font_preload
PL / EN
Alert 6 sierpnia, 2015 godz. 9:36   
REDAKCJA

Gazprom ustępuje Shellowi na Sachalinie

Sachalin 2 Projekt wydobywczy Sachalin 2

(RBC/Kommiersant/Wiedomosti/Wojciech Jakóbik)

Sankcje zmuszają Federację Rosyjską do sięgnięcia po narzędzie, z którego nie chciała dotąd korzystać. Gazprom zaoferuje Shellowi porozumienie o wspólnym wydobyciu (PSA) w ramach projektu Sachalin 3.

Grupa robocza zarządu projektu przedyskutowała tę kwestię 30 lipca – donosi RBC. Należą do niej przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, holendersko-brytyjskiego Shella, japońskich Mitsui i Mitsubishi, spółk-córki Gazpromu odpowiedzialnej za system przesyłu gazu na wyspie Sachalin Energy, oraz reprezentanci władz regionalnych i eksperci PwC.

Trzecia faza wydobycia na Sachalinie zakłada rozbudowę mocy gazoportu Gazpromu na wyspie o  5 mln ton LNG rocznie przy wykorzystaniu złóż Południowe Kirinskoje. Według gazety RBC strony opracowały już mechanizm prawny porozumienia i zostanie ono oficjalnie zatwierdzone przed końcem roku.

Sachalin 2 to projekt wydobycia ze złóż Piltun i Lunskoje na szelfie wyspy. Pochodzący z nich gaz służy do eksportu LNG z jedynego rosyjskiego gazoportu należącego do Gazpromu o przepustowości 10 mln ton rocznie. Gazprom posiada 50 procent udziałów w projekcie, Shell – 27,5 procent minus jedna akcja, Mitsui – 12,5 procent a Mitsubishi – 10 procent. W 2014 roku wydobyto tam 17,6 mld m3 i wyprodukowano 10,8 mln ton LNG, które w 90 procentach trafiły na rynek Japonii na mocy umowy długoterminowej. Reszta trafiła na rynek spotowy w Japonii, Korei Południowej i Chinach.

Sachalin 3 zakłada wydobycie z czterech bloków. Exxon Mobil i Chevron z USA chciały wydobywać tamtejszy surowiec w oparciu o PSA jeszcze w 1993 roku ale Rosjanie odmówili. Wydobycie na złożu Kirinskoje ruszyło dopiero w 2013 roku z potencjałem wydobycia 5,5 mld m3 rocznie do 2018 roku. Złoże Południowe Kirinskoje ma być eksploatowane od 2019-20 roku.

Zgoda Rosjan na PSA oznacza podział kosztów projektu pomiędzy udziałowców. W zamian daje im dostęp do surowca wydobywanego na koncesji. Wydobycie odbywa się na zasadzie joint-venture. Kontraktor wykonuje prace a rząd opodatkowuje je dopiero po zwrocie kosztów poniesionych przez inwestora, co zwiększa rentowność przedsięwzięcia ale i wpływ zagranicznego udziałowca na projekt. Część Rosjan u władzy obawia się, że PSA pozbawi ich decydującego wpływu na inwestycję a budżet wpływów. Problem polega jednak na tym, że bez pieniędzy Shella Gazprom nie zdoła sam kupić sprzętu potrzebnego do rozwoju wydobycia. Gazprombank jest jednym z podmiotów objętych sankcjami USA i Unii Europejskiej, co odcina go od kapitału zachodniego. Innych źródeł dofinansowania rosyjskich projektów bank dotąd nie znalazł.

Rozbudowa terminala LNG ma kosztować od 5 do 7 mld dolarów. Według wyliczeń analityków RBC rozwój wydobycia w ramach projektu Sachalin 3 może kosztować ponad 11 mld dolarów. Gazprom zainwestował w niego już 3 mld dolarów.

Shell chce słać więcej LNG z Sachalinu

Holendersko-brytyjski Shell chce zamienić udziały w spółce-córce za wejście do projektu Sachalin 3 rosyjskiego Gazpromu.

Z informacji Bloomberga wynika, że w celu sięgnięcia po nowe złoża na wyspie Sachalin, które są tanie w wydobyciu i znajdują się blisko perspektywicznego rynku azjatyckiego, Shell zamierza sprzedać część swoich aktywów. Nie ustalono jeszcze o jakie może chodzić. Bloomberg przekonuje jednak, że podobną operacją zainteresowany jest francuski Total.

Szansa na sięgnięcie po nowe złoża sprawia, że firmy te nie obawiają się negatywnego wpływu sankcji zachodnich przeciwko Rosji dla współpracy z Gazpromem. Shell posiada już 27,5 procent akcji projektu wydobywczego Sachalin 2. Możliwe, że wejdzie do projektu Baltic LNG, co zapowiadały już media.

Eksport LNG jest na tyle elastyczny, że dzięki rozwojowi eksportu z Sachalina Gazprom będzie reagował szybko na zapotrzebowanie w Chinach, które nie będzie takie wielkie, bo do 2020 roku Chiny chcą importować do 170 mld m3 rocznie: 80 mld m3 z Turkmenistanu i Azji Centralnej, 12 mld m3 z Birmy. 82 mld m3 chce odbierać w postaci skroplonej i tutaj będzie przydatny gazoport Gazpromu na Sachalinie.

Shell ma także swój interes w porozumieniu. Wpisuje się ono dobrze w jego plany ekspansji w sektorze LNG, po przejęciu ważnego tradera BG Group. Firma kalkuluje, że nie będzie sankcji wobec Gazpromu, a jedyny na razie terminal na Sachalinie pozostanie centrum eksportu rosyjskiego gazu do Azji z perspektywą prężnego rozwoju, na czym Shell także może zarobić.

Wykorzystanie LNG staje się atrakcyjne także z powodu problemów projektów dostarczenia gazu rosyjskiego do Chin za pomocą gazociągów.

Gazprom i Shell razem będą walczyć o chiński rynek. Więcej na ten temat w komentarzu BiznesAlert.pl