font_preload
PL / EN
Alert 25 marca, 2019 godz. 6:45   

Gazprom obiecuje opozycji na Ukrainie normalizację za tańszy gaz

gazprom fot. Gazprom

Dwaj liderzy opozycji prorosyjskiej na Ukrainie otrzymali od Rosji propozycję rabatu na dostawy gazu ziemnego od Gazpromu oraz normalizacji stosunków Ukraina-Rosja. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ma wszcząć śledztwo w tej sprawie.

Jurij Bojko, były minister energetyki i przemysłu węglowego w rządzie Mykoły Azarowa i kandydat na prezydenta Ukrainy, a także lider Platformy Obywatelskiej-Za Życie Wiktor Miedwiedczuk rozmawiali z premierem rosyjskim Dmitrijem Miedwiediewem oraz prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem w Moskwie – donosi Kommiersant. Wcześniej prezydent rosyjski Władimir Putin ocenił, że faktycznym problemem w relacjach z Ukrainą jest postawa obecnych władz w Kijowie. Za tydzień odbywają się wybory, a działania opozycji i Rosji mogą wpłynąć na ich wynik.

Prezydent i kandydat w wyborach prezydenckich Petro Poroszenko uznał działanie Bojki i Medwedczuka za zdradę i ponowne umożliwienie Rosji wykorzystanie gazu do relacji z Ukrainą. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy ma rozpocząć śledztwo w tej sprawie.

Bojko miał rozmawiać o umowie przesyłowej Ukraina- Rosja, która wygasa z końcem tego roku. Gazprom miał wyrazić gotowość do negocjacji na temat nowego kontraktu. Tymczasem Komisja Europejska-Ukraina i Rosja negocjują nowy kontrakt, który miałby zastąpić obecny i zawierać zapisy zgodne z prawem antymonopolowym Unii Europejskiej.

Rosja miała zaproponować „normalizację stosunków” w zamian za tańszy gaz. Zdaniem prezesa Gazpromu rabat oznaczałby spadek cen dla gospodarstw domowych o jedną czwartą. Naftogaz skomentował tę propozycję na Twitterze, że w sporze arbitrażowym o obecną umowę uzyskał w sądzie wyrok o konieczności obniżenia ceny gazu o połowę, czyli dwa razy więcej, niż chcą zapewnić w Rosji przedstawiciele opozycji.

Gazprom miał także zgłosić gotowość do powrotu do idei powołania konsorcjum trójstronnego do zarządzania gazociągami ukraińskimi znanej z czasów rządu Azarowa, „jeżeli taka będzie wola strony ukraińskiej”. Obecne władze Ukrainy dążą do stworzenia konsorcjum z udziałem spółek zachodnich i prawnie wykluczyły możliwość udziału Gazpromu. Kommiersant przyznaje, że to zmiana stanowiska Gazpromu, który w ostatnich latach odrzucał możliwość wejścia do konsorcjum. Wiktor Medwedczuk wyraził poparcie takiego pomysłu.

Bojko zajmuje czwarte miejsce w sondażach wyborczych za Wołodymyrem Zełeńskim, Julią Tymoszenko i Petrem Poroszenko.

Kommiersant/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Ukraina może targować się z Polską do czasu