JSW: Pracownicy Koksowni Dębieńsko nie stracą pracy

31 sierpnia 2018, 14:15 Alert
koksownia-debiensko
Koksownia Dębieńsko / fot. JSW

Nikt z ok. 180-osobowej załogi Koksowni Dębieńsko, która w czwartek rozpoczęła wygaszanie produkcji koksu, nie straci pracy – zapewnia spółka JSW Koks, do której należy ponad 100-letnia koksownia. Pracownicy przejdą do innych, wybranych przez siebie, koksowni spółki lub kopalń JSW.

Zarządy Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz należącej do niej spółki JSW Koks od dawna zapowiadały wyłączenie z ruchu wiekowej koksowni najdalej jesienią tego roku. W czwartek rozpoczął się proces wyłączania baterii koksowniczej, pracującej od połowy lat 80. ub. wieku. Produkcja koksu zostanie ostatecznie wstrzymana 4 września. W piątek spółka JSW Koks przedstawiła szczegóły dotyczące podjętej już w ubiegłym roku alokacji załogi koksowni.

Każdy pracownik Koksowni Dębieńsko otrzymał pisemną, indywidualną gwarancję zatrudnienia w JSW Koks na dotychczasowym stanowisku i z dotychczasową płacą w jednej z pozostałych koksowni spółki: Radlin w Radlinie, Jadwiga w Zabrzu i Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej. Pracownicy mogli także zadeklarować chęć pozostania w dotychczasowym miejscu pracy, gdzie nadal będą prowadzone prace porządkowe oraz związane z sortowaniem koksu.

Przeważająca większość tych, którzy wybrali pracę w innej koksowni, zdecydowała o przeniesieniu się do położonej ok. 25 km od Dębieńska Koksowni Radlin lub odległej o ok. 35 km Koksowni Jadwiga. Część pracowników zadeklarowała chęć podjęcia pracy nie w koksowni, ale w którejś z kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej – osoby te przez rok mają pracować, na dotychczasowych zasadach, w spółce JSW Szkolenie i Górnictwo, a następnie staną się pracownikami wybranej kopalni.

„Przejście z Koksowni Dębieńsko do kopalń należących do JSW odbywa się na zasadzie dobrowolności, a więc umowa o pracę nie jest wypowiadana. Odbywa się to na zasadach całkowitej dobrowolności i jest decyzją własną pracownika. W tej sytuacji nikt nie otrzymał i nie otrzyma wypowiedzenia. Każdy pracownik może pozostać w JSW Koks na dotychczasowych warunkach i z dotychczasowymi gwarancjami” – zapewniają przedstawiciele spółki.

Większość pracowników chcących przejść do kopalń, pomimo stażu w koksownictwie, nie ma kwalifikacji do pracy w górnictwie i wymaga dodatkowych szkoleń. Po wstępnych spotkaniach kilka osób zrezygnowało – każdy pracownik mógł to zrobić na dowolnym etapie przed podjęciem zatrudnienia spółce szkoleniowej, pozostając w JSW Koks na dotychczasowych warunkach.
Koksownia Dębieńsko jest jedną z czterech, należących do spółki JSW Koks. Właśnie w tej koksowni pracowała najstarsza w spółce, 33-letnia bateria koksownicza, wobec średniego wieku baterii koksowniczych w firmie poniżej 20 lat. Maksymalne zdolności produkcyjne koksowni sięgały 300 tys. ton rocznie, jednak w ostatnim czasie koksownia nie osiągała już takiej produkcji i była stopniowo przygotowywana do wygaszenia.

Jak anonsowali wcześniej przedstawiciele JSW, analizowane jest wykorzystanie infrastruktury Koksowni Dębieńsko do produkcji adsorbentów węglowych, używanych do absorbcji zanieczyszczeń z ciekłej lub gazowej fazy procesów przemysłowych (np. do oczyszczania ścieków czy spalin powstających w procesach technologicznych), a także jako katalizatory czy środowisko przechowywania gazów.

