font_preload
PL / EN
Energia elektryczna Innowacje 6 kwietnia, 2018 godz. 6:30   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Śmierć Diesla w Poznaniu. Kongres MOVE (RELACJA)

MOVE Kongres MOVE. Fot.: BiznesAlert.pl

Kongres MOVE Mobility & Vehicle w trakcie Poznań Motor Show 2018 zgromadził interesariuszy zaangażowanych w rozwój elektromobilności.

Milion, trzy miliony – kto da więcej samochodów elektrycznych?

Pierwszy panel w czasie kongresu poświęcony był Trendom i inwestycjom na polskim rynku motoryzacyjnym w kontekście rozwoju elektromobilności. Moderatorem był profesor Jerzy Merkisz z Politechniki Poznańskiej. Udział wzięli:

  • Tadeusz Kościński, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i TechnologiiMichał Kurtyka, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii
  • Mirosław Kowalik, Prezes Zarządu ENEA SA
  • Jens Hanefeld – Head of International and European Policy Volkswagen AG
  • dr Ewa Łabno-Falęcka, Mercedes-Benz Polska
  • Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego
  • Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych
  • Marcin Korolec, Prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych

Mówiono o tym, że jest wiele przeszkód na drodze rozwoju elektromobilności, ale zostaną one pokonane. Taką tezę potwierdzali kolejni prelegenci. Mówił o tym także prezydent miasta Poznania Jacek Jaśkowiak  w trakcie powitania gości. Dziś 70 procent PKB jest generowane w obszarach metropolitalnych – mówił prezydent. Szukanie najlepszych rozwiązań dla mieszkańców będzie wyzwaniem z jakim muszą zmierzyć się władze miast. Poznań zakupił 15 elektrycznych autobusów – zaznaczył Jaśkowiak. Zrównoważony transport musi dawać możliwość swobodnego przemieszczania się. Musimy zabezpieczać miasto pod względem dobrej jakości powietrza – dodał we wstępie. Moderujący dyskusję profesor Jerzy Merkisz nakreślił historię pojazdów elektrycznych jako wprowadzenie do dalszej dyskusji. Pierwszym występującym był  Tadeusz Kościński podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i technologii, który pokazał silne strony polskiej gospodarki. Wspomniał, że gospodarka na bazie imitacji była długo polską rzeczywistością. Nie było pieniędzy na innowacje – dodał. Dziś Polska postrzegana jest zdaniem ministra jako fabryka całej Europy. Według podanych przez Kościńskiego danych sektor motoryzacyjny w Polsce rośnie 15 procent co roku.

Michał Kurtyka powiedział, że wydaje się, że elektromobilność będzie obszarem rosnącym. Minister przytoczył, że Polska od lat znajduje się w niechlubnej czołówce zanieczyszczenia miast. Przejście od imitacji do innowacji – to według Kurtyki sposób na rozwój trendu elektromobilności. Nie tylko Polska jest na fali zmian. Samochód elektryczny jest prostszy w produkcji – przypomniał Kurtyka. Od dwóch lat konsekwentnie budujemy regulacyjnie upowszechnienie elektromobilności – podkreslił. Cel jest ambitny: 2025 rok – 1 mln samochodów elektrycznych, ale jak powiedział Kurtyka jest to cel polityki gospodarczej. Większość tych pojazdów, które będą w Polsce poruszać się po drogach nie będzie rodzimej produkcji. Trzeba inaczej spojrzeć na sieci niskiego i średniego napięcia – wyliczał Kurtyka. – Następnym krokiem będą pojazdy autonomiczne. Ustawa przewidziała możliwość ich testowania. Nowe modele biznesowe takie jak magazyny energii, nowe rodzaje transportu – kombinacja różnych metod transport będzie charakteryzowała miasta zdaniem Michała Kurtyki. Jako administracja powinniśmy dawać przykład. Dlatego: 30 procent do 2028 roku autobusów elektrycznych, w mnisterstwach do 2025 50 procent floty będzie elektrycznej tak samo w administracji centralnej i 30 procent będą miały samorządy w gminach powyżej 50 tysięcy mieszkańców – zakończył wyliczeniem Kurtyka.

