Kłossowski: Kampery to nie ciężarówki. Powinny zostać zwolnione z opłat viaToll

8 sierpnia 2013, 08:53 Drogi
Eryk Kłossowski

Opłaty dla kamperów to absurd. Ich kierowcy – wg doniesień  mediów – szerokim łukiem omijają polskie drogi krajowe, nie chcąc ponosić opłat w systemie viaToll, takich samych jak kierowcy samochodów ciężarowych, tylko dlatego że ciężar ich pojazdów przekracza 3,5 t.

– Traktowanie jeżdżących po polskich drogach krajowych objętych systemem płatności viaToll kamperów czy samochodów osobowych z przyczepami campingowymi na równi z ciężarówkami to bubel prawny, obowiązujący od dwóch lat. Jestem nawet skłonny przyjąć, że ustawodawcy nie popełnili tego błędu naumyślnie – mówi Biznes Alert.pl mecenas Eryk Kłossowski. Jego zdaniem problem polega jednak na tym, że mimo, iż wiadomo o tym od roku, nic się z tym nie robi. Przypomnę, że padały niegdyś obietnice ze strony przedstawicieli GDDKiA i ministerstwa transportu, że się zajmą tym problemem. Ale jakoś nie są w stanie – dodaje Kłossowski.

– Moim zdaniem jeszcze dobrych parę miesięcy taka sytuacja jeszcze potrwa. Prawdopodobnie obecnie ministerstwo finansów nie będzie skłonne odpuścić kierowcom aut osobowych do zwolnienia ich z tych opłat i storpedowałoby ewentualne projekty legislacyjne zmierzające w tym kierunku. Gdyż wiązałyby się one ze zmniejszeniem wpływów do budżetu. Mimo, iż niewielkim, bo przecież po naszych drogach nie jeździ zbyt wiele takich aut. Ale w tej chwili liczy się każdy pieniądz dla pazernego ministra finansów – przypuszcza Kłossowski.

Prawnik zauważa przy tym, że z drugiej strony, dużo ważniejszym od tego problemem, jest zupełnie niehumanitarny system nakładania kar za przejazd drogami z viaToll przez kierowców, którzy nie płacą. – W tym przypadku szczególnie wyraźnie widać brak woli politycznej ze strony rządu, by ten problem rozwiązać – uważa Kłossowski. – Takie postępki ze strony kierowców skutkują bowiem szybkim postępowaniem administracyjnym i obarczaniem ich słonymi karami. Tymczasem wciąż nie wiadomo ile razy można za ten sam czyn ukarać kierowcę, bowiem ile razy przekroczy się podczas tej samej jazdy kolejne bramownice, tyle razy nakładany jest mandat (po 3 tys. zł). Jest to skandalicznym bezprawiem z punktu widzenia prawa konstytucyjnego. Ale widać, że rząd nie chce nic zrobić z tą sytuacją – kończy.