Pompeo uderzy w Nord Stream 2 podczas wizyty w Niemczech

7 listopada 2019, 10:15 Alert
Mike Pompeo. Fot. Flickr
Mike Pompeo. Fot. Flickr

Sekretarz stanu Mike Pompeo składa wizytę w Niemczech, gdzie najprawdopodobniej wyrazi zaniepokojenie projektem Nord Stream 2, który ma poparcie wśród ugrupowań zasiadających w Bundestagu.

Spór o Nord Stream 2

W tym tygodniu Bundestag zaczął prace nad środkami prawnymi mającymi na celu ochronę europejskich podmiotów zaangażowanych w ten kontrowersyjny projekt przed ewentualnymi sankcjami. – Jakiekolwiek opóźnienie w uruchomieniu Nord Stream 2 stanowi zagrożenie dla dostaw energii w Niemczech i należy tego uniknąć. USA starają się dochodzić swoich interesów na zewnątrz i bez względu na Europę. W związku z tym Europa powinna bronić swoich interesów przed presją polityczną USA – podaje projekt wzywający rząd do konsultacji z innymi krajami europejskimi w sprawie możliwych środków zaradczych. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych rozważane jest wprowadzenie ustawy mającej na celu ukaranie firm i osób zaangażowanych w Nord Stream 2.

Oczekuje się, że Pompeo, który spotka się w piątek z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, powtórzy sprzeciw USA wobec projektu i podkreśli, że projekt ten wzmocni kontrolę gospodarczą Moskwy nad Europą. Przed wizytą Pompeo oficjalny briefing Departamentu Stanu na temat podróży nazwano Nord Stream 2 „narzędziem, za pomocą którego Rosja stara się wykorzystywać surowce energetyczne do realizacji swojego programu geopolitycznego”.

Unia Europejska również krytycznie odnosi się do projektu, który nie przyczynił się do realizacji celów dywersyfikacji dostaw gazu. Istnieją również obawy, że umożliwiając Rosji ominięcie i ograniczenie przepływu gazu przez Ukrainę – od czego zależą istotne dla Kijowa opłaty tranzytowe – może po raz kolejny wykorzystać dostawy gazu jako narzędzie do wywierania presji politycznej na region. Obecny kontrakt gazowy Ukrainy z Rosją wygasa 31 grudnia. Rozmowy między tymi państwami w sprawie tranzytu gazu prowadzone przez Unię Europejską nie doprowadziły do ​​porozumienia w zeszłym tygodniu. Będą one kontynuowane pod koniec listopada.

Ukraiński minister energii Ołeksij Orzhel powiedział po rozmowach, że chociaż „priorytetem dla Ukrainy było otrzymanie funduszy na tranzyt”, jeśli przepływ ustanie, Ukraina zdoła „przejść przez zimę bez transportu i dostaw gazu”. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zeleński potępił Nord Stream 2, mówiąc podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem, że „wzmacnia on Rosję i osłabia Europę”. – To nie jest tylko kwestia bezpieczeństwa energetycznego, to kwestia geopolityczna – powiedział Zeleński.

CNS News/Michał Perzyński

Batory: Bundestag powtarza za Gazpromem