Mirosław Kowalik z Enei na początku wskazał wyzwania jakie stoją przed sektorem energetyki. Są to między innymi działania mające rozwijać pracę nad rozwiązaniami pozwalającymi magazynować energię na liniach niskiego napięcia. Wzrost do 4 TWh w 2015 roku wymaga przygotowania. Budowa odpowiedniej infrastruktury. Jest trend w kierunku OZE – mówił Kowalik. Prosumenckość będzie pociągać za sobą rewolucję. Będzie wymagała dostosowania sieci.Enea co roku wydaje miliard złotych na ich modernizację. Automatyzacja i smart grid to kolejne wymienione przez Kowalika istotne elementy w zmieniającej się rzeczywistości. Produkt Enea Smart Home to nauka, pokazujemy jak efektywniej zarządzać energią elektryczną. Zabezpieczenie miast do tego by mogły być w nich używane samochody elektryczne – to przyszłość energetyki zdaniem Kowalika.

Z kolei Jens Hanefeld z Volkswagen Group wskazał, że firma, którą reprezentuje wiele czasu i uwagi poświęciła temu by pozostać innowacyjną. – Widzimy nowe technologie, elektromobilność i cyfryzację. Już niedługo wszystkie nasze samochody będą podłączone do sieci. Autonomiczne rozwiązania są testowane na całym świcie – mówił Hanefeld. W zurbanizowanych obszarach jest nowa tendencja, ludzie nie chcą posiadać samochodów, chcą ich używać. Wiele uwagi VW poświęca temu by opracować nowe modele biznesowe. Ambicją firmy jest by do roku 2025 stać się nie tylko nowoczesnym koncernem ale przodować w umożliwianiu korzystania z mobilności. Będzie to wymagało opracowania innowacyjnych rozwiązań w wielu partnerstwach – mówił przedstawiciel VW. Chcemy ambitnie do 2025 roku sprzedawać 3 mln samochodów elektrycznych (dziś koncern sprzedaje około 10 milionów swoich aut). Powstanie 16 fabryk i wydanych na nie zostanie 20 miliardów euro po to żeby produkować samochody elektryczne. Podjęliśmy jako branża decyzję żeby inwestować w rynek samochodów elektrycznych teraz kluczowa będzie współpraca wielu interesariuszy zdaniem Hanefelda.

Ewa Łabno-Fałęcka reprezentująca Mercedes – Benz Polska od razu powiedziała że motoryzacja przeżywa rewolucję i przywołała postać Gotlieba Daimlera, który zrewolucjonizował branżę motoryzacyjną. Dziś sprzedajemy produkty, a jesteśmy na granicy sprzedaży mobilności. Connected, Autonomous, Shared & Servive, Electric CASE – to pomysł koncernu na przyszłość w motoryzacji. Co do planów koncernu Łabno-Falęcka mówiła, że w 2025 roku 15-25 procent sprzedaży będą to pojazdy elektryczne lub zelektryfikowane. Problemy i bariery rozwoju jakie wymieniła to: cena, zasięg i ładowanie. Dlatego koncern buduje 400 stacji ładowanie dużych mocy (350 kWh).

Jakub Faryś w swojej wypowiedzi przywołał wiele faktów na temat zmian w motoryzacji. Zaznaczył, że ilość rejestracji samochodów wciąż rośnie, w Polsce prawie 16 procent w ciągu ostatniego roku. O branży, którą reprezentuje mówił, – jesteśmy jedną z najważniejszych branż. Wyzwania zdaniem Farysia to: nowa mobilność, globalizacja i dekarbonizacja. Dzisiaj zmienia się koncepcja pojazdu – mówił. Globalizujemy się i musimy współpracować z zupełnie innymi partnerami. Nowa mobilność to 9 miliardów ludzi na ziemi. W 2030 5 miliardów będzie mieszkać w miastach – wymianiał. Poziomy autonomiczności których, jest 5 to przyszłość, ale już dziś część samochodów ma możliwość wymiany danych są to tak zwane connected cars. Wyzwaniem będzie bezpieczeństwo danych według Farysia. Musimy inwestować żeby zaproponować nowe rozwiązania. Brexit będzie wyzwaniem dla branży motoryzacyjnej. Branża motoryzacyjna będzie miała niełatwe zadanie związane z ograniczeniem emisji według wytycznych Unii Europejskiej w 2030 o 30 procent. Faryś wspomniał też, że branża już wiele osiągnęła w kwestii redukcji zanieczyszczeń. W ciągu dekady osiągnięto w nowych silnikach redukcję CO2 o prawie połowę, NOX o prawie 90% – zakończył Jakub Faryś.

