarodowe inwestycje w sektorze ropy naftowej.

Złoża ropy, eksport i rurociągi w Kazachstanie

Skorzystały z tej możliwości największe światowe koncerny naftowe, uczestniczące obecnie w eksploatacji trzech gigantycznych złóż: Karaczaganak, Kaszagan i Tengiz. Platts Analytics spodziewa się, że do 2025 roku wydobycie ropy naftowej z tych trzech złóż przekroczy 2,2 mln b / d, a do 2030 roku –  2,5 mln b/d. Wg prognoz ma nastąpi 2 proc. spadek wydobycia z pozostałych kazachskich złóż ropy.

Wg danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2017 roku eksport ropy przynosił 54 procent dochodów eksportowych Kazachstanu i 36 procent dochodów podatkowych w 2017 roku.

Ropa naftowa z Kazachstanu eksportowana jest głównie rurociągiem Caspian Pipeline Consortium (CPC)  przez południową Rosję do czarnomorskiego portu w Noworosyjsku. Wolumeny transportowane tam przez CPC w grudniu ub.r. osiągnęły rekordowy poziom 1,52 mln baryłek dziennie, z czego 90 proc. to ropa z Kazachstanu. Rurociąg CPC, stanowiący własność konsorcjum firm państwowych Kazachstanu i Rosji jest rozbudowywany, aby przepustowość odpowiadała wzrostowi handlowemu oraz konkurencji z systemem  BTC z Azerbejdżanu do tureckiego wybrzeża Morza Śródziemnego. Do Chin Kazachstan eksportuje samodzielnie rocznie około 13 mln ton ropy. Pośrednio sprzedaje Chinom przez rosyjski Transnieft około 17 mln ton ropy rocznie, transportowane rurociągiem do Noworosyjska i do portu naftowego na Bałtyku. Nieco mniejsze wolumeny przesyłane są koleją, a następnie przez Morze Kaspijskie tankowcem do Azerbejdżanu i rurociągu BTC. Cały eksport ropy z Kazachstanu został utrzymany na równym poziomie od 2017 roku pomimo, tego, że państwo przyłączyło się do cięć OPEC i partnerów kartelu. Jednak można się spodziewać pewnego spadku wydobycia z powodu koniecznych prac konserwatorskich i modernizacyjnych.

Infrastruktura przesyłowa

Najbardziej dochodowy jest eksport rurociągiem CPC, lekka ropa z Kazachstanu (o niskiej zawartości siarki z dobrymi właściwościami petrochemicznymi) uzyskiwała ceny na poziomie rynku światowego – wyższe niż rosyjska ropa Ural – do  2017 r. Od tego czasu ceny obu rodzajów ropy kształtowały się na poziomie zależnym od cięć produkcyjnych OPEC.

Tranzyt przez system Transnieft jest mniej efektywny z powodu mieszania kazachskiej ropy – o wysokiej jakości – z gorszą rosyjską.

Dostawy ropy kazachskiej do Chin ocenia się jako mniej opłacalne. Dostarczane są jednym z najdłuższych rurociągów na świecie, Atasu-Alashankou ( 2200 km.), o przepustowości 20 mln ton ropy rocznie, z czego obecnie wykorzystuje się tylko dwie trzecie.

Gaz z Kazachstanu

Możliwości produkcyjne gazu ziemnego w Kazachstanie są szacowane na około1,5-2 bln m. sześc. W ub.r. wydobycie wyniosło 33 mld m. sześc.18 mld m sześc. zostało wyeksportowane, z czego 13 mld m sześc. do Rosji i 5 mld m sześc. do Chin. Eksport do Chin ma osiągnąć w tym roku 10 mld m. sześc. Ważna jest tranzytowa rola Kazachstanu, przez  jego system przesyłowy gazu transportowany jest błękitny surowiec z Turkmenistanu. Wolumen eksportowy w 2017 r. wyniósł prawie 32 mld m. sześc.

Większość polityków obecnego Kazachstanu wydaje się mieć pozytywne relacje z zagranicznymi koncernami naftowymi i rozumie znaczenie dużych projektów Kazachstanu w sektorze ropy. A ostatnio także w sektorze gazu ziemnego – uważa Paul Sheldon, główny doradca geopolityczny na S&P Global Platts Analytics.

Co po Nazarbajewie?

