Iran kusi kontraktami za 20 mld dolarów. Polskie spółki obawiają się sankcji USA

27 października 2017, 07:00
Janusz Piechociński Iran
Spotkanie polsko-irańskie na szczeblu rządowym. Fot.: Ministerstwo Gospodarki

Iran oczekuje, że w 2018 roku podpisze kontrakty energetyczne warte ponad 20 mld dolarów. Mimo groźby nałożenia nowych sankcji przez USA, Teheran kontynuuje negocjacje z gigantami, jak Royal Dutch Shell, Anglo Dutch czy Rosnieft.

Kontrakty na 20 mld dolarów

W rozmowie z Financial Times irański wiceminister ropy ds. międzynarodowych Amir Hossein Zamaninia poinformował, że Teheran prowadzi negocjacje w sprawie 28 umów wstępnych z zagranicznymi spółkami naftowymi. Należą do nich m.in. Maersk Oil i Rosnieft, które chcą eksploatować ropę ze złoża South Pars, oraz Lukoil, Gazprom i Zarubezhneft, rozważające prace na złożach Paydar Gharb, Abteymour oraz Mansouri.

Według ministra Iran negocjuje ze wszystkim znanymi spółkami naftowymi. Wyjątek stanowią te ze Stanów Zjednoczonych. Dodał przy tym, że Teheran spodziewa się, iż w przeciągu roku podpisane zostaną kontrakty o wartości ponad 20 mld dolarów.

Jakóbik: Waszczykowski w Waszyngtonie. LNG, ropa i sankcje wobec Iranu

Nowe sankcje?

Rozmówca FT stwierdził, że od czasu gdy prezydent USA Donald Trump odmówił certyfikacji porozumienia nuklearnego z Iranem, nie widać znaczącej zmiany w podejściu do inwestowania w Iranie oraz w tempie prowadzenia negocjacji z Teheranem.

Decyzja Trumpa oznacza, że do końca roku Kongres postanowi, czy na Iran zostaną ponownie nałożone sankcje nuklearne. Sektor energetyczny był jednym z głównych beneficjentów osiągniętego w 2015 roku porozumienia nuklearnego, w ramach którego Teheran zgodził się na ograniczenie swojego programu jądrowego. W zamian większość sankcji została zniesiona.

Od momentu obowiązywania porozumienia, czyli od stycznia 2016 roku, Iran dwukrotnie zwiększył import ropy do 2,4 mln baryłek dziennie. Jak zauważa FT, Teheran rozpaczliwie chce przyciągnąć zagraniczne inwestycje, aby zmodernizować swój sektor naftowy.

Tymczasem jak informował BiznesAlert.pl, groźba amerykańskich sankcji powstrzymuje przed współpracą z Iranem spółki z Polski. – Chociaż do Grupy Lotos dotarł pierwszy transport ropy z Iranu, informuje ona, że na razie nie podpisała kontraktu długoterminowego, który w zeszłym roku zapowiadała. Także PKN Orlen kupił jeden transport ropy irańskiej, za którym nie poszła umowa długoterminowa. Natomiast PGNiG badające potencjał złoża Soumar nie wycofuje się na razie z planów wydobycia – wylicza Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Financial Times/Piotr Stępiński

USA odradzają współpracę z Iranem. Sygnał dla Polski