Jaceniuk chce niezależnego audytu w Energoatomie

8 lipca 2015, 06:25 Alert
Arsenij Jaceniuk
Arsenij Jaceniuk

(Prime/Piotr Stępiński)

Jak poinformowała służba prasowa ukraińskiej Rady Ministrów premier Arsenij Jaceniuk wezwał do przeprowadzenia niezależnego audytu działalności spółki Energoatom będącej operatorem ukraińskich elektrowni atomowej.

Według niego konieczne jest odpowiedzenie na wszystkie publiczne pytania odnoszących się do działalności spółki Energoatom.

– Wynajmijcie audytorów, prywatną firmę badawczą. Żądam przejrzystości sektora energetycznego. Jeśli jest korupcja, jeśli znajdą się fakty udowodnione przez niezależnych audytorów to będzie to bezpośrednia droga do poniesienia odpowiedzialności – powiedział wczoraj Jaceniuk podczas spotkania kolegium w ministerstwie energetyki oraz przemysłu węglowego.

Ukraiński premier podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że powstały wokół Energoatomu spór pokazuje, że jest to walka o ,,przepływy”.

– Co więcej widzę rosyjskie ,,uszy” w walce o Energoatom – stwierdził Jaceniuk przypominając, że przyjęto decyzję dotyczą dywersyfikacji zakupów paliwa jądrowego i został podpisany kontrakt ze spółką Westinghouse o istotnym rozszerzeniu współpracy.

Jaceniuk podkreślił, że spółka Energoatom powinna stać podstawą bezpieczeństwa energetycznego państwa.

– Są to jedne z najdroższych aktywów ukraińskiego systemu energetycznego. Dlatego moimi wymaganiami są : przejrzystość, realizacja umowy z Westinghouse, dywersyfikacja zaopatrzenia w paliwo oraz dobudowa bloków energetycznych – powiedział ukraiński premier.

Służba bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że podczas przeszukania u jednego z członków zarządu Energoatomu odnalazła dokumenty świadczące o wykorzystywaniu systemów morskich przy dostawie paliwa dla ukraińskich elektrowni atomowych oraz wywozie wyeksploatowanego paliwa jądrowego do Rosji.

Szerzej o przedstawionej przez Arsenija Jaceniuka wizji zmian w sektorze energetycznym można przeczytać w tekście pt.: Oligarchowie psują reformy na Ukrainie.

Zobacz także: Gazowa Grecja schodzi na drugi plan.