Wstępna koncepcja wytwarzania tego typu produktów z wykorzystaniem infrastruktury technicznej, technologicznej i energetycznej koksowni zakłada produkcję adsorbentów węglowych na bazie pyłu koksowego oraz adsorbentów formowanych na bazie węgla kamiennego i smoły węglowej, z aktywacją fizyczną.

Cztery koksownie skupione w spółce JSW Koks to największa komercyjna grupa koksowni w Unii Europejskiej, wyspecjalizowana głównie w produkcji koksu wielkopiecowego, którego odbiorcami są producenci stali. Grupa produkuje łącznie ok. 3,8 mln ton koksu rocznie.

Ekolodzy: Koksownia Dębieńsko powinna zostać zamknięta już rok temu

– Koksownia Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach powinna zostać zamknięta już rok temu – podkreślają z kolei prawnicy Fundacji ClientEarth. Po ostatnich ekstremalnie wysokich emisjach benzenu do powietrza zareagował śląski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, prokuratura w Rybniku wszczęła postępowanie sprawdzające, a zakład nie pracuje.

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi pyta, gdzie były instytucje państwowe, gdy rok temu wraz z mieszkańcami miasta wnioskowała o szybsze zamknięcie instalacji i alarmowała, że każdy dzień w takim środowisku to zagrożenie dla ludzkiego zdrowia i życia?

„Sprawa Koksowni Dębieńsko w Czerwionce-Leszczynach, jak i podobna – zakładów przemysłowych w Mielcu, ukazuje słabość obecnego systemu kontroli organów państwa. Widać wyraźnie, że instytucje za to odpowiedzialne nie podejmują skutecznych działań zmierzających do ograniczania zanieczyszczenia środowiska, pomimo tego, że mieszkańcy protestują przeciw emisjom przemysłowym i chcą czystego powietrza, a problem nagłaśniają organizacje społeczne” – podkreśla Kamila Drzewicka, radca prawny Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

„W przypadku obydwu miast – Czerwionki-Leszczyn i Mielca – wyraźnie widać, że społeczność lokalna jest siłą napędową pozytywnych zmian w obszarze ochrony środowiska i zdrowia publicznego. Ludzie w Polsce słusznie zaczęli się upominać o czyste powietrze, gwarantowane przez prawo” – dodaje Drzewicka.

W czwartek 23 sierpnia stacja monitoringu WIOŚ w Czerwionce-Leszczynach zarejestrowała 262 µg benzenu na metr sześc. powietrza. Według mieszkańców emisje pochodziły z koksowni.

Benzen to związek silnie toksyczny i mutagenny. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie ma bezpiecznych stężeń tego związku dla zdrowia człowieka.

W sierpniu 2017 roku mieszkańcy Czerwionki-Leszczyn oraz  Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyli wnioski do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach z żądaniem jak najszybszego zamknięcia Koksowni Dębieńsko, należącej do JSW Koks SA. Ludzie od lat skarżyli się na fatalną jakość powietrza w gminie i zwiększoną zachorowalność na raka. Ich zdaniem przyczyną mogły być emisje z przestarzałej instalacji.

Formalnie produkcja koksu w Koksowni Dębieńsko ma zakończyć się 4 września.Największą fabryką w Mielcu są zakłady przetwórstwa drzewnego Kronospan Sp. z o.o. Działają tam od 20 lat i według mieszkańców to właśnie one w znacznym stopniu odpowiadają za zanieczyszczenie powietrza w mieście. 25 marca i 10 czerwca mieszkańcy zorganizowali masowe protesty przeciw emisjom przemysłowym. Szacuje się, że w marcowej demonstracji mogło uczestniczyć nawet 15 tys. ludzi, czyli jedna czwarta tego 60-tysięcznego miasta.

Polska Agencja Prasowa/Client Earth