Gorszanów: Warto na krótko wstrzymać import węgla z Rosji do Polski

2 września 2014, 06:56 Węgiel
Adam Gorszanów

Wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz zapowiedział w czasie wizyty w Rybniku, że jego resort przygotowuje rozwiązania, które pozwolą ograniczyć rosnący napływ do Polski węgla z Rosji.  Jakie są realne możliwości takiego ograniczenia spytaliśmy Adama Gorszanowa, prezesa Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

– Embargo w Polsce na węgiel z Rosji byłoby możliwe tylko wówczas,  gdyby taką decyzję wprowadzono w całej Unii Europejskiej. Na przykład w ramach kolejnej serii sankcji.  Zgodnie z prawem UE samodzielnie takiej decyzji podjąć nie możemy. Osobiście nie wierzę, że w Unii będzie zastosowane takie embargo wobec Rosji – stwierdza nasz rozmówca – Byłoby oczywiście bardzo dobrze gdyby na krótki termin udało się wstrzymać import węgla z Rosji do Polski.  Powiedzmy  przez rodzaj „wybiórczego” zakazu, przez stworzenie większych wymogów dla węgla sprowadzanego zza granicy ze wszystkich kierunków, w tym ze wschodu. Jeśli będą większe wymogi, co do norm, to daje pewne nadzieje, bo  są przesłanki, żeby twierdzić , że węgiel dzisiaj wpływający zza granicy często nie spełnia  tych norm. Można by  wprowadzić zakaz importu węgla nie odpowiadającego określonym kryteriom.

– 8 mln ton polskiego węgla leży na zwałach przy kopalniach – podkreśla prezes Gorszanów –  Ile z tego uda się sprzedać – to niewiadoma. Inna niewiadoma, to jaka część węgla importowanego to węgiel energetyczny, kupowany przez elektrownie. Takich danych sprawdzonych, pewnych, nie mamy. Wolałbym naturalnie,  żeby polski węgiel zdobył krajowy rynek konkurencyjnymi cenami, jakością, a nie przez częściowy zakaz importu. Ale być może obecnie nie ma innego wyjścia. – przyznaje Gorszanów –  Być może konieczne jest wprowadzenie na importowany węgiel jakichś kryteriów, wysokich norm jakościowych. Tu muszę podkreślić,  że gorszą jakość niż węgiel z Rosji ma węgiel z Czech, porównywalny z węglem brunatnym, a w tym przypadku o embargo nie ma mowy. Czeskiego węgla importujemy ok. 1 mld ton. rocznie.

Propozycja wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza dotycząca  przygotowania nowych rozwiązań,  które  wstrzymają rosnący z roku na rok import węgla z Rosji, moim zdaniem należy do sfery odległych projektów.  W resorcie gospodarki przyjęto ją – jak mi wiadomo – z dużą rezerwą. Bo to naprawdę jest bardzo trudne zadanie – kończy rozmowę prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

W  sierpniu br. Senat na wniosek negatywnej opinii senackiej Komisji Gospodarki Narodowej odrzucił poprawkę proponowaną przez Izbę Gospodarczą Sprzedawców Polskiego Węgla do procedowanej ustawy nowelizującej Prawo zamówień publicznych.

Poprawka dotyczyła tzw. preferencji unijnych dla dostaw towarów i produktów do jednostek budżetowych wybranych ze względu na ważny interes gospodarczy kraju. Miała ona upoważnić prezesa Rady Ministrów do określania katalogu produktów i towarów, dla których zamawiający mieliby obowiązek przy zakupie stosować preferencje unijne.

W tym katalogu miał się m. in. znaleźć węgiel jako towar istotny dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Preferencje unijne są stosowane przez wiele państw UE. Izba argumentowała, że  obowiązująca w Polsce zasada wyboru oferenta, sprowadzająca się do kryterium najniższej ceny, sprawia, iż niemal 80 proc. przetargów na dostawy węgla do jednostek budżetowych wygrywają dostawcy towaru importowanego.

W opinii Izby taki stan rzeczy sprawia,  że „środki budżetu przeznaczonego na utrzymanie m.in. infrastruktury wojskowej czy leczniczej trafiają do podmiotów zagranicznych, przy możliwości zakupu tego produktu również w kraju”.