Kazachstan to jedyne państwo Środkowoazjatyckie, które ma zawarty Traktat o wzmocnionym partnerstwie z Unią Europejską. Zajmuje 1. miejsce na świecie pod względem ochrony inwestorów mniejszościowych. Jest wysoko ceniony także dzięki takim elementom jak egzekwowanie umów, rejestrowanie własności i rozwiązywanie problemów z niewypłacalnością. Z drugiej strony eksperci nisko oceniają dostęp do kredytów i rozbudowę strategicznej sieci energoelektrycznej. Problem stanowi także typowy dla tego regionu wysoki poziom korupcji.W rankingu Doing Business Banku Światowego Kazachstan w 2018 roku zajmuje wysokie, 36. miejsce, blisko Japonii, Słowenii, Rosji,  w rankingu konkurencyjności Światowego Forum Ekonomicznego plasuje się dość wysoko w pierwszej połowie listy. Kazachstan zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem ochrony inwestorów mniejszościowych. Jest wysoko ceniony dzięki przepisom i praktyce egzekwowania umów, rejestrowania własności i rozwiązywania problemów z niewypłacalnością. Nisko zaopiniowano handel transgraniczny, dostęp do kredytów i podłączenie do elektryczności. Problem stanowi także wysoki poziom korupcji.

Szacuje się, że w głębi kazachskiej ziemi znajduje się około 30 mld baryłek ropy, pod względem wielkości są to 11 zasoby na świecie. Takie samo miejsce zajmują na świecie kazachskie zasoby gazu. Prezydent Nazarbajew w 2006 roku w kontekście wciąż zwiększającego się wydobycia ropy i gazu powiedział, że już niedługo Kazachstan będzie jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego Europy i Azji. Zapowiedział tym samym rywalizację z Moskwą. Jednak wszystkie rozwiązania infrastruktury transportowej ropy i częściowo gazu wciąż uzależniają eksport kazachski od rosyjskich koncernów.

Nie będzie wstrząsów na rynku ropy i gazu

Putin rozmawiał telefonicznie z Nazarbajewem na krótko przed ogłoszeniem swojej rezygnacji, powiedział rzecznik Kremla. I Kreml i Astana  odmówiły ujawnienia bliższej informacji.

Rezygnacja Nazarbajewa z wyjaśnieniem, że „przechodzi na emeryturę” ( ma 72 lata) jest pewnym zaskoczeniem, tym bardziej, że złożył rezygnację, choć daleko do końca kadencji. Jednak – zdaniem Kate Mallinson z londyńskiego think-tanku Chatham House „jego rezygnacja nie sygnalizuje żadnych natychmiastowych poważnych zmian w polityce Kazachstanu. Zachodnie koncerny naftowe i rynki mogą być spokojne”.  Nazarbajew zachowuje  kontrolę nad Radą Bezpieczeństwa Narodowego, która decyduje o kierunku polityki zagranicznej i gwarantuje bezpieczeństwo państwa ( jest przewodniczącym tego organu). Pozostaje przywódcą partii Nur Otan, która dominuje w parlamencie, zachowuje oficjalny tytuł „przywódcy narodu”. Wszytko to pozwoli mu „nadal rządzić Kazachstanem tyle, że z tylnego siedzenia” – podkreśla Mallison. Funkcję prezydenta państwa przejmie lojalny Kassym-Jomart Tokajev, który będzie ją sprawował do końca kadencji. Zgodnie z konstytucją Kazachstanu – podkreślił  Nazarbajew.

Zmiana warty władzy w Astanie może stać się wzorcem dla Moskwy – metodą dzięki której postsowiecy wiekowi  autokraci  będą mogli bezpiecznie zrezygnować ze stanowisk nie tracąc władzy i wpływu na państwo. Model polityki wobec ropy i gazu nie powinien ucierpieć.

Artykuł Wójcik: Co dalej z ropą Kazachstanu po odejściu Nazarbajewa? (ANALIZA) pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/kazachstan-odejscie-nursultan-nazarbajew-analiza-energetyka/feed/ 0
Rośnie atrakcyjność dostaw LNG do Europy http://biznesalert.pl/lng-cena-azja-europa-pgnig-polska-gaz-energetyka/ http://biznesalert.pl/lng-cena-azja-europa-pgnig-polska-gaz-energetyka/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:15:35 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158682 Atrakcyjność dostaw gazu skroplonego do Europy rośnie przez znaczny spadek cen w Azji. Spada cena LNG w Azji. Powodem jest m.in. spadek zapotrzebowania. Z tego powodu ceny kontraktów terminowych Japan-Korea Marker wynosiły 4,429 dolarów za mBtu. To poziom najniższy od kwietnia 2016 roku. Oznacza to, że ceny są tam obecnie niższe niż w Europie. Powodem […]

Artykuł Rośnie atrakcyjność dostaw LNG do Europy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Atrakcyjność dostaw gazu skroplonego do Europy rośnie przez znaczny spadek cen w Azji.

