Opozycja ostrzega przed problemami atomu w Polsce (RELACJA)

21 stycznia 2022, 06:45 Atom
Elektrownia jądrowa Dukovany w Czechach. Fot. Michał Perzyński.
Elektrownia jądrowa Dukovany w Czechach. Fot. Michał Perzyński.

Nadzwyczajna komisja do spraw klimatu dyskutowała nad przyjęciem ustawy dotyczącej procedur środowiskowych związanych z budową elektrowni jądrowej. – Mieszkańcy według tej nowelizacji nie będą mieli prawa złożyć skargi na decyzję środowiskową, odwołania od tej decyzji środowiskowej do sądu. Będą mogli to zrobić tylko z powództwa prywatnego. Pozbawia to podstawowych praw, które są prawem europejskim, obywatelskim i te prawa wypracowaliśmy przez dekady jako kraj członkowski wspólnoty Europejskiej – mówiła posłanka Urszula Zielińska.

Dyskusje nad nowelizacją

Senator Danuta Jazłowiecka na wstępie dyskusji wspomniała, że inwestycja w elektrownie jądrową z jednej strony jest potrzebna dla zapewnienia mocy, szczególnie w okresach szczytu, a z drugiej strony jest to inwestycja, która wymaga staranności, solidności i przejścia przez wszystkie etapy obowiązujące w standardach przygotowania takiej inwestycji, dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. – Najbardziej zdumiewający jest fakt, że nie miały miejsce konsultacje społeczne z mieszkańcami oraz nie mieli oni możliwości zapoznania się z propozycją jaka ma być przede wszystkim ta inwestycja i w jaki sposób zostanie im zapewnione bezpieczeństwo – powiedziała.

– Mówiąc o energetyce jądrowej mówimy o technologii najbardziej wydajnej ze wszystkich znanych obecnie.  W Polsce nie mamy elektrowni jądrowej i to jest największy można powiedzieć największe kalectwo, największy mankament naszej energetyki jak i również naszej gospodarki. Inne kraje korzystające z tego źródła nie mają dzisiaj takich problemów z nadmierną emisją nie tylko CO2 – zaznaczył Jerzy Lipka z Obywatelskiego Ruchu na rzecz Energetyki Jądrowej.

– Bodajże od 8 lat regularnie jeżdżę na Pomorze, rozstawiamy tam namiot jako Obywatelski Ruch na rzecz Energetyki Jądrowej, nie tylko na festynach organizowanych przez tamtejszą gminę, ale i również poza festynami. Każdy kto chce może podejść porozmawiać o elektrowni jądrowej. Podczas moich spotkań zorientowałem się, że przeciwko elektrowni jądrowej są nastawieni bardzo egoistycznie właściciele działek przy samym morzu. Na ogół nie mieszkańcy nie będący stałymi mieszkańcami tej gminy tylko przyjeżdżający tam w sezonie. Wynajmują oni swoje działki i wyobrażają sobie że elektrownia jądrowa będzie im przeszkadzać – dodał Lipka.

Jerzy Lipka zaznaczył również, że w innych krajach można również spotkać elektrownie jądrowe usytuowane w pobliżu kurortów. – Elektrownie jądrowe istnieją w pobliżu kurortów i uzdrowisk. W Hiszpanii są przykłady nad samym morzem gdzie jest plaża obok elektrowni i to nie przeszkadza właścicielom hoteli – powiedział.

Reprezentantka Ruchu Obywatelskiego wskazała również inne problemy jakie może rozwiązać budowa elektrowni, między innymi zmniejszenie bezrobocia. – Gmina jest gminą o bardzo dużym bezrobociu, ludzie muszą tam dojeżdżać do pracy 70 km codziennie. Elektrownia jądrowa da pracę nie tylko wysoko kwalifikowanym inżynierom czy technikom, ale również fryzjerom czy innym np. w gastronomii – zaznaczył.

