Gawlikowska-Fyk: Bruksela zajmuje się bezpieczeństwem dostaw gazu

22 stycznia 2016, 10:00 Energetyka
LNG gazoport Świnoujście (3)

KOMENTARZ

Aleksandra Gawlikowska-Fyk

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych

Na 10 lutego Komisja Europejska zapowiedziała publikację tzw. zimowego pakietu bezpieczeństwa dostaw, w którym, między innymi, pojawi się propozycja zmiany rozporządzenia nr 994/2010 w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego (rozporządzenie SoS) oraz decyzji nr 994/2012/UE dot. wymiany informacji w odniesieniu do umów międzyrządowych (decyzja IGA). Zmiany tych aktów prawnych były centralnymi punktami w polskiej koncepcji unii energetycznej. Co więcej, to właśnie w rozporządzeniu SoS znajdzie się furtka dla wspólnych zakupów gazu.

Choć propozycje rewizji rozporządzenia SoS i decyzji IGA nie zostały jeszcze ujawnione to zarówno z wypowiedzi wysokich rangą unijnych urzędników, jak i treści konsultacji publicznych, które w ubiegłym roku przeprowadziła Komisja Europejska można wywnioskować, że kluczowe dla Polski sprawy – mechanizmy solidarnościowe, przejrzystość oraz pomysł wspólnych zakupów (w wersji niescentralizowanej, oddolnej) – w tych propozycjach się znajdą.

To dobrze, ale z oceną trzeba się jeszcze wstrzymać. Po pierwsze (jak zawsze), diabeł tkwi w szczegółach. Po drugie, stworzenie unijnego systemu, który pozwalałby na szybką i skuteczną reakcję na zakłócenia dostaw, wymaga znacznie więcej (np. efektywnego wykorzystania magazynów, ustanowienia rewersów na strategicznych połączeniach, które teraz są wyłączone z tego obowiązku, wyjścia poza narodowy charakter planów zapobiegawczych i na wypadek sytuacji nadzwyczajnych itp.). Po trzecie, to nie koniec dyskusji, a dopiero otwarcie jej nowego etapu. Jak uczy doświadczenie – nie tylko reakcje na polskie propozycje z kwietnia 2014 r., ale także żmudna procedura przyjmowania rozporządzenia SoS, podejścia do wielu kwestii są sporne. Przeciwny większej ingerencji ze strony Komisji jest biznes oraz te państwa, które mają zdywersyfikowane dostawy gazu i generalnie nie obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Dlatego polską administrację czekają jeszcze negocjacje w sprawie pożądanego kształtu przepisów i szukanie europejskich partnerów – nie tylko wśród państw członkowskich, ale i w Parlamencie Europejskim.