Spada cena LNG w Azji. Powodem jest m.in. spadek zapotrzebowania. Z tego powodu ceny kontraktów terminowych Japan-Korea Marker wynosiły 4,429 dolarów za mBtu. To poziom najniższy od kwietnia 2016 roku. Oznacza to, że ceny są tam obecnie niższe niż w Europie.

Powodem spadku wartości LNG jest także wzrost podaży. Według Energy Aspects wzrosła ona w lutym o 12 procent w stosunku do analogicznego okresu zeszłego roku. Ośrodek przewiduje wzrost podaży w tym roku o 10 procent.

Z tego powodu może wzrosnąć atrakcyjność dostaw gazu skroplonego do Europy. Liczba dostaw LNG rośnie m.in. w Polsce. PGNiG chwaliło się na konferencji wynikowej, że do końca marca zakontraktowało już cztery dostawy spotowe, podczas gdy w całym 2018 roku sprowadziło pięć.

Financial Times/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: PGNiG jak Shell? Polska na globalnym rynku LNG

Artykuł Rośnie atrakcyjność dostaw LNG do Europy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/lng-cena-azja-europa-pgnig-polska-gaz-energetyka/feed/ 0
Strach przed recesją obniża cenę ropy http://biznesalert.pl/cena-ropa-recesja/ http://biznesalert.pl/cena-ropa-recesja/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:15:20 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158680 Ekonomiści obawiają się recesji. Cena ropy naftowej spada. Ceny ropy naftowej spadły ze względu na rosnące obawy przed recesją w Stanach Zjednoczonych. Ropa Brent kosztowała 66,56 dolarów za baryłkę. Baryłka WTI była warta 58,52 dolarów. Obie zanotowały spadek wartości bliski procenta. Od zeszłego tygodnia straciły ponad 3 procent i jest to największy spadek od listopada […]

Artykuł Strach przed recesją obniża cenę ropy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Ekonomiści obawiają się recesji. Cena ropy naftowej spada.

Ceny ropy naftowej spadły ze względu na rosnące obawy przed recesją w Stanach Zjednoczonych. Ropa Brent kosztowała 66,56 dolarów za baryłkę. Baryłka WTI była warta 58,52 dolarów. Obie zanotowały spadek wartości bliski procenta. Od zeszłego tygodnia straciły ponad 3 procent i jest to największy spadek od listopada 2018 roku.

Niepokój o recesję pojawił się po informacji Rezerwy Federalnej o spadku wartości dziesięcioletnich obligacji rządowych po raz pierwszy od 2007 roku. Ekonomiści poczytują ten sygnał jako zapowiedź recesji. Obawy potęgują słabe wyniki produkcji w Niemczech, które rodzą obawy o globalne spowolnienie gospodarcze.

Reuters/Wojciech Jakóbik

Artykuł Strach przed recesją obniża cenę ropy pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/cena-ropa-recesja/feed/ 0
Zmiany w sektorze gazowym na Ukrainie niepokoją USA http://biznesalert.pl/ukraina-naftogaz-status-zmiany-obawy-usa/ http://biznesalert.pl/ukraina-naftogaz-status-zmiany-obawy-usa/#respond Mon, 25 Mar 2019 06:00:51 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158678 Ambasada USA na Ukrainie wyraziła zaniepokojenie decyzją rządu o zmianie statutu Naftogazu, która pozwala mu ręcznie sterować spółką. BiznesAlert.pl informował, że Ukraińcy postanowili przywrócić rządowi możliwość wybierania członków zarządu. Według ambasady amerykańskiej jest to powód do niepokoju. – Uważnie przyglądamy się niespodziewanym zmianą statutu Naftogazu Ukrainy i jesteśmy zaniepokojeni potencjalnym konsekwencjami – oświadczyła ambasada na […]

Artykuł Zmiany w sektorze gazowym na Ukrainie niepokoją USA pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Ambasada USA na Ukrainie wyraziła zaniepokojenie decyzją rządu o zmianie statutu Naftogazu, która pozwala mu ręcznie sterować spółką.