Głos w dyskusji zabrał również Kazimierz Kleina. – Praca nad budową elektrowni atomowej to nie jest budowa kurnika. Senat przygotował kilka lat temu raport, który zresztą wykorzystywano w różnych miejscach, o tym jaki wpływ turystykę ma budowa elektrowni atomowej. Ze strony ani spółki ani rządu w tej sprawie się nawet nie zająknięto. W Niemczech zatrzymano cały program energetyki jądrowej. Rząd i przedstawiciele spółki powinni powiedzieć dlaczego tak jest, skoro dobrze zorganizowane zamożne państwo, które miało zbudowany system energetyki jądrowej ono się z tego wyłącza się a kraj trochę biedniejszy no nie mający doświadczenia budowy elektrowni atomowej prze do tego z taką z takim impetem. Konsultacje w pierwszej kolejności powinny prowadzić publiczne instytucje, spółka która została do tego powołana i także przedstawicieli odpowiednich ministerstw – dodał senator.

– Chciałam zwrócić państwa państwu uwagę na kilka rzeczy moim zdaniem ważnych, kilka różnic, które zaszły w ustawie w tym reżimie prawnym z 2019 roku w porównaniu z 2015 rokiem. Pamiętam, że w 2019 roku w momencie nowelizacji ustawy cenowej pod Sejmem były protesty. Protesty organizacji pozarządowych, społeczne, między innymi właśnie z powodu tego, że wprowadzono to kryterium odległośćowe 100 m od inwestycji nawet, nawet nie od granic działki tylko od samej inwestycji – zaznaczyła posłanka Urszula Zielińska.

– Tu nie chodzi tylko o konsultacje, bo jakiś proces konsultacyjny jest przewidziany specustawą jądrową, tylko że jest on planowany w taki sposób, że uwagi z tych konsultacji można rozważyć, ale można ich nie wziąć pod uwagę, to jest po prostu proces zwykłych konsultacji. Natomiast z ustawy o cenowej do której teraz nawiązuje ten projekt usunięto możliwość bycia stroną w procesie administracyjnym, który wydaje decyzję środowiskową, czyli de facto prowadzi do wydania decyzji o inwestycji – dodała posłanka.

– Bycie stroną jako mieszkaniec/mieszkanka oznacza prawo do sądu i to jest kluczowe dla mieszkańców. Mieszkańcy według tej nowelizacji nie będą mieli prawa złożyć skargi na decyzję środowiskową, odwołania od tej decyzji środowiskowej do sądu. Będą mogli to zrobić tylko z powództwa prywatnego. Pozbawia to podstawowych praw, które są prawem europejskim, obywatelskim i te prawa wypracowaliśmy przez dekady jako kraj członkowski wspólnoty Europejskiej – powiedziała.

– Minister Naimski przyznał, że tak naprawdę chodzi mu o tą o możliwość która została zagwarantowana w tym reżimie z 2019 ustawy cenowej, zawieszenia i odwieszenia procesu po to, żeby on mógł zostać przedłużony w czasie. Jeżeli ta nowelizacja nie wejdzie to inwestor, Polskie Elektrownie Jądrowe, będzie musiał jakby wrócić, złożyć wniosek o pozwolenie środowiskowe po raz kolejny, ponieważ nie dopełnił terminów dostarczenia wszystkich dokumentów, w tym raportu środowiskowego w czasie, który ją obowiązuje prawnie. To oznacza dla mieszkańców całego wybrzeża, że jeszcze przez długi czas nie będą wiedzieli czy inwestycja tam powstanie – zaznaczyła posłanka.

Zdaniem posłanki Urszuli Zielińskiej, energetyka jądrowa nie jest już opłacalna i powinniśmy rozglądać się za innymi źródłami. – To co ta ustawa robi dla mieszkańców i dla całego regionu jest po prostu skandaliczne i dlatego mam nadzieję, że Senat ją odrzuci. Ona jest ewidentnie szyta pod jednego inwestora. Uważam, że to już nie jest ten moment i to nie te koszty, aby wchodzić w energetykę jądrową. Wystarczy popatrzeć na inwestycje jądrowe czy to brytyjskie czy też francuskie. Jest to eskalacja kosztów, ich czterokrotny wzrost. 57 miliardów złotych to jest dzisiejsza wycena. Wszystkie inwestycje są permanentnie opóźnione o lata. Nie mamy już w Polsce na to czasu i zasobów – powiedziała Zielińska.

Opracował Aleksander Tretyn

Senat zgadza się na ustawę dotyczącą procedur środowiskowych przy budowie atomu