Grzegorczyk: Ruch ciągły Taurona jest zabezpieczony, sieć pracuje normalnie (ROZMOWA)

2 kwietnia 2020, 07:31 Energetyka
Rozmowa BiznesAlert.pl

– Grupa Tauron wspiera rząd i społeczeństwo w walce z koronawirusem. Nasza działalność to też społeczna odpowiedzialność biznesu – mówi w rozmowie z BiznesAlert.pl Filip Grzegorczyk, prezes Grupy Tauron. – W zakresie ochrony naszych pracowników podjęliśmy wszelkie możliwe kroki. Zajęliśmy się obsadą najważniejszych stanowisk w zakładach produkcyjnych – wyjaśnia szef Grupy Tauron.

Posłuchaj tej rozmowy w formie podcastu na SoundCloud, YouTube lub Spotify.

BiznesAlert.pl: Jakie działania podjęła Grupa Tauron w obliczu epidemii koronawirusa?

Filip Grzegorczyk, prezes Grupy Tauron: Działania należy podzielić na kilka elementów. Chodzi o ochronę własnych pracowników, za których odpowiadamy. Druga kwestia to ochrona naszych klientów, trzecia to zapewnienie ciągłości działania. Wreszcie czwarta, to społeczna odpowiedzialność biznesu.

W zakresie ochrony naszych pracowników podjęliśmy wszelkie możliwe kroki. Zajęliśmy się obsadą najważniejszych stanowisk w zakładach produkcyjnych, pracownicy mają mierzoną temperaturę i korzystają z płynu do dezynfekcji. Ograniczyliśmy działalność w sektorze dystrybucji. Prace, które były zaplanowane, zostały ograniczone wyłącznie do likwidacji awarii. Dystrybutorzy nadzorujący pracę sieci są rozgrupowani, tak aby zdrowa ekipa zawsze była dostępna.

Analogiczne rozwiązania zostały zastosowane w wytwarzaniu. Każdy blok ma swoją obsługę, która została rozgrupowana. Dzięki temu, w przypadku infekcji chronimy nasze bloki przed wyłączeniem. Ruch ciągły jest zabezpieczony, sieć pracuje normalnie. Dostawy paliwa są zabezpieczone na trzy miesiące do przodu na naszych składach. W zakresie obsługi klienta, punkty stacjonarne zostały zamknięte. Wspieramy także rodziców i szkoły. Na naszym YouTube zostały zamieszczone lekcje, które w przystępny i atrakcyjny sposób wyjaśniają, jak powstaje prąd i jak bezpiecznie się z nim obchodzić, a także jak np. wytworzyć piorun w laboratorium.

W ubiegłym roku farmy wiatrowe Taurona dostarczyły około 700 GWh energii elektrycznej. Oznacza to 60-procentowy wzrost produkcji w porównaniu z rokiem poprzednim. Jaki udział w ogólnej produkcji energii elektrycznej Grupy stanowią OZE?

Tauron konsekwentnie realizuje założenia strategii, nakierunkowane na tzw. zielony zwrot naszej spółki, a więc stopniowe odejście od węgla na rzecz zielonych technologii produkcji energii elektrycznej.

W 2019 roku wyprodukowaliśmy 1,4 TWh energii z Odnawialnych Źródeł Energii. Farmy wiatrowe Taurona dostarczyły 700 GWh energii elektrycznej i to oznacza 60-procentowy wzrost produkcji w porównaniu z poprzednim rokiem. Może to pokryć zapotrzebowanie na energię 300 tys. gospodarstw domowych. Wzrost ten był możliwy dzięki ubiegłorocznemu zakupowi farm wiatrowych. Wówczas Tauron niemal podwoił moce zainstalowane w technologii wiatrowej.

Tauron inwestuje w OZE, ale chce zwiększać również kolejne inwestycje. Ma w tym pomóc udział w projekcie Green Hub realizowanym przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR). O jakich inwestycjach mowa?

Tauron zawarł porozumienie z Polskim Funduszem Rozwoju. Oba podmioty zainicjowały wspólne działania przy inwestycjach w OZE. W ramach projektu chodzi o współfinansowanie rozwoju lądowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Zgodnie ze wstępnym porozumieniem, kolejne inwestycje będą mogły uzyskać finansowanie od PFR, każda w kwocie co najmniej 50 milionów złotych. Wsparcie PFR będzie realizowane przez dokapitalizowanie inwestycji na ich potrzeby. Udział Taurona będzie wynosił co najmniej 50 procent plus jedna akcja.

Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowej współpracy z PFR. Obecnie zmieniamy przedmiot tej współpracy. Idziemy w kierunku OZE. Partner jest potrzebny, ponieważ niewiele firm może pozwolić sobie na to, by dokonywać akwizycji wyłącznie z własnych środków. Inwestowanie w OZE to rozwój Grupy Tauron.

Tauron, mimo zielonego zwrotu, nadal opiera i będzie opierał produkcję energii elektrycznej na węglu kamiennym. Flagową inwestycją jest blok w Jaworznie. Podczas rozruchu została jednak odnotowana usterka nowej instalacji. Kiedy nowy blok zacznie produkować energię i oddawać do systemu na zasadach komercyjnych?

Projekt bloku węglowego Jaworzno 910 wymaga kilku słów komentarza. Jest to ostatnia inwestycja węglowa w Grupie Tauron. Takich inwestycji więcej nie zamierzamy realizować. Warto także pamiętać, że jest to jeden z najnowocześniejszych bloków w Europie. Konstrukcja emituje dużo mniej CO2 na parametry nadkrytyczne. W przypadku pyłów NOX i SOX, emisja jest mniejsza nawet o ponad 90 procent, a w przypadku CO2 to jest 30 procent mniej niż w bloku klasy 200 MW.

