Perzyński: Chiny mogą być liderem 5G, ale i eksportu inwigilacji

2 grudnia 2020, 07:30 Cyberprzestrzeń
chiny

– Istnieje obawa, że Pekin może wraz z 5G eksportować autorytaryzm i specyficzny model rządzenia na cały świat poprzez sprzedaż technologii nadzoru – pisze Jacek Perzyński, współpracownik BiznesAlert.pl.

Chiny vs. reszta świata

Według rządowych danych, w Państwie Środka do tej pory powstało prawie 700 000 stacji bazowych 5G, ponad dwukrotnie więcej niż w pozostałych częściach świata. Liczba urządzeń końcowych, podłączonych do sieci, przekroczyła 180 milionów. Liu Liehong, wiceminister przemysłu i informatyki stwierdził, że 5G odgrywa ważną rolę, zwłaszcza w stabilizacji inwestycji, promowaniu konsumpcji i wspieraniu nowych czynników napędzających rozwój gospodarczy. W ciągu pierwszych 10 miesięcy dostawy telefonów komórkowych wyposażonych w sieć 5G osiągnęły 124 miliony sztuk.

Chiny oczekują, że liczba instalacji 5G w kraju osiągnie 200 milionów do końca 2020 roku, co będzie stanowić ponad 85 procent globalnej całości. Wydaje się, że nawet wyniszczająca pandemia nie może powstrzymać Państwa Środka przed wygraną w tym globalnym wyścigu. Pomimo tych poważnych wyzwań, rząd w Pekinie faktycznie w tej materii zwiększa swoją przewagę, podczas gdy inne kraje stoją przed widmem opóźnień.

Dla porównania, w Wielkiej Brytanii opóźnienia sięgają nawet do trzech lat przy wdrażaniu technologii 5G po tym, gdy rząd zdecydował się usunąć Huawei z sieci. Chińczycy przewidują, że pandemia koronawirusa i kryzys gospodarczy spowolni wdrażanie 5G w Europie aż o 18 miesięcy. Nawet Stany Zjednoczone mogą pozostać daleko w tyle za Chinami, mimo że administracja Trumpa próbowała przyspieszyć procedury prawne w zeszłym miesiącu.

Do końca lipca 2020 roku liczba użytkowników 5G w Chinach przekroczyła już 88 milionów, co stanowi ponad 80 procent użytkowników na całym świecie. Szacuje się, że do końca tego roku liczba stacji bazowych 5G w Państwie Środka osiągnie prawie milion instalacji, co będzie najwyższym wynikiem na świecie. Pomimo odcięcia dostaw kluczowych komponentów przez Stany Zjednoczone, chińskie technologie Huawei nadal zajmują czołową pozycję, a gigant telekomunikacyjny pozostanie czołowym globalnym dostawcą sprzętu 5G.

Zastosowania przemysłowe 5G mogą przynieść rewolucyjne zmiany, takie jak inteligentne fabryki, w których superszybka prędkość i minimalne opóźnienia umożliwią bardziej elastyczną i wydajną produkcję. Jednak Chiny, czyli obecnie światowa fabryka wytwarzająca 28,4 procent globalnej produkcji – znacznie więcej niż USA z wynikiem 16,6 procent – będą w stanie poprawiać jakość produktów, które eksportują, z korzyścią dla konsumentów na całym świecie. W obszarach takich jak inteligentne miasta, opieka zdrowotna i samochody autonomiczne, Państwo Środka może służyć jako poligon testowy dla prób i błędów. To, co działa, a co nie, i jak 5G może ułatwić długoterminowe planowanie, będzie można znaleźć tylko w prawdziwych eksperymentach.

Eksport inwigilacji

Oczywiście, dominująca pozycja Chin w 5G będzie mieć nie tylko pozytywne aspekty. Sposoby zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony prywatności danych i kontroli ryzyka będą palącymi problemami, którymi wiele międzynarodowych firm i ustawodawców będzie musiało pilnie się zająć. Mimo to technologia nadzoru, która stanowi kluczową część każdego projektu inteligentnego miasta, jest wyraźnie drażliwym tematem. Istnieje obawa, że Pekin może eksportować autorytaryzm i specyficzny model rządzenia na cały świat poprzez sprzedaż technologii nadzoru.

Istnieją niepokojące kwestie etyczne dotyczące wykorzystania technologii nadzoru. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie globalnych ram regulacyjnych, które pozwolą im sprostać, takich jak ogólne rozporządzenie unijne o ochronie danych. Era Internetu pokazała, że Chiny mogą samodzielnie wprowadzać innowacje bez wyrządzania większych szkód.

Rzeczywiście, rywalizacja w tej sferze grozi dalszym podziałem cyfrowego świata poprzez przyspieszenie wielowymiarowego rozdziału między USA i Chinami oraz dalsze zakłócanie globalnych łańcuchów dostaw. Jednak, abstrahując już od komplikacji geopolitycznych, to obecny okres można również postrzegać w bardziej konstruktywnym i korzystnym świetle.

Era 5G może sprawić, że Chiny staną się jeszcze większą siłą napędową innowacji. Państwo Środka, jeśli chodzi o  rozwój sieci, zostawiło resztę świata daleko w tyle. Chińscy eksperci wskazują, że ta technologia miała bardzo duży udział w ujarzmieniu koronawirusa. Władze centralne, poprzez szybszy transfer danych, mogły dotrzeć do każdego mieszkańca najdalszych prowincji. Rzeczywiście, ta technologia pomogła szybciej i skuteczniej informować o nowych zakażeniach, ale tak naprawdę rozwój 5G może oznaczać wzmocnienie totalnej inwigilacji Pekinu nad obywatelami.

Perzyński: Chiny będą największym beneficjentem nowej umowy o handlu. Problemy USA