Zyska: Chcemy, by w Polsce był milion prosumentów

6 maja 2021, 13:00 Energetyka
Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska na Kongresie 590. Fot. BiznesAlert.pl
Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska na Kongresie 590. Fot. BiznesAlert.pl

Chcemy, by liczba prosumentów w Polsce osiągnęła milion, obecnie jest to 500 tysięcy. Przygotowujemy rozwiązania prawne, które wyzwolą aktywność wśród prosumentów, ale także dzięki którym zainwestujemy znaczne środki w stabilność systemu energetycznego – powiedział wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska na Kongresie 590.

Ireneusz Zyska na Kongresie 590

– Jesteśmy przyzwyczajeni do wielkoskalowej energetyki, przygotowywane do realizacji są morskie farmy wiatrowe i farmy fotowoltaiczne. Coraz większą rolę ma jednak energetyka rozproszona – prawie w każdym powiecie w Polsce powinien funkcjonować klaster bądź spółdzielnia energetyczna. Na rynku pojawią się też agregatorzy, którzy będą kupować energię od prosumentów. Chcemy, by liczba prosumentów w Polsce osiągnęła milion, obecnie jest to 500 tysięcy. Przygotowujemy rozwiązania prawne, które wyzwolą aktywność wśród prosumentów, ale także dzięki którym zainwestujemy znaczne środki w stabilność systemu energetycznego. PEP2040 mówi też o energetyce rozproszonej, nie tylko w fotowoltaice, ale też o biogazowaniach, czy małych elektrowniach wodnych. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom polskiego sektora rolnictwa, ale także spółek energetycznych, które chcą przyczynić się do rozwoju branży biometanowej – powiedział Zyska.

– Kierunek jest jasno wyznaczony, transformacja musi się dokonać, bo chcemy osiągnąć wyższą konkurencyjność polskiej gospodarki. Firmy globalne, które rozważają inwestycje w Polsce, pytają o dostawy zielonej energii – przygotowujemy kontrakty, które zagwarantują udział zielonej energii, to warunek konkurencyjności na rynkach globalnych. Patrzymy na cały system odpowiedzialnie, ale chcemy rozwijać inicjatywy lokalne, które być może doprowadzą do samowystarczalnych regionów energetycznych – dodał.

– Przygotowaliśmy zachęty dla klastrów energii. Będzie to tańsza energia, będzie opłacało się być uczestnikiem klastra. Klastry muszą być zarządzane profesjonalnie. Nie chcemy doprowadzać do negatywnych zjawisk, jak zakłócenia w sieci niskiego i średniego napięcia. Jeśli ktoś produkuje energię na własne potrzeby, musi mieć wyższą świadomość i brać większą odpowiedzialność za uczestnictwo w rynku energii. W ramach energetyki wiatrowej na lądzie mamy zainstalowane 6,5 GW, w aukcjach mamy zapisane 4,2 GW mocy, w połowie 2024 roku możemy się spodziewać około 12 GW mocy zainstalowanej. Jeżeli dojdzie do liberalizacji zasady 10H, można założyć, że wolumen mocy zainstalowanej do około 2025 roku jeszcze się zwiększy – powiedział.

Opracował Michał Perzyński