Jakóbik: Polacy wygrywają bitwę warszawską z Gazpromem

18 kwietnia 2019, 07:30 Energetyka
PGNiG OD MZA
Podpisanie umowy MZA i z PGNiG OD. Fot. PGNiG OD

– Z pozoru mała umowa na dostawę LNG w Warszawie ma doniosłe znaczenie dla rynku gazu w Polsce. PGNiG Obrót Detaliczny wyparło Gazprom Germania ze stolicy – pisze Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl.

Spółka PGNiG Obrót Detaliczny podpisała z Miejskimi Zakładami Autobusowymi w Warszawie umowę o wartości około 4 mln zł na dostawy paliwa do 35 ekologicznych autobusów gazowych. PGNiG będzie dostarczało skroplony gaz ziemny (LNG) do stacji tankowania w zajezdni przy ulicy Ostrobramskiej – czytamy w komunikacie spółki.

Umowa między PGNiG Obrót Detaliczny a Miejskimi Zakładami Autobusowymi została podpisana 17 kwietnia 2019 roku i będzie obowiązywała przez 12 miesięcy. Stacja w Zajezdni Ostrobramska, do której będzie dostarczany skroplony gaz ziemny LNG, posiada instalację do tankowania zarówno paliwa LNG, jak i wytwarzania oraz tankowania sprężonego gazu ziemnego CNG. Oba paliwa są stosowane do napędzania silników spalinowych w ekologicznych pojazdach – informuje PGNiG OD.

Nowa umowa zastąpi stary kontrakt z Gazprom Germania. To logiczna konsekwencja wieści z Ostrobramskiej. Umowa podpisana w 2013 roku przez samorząd warszawski budziła kontrowersje. Według informacji naszego portalu w maju dojdzie do pierwszego tankowania w Zajezdni Ostrobramska. Wcześniej zostaną przemalowane zbiorniki posiadające póki co logo Gazprom Germanii. Rosjanom z Niemiec nie pomogła kampania wizerunkowa ze współpracą niektórych sportowców polskich, o której informowałem w mediach społecznościowych. Była to próba powtórzenia modelu niemieckiego. Za Odrą wydarzenia sportowe są areną intensywnych działań promocyjnych rosyjskiej firmy, dzięki czemu kojarzy się ona ze wszystkim, tylko nie agresywną polityką zagraniczną Kremla.

Wójcik: Rosyjski gaz na polskich ulicach. Gazprom już skorzystał na opóźnieniu polskiego gazoportu

Gazprom Germania GmbH to spółka-córka rosyjskiego Gazpromu z siedzibą w Berlinie. Została założona w 1990 roku i od tego czasu stworzyła 40 spółek zależnych w piętnastu krajach świata. Początkowo działała pod nazwą Zarubezhgaz-Edrgashandel-Gesellschaft mbH (ZEG), jako córka Zarubieżgaz (obecnie Gazprom Export). Potem wydzieliła się z niej Zarubezhgaz Management und Beteiligungsgesellschaft (ZMB), jako córka ZEG. W 2006 roku zmieniła nazwę na Gazprom Germania. Jej działalność jest zatem nierozerwalnie połączona ze spółką-matką w Petersburgu. Można także uznać, że jest to bezpośrednia konkurencja dla PGNiG OD, bo Gazprom Germania – podobnie jak Polacy – handluje LNG, CNG i gazem sieciowym.

Jeszcze w 2018 roku Gazprom Germania wymieniał Polskę oprócz Czech i Niemiec jako rynek będący przedmiotem jego zainteresowania. Obecnie na jego stronie internetowej nie ma informacji o zaangażowaniu w naszym kraju. Bitwa warszawska między PGNiG OD a Gazprom Germania zakończyła się sukcesem. Polacy mają ambitne plany rozwoju dostaw LNG na skalę krajową – na lądzie i morzu. Z kolei swobodna działalność Gazprom Germania w Polsce jest przedmiotem sporu politycznego, który być może przeniesie się na arenę sądową.

Tymczasem w lutym informowaliśmy, że Gazprom Germania zostanie podporządkowany bezpośrednio Gazprom Exportowi (to dostawca gazu ziemnego do Polski) w ramach jednego pionu sprzedaży. Firmę czeka optymalizacja aktywów i zmiana zarządzania mająca poprawić jej szansę na rynku europejskim. Mogą ją spotkać także inne przygody związane ze zmianą pokoleniową w spółce-matce. Prezes Gazprom Exportu Jelena Burmistrowa jest namaszczona na nowego prezesa dużego Gazpromu przez rosyjski Kommiersant. Walka o rynek polski nie będzie obecnie łatwa.