BiznesAlert.pl informował, że Ukraińcy postanowili przywrócić rządowi możliwość wybierania członków zarządu. Według ambasady amerykańskiej jest to powód do niepokoju. – Uważnie przyglądamy się niespodziewanym zmianą statutu Naftogazu Ukrainy i jesteśmy zaniepokojeni potencjalnym konsekwencjami – oświadczyła ambasada na Twitterze.

Zmiany w statucie dotyczyły także pozycji członków zarządu, których kadencja ma ulegać automatycznemu zakończeniu wraz z końcem kontraktu, a także zmiany Naftogazu ze spółki publicznej na giełdową.

Naftogaz jest obecnie w toku reformy, która ma doprowadzić do rozdziału właścicielskiego zgodnego z przepisami Unii Europejskiej. Jest to wymóg utrzymania pomocy finansowej z Zachodu. Obecnie wydobywa gaz, zarządza jego przesyłem za pośrednictwem spółki-córki Ukrtransgaz i wyznacza taryfy przesyłowe. Po rozdziale będzie odpowiadał za sektor upstream, a spółka Magistralne Gazoprowody Ukrainy stanie się operatorem gazociągów, który będzie niezależnie wyznaczał taryfy przesyłowe. Proces ma zostać ukończony do początku nowego roku.

Interfax/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Ukraina może targować się z Polską do czasu

Artykuł Zmiany w sektorze gazowym na Ukrainie niepokoją USA pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/ukraina-naftogaz-status-zmiany-obawy-usa/feed/ 0
Gazprom obiecuje opozycji na Ukrainie normalizację za tańszy gaz http://biznesalert.pl/gazprom-ukraina-oferta-rabat-gaz-umowa-przesylowa-konsorcjum/ http://biznesalert.pl/gazprom-ukraina-oferta-rabat-gaz-umowa-przesylowa-konsorcjum/#respond Mon, 25 Mar 2019 05:45:52 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158675 Dwaj liderzy opozycji prorosyjskiej na Ukrainie otrzymali od Rosji propozycję rabatu na dostawy gazu ziemnego od Gazpromu oraz normalizacji stosunków Ukraina-Rosja. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ma wszcząć śledztwo w tej sprawie. Jurij Bojko, były minister energetyki i przemysłu węglowego w rządzie Mykoły Azarowa i kandydat na prezydenta Ukrainy, a także lider Platformy Obywatelskiej-Za Życie Wiktor Miedwiedczuk […]

Artykuł Gazprom obiecuje opozycji na Ukrainie normalizację za tańszy gaz pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Dwaj liderzy opozycji prorosyjskiej na Ukrainie otrzymali od Rosji propozycję rabatu na dostawy gazu ziemnego od Gazpromu oraz normalizacji stosunków Ukraina-Rosja. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ma wszcząć śledztwo w tej sprawie.

Jurij Bojko, były minister energetyki i przemysłu węglowego w rządzie Mykoły Azarowa i kandydat na prezydenta Ukrainy, a także lider Platformy Obywatelskiej-Za Życie Wiktor Miedwiedczuk rozmawiali z premierem rosyjskim Dmitrijem Miedwiediewem oraz prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem w Moskwie – donosi Kommiersant. Wcześniej prezydent rosyjski Władimir Putin ocenił, że faktycznym problemem w relacjach z Ukrainą jest postawa obecnych władz w Kijowie. Za tydzień odbywają się wybory, a działania opozycji i Rosji mogą wpłynąć na ich wynik.

Prezydent i kandydat w wyborach prezydenckich Petro Poroszenko uznał działanie Bojki i Medwedczuka za zdradę i ponowne umożliwienie Rosji wykorzystanie gazu do relacji z Ukrainą. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ma rozpocząć śledztwo w tej sprawie.

Bojko miał rozmawiać o umowie przesyłowej Ukraina- Rosja, która wygasa z końcem tego roku. Gazprom miał wyrazić gotowość do negocjacji na temat nowego kontraktu. Tymczasem Komisja Europejska-Ukraina i Rosja negocjują nowy kontrakt, który miałby zastąpić obecny i zawierać zapisy zgodne z prawem antymonopolowym Unii Europejskiej.

