font_preload
PL / EN
Energetyka Ropa 29 sierpnia, 2018 godz. 7:30   
REDAKCJA

Kliszcz: Tylko pełna fuzja PKN Orlen-Grupa Lotos da synergię

Stacja PKN Orlen. Źródło: Flickr, Minale Tattersfield, Album PKN Orlen Stacja PKN Orlen. Źródło: Flickr, Minale Tattersfield, Album PKN Orlen

Pełna fuzja? To byłoby lepsze rozwiązanie, pozwalające na uzyskanie pełnego efektu synergii PKN Orlen i Grupy Lotos. Obecny scenariusz przewiduje jednak przejęcie kontroli przez Orlen nad Lotosem. Co będzie dalej? Czas pokaże – mówi w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl Kamil Kliszcz, analityk sektora energetycznego w mBanku.

Pełna fuzja czy przejęcie kontroli?

Na obecnym etapie obowiązujący scenariusz zakłada wezwanie gotówkowe na akcje Grupy Lotos. – Nie ma tu technicznych barier, aby ten proces przeprowadzić. Nie trzeba głosowań czy zgody Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Inaczej sytuacja wyglądałaby w przypadku pełnej fuzji. Wówczas mielibyśmy do czynienia z wezwaniem w zamian za akcję. Emisja akcji dla akcjonariuszy drugiej spółki wymagałaby zaś zgody Walnego Zgromadzenia. Wówczas miałoby znaczenie, ile Skarb Państwa jako strona inicjująca ma akcji w jednej lub w drugiej spółce – powiedział Kamil Kliszcz.

Jego zdaniem byłoby znacznie trudniej osiągnąć zgody Walnych Zgromadzeń obu spółek. Należałoby najpierw przekonać akcjonariuszy do takiego rozwiązania. – Nie jest to niewykonalne, jednak trwałoby dłużej i było bardziej skomplikowane z punktu widzenia zgód korporacyjnych niż wezwanie gotówkowe, w którym PKN Orlen ogłasza wezwanie i płaci za akcję Lotosu. Efektem takiego działania nie jest jednak pełna integracja, a kontrola kapitałowa – dodał.

Efekt synergii

Zdaniem eksperta synergia między PKN Orlen a Grupą Lotos byłaby najłatwiejsza do osiągnięcia poprzez pełną fuzję przy pełnym połączeniu spółek zamiast pozostawiania ich osobno. Według niego fuzje są tematem „drażliwym i bardzo delikatnym”, bo dotykają wielu aspektów działalności gospodarczej i gry rynkowej. Poza tym dla inwestora istotne jest zachowanie dobrych relacji ze stroną pracowniczą.

– Pokazuje to przykład Grupy Azoty, w której długo trwał proces ujednolicania i scentralizowania zarządzania nad podmiotami spółki. Docelowo takie łączenie ma sens, jeśli na horyzoncie mamy na celu pełną fuzję. Obecnie mówimy jednak o przejściu kontroli. Nie wiemy jednak, jak to będzie wyglądać dalej. Być może szybkie połączenie byłoby trudniejsze do zrealizowania ze względu na czynniki polityczne czy społeczne – powiedział Kamil Kliszcz.

Zgoda Komisji

Kliszcz dodał, że proces pozyskiwania zgody Komisji Europejskiej na połączenie PKN Orlen z Grupą Lotos dopiero się zaczyna i nie jest jasne, jaką postawę przyjmie Bruksela: europejską czy lokalną. Może podjąć decyzję sama lub przekazać ją lokalnej instytucji antymonopolowej. Według rozmówcy BiznesAlert.pl urzędy tego typu „potrafią czasem zaskoczyć” i wydłużyć nieoczekiwanie dany proces. – Wciąż jesteśmy w fazie przygotowawczej, prenotyfikacyjnej. Do końca roku powinny być złożone dokumenty dotyczące uzyskania zgody. Orlen przygotowując dokumentację musi wiedzieć, co Komisja wymaga, tak aby skompletować taki wniosek – powiedział analityk mBanku. Z informacji dobiegających z Brukseli wynika, że PKN Orlen jest w stałym kontakcie z Komisją i uzgadnia co będzie potrzebne, aby możliwe było złożenie takiego wniosku.