OPEC+ nie ulega USA i pompuje ropę zgodnie z porozumieniem naftowym. Paliwo na stacjach nie potanieje

4 stycznia 2022, 20:00 Alert
Odwiert

Potęgi naftowe nie uległy presji USA i zwiększają wydobycie ropy jedynie o ustaloną kwotę. Ministrowie krajów porozumienia naftowego OPEC+ zdecydowali o zwiększeniu wydobycia ropy o 400 tysięcy baryłek dziennie w lutym zgodnie z pierwotnym planem. Zwiększył wydobycie o taką samą ilość w styczniu 2022 roku. To sygnał, że paliwo na stacjach szybko nie stanieje.

OPEC+ nie zareagował na apel USA o zwiększenie wydobycia ropy o dodatkowe baryłki mające obniżyć ceny na stacjach paliw dotkniętych kryzysem energetycznym. Amerykanie, Koreańczycy z Południa i Japonia rozpoczęły już uwalnianie własnych rezerw w celu obniżenia cen. Mają do nich dołączyć Chiny, Indie i Wielka Brytania.

Porozumienie naftowe nie zostało także zrewidowane pomimo wieści o nowym szczepie koronawirusa nazwanym omikron przez fakt, że jest mniej zjadliwy i nie ogranicza znacząco aktywności gospodarczej dzięki lepszemu przygotowaniu świata do walki z pomocą szczepionek oraz ograniczeń nie prowadzących do blokowania mobilności mającej znaczenie dla poziomu popytu.

Porozumienie naftowe OPEC+ zostało wznowione w maju 2020 roku po kryzysie cen ropy wywołanym zerwaniem tego układu w marcu połączonym z ograniczeniem aktywności gospodarczej z powodu pandemii koronawirusa.

Nowe porozumienie zakładało redukcję wydobycia o 9,7 mln baryłek dziennie i stopniowe jego zwiększanie o 400 mln baryłek dziennie. Do tego momentu kwota redukcji wynosi 5,7 mln baryłek, bo już 4 mln dziennie wróciły na rynek. Układ obowiązuje do grudnia 2022 roku, kiedy mają zniknąć cięcia. OPEC+ rozważa utrzymanie tego formatu współpracy po tej cezurze.

Cena ropy Brent rośnie od trzeciej dekady grudnia, kiedy po początkowych alarmujących informacjach o omikronie pojawiły się kolejne, bardziej uspokajające, a także nowe dane gospodarcze z USA i Chin świadczące o odrodzeniu aktywności ekonomicznej. Brent kosztuje ponad 80 dolarów za baryłkę. 20 grudnia kosztowała około 70 dolarów.

OPEC/Wojciech Jakóbik

To będzie smutny Black Friday. Spięcie