Rosja miała zaproponować „normalizację stosunków” w zamian za tańszy gaz. Zdaniem prezesa Gazpromu rabat oznaczałby spadek cen dla gospodarstw domowych o jedną czwartą. Naftogaz skomentował tę propozycję na Twitterze, że w sporze arbitrażowym o obecną umowę uzyskał w sądzie wyrok o konieczności obniżenia ceny gazu o połowę, czyli dwa razy więcej, niż chcą zapewnić w Rosji przedstawiciele opozycji.

Gazprom miał także zgłosić gotowość do powrotu do idei powołania konsorcjum trójstronnego do zarządzania gazociągami ukraińskimi znanej z czasów rządu Azarowa, „jeżeli taka będzie wola strony ukraińskiej”. Obecne władze Ukrainy dążą do stworzenia konsorcjum z udziałem spółek zachodnich i prawnie wykluczyły możliwość udziału Gazpromu. Kommiersant przyznaje, że to zmiana stanowiska Gazpromu, który w ostatnich latach odrzucał możliwość wejścia do konsorcjum. Wiktor Medwedczuk wyraził poparcie takiego pomysłu.

Bojko zajmuje czwarte miejsce w sondażach wyborczych za Wołodymyrem Zełeńskim, Julią Tymoszenko i Petrem Poroszenko.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Ukraina może targować się z Polską do czasu

Artykuł Gazprom obiecuje opozycji na Ukrainie normalizację za tańszy gaz pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/gazprom-ukraina-oferta-rabat-gaz-umowa-przesylowa-konsorcjum/feed/ 0
Wiśniewski: Niespełnienie celu OZE będzie kosztować Polskę 8 mld złotych http://biznesalert.pl/wisniewski-oze-transfer-statystyczny-energetyka-polska/ http://biznesalert.pl/wisniewski-oze-transfer-statystyczny-energetyka-polska/#respond Mon, 25 Mar 2019 05:30:41 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158670 Zbliża się okres rozliczenia krajów członkowskich UE z realizacji obowiązków  dyrektywy 28/2009/WE liczonych minimalnymi wymaganymi udziałami energii z OZE w zużyciu energii w całym 2020 roku. Do końca grudnia 2020 tylko 21 miesięcy, w tym 9 miesięcy na działania, które mogą zwiększyć w 2020 roku krajową produkcję energii z OZE lub na przygotowanie innych rozwiązań przewidzianych […]

Artykuł Wiśniewski: Niespełnienie celu OZE będzie kosztować Polskę 8 mld złotych pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Zbliża się okres rozliczenia krajów członkowskich UE z realizacji obowiązków  dyrektywy 28/2009/WE liczonych minimalnymi wymaganymi udziałami energii z OZE w zużyciu energii w całym 2020 roku. Do końca grudnia 2020 tylko 21 miesięcy, w tym 9 miesięcy na działania, które mogą zwiększyć w 2020 roku krajową produkcję energii z OZE lub na przygotowanie innych rozwiązań przewidzianych dyrektywą, w tym tzw. transferów statystycznych- zakupu energii z OZE w formie przesunięć statystycznych z krajów, które przekroczyły swoje cele – pisze Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej. 

To, że Polska produkcją krajową nie wypełni swoich celów OZE na 2020 rok (15% udział) stało się już niestety czymś oczywistym, zwłaszcza po ubiegłorocznym raporcie NIK, który zapowiedział  konieczność dokonania transferu statystycznego, którego koszt może wynieść nawet 8 miliardów zł.  Najnowsze analizy mówią, że bez dodatkowych działań Polsce do rozliczenia się ze zobowiązania w zakresie OZE zabranie ok. 25 TWh energii elektrycznej, ciepła i biopaliw łącznie, co uderzy w finanse publiczne. W tej sprawie administracja rządowa zachowuje jednak spokój, wszak to kłopot następnej. Najłatwiej jest sprawę odsunąć,  problem rozmydlić, a potem wskazać na winy poprzedników lub tzw. przyczyny obiektywne, a jak trzeba to odwrócić kota ogonem i z „nic-nie-robienia” uczynić cnotę za którą zapłacą podatnicy.

