Woźniak: Nord Stream 2 grozi Ukrainie katastrofą. Będzie potrzebowała gazu

26 października 2017, 07:30 Energetyka
gazociąg gaz rurociąg
fot. Gazprom

Wykonujemy działania, które sprawią, że zobaczymy w Europie coraz więcej dostaw LNG – powiedział wiceprezes PGNiG Maciej Woźniak. Ostrzegł jednocześnie przed skutkami powstania gazociągu Nord Stream 2. – Straty z tego tytułu, jakie będzie notować Ukraina, będą wynosić codziennie miliony dolarów – powiedział.

Jak zaznaczył, już teraz drastycznie rośnie przepływ gazu istniejącym gazociągiem Nord Stream i jego lądową odnogą, czyli gazociągiem OPAL. – Jeśli gaz nie popłynie przez Ukrainę, lecz Nord Streamem, Kijów może to poważnie odczuć. Gazownictwo i sieć gazociągów to poważna gałąź tamtejszej gospodarki i składnik wpływów do budżetu. Nawet jeśli zostanie utrzymany niewielki przesył gazu przez Ukrainę to dla Kijowa transport np. 25 mld m sześc. gazu przez sieć, która może przesyłać do 200 mld m sześc. może oznaczać katastrofę – powiedział prezes Woźniak.

Pytany o plany ukraińskiego Naftogazu, który chce zwiększyć wydobycie błękitnego paliwa, Woźniak powiedział, że partnerzy na wschodzie chcą w ten sposób „wyrównać podaż z popytem”. – Kibicujemy takiej polityce, ale wydaje się, że potencjał tamtejszego rynku będzie rosnąć, a produkcja nie nadąży nad rosnącym popytem. Dlatego też myślę, że będzie nadal miejsce na import gazu – powiedział.

Brama Północna. Grafika: BiznesAlert.pl

Brama Północna, grafika: BiznesAlert.pl

W planach PGNiG jest rozwój eksportu gazu ziemnego na Ukrainę. W tym roku ma on zostać podwojony, według Woźniaka do około 700-800 mln m sześc. Pośrednikiem w dostawach nad Dniepr jest spółka ERU Trading. PGNiG podpisał też umowę na przesył gazu z operatorem gazociągów ukraińskich Ukrtransgazem.

Ukraiński rynek jest jednym z perspektywicznych kierunków dostaw z Bramy Północnej, czyli rozbudowanego terminalu LNG i Korytarza Norweskiego – Baltic Pipe. Jednak Ukraińcy twierdzą obecnie, że do 2020 roku porzucą import gazu w ogóle. Te prognozy wiceprezes PGNiG uważa za mało ambitne, gdyż, jak uważa, popyt na gaz na Ukrainie będzie rósł szybciej niż wzrost ukraińskiej produkcji gazu.

Jakóbik: Układ Polska-Ukraina-USA na zakup LNG?