Tchórzewski zdradza, że Polska zyskała dodatkowo 50 mld zł w zamian za odejście od węgla w 2049 roku

14 kwietnia 2021, 17:30 Energetyka
Krzysztof Tchórzewski. Fot. Sejm RP/BiznesAlert.pl/Bartłomiej Sawicki
Krzysztof Tchórzewski. Fot. Sejm RP/BiznesAlert.pl/Bartłomiej Sawicki

– Decyzja dotycząca zmiany paliwa węglowego na gazowe w Elektrowni Ostrołęka C związana była ze zmianą daty odejścia od węgla z 2060 na 2049 rok. Dzięki tej decyzji w ostatecznym rozrachunku zyskaliśmy 50 mld zł więcej, niż gdybyśmy trzymali się poprzedniego wariantu – ujawnił w Sejmie poseł PiS i były minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Podczas kolejnego posiedzenia Sejmu, na sesji plenarnej toczyła się dyskusja o zmianach w prawie energetycznym. Po drugim czytaniu, projekt trafił ponownie na posiedzenie Komisji do spraw energii, klimatu i aktywów państwowych.

Projekt zmiany prawa energetycznego przewiduje stworzenie centralnego systemu informacji rynku energii (CSIRE). Jego operatorem (OIRE) będzie operator systemu przesyłowego energii elektrycznej. Ustawa ma wskazywać, jakie dane będą mogły być gromadzone i udostępniane. W projektowanej nowelizacji przewiduje się też zapisanie harmonogramu montażu przez operatorów systemu dystrybucyjnego (OSD) energii elektrycznej liczników zdalnego odczytu – tzw. inteligentnych. Do końca 2023 roku ma je mieć co najmniej 15 procent odbiorców danego OSD, dwa lata później – 35 procent, na koniec 2027 roku wskaźnik ten ma wynosić co najmniej 65 procent, a do końca 2028 roku – co najmniej 80 procent. Dane z liczników o pobranej z sieci i oddanej do niej energii będą sumowane w okresach 15 minut. Gromadzone będą też dane o mocy, parametrach jakościowych i inne, których zbieranie będą przewidywać odrębne przepisy.

Sprawozdawcą tej ustawy jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister energii Krzysztof Tchórzowski, który odniósł się także do stanu krajowej energetyki. – To nie jest tak, że nasz rząd (Zjednoczona Prawica) jest zakochany w energetyce węglowej. My patrzymy realnie na możliwości naszego państwa. (…) W zakresie Ostrołęki C (podczas obrad na Sali plenarnej padały pytania o Ostrołękę Ci straty wynikające z projektu węglowego – red.) na węgiel, to ta inwestycja była przygotowana w sytuacji, w której mieliśmy odejść od węgla w 2060 roku, co było wynegocjowane w Komisji Europejskiej. W sytuacji, w której podjęto decyzję, że będzie to rok 2049, wiązało się to z dodatkowymi pieniędzmi, które Komisja Polsce zaproponowała. Nawet jeśli na zmianie paliwa z węglowego na gazowe w Ostrołęce wystąpią jakieś straty, to w ostatecznym rozrachunku zyskaliśmy 50 mld zł więcej, niż gdybyśmy trzymali się poprzedniego wariantu. Dodatkowe pieniądze dają szansę na to, że Polska może wcześniej wdrożyć nowoczesną energetykę. Na wcześniejszy wariant i tak mieliśmy zgodę Komisji i mogliśmy go utrzymać, ale dzięki dodatkowymi środkom możemy wcześniej wdrożyć nową energetykę – powiedział. Dodał, że to w zakresie przekonania społeczeństwa do OZE, to za jego kadencji największy udział miał program Mój Prąd, czyli dotacje do domowej fotowoltaiki, dzięki któremu powstało 1500 MW w mikronistalacjach PV o wartości 6 mld zł.

Bartłomiej Sawicki

Sawicki: Polska poparła neutralność klimatyczną do 2050 roku. Prawda czy fałsz?