Nawet jeżeli Minerstwo Energii obecnie procedowaną nowelizację ustawy o OZE uzasadnia chęcią zrealizowania celów OZE na 2020 rok, to jednocześnie w uzasadnieniu sugeruje, że produkcja energii elektrycznej w dotychczasowych i planowanych nowelizacją aukcjach na energię elektryczną z OZE, pozwoli na  „zabezpieczenie” w 2019 roku docelowego wytworzenia w 2020 roku 35 TWh łącznie, co przynajmniej na papierze da udział OZE przekraczający poziomu 19,1% określony przez Polskę w tzw. KPD (więcej w artykule z 28/02/19).  Nie chodzi jednak o „zabezpieczanie” w póki co wirtualnych wolumenach aukcyjnych  tylko fizyczne  „wyprodukowanie” energii  w 2020 roku, co z uwagi na cykle inwestycyjne większości technologii nie jest możliwe. Promocja w nowelizacji mniejszych źródeł za pomocą instrumentów FiT/FiP dotyczy zasadniczo istniejących instalacji  (dobitych spadkiem cen zielonych certyfikatów)  i wyklucza potencjał i „szybkość inwestycyjną” fotowoltaiki.  Ponadto w nowelizacji nie ma żadnych propozycji działań aby istotnie podnieść  udziały OZE w transporcie (cel 10%)  i ciepłownictwie.

Mówią na mieście, a w szczególności doradcy (którzy za nic nie odpowiadają) twierdzą, że UE jako całość nie wypełni celu w zakresie OZE na 2020 rok. Mówią też, że w związku z tym nie mamy się czego obawiać, bo takich jak my będzie więcej, w związku z czym można będzie ”polecieć” w Brukseli nieśmiertelnym Bareją „ Ja tu jestem kierownikiem tej szatni. Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”.

Obawiam się, że to nie jest takie proste i pokazują to statystyki opublikowane na unijnej platformie SHARES podsumowujące rok 2017. Rzeczywiście Unii Europejskiej jako całości brakuje (ściśle rzecz biorąc brakowało na koniec 2017 roku) 2,5%  do wypełnienia celu 20% OZE w zużyciu energii finalnej. Przyjmując, że chwilowo odrzucimy na bok prognozy zużycia energii i założymy, że utrzymałoby się ono na poziomie z 2017 roku, łatwo wykazać że obecnie UE zabrakłoby 334 TWh, które należałoby do 2020 roku wprowadzić do bilansu – potężne wyzwanie, któremu rzeczywiście Unia jako całość może nie sprostać.  Solidarnie UE byłaby w stanie w ciągu 3 lat cel osiągnąć, ale są kraje które mogą uniemożliwić. W tym niestety takie kraje jak Polska, które z UE dostały na OZE 3,5 mld zł ma lata 2007-2013 i 4,2 mld zł na lata 2014-2020.  Sprawa jednak robi się mniej oczywista, o ile popatrzymy sobie na wypełnienie celu w poszczególnych krajach. 11 z 28 krajów UE już na koniec 2017 roku, trzy lata przed terminem,  osiągnęło, a nawet znacząco przekroczyło cel 2020, kilku kolejnym niewiele brakuje…

Polska jest (licząc w wartościach bezwzględnych) piąta od końca, o ile wliczamy wciąż do Unii Wielką Brytanię (ale tego to już i św. Hugo, patron trudnej współpracy, nie ogarnie, więc na razie pozostańmy przy UE 28 krajów i wznieśmy toast za tych co w KE będą się musieli tego doliczyć). Cel wypełniły już m.in. kraje bałtyckie, Bułgaria i Rumunia, które dołączyły do UE później niż Polska, lepiej od nas wypada cała reszta grupy Wyszehradzkiej, w tym Węgry, które są „na plusie”. Ta cześć „Wyszehradu”, zresztą z Słowacją, która jest blisko swego celu OZE, lepiej od nas wyczuwa trendy i oś nadchodzącej dyskusji o kolejnych funduszach UE.

UE ma ewidentny problem z OZE w transporcie, w tym z biopaliwami – tu na razie 10% cel znacząco przekroczyły jedynie Szwecja i Finlandia.

Wyraźnie widoczna jest grupa pięciu państw, przed którą stoją największe wyzwania, i w tej grupie Polska niestety się znajduje.  Wciąż jednak, pomimo braku wypełnienia obowiązkowego  celu 10% w zakresie transportu, nie da się zignorować faktu, że 11 krajów UE zdołało swój cel całościowy już wypełnić i niewykluczone, że w najbliższych latach osiągną jeszcze więcej. Polska, posiadająca jeden z największych w UE i nadal słabo wykorzystany potencjał OZE, wśród tych krajów się niestety nie znajduje. Upływa kolejna dekada marnowania ogromnego potencjału OZE i możliwości tkwiących w nim dla rozwoju polskiej gospodarki, ale tym moi czytelnicy są już znudzeni, bo powtarzam to niemalże w każdym wpisie, więc wątku rozwijał nie będę.

