Gazprom chce uciec przed dłużnikami z Dagestanu

13 lutego 2021, 14:00 Alert
Mapa Północnego Kaukazu
Mapa Północnego Kaukazu

Koncern Gazprom chce zrezygnować ze sprzedaży i dystrybucji gazu na terenie Dagestanu. Według Kommiersanta, firma tłumaczy to problemami związanymi z zadłużeniem klientów, nielegalnym poborem gazu i procesami sądowymi dotyczącymi poboru opłat od firm korzystających z sieci dystrybucyjnej. 

Gazprom rezygnuje z biznesu w Dagestanie

Gazprom w Dagestanie sprzedaje gaz za pośrednictwem Gazprom Meżregiongaz Machaczkała, a dystrybucją gazu zajmuje się Gazprom Gazoraspredelenie Dagestan. 18 stycznia Aleksiej Miller,  szef Gazpromu, wysłał list do premiera Michaiła Miszustina, w którym proponuje on powołanie federalnego operatora, który byłby odpowiedzialny za sprzedaż i dystrybucje gazu zastępując w tym miejscu oba podmioty Gazpromu.

Kompania ta mogłaby przejąć bądź wydzierżawić od Gazpromu jego sieć dystrybucyjną. Petersburski koncern jest gotowy pozostać w kaukaskiej republice tylko w roli hurtowego dostawcy gazu, dostarczając paliwo nowo powołanej państwowej spółce odpowiedzialnej za jego dystrybucje.

Miller w liście skarży się również na opieszałość władz Dagestanu. Według niego, starania Gazpromu w znalezieniu kompromisowego rozwiązania dotyczącego m.in spłat długów za gaz nie znajdują wsparcia władz regionalnych.

Dagestan tradycyjnie odpowiada za około połowy długu wygenerowanego przez dłużników Gazpromu. Na koniec października 2020 roku łączne zadłużenie za dostarczony gaz  do konsumentów indywidualnych wobec Gazpromu wyniosło 14,9 mld rubli (200 mln dolarów), a rezerwa na kolejne długi musiała zostać zwiększona o kolejne 9,4 mld rubli (130 mln dolarów).

Władze rosyjskie od kilku lat próbują zmienić sytuację związaną z zadłużeniem konsumentów, jednak dotychczas nie przynosi to pożądanych skutków. W 2018 roku rząd zalecił, aby kierownictwo regionów Północnokaukaskiego Okręgu Federalnego przekazało Gazpromowi i Rosseti (operator sieci energii elektrycznej) swoje aktywa – sieci dystrybucji energii elektrycznej i gazu, które albo należą do regionu, albo mają niezidentyfikowane prawa własności – w celu pokrycia istniejących długów. Jednak nie poprawiło to sytuacji obu koncernów energetycznych.

Gazprom, władze Dagestanu ani kancelaria premiera nie chcą komentować treści listu Millera.

Kommiersant/Mariusz Marszałkowski

Kolejne opóźnienie rozwoju gigantycznego złoża gazu w Arktyce