Należy pamiętać, że ten projekt został zainicjowany na tyle dawno, że przerwanie tej inwestycji nie miałoby sensu. Jej zaawansowanie było na tyle wysokie, że wstrzymanie budowy byłoby bardzo trudne. Podjęliśmy więc decyzję o kontynuacji, pomimo że jest to kosztowne.

Budowa bloku w Jaworznie budzi być może wątpliwości w kontekście megatrendów i polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej, ale odpowiednim czasem na ich rozwianie był moment podejmowania decyzji o jego rozpoczęciu.

Blok uzyskał także 15-letni kontrakt w ramach rynku mocy. Uważamy, że decyzja o kontynuowaniu była słuszna. Dzisiaj mamy problemy, które pojawiły się podczas procesu oddawania go do użytku. Należy także pamiętać, że to nie Grupa Tauron realizuje ten blok, a jedynie zleciła jego budowę. Wszystko to, co należało do Taurona, a więc instalacje pomocnicze, układ torowy, przygotowanie wszystkiego, co znajduje się wokół bloku, zostało wykonane w terminie. Prawdą jest, że generalny wykonawca nie oddał jeszcze bloku do użytku. Dzisiaj borykamy się ze skutkami awarii. Obecnie jedyną datą, którą możemy podać, jest lipiec 2020 roku. Możemy jednak bazować tylko na informacjach przekazywanych nam przez generalnego wykonawcę.

Tauron stara się o koncesję na morskie farmy wiatrowe. Złożył też uwagi do projektu ustawy o offshore. Jaki system wsparcia postuluje?

Grupa Tauron w swoich kierunkach strategii zadeklarowała wzrost udziału OZE. Chodzi przede wszystkim o lądowe farmy wiatrowe oraz fotowoltaiczne. Morskie farmy wiatrowe traktujemy jako perspektywiczne projekty; poważnie rozważamy takie inwestycje.

Jeśli pyta Pan o system wsparcia dla offshore to mamy kilka uwag. Nie powinniśmy jednak zmierzać w stronę, gdzie spółka Skarbu Państwa to jednostka uprzywilejowana w systemie wsparcia dla morskich farm wiatrowych. W modelu aukcji na morskie farmy wiatrowe będą startować spółki prywatne i te z udziałem SP. Tauron chce być wiodącym graczem na tym rynku, jednak o skali zaangażowania będzie decydować dostępność technologii i model dofinansowania tych inwestycji.

Tauron poszukuje chętnych do kupna aktywów ciepłowniczych spółki. Na jakim etapie są obecne rozmowy z potencjalnymi udziałowcami?

Jednym z rynkowych uwarunkowań jest sprzedaż aktywów ciepłowniczych. Chodzi o udziały w spółce Tauron Ciepło. Nie jest to jednak prosty proces. Trudno wymagać, aby tak duże transakcje przeprowadzić szybko. Procedura sprzedaży wystartowała. Są pierwsze oferty, które rozważamy. Nie możemy ujawniać, kim są potencjalni zainteresowani. Mogę natomiast powiedzieć, że ze złożonych ofert wynika, iż zainteresowanie jest, a same oferty są interesujące. Obecnie trwa proces due diligence.

Uruchomiona została także dedykowana platforma, na której potencjalnym inwestorom udostępniane są dokumenty. Proces ten jednak może się wydłużyć przez pandemię. Warto także przypomnieć, dlaczego chcemy sprzedać aktywa ciepłownicze. Z jednej strony musimy pamiętać, że jest to sektor regulowany i o stałych dochodach, z drugiej wymaga kolejnych nakładów inwestycyjnych.

Mając ograniczone możliwości inwestycyjne, musimy przekierować środki, tam gdzie możliwy jest największy zwrot inwestycji.

Nie chcemy wchodzić w technologie pomostowe, którymi są obecnie źródła gazowe. Chcemy stawić czoła polityce klimatycznej, a technologie gazowe traktujemy jako ryzykowne w obliczu polityki klimatycznej UE. To, co obecnie dzieje się z węglem, za kilka lat może stać się z gazem. Nie twierdzę, że tak będzie, ale ryzyko może wystąpić. Sygnały płynące z Europejskiego Banku Inwestycyjnego pokazują jednak, że gaz może podzielić los węgla. Chcemy od razu przestawić się na OZE i pominąć technologie gazowe. Musimy kierować się chłodną kalkulacją, czy dana oferta jest dla nas opłacalna. Gdy oferty pojawią się na stole, wówczas będziemy podejmować decyzję. Badamy rynek pod względem opłacalnej sprzedaży aktywów.

Czy w takim razie Tauron rozważa sprzedaż udziałów w projekcie bloku gazowo-parowego w Stalowej Woli?

Blok gazowo-parowy w Stalowej Woli jest realizowany we współpracy z PGNiG. To inne aktywo niż te, które należą do Tauron Ciepło. Decyzja o budowie – podobnie jak Jaworzno – zapadła kilka lat temu. Nam nie pozostało nic innego, jak tylko dokończyć tę inwestycję w bardzo niesprzyjających okolicznościach związanych z generalnym wykonawcą. Liczę jednak, że oddanie do użytku tego bloku zostanie dopięte w ciągu najbliższych tygodni, a najdalej – kwartału. To będzie nowoczesny blok posiadający kontrakt w ramach rynku mocy. Będzie cennym aktywem, którego nie należy się pozbywać.

Rozmawiał Bartłomiej Sawicki