NFOŚiGW kończy nabór programu Mój Prąd. Dodatkowe 100 mln zł rozeszło się w parę tygodni

3 grudnia 2020, 11:30 Alert
energa_zielona_energia_farma_fotowoltaiczna_w_gdansku
Panel fotowoltaiczny. Fot. Energa

Termin składania wniosków w ramach programu „Mój Prąd” został skrócony z 18 do 7 grudnia. To efekt rosnących lawinowo w ostatnim czasie złożonych wniosków o dotację domowej fotowoltaiki. Zwiększony do 1,1 mld zł budżet programu został już wyczerpany, co oznacza, że wsparcie trafi aż do 220 tys. prosumentów. Z powodu wykorzystania podwyższonej alokacji w programie, ministerstwo klimatu i środowiska oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej  (NFOŚiGW) zamykają nabór wniosków siódmego grudnia 2020 roku.

NFOŚiGW został zasypany wnioskami

Wnioski o dotację do domowej fotowoltaiki będzie można składać przez formularz zgłoszeniowy na stronie gov.pl do szóstego grudnia 2020 roku włącznie. W listopadzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dołożył 100 mln zł do dotychczasowego budżetu programu. W krótkim czasie spłynęło kolejne 20 tys. wniosków o wsparcie.

Skąd krótszy termin? Regulamin programu „Mój Prąd” wskazuje, że nabór wniosków trwa do 18 grudnia bieżącego roku lub do wyczerpania alokacji. Zwiększony budżet programu do 1,1 mld zł odpowiadał 220 tys. wniosków przy maksymalnej kwocie dofinansowania 5 tys. zł. W ostatnim czasie liczba składanych wniosków dochodziła nawet do 2 tys. dziennie, dlatego budżet wyczerpał się i nabór zostaje zamknięty siódmego grudnia tego roku.

Zgodnie z zapowiedziami ministerstwa klimatu i środowiska, NFOŚiGW pracuje nad zasadami, które będą obowiązywać w kolejnym naborze programu „Mój Prąd”.

Będzie nabór na 2021 rok

Z informacji uzyskanych przez BiznesAlert.pl od ministerstwa klimatu i środowiska dowiadujemy się, że ogłoszenie nowego naboru jest planowane w pierwszym półroczu 2021 roku. Rozważane jest rozszerzenie nowej odsłony programu o elementy autokonsumpcji wyprodukowanej energii elektrycznej z instalacji fotowoltaicznych, m.in. o dofinansowanie punktów ładowania samochodów elektrycznych, magazynów energii czy inteligentnych systemów zarządzania energią.

– Decyzja dotycząca ostatecznego kształtu nowej odsłony programu „Mój Prąd” jeszcze nie zapadła, a o szczegółach będziemy informowali w najbliższym czasie, po przeprowadzeniu szeregu konsultacji i ewaluacji obecnego naboru, które aktualnie są prowadzone – podaje resort.

Co prawda, w komunikacie ministerstwa środowiska z drugiego grudnia, nie ma więcej informacji o naborze w 2021 roku. Jedyna informacja na ten temat, to tytuł komunikatu: „Sukces drugiej edycji programu „Mój Prąd”. Nowy nabór w 2021 roku”. Jednak resort potwierdził w rozmowie z BiznesAlert.pl, że nowy nabór jest planowany w pierwszym półroczu 2021 roku.

– O szczegółach będziemy informować po zakończeniu oceny całego naboru. Równolegle pracujemy razem z resortem klimatu i środowiska nad nową odsłoną „Mojego Prądu”. Chcemy rozszerzyć program o dotacje m.in. na punkty ładowania samochodów elektrycznych – zapowiada wiceprezes NFOŚiGW Paweł Mirowski.

Co więc z wnioskami, które już zostały złożone i czekają na weryfikację?

Regulamin drugiego naboru wniosków w ramach programu priorytetowego „Mój Prąd” nie zawiera jakichkolwiek terminów określających ile czasu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma na rozpatrzenie wniosku o dofinansowanie.

Z uwagi na złożone ponad 220 000 wniosków w pierwszym i drugim naborze, procedowanie prawidłowo złożonego wniosku zajmuje ok. cztery miesiące, natomiast jeśli zachodzi konieczność jego uzupełnienia, proces może wydłużyć się do ok. dziewięciu miesięcy. Warto pamiętać, że wskazane terminy są datami przybliżonymi. – Na dzień dzisiejszy na każdego pracownika weryfikującego wnioski przypada ok. 1000 wniosków do uzupełnienia, stąd kontakt z Wnioskodawcą odbywa się po kilku miesiącach – tłumaczy portal dla beneficjentów Mój Prąd.  Czytamy na nim także, że w pierwszej kolejności procedowane są wnioski niewymagające uzupełnienia.

NFOŚiGW tłumaczy, że przy tej liczbie złożonych wniosków (220 tys. – przyp. red.) zakłada, że ich ocena i wypłata dotacji potrwa do połowy 2021 roku. – Jeśli zarejestrowane wnioski przekroczą zakładane 1,1 mld zł, to wypracujemy takie rozwiązanie, które uwzględni oczekiwania i potrzeby naszych potencjalnych beneficjentów – tłumaczy Mirowski.

Czytając regulamin programu Mój Prąd można jednak domniemywać, że twórcy wniosków, które są obecnie w weryfikacji, nawet jeśli nie przejdą pozytywniej ewaluacji, będą mogli ubiegać się o wsparcie ponownie, tym razem w ramach nowego naboru.

Mój Prąd

„Mój Prąd” to  program finansowania mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy 2-10 kW dla osób fizycznych, które wytwarzają energię elektryczną na własne potrzeby. Program wystartował w połowie 2019 roku. Łączna moc instalacji ze złożonych wniosków da 1,2 GW, które rocznie wyprodukują ok. 1200 GWh/rok energii elektrycznej. Pierwsze dwa nabory „Mojego Prądu” przyczynią się do redukcji CO2 o 1 000 000 000 kg/rok. –  To pokazuje, że zainteresowanie Polaków dotacjami do mikroinstalacji fotowoltaicznych cieszy się niezmiennie dużym zainteresowaniem. Można wręcz powiedzieć, że za sprawą programu „Mój Prąd” fotowoltaika prosumencka przeżywa prawdziwy boom – podkreśla minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

Bartłomiej Sawicki

NFOŚiGW zwiększy budżet „Mojego Prądu” o dodatkowe sto milionów złotych