Paulus: Najwyższy czas wycenić bezczynność w walce ze zmianami klimatu

14 lipca 2021, 07:25 Opinie
Unia Europejska Europa UE
Budynek Komisji Europejskiej. fot. flickr.com/libereurope (CC BY 2.0)

Nowy program działań na rzecz środowiska musi mieć jasne kryteria monitorowania Europejskiego Zielonego Ładu. Zamiast dotować paliwa kopalne, najwyższy czas, aby bezczynność została wreszcie wyceniona – pisze Jutta Paulus, niemiecka europosłanka z ramienia Zielonych/EFA.

Przyszłość paliw kopalnych w UE

Parlament Europejski przyjął znaczną większością głosów raport Komisji ds. Środowiska w sprawie 8. unijnego programu działań w zakresie środowiska naturalnego. W nim posłowie wzywają do zniesienia dotacji na paliwa kopalne najpóźniej do 2025 roku i zakończenia wszystkich innych dotacji szkodliwych dla środowiska najpóźniej do 2027 roku. Posłowie opowiadają się również za ogólnoeuropejskimi ramami prawnymi dla przyjaznego dla środowiska użytkowania gruntów, opracowaniem wskaźników monitorowania Europejskiego Zielonego Ładu i uwzględnianiem kosztów zaniechania w ocenach skutków rachunków. Prawnie wiążący ósmy program działań UE w zakresie środowiska ustanawia bariery ochronne dla europejskich środków ochrony środowiska i klimatu do 2030 roku.

– Głosując nad nowym programem działań UE na rzecz środowiska, my, europosłowie, wzywamy do podjęcia rzeczywistych środków w zakresie polityki środowiskowej i klimatycznej, zamiast deklaracji. Nowy program działań na rzecz środowiska musi mieć jasne kryteria monitorowania Europejskiego Zielonego Ładu. Zamiast dotować paliwa kopalne, najwyższy czas, aby bezczynność została wreszcie wyceniona. Według Federalnej Agencji Środowiska każda tona wyemitowanego CO2 spowoduje szkody w wysokości 640 euro w 2100 roku. A woda pitna, czyste powietrze i żyzna gleba nie są dostępne za darmo. Dlatego ważne jest, abyśmy opracowali również wskaźniki dobra wspólnego z aspektami środowiskowymi i społecznymi na poziomie europejskim – pisze Jutta Paulus.

Opracował Michał Perzyński

Paulus: Jeśli ktoś chce słać do Europy ropę i gaz, będzie musiał walczyć z emisją metanu