Suchcicka: Polska to atrakcyjny rynek OZE (ROZMOWA)

12 marca 2020, 07:31 Energetyka
Katarzyna Suchcicka OX2 Poland
Katarzyna Suchcicka, OX2 Poland. Grafika: Patrycja Rapacka/BiznesAlert.pl

– Polska przechodząca transformację energetyczną jest atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów pod kątem stóp zwrotu i bezpieczeństwa inwestycji. Zmiany legislacyjne nie odstraszają profesjonalnych graczy i jest to zasługa wciąż początkującej dojrzałości oraz doświadczenia całego sektora Odnawialnych Źródeł Energii – powiedziała dyrektor generalna OX2 w Polsce Katarzyna Suchcicka w rozmowie z BiznesAlert.pl.

BiznesAlert.pl: OX2 zawarła umowę kupna farmy wiatrowej w Żarach z MEAG, spółką zarządzającą aktywami Munich RE i ERGO. Jest to pierwszy projekt wiatrowy OX2 w Polsce. Co zakłada wspomniana inwestycja?

Katarzyna Suchcicka: Inwestycja zakłada dostarczenie pracującej farmy wiatrowej składającej się z siedmiu turbin, każda o mocy 2 MW, wraz z towarzyszącą infrastrukturą. Jest to pierwszy projekt w Polsce, zarówno dla OX2, jak i MEAG. Inwestycja nie tylko otwiera drzwi obu firmom na naszym rynku, ale również udowadnia, że Polska przechodząca transformację energetyczną jest atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów pod kątem stóp zwrotu i bezpieczeństwa inwestycji. Zmiany legislacyjne nie odstraszają profesjonalnych graczy i jest to zasługa wciąż początkującej dojrzałości oraz doświadczenia całego sektora OZE. OX2 podjęło szereg działań, aby zatrudnić najlepszą możliwą kadrę. Jesteśmy pod wrażeniem profesjonalizmu i zaangażowania naszego zespołu, który przekłada się na ogólny obraz branży OZE, bez pasji i wytrwałości nie rozwinąłby tak wielu inwestycji.

To pierwsza farma wiatrowa Państwa firmy w Polsce. Czy planowane są kolejne inwestycje na rynku polskim?

Otwieranie działalności na nowym obszarze jest dużym przedsięwzięciem i wyzwaniem. Doświadczenia, które zyskamy dzięki pracy wykonanej przy pierwszym projekcie, dadzą nam solidne podstawy do dalszego rozwoju. Jedną z naszych wartości jest odpowiedzialna ambicja, oczywiście planujemy kolejne projekty, zarówno wiatrowe, jak i fotowoltaiczne, chociaż należy tutaj wspomnieć, że rozwój wiatru jest uwarunkowany zmianą ustawy odległościowej. W dalszej perspektywie nie zamykamy się też na inne technologie, pod warunkiem, że wraz z oczekiwanymi zwrotami przyczynią się one do dalszego rozwoju społeczeństwa i planety w sposób zrównoważony, z jednoczesnym poszanowaniem naturalnych zasobów.

Czemu OX2 zdecydował się na inwestycje w polskie OZE? W jaki sposób chce uczestniczyć w transformacji energetycznej Polski?

