Będą większe limity emisji z transportu? Wkrótce głosowanie w Parlamencie Europejskim

11 września 2018, 13:45 Alert
spaliny
Fot. Wikimedia Commons

Europejscy producenci samochodów muszą się liczyć z tym, że Parlament Europejski ustanowi dla nich jeszcze ambitniejsze zobowiązania w ograniczaniu emisji na lata 2025 i 2030. Komisja ds. środowiska w Parlamencie Europejskim poparła plan cięć emisji CO2 o 20 procent do 2025 roku i o 45 procent do 2030. Głosowanie w Parlamencie Europejskim odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Emisje CO2 z transportu rosną

Po latach spadków, emisje CO2 w Europie zaczęły wzrastać po tym, jak spadł popyt na czystsze diesle po aferze Volkswagena, a wzrósł na cięższe i mniej wydajne samochody typu SUV. Po wprowadzeniu nowych testów okazało się, że wyniki emisji CO2 były wyższe. Producenci samochodów protestują przeciwko niższym limitom emisji tłumacząc, że nagłe przejście na produkcję samochodów elektrycznych oznacza dla nich utratę tysięcy miejsc pracy. Dodają też, że konsumenci nie są gotowi, by płacić za droższe elektryki bez dotacji, a infrastruktura do ładowania ich jest jeszcze w powijakach. – Nie możemy wciskać ludziom samochodów elektrycznych – powiedział Erik Jonnaert z lobbystycznej organizacji motoryzacyjnej ACEA.

Wciąż za mało elektryków

Sprzedaż samochodów elektrycznych i hybrydowych w Europie rośnie, ale wciąż stanowią one jedynie 1,75 procent rynku. Europejskie Obserwatorium Paliw Alternatywnych podaje, że samochody elektryczne stanowiły jedynie 0,75 procent wszystkich sprzedanych w 2018 roku. Nowe limity w Unii Europejskiej mają przyczynić się do spełnienia celu ograniczenia emisji CO2 o 40 procent do 2030 roku względem 1990. Dodatkowo ma zostać wprowadzony system kredytowania promujący samochody elektryczne i kary finansowe za przekraczanie norm emisyjnych.

Czy zmiany przejdą?

Organizacje ekologiczne ciepło przyjęły rekomendacje komisji ds. klimatu. – Głosowanie pokazuje, że posłowie do parlamentu uznają korzyści dla kierowców, miejsc pracy, klimatu i powietrza, którym oddychamy, które wynikają z przejścia do samochodów elektrycznych – powiedziała Julia Poliscanowa z organizacji Transport&Environment. – Jednak cele wciąż stanowią mniej niż 60 procent redukcji emisji z transportu, do których UE zobowiązała się w Porozumieniu paryskim – dodała.

Nie wiadomo jednak, czy bardziej restrykcyjne zasady zostaną przyjęte w przyszłym miesiącu. Europejska Partia Ludowa, największe ugrupowanie w Parlamencie Europejskim, popiera zmiany. Potem rządy narodowe bedą musiały porozumieć się w sprawie propozycji. Jeśli zostaną one uchwalone w przyszłym miesiącu, Parlament Europejski będzie musiał przygotować się na trudne rozmowy z nimi, szczególnie z krajami, w których przemysł motoryzacyjny odgrywa dużą rolę.

Automotive News Europe/Michał Perzyński