PGE chce zastąpić węgiel gazem w Dolnej Odrze

13 listopada 2019, 10:45 Alert
Elektrownia_Dolna_Odra
Elektrownia Dolna Odra / fot. Wikimedia Commons

Budowa nowych bloków gazowych w Elektrowni Dolna Odra jest uzasadniona. Zapewni stabilne dostawy energii i pozwoli na zmniejszenie emisyjności parku wytwórczego Polskiej Grupy Energetycznej.

– Planowane bloki gazowe w Elektrowni Dolna Odra będą jednymi z najnowocześniejszych i przyjaznych środowisku elektrowni systemowych w Europie. EDO pozwoli nam działać na coraz bardziej konkurencyjnym rynku energetycznym w Europie. Projekt będzie ubiegał się o wsparcie na najbliższej aukcji rynku mocy zaplanowanej na 6 grudnia 2019 roku. Wsparcie miałoby zostać udzielone od 2024 roku. Celem jest 17-letnia umowa – powiedział Henryk Baranowski, prezes PGE.

PGE GiEK uzyskało już warunki przyłączenia do sieci energetycznej oraz zamknęło uzgodnienia z operatorem.

Na początku listopada PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna poinformowało o otwarciu ofert. Wpłynęła jedynie oferta, którą złożyło konsorcjum Polimeksu Mostostalu oraz General Electric Global Serwices i General Electric International. Z opublikowanych informacji wynika, że realizacja projektu budowy dwóch bloków gazowych o mocy 650-717 MW ma kosztować ok. 4,5 mld złotych. To więcej niż zakłada budżet PGE na tę inwestycję – 3,952 mld zł. – Jesteśmy na etapie wyboru generalnego wykonawcy. Analizujemy nadesłaną ofertę. Za realizacją projektu przemawia wiele argumentów. Nie tyko z punktu widzenia PGE, ale również całego Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Bloki gazowe w Dolnej Odrze to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na elastyczne moce w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, w szczególności na północy kraju w związku z intensywnym rozwojem źródeł wiatrowych i potencjalne synergie z projektami offshore PGE. To także szansa na zmianę miksu wytwórczego i zastąpienie obecnych bloków węglowych tymi napędzanymi energią. Elektrownia Dolna Odra to ważna inwestycja dla naszych aktywów. To obniżenie emisji CO2 i ryzyka związanego z rosnącymi cenami uprawnień. To wzmacnia uzasadnienie tej inwestycji – dodał prezes PGE.

Piotr Stępiński