Nowy rekord cen uprawnień do emisji CO2. Polska jest w grupie oczekującej walki ze spekulacją

16 listopada 2021, 07:15 Alert
Komisja Europejska KE
Budynek Komisji Europejskiej fot. Piotr Stępiński/BiznesAlert.pl

Ceny uprawnień do emisji CO2 w Unii Europejskiej (UE) wzrosły ponad dwukrotnie w stosunku do poziomu na początku 2021 roku. Polska i część innych krajów unijnych chciała, aby Komisja Europejska zbadała funkcjonowanie systemu handlu emisjami. Informacje na ten temat mają się pojawić do końca roku.

Ceny uprawnień do emisji CO2 wzrosły aż o 5,9 procent do poziomu 66,97 euro za tonę. Rekordowe liczby pojawiły się zaraz po szczycie klimatycznym COP26, podczas którego zostały ustanowione zasady globalnego rynku emisji, zmuszające kraje i firmy do płacenia za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. Ten zabieg ma ograniczyć emisje dwutlenku węgla w Europie i zachęcić kraje do inwestycji w czyste i ekologiczne technologie, takie jak wychwytywanie i składowanie CO2.

Przyjęcie paktu klimatycznego w Glasgow umożliwi zawieranie dwustronnych umów na rynku nadzorowanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ). UE planuje również rozszerzyć system handlu na więcej sektorów, a także wdrożyć mechanizm korekty granic emisji dwutlenku węgla oraz podatek od emisji przypisywany towarom importowanym, które nie zostały opodatkowane u źródła.

Wzrost cen uprawnień jest również konsekwencją wzrostu cen gazu ziemnego, który ostatnio sprawia, że węgiel ponownie staje się bardziej konkurencyjny. W przypadku krajów, które odchodzą od węgla, uprawnienia mają sprawić, że spalanie węgla byłoby w dłuższej perspektywie bardziej kosztowne i mniej atrakcyjne z perspektywy inwestorów.

Polska i inne kraje unijne sugerowały, że na rynku uprawień do emisji CO2 doszło do spekulacji, która zawyża ich ceny. Komisja Europejska ma zbadać funkcjonowanie systemu handlu emisjami (EU ETS) i ocenić czy należy wprowadzić nowe regulacje. Komisja zadeklarowała, że przedstawi swe ustalenia do końca roku.

Financial Times/Jędrzej Stachura

Perzyński: Podwyżka cen energii jest związana z odbiciem gospodarki po pandemii