Jakie są natomiast implikacje tej sytuacji…

Zaczął się sezon na transfery statystyczne – z pierwszego wykresu wyraźnie widać, kto i ile ma do sprzedania. Luksemburg, bankierzy Europy, zorientował się w tym już 2 lata temu i dokupił sobie brakujący udział OZE z Litwy i Estonii, po 15 €/MWh. Niemcy prowadzą rozmowy z Danią, Malta z Włochami itd. Transfer musi zaistnieć przed końcem 2020 roku i na ten rok należy zabezpieczyć stosowne  środki w ustawie budżetowej, biorąc zaś pod uwagę potencjalny popyt należy się obawiać, że ceny, delikatnie mówiąc, wzrosną. Zwłaszcza, kiedy zaczniemy się zastanawiać z jakich źródeł pochodzi energia „nadmiarowa” względem celu – raczej nikt nie będzie sprzedawał „procentów” z najtańszych źródeł, a spróbuje „upchnąć” najdroższe technologie, minimalizując koszty dla własnych obywateli. Biorąc pod uwagę strukturę wytwarzania energii z OZE w krajach które nie osiągają swoich celów, cena transferu może wzrosnąć do co najmniej 50 €/MWh, będzie to jednak zależało od cen energii  w projektach które wejdą na rynek w roku 2019 i pierwszej połowie 2020 oraz od relacji podaż/popyt.

Równie łatwo można cenę transferu wyliczyć z perspektywy krajów, które mają co sprzedawać (mają nadwyżki dzięki inwestycjom w przyszłościowe technologie) i wtedy może ona wynieść 150-200 €/MWh. Wtedy koszt transferu na całość brakującej energii wyniesie nie  kilka, ale kilkanaście miliardów zł. Alternatywą jest kara z mocy traktatu do zapłacenia jeszcze później, ale  wymierzona po jeszcze wyższej cenie rzędu, powiedzmy 250-300 €/MWh. W sytuacji braku projektów do szybkiej realizacji, równie groźnym jak jednorazowa kara byłoby zasądzenie przez Trybunał Sprawiedliwości UE z tytułu uchybienia unijnego prawa opłat za każdy dzień (od 1/1/2021) opóźnienia w realizacji celu OZE. Stawka opłaty możne wynieść kilkaset tysięcy€/dzień, a dochodzenie do celu OZE na ‚2020 możne zająć Polsce nawet 3-5 lat.  Czy to powinno jednak zmącić spokój resortu energii i zmobilizować cały rząd, a ten administrację do zwiększenia sprawności i szybkości swoich działań i do szukania możliwości uruchomienia potencjału w inwestycje o krótkich cyklach inwestycyjnych, które mogą dać fizyczną energię w 2020 roku i zmniejszyć wysokość transferu?

Są jeszcze inne argumenty. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady o zarządzaniu unią energetyczną (z 11/12/2018) wiąże wprost realizację celów OZE do 2030 roku, ale także tych na 2020 rok, z wieloletnimi ramami finansowymi 2021-2027. Komisja do 1/01/2021 ma przygotować unijny mechanizm finansowania OZE, w którym przewidziane są m.in. dalsze wpłaty na wzór transferów statystycznych, ale już nie bilateralnie tylko do wspólnej kasy. W tym duchu przygotowany jest też projekt „zielonego” długoterminowego budżetu UE po 2020 roku.

Są to fakty ogólnie znane. Ponadto, biorąc pod uwagę najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego i dyskusje nad podziałem budżetu, nie da się nie zauważyć, że wiele krajów wzmocniło swoją pozycję startową. Np. Włochy (nb. płatnik netto do budżetu UE), które swoje zobowiązania w zakresie OZE już wypełniły z nawiązką, a coraz głośniej domagają się, aby ich bezpośrednie problemy z uchodźcami i imigrantami zostały uwzględnione w kolejnej perspektywie finansowej, zyskały z pewnością silny argument negocjacyjny. Polska z kolei, największy biorca netto z budżetu UE, w tym największy biorca środków na OZE, unijnej pomocy nie wydała w całości, wyda za późno lub przeznaczyła na inne cele. Naprawdę trudno będzie w tej sytuacji zignorować tych 11 (do których wkrótce dołączą kolejni), którzy traktują unijnej zobowiązania poważnie, a nam ciężko będzie uzasadnić to, że wciąż chcemy od UE pieniędzy…