Maciej Mazur mówił o tym że 2017 rok przyniósł 3,2 mln zarejestrowanych globalnie samochodów elektrycznych. Przyrosty nawet o 50% rokrocznie są zdaniem eksperta możliwe. 2017 był rokiem rekordów. Miało miejsce najwięcej rejestracji w ciągu 12 miesięcy, rekordowa liczba samochodów elektrycznych w Norwegii. Maciej Mazur wspomniał, że na pierwszy milion elektrycznych aut czekano 20 lat, drugi milion pojawił się w zaledwie 18 miesięcy. W Europie jest ponad 200,000 rejestracji samochodów elektrycznych, a w Unii Europejskiej przodują dziś Niemcy.  Rosnącym rynkiem będą pojazdy dostawcze – tutaj Maciej Mazur je po krótce przedstawił. Mówił też o tym, że rynek będzie wspierany przez ustawę o elektromobilności, a firmy logistyczne są bardzo zainteresowane rozwojem flot niskoemisyjnych.

Marcin Korolec pod koniec tej części konferencji powiedział, że jego zdaniem są dwa zasadnicze powody, dla których elektryfikacja transportu nastąpi. Drugi to kwestia ekonomiczna: 12 milionów euro rocznie jest wydawane na auta osobowe w Polsce. Dlatego to państwom będzie zależeć na tym żeby elektryfikować transport. Prąd w zasadzie wytwarzamy w Polsce – mówił. Pytanie po co wysyłać pieniądze i dawać zatrudnienie w państwach bliskiego wschodu – zastanawiał się były minister środowiska – uzasadniając swoją tezę. Jego zdaniem głównym powodem dla, którego samochody elektryczne się upowszechnią to taki, że samochody elektryczne są fajne. Są ciche, są szybkie i mniej się będą psuły – wyliczał Korolec. Za dwa lata będzie około 100 nowych modeli samochodów elektrycznych. Zatem ceny zaczną być bardziej konkurencyjne. Będą musieli producenci powalczyć ceną i zasięgiem – dodał. Życzę sobie żeby 1 procent ze sprzedawanych samochodów Mercedes i VW był sprzedawany w Polsce – zakończył.

Śmierć Diesla?

Druga dyskusja tego dnia dotyczyła miast przyszłości. Udział wzięli:

  • Janusz Kubicki, Prezydent Miasta Zielona Góra
  • Jacek Jaśkowiak, Prezydent Miasta Poznania
  • Karol Zarajczyk, Prezes Zarządu URSUS S.A.
  • Michael Kobriger, Prezes Zarządu MAN BUS
  • Mateusz Figaszewski, Pełnomocnik Zarządu ds. Rozwoju E-mobilności i PR, SOLARIS BUS & COACH S.A.
  • Włodzimierz Hrymniak, Dyrektor Departamentu Programów Sektorowych E-bus Program Menedżer
  • Paweł Powalski, Dyrektor PR w Nissan Sales CEE

 

Moderował Jakub Tabędzki redaktor naczelny Elektromobilność.pl

Moderator pytał o to, czy nie należałoby zacząć procesu wprowadzania samochodów elektrycznych na polski rynek od edukacji, a jeśli wprowadzać zachęty, to długofalowe. Mateusz Figaszewski z Solaris Bus & Coach mówił, że istotna jest edukacja, ale jako przedstawiciel branży i tak widzi szansę na rozwój.

