PB: Optymizm PGNiG po próbach pozyskania metanu z kopalń

25 maja 2017, 09:15 Alert
PGNiG gaz
Infrastruktura gazowa. Fot. PGNiG

Jak poinformował „Puls Biznesu”, dr Janusz Jureczka z Państwowego Instytutu Geologicznego określił wyniki testów służących pozyskaniu metanu dzięki szczelinowaniu pokładów węgla kamiennego w Gilowicach jako bardzo zadowalające. Testy w Gilowicach koło Brzeszcz prowadzą PGNiG i Państwowy Instytut Geologiczny (PIG).

– W kwietniu uzyskaliśmy w Gilowicach przepływ rzędu kilku metrów sześciennych gazu na minutę. W czerwcu znów przeprowadzimy testy produkcyjne, by ten wynik potwierdzić i sprawdzić, jak przepływ gazu będzie się kształtować przez dłuższy czas. W metanie często jest tak, że przepływy są początkowo duże, a potem maleją. Tu początkowy przepływ jest tak wysoki, że jestem optymistą, jeśli chodzi o dalsze testy – powiedział cytowany przez „Puls Biznesu” Janusz Jureczka, dyrektor górnośląskiego oddziału PIG.

Jureczka zwrócił też uwagę, że metan pozyskiwany z pokładów węgla jest niemal czysty, niezmieszany z powietrzem.

Projekt realizowany obecnie w Gilowicach to drugie tego typu przedsięwzięcie, w które zaangażowany jest PIG-PIB. Kilka lat temu przedeksploatacyjne odmetanowanie pokładów węgla testowano w kopalni Mysłowice-Wesoła. W obecnym projekcie, realizowanym przez PGNiG, udoskonalono technologię (na wzór tej stosowanej w testach pozyskania gazu z łupków) i zastosowano szczelinowanie na znacznie szerszą skalę.

Badania w zakresie przedeksploatacyjnego odmetanowania pokładów węgla mają być kontynuowane w ramach projektu Geo-Metan, podzielonego na kilka etapów, które PGNiG chciałoby realizować wspólnie z PIG-PIB. Po zapoczątkowanym w Gilowicach etapie badawczo-pilotażowym miałby nastąpić etap badawczo-demonstracyjny, w którym testy prowadzone byłyby w trzech lokalizacjach, w trzech różnych złożach, przez 2-3 lata – aż do wyeksploatowania metanu z tych miejsc. W ostatnim etapie, demonstracyjno-testowym, eksploatowany byłby metan z wybranego złoża, z wykorzystaniem kilkunastu otworów, przez kilka lat. Trwają starania o pozyskanie współfinansowania dla tego projektu, którego zwieńczeniem miałaby być demonstracyjna eksploatacja metanu z wybranego złoża.
„Zakładamy modelowo, że drenaż 30 proc. metanu w danym pokładzie węgla to czas co najmniej 3 do 5 lat. Ale jeżeli chcemy w Polsce eksploatować węgiel kamienny przez następne 20-30 lat, innej możliwości nie mamy i najwyższa pora te działania podjąć” – ocenił dyrektor górnośląskiego oddziału instytutu.

Jego zdaniem, w kontekście przedeksploatacyjnego ujęcia metanu z pokładów węgla otworami powierzchniowymi, docelowo w Polsce można myśleć o eksploatacji od 1 mld do 1,5 mld m sześc. tego gazu rocznie – to ok. czwarta część obecnego krajowego wydobycia gazu. Eksperci szacują, że dzięki takiej metodzie odmetanowania możliwy byłby drenaż nawet 50-70 proc. całkowitej ilości metanu w danym złożu, przy czym już ujęcie 30-50 proc. zasadniczo zmieniłoby warunki późniejszej eksploatacji węgla z tych miejsc – byłoby taniej i bezpieczniej.

Obecnie w kopalniach o najwyższym stopniu zagrożenia metanowego dzienny postęp ścian wydobywczych to czasem 2,5-3 metry dziennie. Eksperci szacują, że gdyby pokłady były wcześniej – co dziś nie jest stosowane – odmetanowane otworami powierzchniowymi, w tym samym czasie możliwe byłoby wydobycie 2-3-krotnie większej ilości węgla, w znacznie bezpieczniejszych warunkach. Zmniejszyłaby się też emisja metanu do atmosfery, dziś szacowana na ok. 1 mld m sześc. rocznie.

Zaletą przedeksploatacyjnego odmetanowania jest też pozyskiwanie niemal czystego metanu, podczas gdy obecnie, kiedy odmetanowanie prowadzi się w trakcie eksploatacji węgla, gaz jest zmieszany z powietrzem – w mieszaninie jest go ok. 30-50 proc. Eksperci uważają, że wyprzedzające odmetanowanie z powierzchni należałoby prowadzić co najmniej 3-5 lat przed rozpoczęciem eksploatacji węgla z danego złoża, a nawet z wyprzedzeniem 10-15 lat. Problemem są koszty, ponieważ nakłady na odmetanowanie przed eksploatacją zwróciłyby się dopiero po kilku-kilkunastu latach, w postaci bardziej efektywnego wydobycia węgla.

Z danych nadzoru górniczego wynika, że w 2015 r. podczas eksploatacji węgla ze złóż wydzieliło się 933 mln m sześc. metanu, z czego 339 mln m sześc. ujęto w instalacje odmetanowania. Do produkcji prądu, ciepła i chłodu wykorzystano 21 proc. całości. Pozostała część gazu trafiła do atmosfery, potęgując efekt cieplarniany.

Puls Biznesu/Polska Agencja Prasowa/CIRE.pl