Energetyka wiatrowa w Polsce przechodzi przez podobne etapy, jak w innych krajach europejskich. Świetnym przykładem są zielone certyfikaty. W Szwecji, nasz flagowy rynek, sprostał wyzwaniu wygaśnięcia certyfikatów, podobnie w Finlandii, wsparcie wygasło w bardzo szybki i nieoczekiwany sposób. Branża jest w stanie poradzić sobie z brakiem wsparcia, ponieważ technologia rozwinęła się do tego stopnia, że nie jest już ono wyznacznikiem opłacalności. To, czego możemy nauczyć się  od innych rynków to maksymalne wykorzystanie potencjału wiatru. W Polsce nadal przepisy uniemożliwiają instalowanie najnowszych technologii, które są nie tylko tańsze, ale ograniczają również nakłady materiałów i rozbudowy infrastruktury. Co więcej, zmniejszają oddziaływanie na środowisko, są bezpieczniejsze i bardziej zaawansowane technologicznie, co oczywiście przekłada się na mniejszą emisję CO2 i niższe koszty energii. Rozwój farmy wiatrowej to wieloletni proces, a cykl technologiczny producentów turbin trwa od roku do dwóch lat i ciągle się skraca. W Polsce w momencie otrzymania pozwolenia na budowę, czy wygraniu aukcji, pole manewru optymalizacji jest znikome i nie wykorzystujemy tego potencjału w pełni. Polskie prawo budowlane nie jest odpowiednio przystosowane do tego typu inwestycji.

OX2 jest obecny także na rynku międzynarodowym, m.in. w Finlandii, w Niemczech czy na Litwie. Jak ocenia Pani wyzwania stojące przed energetyką wiatrową w Polsce i na świecie z perspektywy międzynarodowej?

Polska była naturalnym kierunkiem rozwoju OX2. Najważniejszy jest tutaj fakt, że naszą misją jest rozwój odnawialnych źródeł energii. Patrząc na dane z zeszłego roku, produkcja energii z węgla w Polsce kształtowała się na poziomie 74 procent i wciąż pozostaje w czołówce tego typu energii w Europie, dlatego potencjał naszej działalności w obszarze OZE jest ogromny. Nasz cel jest taki, aby każdy produkt, który dostarczamy naszym klientom, był zbudowany w najbardziej bezpieczny, ekologiczny i efektywny sposób.

Rapacka: Bez wydobycia nie zrealizujemy transformacji energetycznej

Sceptycy rozwoju OZE, w tym energetyki wiatrowej, najczęściej wskazują, że nie są one dobrym rozwiązaniem w kontekście bezpieczeństwa energetycznego. Dodatkowo dochodzą słowa krytyki o problemie z recyklingiem czy potrzebie wspierania rozwoju energetyki wiatrowej przez państwo oraz kosztów inwestycji. Jak odniosłaby się Pani do takich argumentów? Czy energetyka wiatrowa ma więcej zalet czy wad?

Bezpieczeństwo energetyczne nie opiera się na jednym źródle energii, ani na skupieniu się wyłącznie na kosztach. Prąd z wiatru kompensuje braki energii, gdy inne źródła są mniej wydajne. Podobnie jest z fotowoltaiką. Do tego taki rodzaj jest rozproszony i najtańszy, co widać po malejących cenach referencyjnych. Kluczem jest zachowanie odpowiednich proporcji i nie ograniczanie praw rynkowych. Recykling jest i będzie wyzwaniem dla branży, w związku z tym, wydaje się, że ten obszar musi jeszcze dojrzeć. Dostępne metody utylizacji są wciąż stosunkowo drogie. Granulat z łopat brzmi obiecująco, bo spalanie powoduje zdecydowanie zbyt dużą emisję, jednak uważam, że producenci nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i może to być kolejny bodziec do obniżenia kosztów produkcji i emisji CO2. Idealnie byłoby ponownie wykorzystać 100 procent materiału. Już teraz powstają nowe firmy, które dążą do osiągnięcia tego celu.

Czy energetyka wiatrowa to atrakcyjna sfera do inwestycji, także w Polsce?

Jak najbardziej tak. Zainteresowanie inwestorów jest bardzo duże, dodatkowo przyciąga kolejnych zainteresowanych. Stało się tak w przypadku naszej umowy z MEAG. Liczę na to, że pojawią się też nowe umowy typu cPPA. W Polsce jest to dopiero raczkujący obszar, ale mamy środki do tego, aby taka formuła się rozwinęła. Tego samego możemy oczekiwać od fotowoltaiki w bardzo niedalekiej przyszłości.

Rozmawiała Patrycja Rapacka