font_preload
PL / EN
Alert 23 kwietnia, 2019 godz. 6:45   
KOMENTUJE: Teresa Wójcik

Walki w Libii nie zmniejszają wydobycia ropy

Libia flaga libii Flaga Libii. Źródło: Pixabay

Według danych agencji Reuters z 22 kwietnia z Libii, produkcja pola naftowego Sharara ( głównie ze złoża Ubari) osiągnęła w ostatnich dniach 285 tysięcy baryłek dziennie. Państwowy koncern naftowy Libii ( National Oil Corporation – NOC) oficjalnie poinformował 21 kwietnia, że proces produkcji i eksportu ropy naftowej nie został dotychczas dotknięty trwającą wojną domową. Jednocześnie prezes NOC Mustafa Senalla na konfrencji, która odbyła się 17 kwietnia w Londynie – ostrzegł, że jeśli starcia zbrojne rozszerzą się na obszary pól naftowych i na porty, będzie to największe zagrożenie dla sektora naftowego w Libii od czasu konfliktu w 2011 roku.

W piątek 18 kwietnia Biały Dom poinformował oficjalnie, że Prezydent USA Donald Trump rozmawiał telefonicznie z libijskim dowódcą Khalifą Haftarem akceptując „trwające działania antyterrorystyczne” wojsk tego wschodniolibijskiego przywódcy i potrzebę zakończenia działań wojennych. Rozmowa odbyła się w czasie, gdy Haftar, dowódca sił lojalnych wobec wschodniego rządu Libii, rozpoczął kampanię o zdobycie Trypolisu. Celem Haftara jest obalenie władz Libii, czyli oficjalnie uznanego przez ONZ rządu Narodowego Porozumienia (GNA). „Prezydent Trump uznał znaczącą rolę generała Haftara w walce z terroryzmem i zabezpieczeniu zasobów ropy naftowej w Libii. Obaj rozmówcy omówili wspólną wizję przejścia Libii do stabilnego, demokratycznego systemu politycznego”- stwierdza komunikat Białego Domu.

Reuters/Teresa Wójcik

Wójcik: Czy Libia zachwieje porozumieniem naftowym?