Flirt z Gazpromem zagraża NATO

5 sierpnia 2015, 12:19 Energetyka
Rosyjskie gazociągi oplatające Europę
Rosyjskie gazociągi oplatające Europę. Źródło: Wjakobik.com

Jak zauważają na łamach portalu fronda.pl Ryszard Czarnecki i Jerzy Bielewicz, gospodarka Rosji od początku roku pogrążona jest w głębokiej recesji i stopniowo wchodzi w kolejne perturbacje. Gazowy gigant Gazprom okazuje się kolosem na glinianych nogach.

Koncern utracił płynność finansową w skutek najniższego w historii (od czasu rozpadu ZSRR) poziomu wydobycia i sprzedaży gazu. Wstrzymane zostały płatności dla kluczowego dostawcy, Turkmenistanu. Dodatkowo, wyprzedawane są kolejne aktywa w krajach bałtyckich, Finlandii i Niemczech. Tymczasem Gazprom musi reagować na dość istotne zmiany na rynku nośników energii. Ceny ropy mocno spadają a z nią silnie powiązane są ceny gazu. Od majowego szczytu cena baryłki ropy spadła aż o 22 proc. W piątek za amerykańską WSI trzeba zapłacić 47 dolarów za baryłkę czyli aż 3,5 proc. mniej niż tylko dzień wcześniej. Eksperci rynku paliw wróżą dalsze spadki nawet do poziomu 30 dolarów za baryłkę – wskazują autorzy tekstu.

​Prognozy te nie wróżą zbyt dobrze dla rosyjskiej gospodarki i Gazpromu, zmniejszając znacząco dochody budżetu państwa i powiązanych spółek wydobywczych. W efekcie to wszystko przekłada się na spadek wartości rosyjskiej waluty. W kasie Kremla zaczyna brakować środków na wydatki wewnętrzne, a spółkom na wynagrodzenia. W konsekwencji zostaną podwyższone podatki – trzeba poszukać w kieszeni obywateli ponad 60 rubli za jednego dolara amerykańskiego czyli o 22 proc. więcej niż w połowie maja tego roku. Zbliża się też osiągnięcie historycznego minimum – 69,4 rubli za dolara – cena z 30 stycznia 2015 roku. Aktualna cena rubla wydaje się podwójnie niebezpieczne dla rosyjskiej gospodarki, gdyż łączy się z 16 procentową inflacją rok do roku z czerwca tego roku. W wypadku, gdy ceny ropy rzeczywiście spadną do poziomu 30 dolarów za baryłkę (które są połączone z cenami gazu), kolejny spadek inflacji może skutkować trudnym do powstrzymania rozwojem wypadków. Będziemy mieli do czynienia z kryzysem w rosyjskich bankach, połączonym z gwałtownym odpływem kapitału za granicę i kolejnym skokowym spadkiem zamożności obywateli.

​W efekcie Rosja może podjąć próbę ucieczki od wewnętrznych kłopotów społeczno-gospodarczych w zgubny rozwój wojny na Ukrainie. W zanadrzu są jeszcze zapomniane, ale trwające konflikty w rejonach basenów Morza Czarnego i Kaspijskiego: Górny Karabach, Gruzja i Nadniestrze. Geopolitycznych cele Rosji są od dawna znane i oczywiste. Można stwierdzić, z całą pewnością, że chodzi przede wszstkim o interesy… Gazpromu. Nie jest tajemnicą poliszynela, że Rosja chce kontroować korytarze transportu gazu ziemnego do Europy.

Tym bardziej dziwi Czarneckiego i Bielewicza podpisane w piątek „Memorandum of understanding” między niemieckim BASF i rosyjskim Gazpromem dotyczące budowy trzeciej i czwartej nitki Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku. Obejście gazociągami (Nord Stream, Turkish Stream) Ukrainy, Białorusi, ale również Europy Środkowo-Wschodniej przybliży pole potencjalnego konfliktu militarnego z wschodniej Ukrainy pod – teoretycznie – bramy Berlina i Wiednia (Ref. 4). Czy Niemcy i Austria rzeczywiście chcą zmierzyć się z takim zagrożeniem wschodniej flanki NATO?

​Zdaniem autorów komentarza, w tym kontekście wielce szkodliwy wydźwięk miała zeszłotygodniowa wizyta na Krymie deputowanych francuskiego parlamentu. Włoscy deputowaniu z Ruchu Pięciu Gwiazd zapowiadają podobne wydarzenie, które szokują nie tylko mieszkańców Ukrainy. Niespójna polityka zagraniczna krajów UE ośmiela Rosję do radykalnych posunięć upewniając ją, że w polityce międzynarodowej zdrodnia może ujść bez kary.

​Według autorów tym bardziej to niebezpieczne, ze niespójna postawa UE i wzrastające zagrożenie wschodniej flanki NATO mogą naruszyć polityczna jedność Sojuszu Transatlantyckiego: oto bowiem w tym samym tygodniu , kiedy część establiszmentu UE brata się w najlepsze z Moskwą, USA wprowadza dodatkowe sankcje przeciw rosyjskim firmom i obywatelom Federacji Rosyjskiej. (Ref. 5 i 7).