font_preload
PL / EN
Alert 28 lipca, 2017 godz. 7:30   
REDAKCJA

Francuzi chcą handlować gazem na Ukrainie

gazociąg gaz rurociąg infrastruktura gazprom fot. Gazprom

Państwowa Komisja Ukrainy ds. regulacji sektora energetycznego oraz usług komunalnych (NKREKU) zamierza udzielić ENGIE Energy Managements (spółka córka francuskiego ENGIE – przyp. red.) licencji na obrót gazem na terytorium Ukrainy. Wynika to z harmonogramu zaplanowanego na 1 sierpnia posiedzenia Komisji.

Wcześniej podobne licencje otrzymały MET Holding oraz Trafigura. Warto zaznaczyć, że ENGIE coraz aktywniej działa na ukraińskim rynku. Jest jednym z głównych dostawców gazu nad Dniepr. Francuzi, podobnie jak PGNiG, bez żadnych zastrzeżeń przeszli wstępną kwalifikację i otrzymali prawo do udziału w przetargach na zakup gazu przez Naftogaz w latach 2017-2018.

Od 26 listopada 2015 roku Ukraina nie dokonuje bezpośrednich zakupów gazu z Rosji, realizując tym samym politykę dywersyfikacji dostaw surowca.
Zainteresowanie ukraińskim rynkiem przejawia wspomniane wcześniej PGNiG. Warto zaznaczyć, że ten polski koncern wyraża chęć zwiększenia dostaw gazu na Ukrainę, co w połowie marca sygnalizował wiceprezes spółki Maciej Woźniak.

Obecnie możliwości dostaw błękitnego paliwa na Ukrainę są dość skromne i wynoszą zaledwie 1,5 mld m3 rocznie. Kluczem do zwiększenia dostaw nad Dniepr jest rozbudowa dotychczasowego połączenia gazowego Polska – Ukraina. Zgodnie z porozumieniami podpisanymi między Gaz-Systemem a Ukrtransgazem budowa liczącego blisko 100 km rurociągu ma ruszyć jeszcze w tym roku. Magistralą docelowo może popłynąć surowiec, który po 2022 roku gazociągiem Baltic Pipe z szelfu norweskiego ma trafiać do Polski. To zwiększy dywersyfikację źródeł gazu nie tylko w Polsce oraz również na sąsiedniej Ukrainie.

UNIAN/Piotr Stępiński