Artykuł Wiśniewski: Niespełnienie celu OZE będzie kosztować Polskę 8 mld złotych pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/wisniewski-oze-transfer-statystyczny-energetyka-polska/feed/ 0
Warszawa wybrała dostawcę autobusów elektrycznych http://biznesalert.pl/warszawa-mza-solari-autobus-elektryczny/ http://biznesalert.pl/warszawa-mza-solari-autobus-elektryczny/#respond Mon, 25 Mar 2019 05:15:44 +0000 http://biznesalert.pl/?p=158668 Komisja przetargowa warszawskiego Miejskich Zakładów Autobusowych dokonała wyboru dostawcy 130 elektrycznych autobusów przegubowych. Pierwsze pojazdy mają wyjechać na ulice stolicy na początku przyszłego roku. W postępowaniu przetargowym ogłoszonym przez MZA wpłynęła tylko jednak oferta, którą złożyła firma Solaris Bus&Coach. Firma wyceniła swoją ofertę na 339,59 mln zł. Każdy z pojazdów będzie wyposażany między innymi w […]

Artykuł Warszawa wybrała dostawcę autobusów elektrycznych pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
Komisja przetargowa warszawskiego Miejskich Zakładów Autobusowych dokonała wyboru dostawcy 130 elektrycznych autobusów przegubowych. Pierwsze pojazdy mają wyjechać na ulice stolicy na początku przyszłego roku.

W postępowaniu przetargowym ogłoszonym przez MZA wpłynęła tylko jednak oferta, którą złożyła firma Solaris Bus&Coach. Firma wyceniła swoją ofertę na 339,59 mln zł.

Każdy z pojazdów będzie wyposażany między innymi w klimatyzację, elektroniczne systemy informacji pasażerskiej, monitoring zewnętrzny i wewnętrzny oraz udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami oraz niewidomych i niedowidzących.

Projekt, który realizują Miejskie Zakłady Autobusowe jest realizowany w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 i obejmuje zakup 130 niskopodłogowych autobusów wraz z infrastrukturą towarzyszącą czyli siecią ładowarek ulicznych. Umowa na dofinansowanie projektu pomiędzy MZA a Centrum Unijnych Projektów Transportowych została podpisana w 30 października 2017 r. Budżet przedsięwzięcia sięga 417,5 mln zł, z czego kwota dofinansowania z funduszy UE to 180 mln złotych.

Dzięki tej inwestycji z Traktu Królewskiego mają zniknąć autobusy zasilane olejem napędowym. Pierwsze autobusów w ramach tego projekty mają wyjechać na ulice Warszawy na początku 2020 roku.

W ramach tego projektu MZA uruchomił też postępowanie przetargowe na dostawę, montaż i uruchomienie pantografowych stacji ładowania autobusów elektrycznych, który jeszcze trawa. W ubiegłym tygodniu termin składania ofert został przesunięty z 29 marca na 8 kwietnia. W ramach tego postępowania MZA poszukuje dostawcy 18 ładowarek o mocy 400 kW i 2 o mocy 200 kW, które mają zostać zainstalowane na terenie Warszawy najpóźniej 24 miesiące od zwarcia umowy. Opcjonalnie MZA rozważa zakup dodatkowo jeszcze 7 ładowarek o mocy 400 kW

Rozstrzygnięty w ubiegłym tygodniu przetarg jest już czwartym postępowaniem na dostawę autobusów elektrycznych dla MZA. Pierwszy z nich, w którym wybrano ofertę Solarisa, rozstrzygnięto w 2014 r. Kolejny – w roku 2016 – wygrało konsorcjum Ursus Bus oraz AMZ-Kutno, a następny w 2017 r. wygrał kolejny raz Solaris.

Dotychczas na ulice Warszawy wyjechało 30 autobusów elektrycznych, 4 pojazdy z napędem hybrydowym i 35 gazowym. Latem ubiegłego roku Miejskie Zakłady Autobusowe podpisały umowę na dostawy 80 autobusów gazowych CNG z opcją rozszerzenia do 110 sztuk. Pojazdy z tego kontraktu mają się pojawić w Warszawie w tym roku.

CIRE.pl 

Artykuł Warszawa wybrała dostawcę autobusów elektrycznych pochodzi z serwisu BiznesAlert.pl.

]]>
http://biznesalert.pl/warszawa-mza-solari-autobus-elektryczny/feed/ 0