font_preload
PL / EN
Atom Energetyka 5 kwietnia, 2018 godz. 7:30   
REDAKCJA

Mroczkowski: Czy Trump wysadzi porozumienie nuklearne z Iranem?

donald_trump_laconia_rally_laconia_nh_4_by_michael_vadon_july_16_2015_15 Źródło: WikiCommons

12 maja tego roku to data, do której amerykańska administracja daje sobie czas na podjęcie decyzji co dalej z porozumieniem w sprawie irańskiego programu atomowego. Donald Trump wielokrotnie dawał do zrozumienia, że warunki wypracowane przez administracje Baracka Obamy są nie do przyjęcia – „The worst deal ever”. Obecnie trwają wzmorzone rozmowy przedstawicieli USA z ich partnerami w Europie i Azji, aby dokonać zmian w tym dokumencie, w przeciwnym razie Donald Trump grozi wycofaniem się USA z tego porozumienia powszechnie znanym jako JCPOA – Joint Comprehensive Plan of Action – pisze Bartosz Mroczkowski, współpracownik BiznesAlert.pl.

Czy USA wycofają się z układu?

Oficjalnie żadna instytucja amerykańska nie podaje jakie to są warunki, które mają być wdrożone, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że Amerykanie chcą włączyć do tego porozumienia zaprzestanie testów rakiet balistycznych i rakiet o średnim zasięgu oraz zniszczenie obiektów podziemnych, w których niejednokrotnie Iran ukrywał nad czym faktycznie pracuje. Innymi słowy, administracja Donalda Trumpa chce wrócić do pierwszej wersji dokumentu, w której możliwości rozwoju programu nuklearnego Iranu spadły by niemal do zera. Zatem pytaniem zasadniczym jest dlaczego teraz odgrzewa się tą sprawę i jakie są faktyczne możliwości wywarcia wpływu na zmianę tego dokumentu? Pierwszym dość prozaicznym powodem jest malejąca popularność Donalda Trumpa wśród jego wyborców oraz spadek zaufania wśród jego najbliższych współpracowników.

Nie jest tajemnicą, że poprzedni sekretarz stanu Rex Tillerson oponował przed jakimikolwiek zmianami w tym porozumieniu i przestrzegał prezydenta przed kontynuowaniem tej retoryki. Stało się to kością niezgody pomiedzy nimi, efektem czego była dymisja sekretarza stanu. Dlatego też Donald Trump potrzebuje sukcesu na arenie międzynarodowej. Drugi powód jest nieco bardziej skomplikowany. Obecna administracja jest niezwykle przyjazna Izraelowi, w związku z tym, lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych wywiera ogromną presje na Waszyngton aby wycofać się tego porozumienia. JCPOA dotyczy głównie irańskiego programu atomowego, a tym samym pomija się w nim wspieranie przez Iran organizacji powszechnie uznawanych za terrorystyczne jak np Hamas czy Hezbollah, które są odwiecznym wrogiem państwa Izrael. Na podstawie JCPOA Rada Bezpieczeństwa oraz Unia Europejska zniosła część sankcji i zezwoliła Iranowi na handel surowcami – zakazując firmom amerykańskim nawiązywania relacji biznesowych z tym państwem. Jest to równoznaczne z odzyskaniem przez Teheran stabilności finansowej przez powrót ogromnych wpływów do budżetu. Innymi słowy Iran odwieczny wróg Izraela staje się coraz bardziej niezależny.

Krytyka Donalda Trumpa

Jednak działania Donalda Trumpa w tym zakresie spotkały się z ogromną krytyką nawet we własnym kraju. W marcu tego roku New York Times opublikował list ponad stu notabli, byłych amerykańskich ambasdorów oraz przedstawicieli armii i świata biznesu, w którym w dziesięciu punktach argumentują oni, że utrzymanie rygorystycznej implementacji porozumienia jest w interesie bezpieczeństwa USA oraz regionu bliskiego wschodu. W liście wymienia się między innymi to, że JCPOA jest w zasadzie jedyną linią komunikacji pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem, a porozumienie choć nie jest idealne to pozwala na niespotykaną do tej pory międzynarodową kontrolę irańskiego programu nuklearnego. Jednocześnie zaznacza się, że komunikacja obu państw w tym zakresie stanowi dobre podłoże na zarządzanie przyszłymi konfliktami. Bardzo istotne są też ewentualne skutki poboczne. Drugim państwem, które jawnie deklaruje swoją wrogość w stosunku do USA jest Korea Północna.

Utrzymanie tego porozumienia wzmacnia pozycje Waszyngtonu w przyszłych negocjacjach nad koreańskim programem atomowym. Idąc dalej tym tropem, administracja Donalda Trumpa zwiększyła by swoją wiarygodność i zachowała wpływ na dalszy proces implementacji z mocnym wsparciem nałożenia dodatkowych sankcji, gdyby takie okazały się konieczne. Jednocześnie JCPOA hamuje motywacje pozostałych państw w regionie jak np. Arabia Saudyjska w zakresie rozwoju własnego programu nuklearnego. Autorzy listu zauważają też polityczny aspekt, ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa USA. Mianowicie utrzymanie wpływów w regionie Bliskiego Wschodu, ponieważ jak argumentują, żaden konflikt w tym regionie nie jest rozwiązywalny poprzez użycie siły. Tym samym nie można oddawać inicjatywy takim państwom jak Rosja czy Iran w Syrii, Jemenie czy Iraku. Idąc dalej, wybija to argumentacje irańskim zwolennikom twardej linii, o braku poszanowania prawa przez USA i jednocześnie hamuje to zbliżenie się Chin lub Rosji do Iranu.

Dodatkowym argumentem, który pokazuje, że Stany Zjednoczone będą miały ogromne trudności z przekonaniem swoich partnerów jest artykuł Bloomberga z marca tego roku. Autorzy tekstu przeprowadzili analizę zakupu ropy przez wybrane państwa (Chiny, Indie, Japonia, Korea, Turcja, UE) z przed porozumienia (rok 2011), w trakcie prac nad nim (rok 2015)  i po jego implementacji (rok 2017). Wynika z niego jasno, że Chiny kupują 636 tysięcy baryłek dziennie, Indie 417 tysięcy i Turcja 174 tysięcy, a więc bardzo znacznie zwiększyły zakup ropy w porównaniu z rokiem 2011. Resztę państw nie osiągnęła pułapu z 2011 roku, ponieważ jak zaznaczają autorzy, trwają rozmowy nad kolejnymi kontraktami.

Rozstrzygnięcie w maju

Ostatnim europejskim argumentem przestrzegającym administracje Donalda Trumpa przed wycofaniem się z porozumienia są stosunki z państwami Unii Europejskiej, które jak przypadku Europy wschodniej chcą zróżnicować dostawy z Rosji, a więc Iran wydaje się być numerem jeden do realizacji takiej polityki, natomiast w przypadku Niemiec czy Francji są to argumenty biznesowe. Firmy z obu państw dość mocno inwestują na irańskim rynku i nie chcą aby dotkneły je ewentualne sankcje. Ostatnim pytaniem jest to czy administracji Donalda Trumpa uda się przekonać swoich zagranicznych partnerów do zmiany warunków porozumienia JCPOA? Wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Zatem jakich zapowiedzi możemy się spodziewać 12 maja? Odpowiedź brzmi: indywidualnych działań amerykańskiego rządu, czyli unilateralnych sankcji, które spośród wszystkich jakie były nałożone na Iran były najbardziej dotkliwe. Czy to faktycznie nastąpi dowiemy się już 12 maja, ale z tym prezydentem USA wszystko jest możliwe.