Włodzimierz Hrymniak z Polskiego Funduszu Rozwoju powiedział, że projekt E-bus wskazał, że istotne jest wykorzystanie odpowiednie zasobów. Jacek Jaśkowiak posłużył się przykładem wprowadzania rowerów miejskich. Bez zachęt i bodźców nie byłoby możliwe osiągnięcie 100 tysięcy wypożyczeń w pierwszym roku, 300 tysięcy w drugim i miliona w trzecim. Podobnie powinno podchodzić do elektromobilności żeby osiągnąć efekt skali.

Michael Kobriger z MAN mówił o tym, że zakład w Starachowicach jest centrum kompetencyjnym MAN. Nasza firma była od początku związana z napędem diesla. Dzisiaj jesteśmy w punkcie gdzie widzimy, że transport w miastach to paliwa alternatywne i pojazdy elektryczne. Ekologia musi iść w parze z ekonomią, ponieważ trzeba ponowić duże koszty inwestycji.

Prezydent Zielonej Góry zadeklarował – chcemy być miastem innowacyjnym. Pewnie bez zachęt byłoby nam trudniej, ale dzięki zachętom nawet chwilowym udaje nam się uzyskiwać przewagę. Nasi producenci autobusów elektrycznych wyrastają na lidera w Europie. Karol Zarajczyk Ursus – nie ma odwrotu. Zachęty dla klientów muszą być, ale my podjęliśmy decyzję dotyczącą wejścia w obszar elektromobilności kilka lat temu i dziś jest gotowy. Napędy elektryczne dają szansę na promocję i przywrócenie świetności polskim firmom – powiedział.

Paweł Powalski z Nissana mówił o sukcesie i ponad 300 tysiącach sprzedanych egzemplarzy elektrycznych samochodów marki i tym, że zachęty długofalowe i edukacja są niezmiernie ważne w rozwoju elektromobilności. Długofalowe zachęty będą istotne dla przedsiębiorców. Ostatnie 12 miesięcy pokazują wzrost zainteresowania modelami elektrycznymi. Edukacja to działania podejmowane w rozmowach z klientami, jesteśmy na początku. Jest ogromna potrzeba edukowania czym jest elektromobilność, carsharing po to żeby nie „spalić” elekromobilności na początku – dodał.

Moderator przekonywał, że edukacja to także umiejętność policzenia tego, co naprawdę się opłaca.

Efekt skali i prowadzenie dużych inwestycji są bardzo ważne mówił Karol Zarajczyk. W interesie firm energetycznych jest rozwijanie infrastruktury. Janusz Kubicki prezydent Zielonej Góry powiedział, że dość często boimy się nowości. Samorządowcy pytają jak to działa. Przykładów nie ma. Chcemy zrobić, pokazać jak to u nas funkcjonuje. Koszty użytkowania autobusu elektrycznego są atrakcyjne, a może dzięki temu możliwe będzie finansowanie komunikacji miejskiej, darmowych przejazdów – zastanawiał się panelista.

To zachęci ludzi do zrezygnowania z indywidualnych samochodów. Michael Kobriger zauważył, że w systemie transportu potrzeba jest czasu na naukę. Ten temat potrzebuje nie tylko warunków finansowych, ale i lepszych produktów, infrastruktury i doświadczenia operatorów. Istotny jest jeszcze jeden temat czy autobusy elektryczne są ekologiczne, jak produkujemy energię. Prezydent Jaśkowiak mówił, ze autobusy to element sieci transportu. Dla nas najważniejsze jest dogranie gmin, zostało to przetestowane w sieci kolei aglomeracyjnych. Od września będą nowe tramwaje w Poznaniu. Musieliśmy kupić tramwaje 45 metrowe. Autobusy są uzupełnieniem transportu w Poznaniu. Musimy patrzeć pryzmat liczb. 30 procent zanieczyszczeń w Poznaniu pochodzi z transportu. Montując we wszystkich szkołach czujniki pomiaru jakości powietrza Poznań będzie pierwszym miastem w Polsce posiadającym taką siatkę pomiarową. Włodzimierz Hrymniak zaznaczył, że wymiana floty autobusowej w Polsce potrwa kilkanaście lat. Będzie ten proces trwał i to dobrze. Naturalne tempo wymiany, które udało się osiągnąć pozwoli na wyeksploatowanie dzisiejszych wciąż sprawnych autobusów gazowych i spalinowych. Mateusz Figaszewski wspominał, że prezes Solaris w 2006 roku na targach w Hanowerze mówił że „Diesel umarł” prezentując koncepcję elektrycznego autobusu marki Solaris. W 2011 pierwsze autobusy ruszyły na trasy. Trendy związane z ograniczeniem ruchu samochodów z silnikami wysokoprężnymi pokazują, że faktycznie „Diesel umarł”.

Jakub Tabędzki pytał na ile zakazy i wprowadzanie niskoemisyjnych stref pomagają. Jaśkowiak posiłkując się przykładem Zurichu mówił, że zdecydowanie pomagają. Samochody w centrach miast stanowią ogromny problem. – Jesteśmy w procesie dynamicznych zmian. Jedne miasta zrobią to szybciej inne wolniej. Stwarzamy narzędzia aby promować carsharing i dawać mieszkańcom wybór. Zachęty to jedno, ale tak naprawdę chodzi o zmianę w sposobie myślenia. Samochód będzie służył tylko do przemieszczania się – mówił. Prezydent Jaworzna jest przeciwny zakazom. Raczej chciałby zachęcać. – Warto myśleć o różnych systemach. Na zachodzie Europy więcej osób przemieszcza się rowerami. U nas jeszcze trzeba zbudować ścieżki, zapewnić więcej wypożyczalni – mówił.

Jakub Tabędzki mówił, że jego zdaniem jesteśmy gotowi na elektromobilność i nawet na dwa miliony samochodów elektrycznych. Pytał panelistów o to jaka przyszłość czeka elektromobilność? Paweł Powalski mówił, że zainteresowanie, które już dziś widać pozwala sądzić, że niebawem da siłę do rozwoju. Jako marka rozwijamy różne rozwiązania, carsharingowe, autonomiczne. Daliśmy sygnał, że wychodzimy daleko ponad samochód. Przyszłość jest po stronie elektryfikacji transportu. Karol Zarajczyk dodał, że proces jest nieodwracalny, koncerny już mają bogatą ofertę i ciągle ją rozszerzają. Będzie się to wiązało z innym projektowaniem miast. Transport publiczny jest skazany na rozwiązania zeroemisyjne. Prezydent Jaworzna powiedział, że „początki są trudne, ale pójdzie to szybko i będziemy zdziwieni, jak to się rozwinęło”. Przedstawiciel MAN zaznaczył, że – producenci będą wprowadzać produkty, my musimy budować multimodalne rozwiązania – to będzie istotne. Gdybyśmy zamienili wszystkie samochody spalinowe elektrycznymi nie rozwiąże to wszystkich problemów. Muszą być systemy multimodalne – podkreslił.

Jaśkiewicz mówił, że przyszłość to umiejętność łączenia różnych form transportu. – Przyszłość to będzie miks prostoty i technologii. Myślenie przez pryzmat dobra zbiorowego a nie indywidualnego. Pojawią się inne wyznaczniki statusu społecznego niż posiadanie samochodu – przekonywał. Włodzimierz Hrymniak pod koniec dyskusji zauważył, że za kilka lat pierwszym wyborem będzie samochód elektryczny, za kolejne 5 lat pojawi się refleksja czy faktycznie w mieście potrzebny mi jest samochód. Usługa a nie odzwierciedlenie statusu – tak można podsumować wypowiedzi ekspertów. Według przedstawiciela marki Solaris – od elektromobilności w miatach nie będzie odwrotu. Mamy już wiele danych na temat tego jak użytkować pojazdy elektryczne. Jeśli policzymy wszystkie koszty posiadania to kalkulacja będzie jasna, ale są inne determinanty zakupu samochodu, ale to też się zmieni – zakończył Mateusz Figaszewski.